Ważne

Smartfon zamiast aparatu – w moim przypadku to już fakt

Uwielbiam podróżować. Przed każdą krótszą czy dłuższą wycieczką zastanawiam się, dość długo, jaki smartfon ma mi robić za mobilny aparat. Lecąc w kwietniu do Nowego Jorku postawiłam na nowość Samsunga, czyli Galaxy S7. To była bardzo dobra decyzja – nie zawiodłam się.

Czasy, w których na każdą wyprawę brałam ze sobą lustrzankę, minęły. Biorąc aparat trzeba liczyć się z koniecznością zmieszczenia go w bagażu (co w przypadku lotów z serii #cebuladeal często jest nierealne), większą troską o niego i koniecznością wzięcia dedykowanej ładowarki, jeśli mowa jest o dłuższym wyjeździe… Tymczasem, mając smartfon ze świetnym aparatem, cała masa problemów znika. Telefon mieści się do kieszeni spodni, nie trzeba się o niego jakoś specjalnie troszczyć. Ładowanie? Wystarczy standardowa ładowarka. Jedyne, co może się zdarzyć, to zapełnienie pamięci wewnętrznej, ale i tu jest wyjście – karta microSD.

Decydujemy się zatem na rozwiązanie wygodniejsze, choć wiążące się z pewnym kompromisem. Wygrywa większa wygoda, a może po trosze też lenistwo? Ale w erze smartfonów zapewniających jakość fotografii na poziomie całkowicie akceptowalnym nawet w przypadku wydruków małoformatowych, trudno dziwić się takiemu stanowi rzeczy.

Co przemawia za aparatami w smartfonach? Na przykładzie Galaxy S7

Przy okazji podejmowania decyzji o przerzuceniu się z aparatu na smartfon w głowie kotłuje się sporo myśli, a wśród najważniejszych argumentów przemawiających za tym ruchem trzeba wymienić:

  • jakość zdjęć – spokojnie nadają się do publikacji na portalach społecznościowych i do domowego archiwum, pod warunkiem oczywiście, że nie planujecie robić z nich wydruków wielkoformatowych – tu lustro jest nie do pokonania,
  • błyskawiczne uruchamianie aparatu podwójnym kliknięciem w Home,
  • szybkość robienia zdjęć i samego ostrzenia,
  • smartfon zawsze pod ręką, dzięki czemu można złapać zaskakującą sytuację w mgnieniu oka (odpada wyjmowanie aparatu z torby, włączanie go, łapanie ostrości, itd.),
  • smartfon można ładować z powerbanku każdą standardową ładowarką,
  • również ma możliwość zapisywania w formacie RAW i późniejszej obróbki,
  • ustandaryzowane karty pamięci (w aparatach różnie to bywa).

Aparat w Galaxy S7

Żeby spełnić kronikarski obowiązek, najpierw najważniejsze dane na jego temat: 12 Mpix, Sony IMX260, 1,4 mikrona, f/1.7, zapis w .jpg i RAW (tryb profesjonalny), OIS (optyczna stabilizacja obrazu), format 4:3 – 4032 x 3024 pikseli.

Sama aplikacja odpala się w mgnieniu oka, a zdjęcia robione są błyskawicznie. Na ogromną pochwałę zasługuje autofocus, który jest naprawdę bardzo szybki. Widać, że nowa technologia robi robotę. Bardzo jasny obiektyw świetnie sprawdza się tam, gdzie brakuje światła. Fotografie wychodzą ostre zarówno w dobrych warunkach oświetleniowych, jak i w słabych – są one pozbawione szumów. Optyczna stabilizacja obrazu najbardziej widoczna jest w filmach, kiedy podczas ich kręcenia przemieszczamy się. Wszystko działa naprawdę jak w szwajcarskim zegarku. Już aparat w Galaxy S6 oceniałam bardzo dobrze, tymczasem kolejna generacja przyniosła nam kolejny wzrost jakości. Ciekawe czym zaskoczy na Samsung w następnym flagowcu ;).

Aparat w smartfonie czy standardowy aparat?

Rozpoczęły się wakacje, a wraz z nimi – sezon urlopowy. Jestem szalenie ciekawa czy na swoje wyjazdy zdecydujecie się wziąć smartfon czy jednak zostaniecie wierni sprzętowi, który faktycznie został stworzony do robienia zdjęć, czyli aparatom? Koniecznie zagłosujcie w poniższej ankiecie!

Tekst powstał przy współpracy z Samsung Polska

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • innowierca

    Zapomniałaś o małych bezlusterkowcach, do których możliwości jeszcze smartfonom „trochę” brakuje. Nie trzeba targać lustrzanki na wakacje ale sam smartfon to za mało dla kogoś, kto jedzie w egzotyczne miejsce i chce mieć z tej wycieczki zdjęcia na lata a nie tylko na social media.

    • GieKa

      Samsung nie wiedzieć czemu porzucił bardzo dobry system NX i mini NX. Pewnie po to by później w necie pisano że smartfon może zastąpić aparat :D

      Na wakacje to niekoniecznie trzeba brać od razu lustrzanki. Bardziej przyda się zwykły kompakcik wodo i kurzodoporny. W sumie wszystko zależy co to za wakacje.

      • Mike

        Bezlusterkowce to nie lustrzanki, a jakościowo obrazek to kompromis pomiędzy SLR a kompaktem.

  • typs

    Jak dla mnie obecny poziom jakości zdjęc i filmów z highendowych smartfonów jest już wystarczający. Jedyne czego mi brakuje to optycznego 4-5 krotnego zoomu. No i jeszcze lampy ksenonowej. Przy obecnej grubości smartfonów implementacja tych rozwiązań zwiększyłaby grubość urządzeń w stopniu absolutnie do przyjęcia.

    • forszpan

      Ja od 2 lat korzystam z Galaxy K Zooma mam 10 krotny optyczny zoom i 21 megapikseli. Po tych latach stwierdzam że jest bardzo poręczny. Wcale nie jest ceglasty. Jak na hybrydę kompaktu ze smartfonem jest ultracienki ;-) Twierdzenia że obiektyw ma straszną beczkę nie są do końca prawdą. Owszem jest leciutka beczka z prawej strony ale tylko przy architekturze i wyłącznie w skrajnym zoomie 10 przy 9 już tego nie widać. Jedyne, w konstrukcji, co jest nie tego, to umiejscowienie ksenonowej lampy. Przy typowo fotograficznych odruchach, często się ją zasłania palcem :-x
      Jak zwykle samsung zastawił pułapkę na klientów swojego produktu. Bateria jest niby wymienialna. Ale co ciekawe nigdzie jej nie kupimy. Samsung się bardzo o to postarał. Nawet serwisy jej nie mają. Żeby było ciekawiej samsung umieścił w niej nfc! Od pół roku coraz rzadziej korzystam z tego telefonu. Bateria przy fotografowaniu wystarcza mi teraz tylko na 30 minut :-s Bateria po 10 miesiącach nagle strasznie traci pojemność. Opinia nie tylko moja. Dlatego już nigdy nic nie kupię w tej firmie.

  • DanSlenders

    ,,Optyczna stabilizacja obrazu najbardziej widoczna jest w filmach, kiedy podczas ich kręcenia przemieszczamy się”.

    Akurat w tym przypadku optyczna stabilizacja obrazu więcej szkodzi niż pomaga. To cyfrowa stabilizacja jest znacznie bardziej pożądana przy wideo, w przeciwieństwie do zdjęć.

  • Damian P.

    Do zdjęć w dzien flagowy smartphone faktycznie wystarcza ale w słabym świetle nadal potrzeba czegoś lepszego. Owszem, Galaxy s7, lg g4, g5 itd. Przyzwoicie sobie radzą w świetle wieczorem ale wydłużają czas naświetlania na tyle, że można tylko pstrykać nieruchome obiekty. Do zdjęć, rodziny, znajomych dzieci to się po prostu nie sprawdza i dobrze mieć małego bezlustrowca jak Sony a5100 albo Fuji X-E2, które robię zdjęcia na poziomie lustrzanki w podobnej cenie.

    • Marek Grys

      Dokładnie do dzisiaj żona nie rozumie jak mówie ze nie zrobię zdjęcia bo mam za mało światła :) (robiąc małpką gdzie przy 400 ISO mam już kaszę). W smartfonach pewnie długo jeszcze nie przeskoczy się problemu zbyt małej matrycy światłoczułej.

  • Damian R

    Wszystkie wymienione bolączki lustrzanki, załatwia dobry kompakt z 1″ matrycą – tutaj chociażby fantastyczny SonyRX100 IV. Mały, kompaktowy, poręczny, można ładować kablem USB. Jakość zdjęć dystansuje najlepsze smartfony.

    • Piotr Plenzler

      I przy tym kosztuje kilkukrotnie tyle co S6 :D

  • maddog

    Zależy co do czego się używa, jak do zdjęć na allegro/olx bez dwóch zdań zawsze biorę lustrzankę. Poza tym sprawa zoomu optycznego ciągle jest nie do przeskoczenia dla smartfonów.

  • marcus1212

    Mam w domu micro 4:3 i leży w szefie od kiedy kupiłem Note 4 a teraz mi5… Małe dziecko i nie masz czasu na skok ku szufladzie i wyciąganie aparatu. Zresztą trochę podobnie jest z wakacjami i targaniem dodatkowych kilogramów na plecach. Tak jest przynajmniej w moim przypadku.
    Zdecydowanie smartfon :)

    • VMortens

      Mam bezlusterkowca, bawiłem się nawet w obiektywy, i teraz leży i się kurzy. Żona sporadycznie wyciągnie. Ja wolę trzaskać fotki moim A5(6), bo mi to zwyczajnie wystarcza. Telefon wybierałem też pod kątem aparatu, a jakże. Cropów nie robię, poza format pocztówki nie wychodzę. Nie ma się co zżymać, ale takie są potrzeby ogółu. Ci, którzy potrzebują więcej, to coraz mniejszy procent.

  • pakierhakierxd

    Ja tam wolę lustrzankę ale telefonem też robię :)

  • Kris

    Robię zdjęcia smartfonem, bo jestem amatorem. Nie stać mnie na posiadanie dodatkowego aparatu tylko po to, aby zrobić nim kilka zdjęć w ciągu roku. Zresztą telefon mam zawsze przy sobie na spacerze, na rowerze, gdy idę na imprezę itp.

  • Ogólnie brzydzę się reklam/tekstów sponsorowanych i żałuję, że i Ciebie dopadli Katarzyno, jednak nie sposób się nie zgodzić z treścią artykułu odnośnie wyboru na wyjazdy – telefon jest wygodniejszy i sam będąc na urlopie uwieczniałem wszelkie ciekawe chwile swoim smartfonem :)

    • Tomek, zauważ, proszę, że nie jest to tekst sponsorowany, który wychwala sprzęt pod niebiosa – takich nie publikuję nigdy i nigdy publikować nie będę. To tekst, który zachęca do dyskusji, a napisany jest na podstawie własnych doświadczeń z jakimś produktem – w tym przypadku Galaxy S7.

      Na czymś trzeba w tej branży zarobić. Na pewno nie zamierzam walczyć wielkimi bannerami i wyskakującymi pop-upami, bo nie tędy droga.

      • Kasiu wiem, że żyć z czegoś trzeba, co nie zmienia faktu, że jestem przeciwnikiem tego typu reklamy.
        Faktycznie Twoja wspiso-mini-reklama jest mało inwazyjna i nie opiera się wyłącznie na wychwalaniu Samsnga S7 (którego dwa dni temu zakupiłem, a decyzję podjąłem po obejrzeniu Twojej recenzji) a na ogólnych przemyśleniach.
        Obyś wytrwała w swoim postanowieniu i nie poszła śladem innych serwisów tech które coraz rzadziej czytam z racji partnerskich, sponsorowanych i reklamowych tekstów będących coraz większym odsetkiem artykułów :(

        • Bolo

          To nie jest jedyna jej kryptoreklama tutaj ostatnio.

          • Każda reklama na tabletowo jest odpowiednio oznaczona. Możesz w to wierzyć lub nie, nic mi do tego.

            Ja sumienie mam czyste. I niestety mam też swoje zasady.

          • Bolo

            Jak widzisz nie ja mam tylko takie zdanie, Twoje oswiadczenie troche do Nas nie trafia.

          • Powiem tylko tyle: trudno.

          • VMortens

            Szanowny Pan Bolo, to powinien raczej pozostać przy fotograficznych portalach tematycznych, bo tu ewidentnie się katuje.
            Brak szacunku to jedno, ale dopowiadanie autorce treści i wniosków, których nie napisała i na tej podstawie nakręcanie sobie i nam hejtu, to domena w najlepszym razie oszołoma. Najczęściej będzie to osoba bardzo młoda, łatwo ekscytująca się sprzecznymi często przekazami z dzisiejszych mediów, ale tym razem trafiamy na wojownika starej daty. Nie napiszę nic nowego, ale data w metryce i siwe włosy (tudzież ich brak) nie implikują kindersztuby, erystyki, czy inteligencji wypowiedzi, więc mam nadzieję, że Naczelna nie bierze tego za bardzo do siebie.
            To są internety …

          • Bolo

            Tutaj nie chodzi o to czy smartfon jest porownywalny do lustrzanki, bo ktos kto porowna zdjecia i je obrabia nie ma watpliwosci gdzie nadaja sie smatfonowe pliki.
            Bezczelna reklama sugerujaca produkt, jesli by to dotyczylo innego portalu to moze nie bylo by problemu ale tutaj oznacza to zmiane podejscia do czytelnikow i czuje rozczarowanie ze ksiegowosc znowu bierze gore na kolejnym portalu.

          • VMortens

            A teraz wyraziłeś to w dużo bardziej trafiający do mnie sposób. Właściwie tak powinien brzmieć twój pierwszy post.

          • LCD

            Dobra a na podstawie którego smartfona z lepszym aparatem mógłby powstać taki artykuł? Pomijając, że autorka S7 posiada i używa bardzo długo. Obejrzyj sobie recenzje takich ludzi jak MKBHD, czy jego ktoś podejrzewa o kryptoreklamę kiedy mówi, że często wraca do S7, albo że jego drugim smartfonem jest iPhone?

          • Pawel

            Kasiu, jakbym się miał czepiać (ktoś musi, przecież wiesz ;) to zamiast „Gdy poprosiłam o kilka słów komentarza w tej sprawie, taką oto otrzymałam odpowiedź:” (jak przy S7 Guard) jednak lepiej by było gdybyś napisała coś w stylu „Jedną z osób które bardzo chwalą sobie jest ten i tamten i tak ją opisał” żeby uniknąć takiego „angażowania się od siebie” w reklamę. Mam nadzieję że rozumiesz że to tylko czepialskie czepialstwo ale musiałem. Gdy chodzi o reklamę to lepiej pokazać odrobinę większy dystans niż przy zwykłym artykule. Pozdrawiam!

          • Pawel

            I tak technicznie: Czy w wyszukiwaniu mogła by się jako 1 pokazywać recenzja tego czego się szuka a promocje (nieaktualne szczególnie) na końcu? Ułatwiło by to trochę korzystanie z wyszukiwania. To tak żeby nie robić tylko czepialskiego czepialstwa ;)

          • Nie wiem czy to jest technicznie możliwe. To już pytanie do naszego Łukasza.

          • Pawel

            Ale wiesz, to by było fajniejsze. Myślę że wpisując nazwę telefonu większość szuka jego recenzji, porównań a nie promocji 1,5 roku temu. No wiesz o co chodzi :)

          • wiem, wiem, dzięki za uwagę :-)

          • Dobra wyjaśnijmy coś, bo zaraz wyjdzie, że jestem siewcą propagandy „anty-Katarzyna”.

            Zaznaczyłem tylko – na przykładzie wpisu Kasi – w jakim kierunku zmierzają media i że nie jestem z takiego obrotu spraw zadowolony. Ale tak jak sama Kasia oraz maniek122112 zauważyli Kasia nie prowadzi tabletowo.pl charytatywnie, a my (czytelnicy), często wspierający się adblockami raczej nie wspieramy autorów finansowo – tu tak przy okazji wspomnę Kasiu, że chętnie bym widział Twój profil na jakimś crowdfundingowym portalu i wsparł symboliczną opłatą za wszystkie dobre rady i recenzje, które pomagają mojej gadżeciarskiej osobie w wyborze ciekawych smartfonów.

            Po drugie Bolo jestem zdania, że w internecie nie jest się anonimowym i tutaj również jest wymagana (minimalna chociażby) kultura, tak więc z szacunku do kobiety jak i redaktorki serwisu, a nie twojej koleżanki warto może zwracać się do Kasi po imieniu a nie do „onej”? Już nie będę wymagał „Pani”, choć Kasia (młodsza ode mnie) jest kobietą sukcesu (jak każdy mający swoją działalność i potrafiący dzięki niej funkcjonować), tak więc jakiś szacuneczek się należy ;) Ja pozwalam sobie na imienne zwracanie, bo z Kasią piwka miałem przyjemność się napić :)

          • Bolo

            Niestety nie zasluguje na szacunek za probe prania marketingowego i to drugi raz, nie szanuje mojej 60 letniej glowy od wciskania belkotu, jesli chciala napisac cos takiego to prosze o porownanie 3-4 smartfonow jako narzedzia do dobrych zdjec. A nie nachalne wciskanie kitu o porownywalnej jakosci do lustrzanek i tendencyjnie wpisywaniu produktu o symbolu S7. Nie mam nic do firmy Samsung bo mam glownie jej produkty z przenosnej elektroniki ale nie lubie takiej krypto reklamy. Co innego zarabianie na reklamach, ale krypto reklama czy produkt placement jest poprostu ponizej pasa dla czytelnikow/widzow.

          • Szanowny Panie Bolo,

            kryptoreklamą by było, gdybym nie podpisała, że jest to wpis sponsorowany. A każdy wpis, który takowym jest, ZAWSZE jest odpowiednio oznaczony.

            I na tym zakończę tę dyskusję.

            Pozdrawiam!

          • Czy można porównać lustrzankę do aparatów obecnych i zeszłorocznych flagowych smartfonów? TAK – zasada jest prosta; posiadanie najlepszego aparatu/lustrzanki nie czyni z nas fotografów. Dobry smartfon w ręku profesjonalisty zrobi zdjęcie lepsze niż lustrzanka w ręku amatora. Ale to taki mały offtop ;)

            Drugi offtop – jeżeli lokowanie produktu razi Pana to również telewizja powinna Pana mierzić – tam teraz wszędzie wciskają reklamy. Chyba jeszcze jedynie radio się broni przed tym ;)

            A wracając do sprawy – aż sobie jeszcze raz „przeleciałem” artykuł Kasi i nigdzie nie znalazłem info, że S7 robi zdjęcia porównywalne do lustrzanek. Artykuł przedstawia obecne realia – obecne smartfony, nawet te ze średniej półki cenowej potrafią zrobić zdjęcia akceptowalne dla większości ludzi, szczególnie, że zdjęcia robimy okazjonalnie (wycieczki, spotkania, uroczystości) a nie są to zdjęcia profesjonalne (studyjne). Byłem teraz na (uwaga chwalę się!) Gran Canarii i mieliśmy do dyspozycji kompakt Canona i moją Motorolę Moto X Play; zdjęcia były porównywalne, ale wygoda jaką daje telefon (który notabene ZAWSZE mam pod ręką) sprawiła, że 90% zdjęć robiliśmy właśnie aparatem. Zdjęcia są pamiątką dla mnie i gości którym zechcę się pochwalić wycieczką. Do prac zaawansowanych, czy dla pasjonatów fotografii oczywiście wyłącznie dobry aparat cyfrowy lub lustrzanka są odpowiednie.

            Trzeba mierzyć siły na zamiary. łatwiej mi – niedzielnemu fotografowi – pstryknąć fotkę małym, poręcznym telefonem który i tak zawsze mam pod ręką niż aparatem który ma więcej możliwości, ale który zabieram ze sobą sporadycznie a i tak w większości sytuacji jadę na auto-konfiguracji.

            A że Kasia użyła za przykład akurat smartfona sponsora artykułu… Tak jak już to wspomnieliśmy z czegoś trzeba żyć ;) Pan się do zarobków Kasi nie dorzuca (+ pewnie większość z nas – w tym ja – używa adblocka, więc kasy z reklam też pewnie sporo nie jest) więc skoro ktoś chce chcę wesprzeć nas finansowo to czemu z tego nie skorzystać?

            Jeżeli Kasia dotrzyma słowa i będzie rozsądnie podchodziła do takiego sposobu reklamy to stoję za nią murem. Jeżeli przegnie (tak jak to np robi SW) to dołączę do Pana po drugiej stronie frontu ;)

      • maniek122112

        I bardzo dobrze Kaśka, że w końcu zarabiasz. Kolesie, którzy zwracają Tobie uwagę, pewnie nie pracują pro publico bono i mogą sobie uwagi dotyczące cudzej kieszeni w buty wsadzić. Mówiąc dosadnie – trzep kasiorę i rozwijaj serwis. Dla mnie Tabletowo na tle konkurencji i tak jest bardzo rzetelny.

        • jo

          Prawdopodobnie nie rozumiesz co czytasz, bo tekstów sponsorowanych ( czyli niezgodnych z prawdą ) jest często dużo.
          Najlepiej wejdź jej w dupę. ( dupa – prasłowiańskie słowo oznaczające wgłębienie).

          • maniek122112

            Prawdopodobnie jesteś idiotą nie potrafiącym przeczytać krótkiego komentarza ze zrozumieniem. Najlepiej spierd….aj, co w starożytnej grece oznacza – idioci głosu nie mają.

          • jo

            „Idiota – osoba upośledzona umysłowa”.
            Twoje informację i wnioski są błędne, ale w podlizywaniu to jesteś naprawdę dobry.

          • maniek122112

            Ja nie wyciągam wniosków tylko stwierdzam fakty. To co napisałeś w cudzysłowiu napisz sobie w nicku i nikt nie będzie miał pretensji. A co do podpisywania – na 100% muszę mieć jakiś interes.

        • Jo

          Dzień bez podlizywania to dzień stracony.

          ( Jeżeli się podlizujesz to Ciebie na pewno nie wykasują).

  • Rob

    Nie ma się co rozpisywać nad zaletami fotografowania smartonami, nawet tymi które marketing chciałby o zgrozo porównywać z lustrzankami.

    Jak dla mnie jedna jedyna zaleta aparatu w telefonie, to to że mamy go praktycznie zawsze pod ręką i w każdej chwili możemy coś złapać w obiektyw i od razu przesłać gdzie chcemy . I nie mówię tutaj wcale, że to niewielka zaleta.
    Sam zdjęcia potrzebne do dokumentacji w pracy ostatnio wykonuje już tylko smartem, bo tu nikt nie potrzebuje jakości. Szybko porobić foty i od razu wysłać gdzie potrzeba.
    Tutaj to się sprawdza w 100%.

    Według mnie koniec zalet nad średniej jakości kompaktami, które dzięki swojej lekkości i uniwersalności świetnie nadają się do zdjęć z wypraw/wakacji, gdzie smarton moim zdaniem to za słaba jakość, a przede wszystkim możliwości.

    Kompakt jeśli chodzi o transport/rozmiary i możliwość wykonania szybkiej, sytuacyjnej fotki wiele nie ustępuje dużemu smartfonowi.
    Noszenie ze sobą kompakta (nawet tego z większym zoomem) nie ma nic wspólnego z targaniem ze sobą ciężkiej, nie poręcznej lustrzanki z obiektywami.

    Porównywanie smartfonów do lustrzanek zostawmy może oszołomom z marketingu.
    W ogóle zapomnijmy o porównywaniu z lustrzankami, bo to zupełnie inna bajka, moim zdaniem potrzebna i na prawdę przydatna nielicznym pasjonatom fotografowania/zawodowcom, którzy nie muszą jej targać razem z resztą akcesoriów gdzieś po górach, na długich wycieczkach pieszych/rowerowych, itp..
    Osobiście w pełni świadomie do dziś nie posiadam prywatnej lustrzanki, bo wiem że większość czasu w użyciu i tak był by kompakt i smatrfon.

    • Piotr Plenzler

      Wszystkie kompakty do 1K są wyraźnie gorsze od S6/S7 nie biorąc pod uwage zoomu. Przecież w takich kompaktach masz matryce w okolicach 1/2.5cala z podobna iloscia mpx. Za to znajdz teraz kompakta do 1k z jasnym obiektywem. Najjasniejsze co znajdziesz to f/3.0 byc moze f/2.6. Smartfon w dodatku ma sporo wieksza moc obliczeniowa dzieki czemu nakreci wideo w HDR lub wideo 4k. Na koniec dolicz RAW co również nie jest oczywistością w kompaktach. Dopiero kompakty z matrycą 1 calową lub większą są wyraźnie lepsze, ale ja aparatu za kilka tysiecy (Np. RX100 IV) nie zaliczyłbym do średniej półki.

      • GieKa

        Czyli kitowe obiektywy do lustrzanek Canona robią słabe zdjęcia bo mają f/3.5-5.6. A Sigma 70-200 za 4000 zł ma zaledwie f/2.8 :D Kto to kupuje jak po taniości mają wypasionego smartfona z jasnym obietywem :D

        • Piotr Plenzler

          Lustrzanki nie mają matrycy 1/2.5cala tylko APS-C…

        • Piotr Plenzler

          Ja nie mówiłem o żadnych lustrze bo to wiadomo, że każdy smartfon przegra sromotnie. Mówiłem o tych wszystkich kompaktach typu SX610 ktore sa masowo kupowane na allegro.

      • Mike

        Sony RX100 kosztuje 1550pln, a Canon G9X 1700pln, więc już nie wypisuj bajek o aparatach z calową matrycą za kilka tysięcy. Tak samo można podać przykład smartfonów za 3,5k. Do niedawna było dostępnych sporo aparatów z matrycą 1/1.7″, jasnym obiektywem i ceną bliską 1k – Nikon P330, Panasonic LX7, Panasonic LF1, Olympus XZ-2, Canon S200, Fuji XQ1,, Pentax MX1 albo z jasnym obiektywem i wciąż większa niż 1/2.5″ matrycą – BenQ G1, Olympus XZ-10.

        • Piotr Plenzler

          Do niedawna… do niedawna, nie teraz. Bajek? A ile kosztuje najtańszy aparat 1 calowy z 4k?

          • Mike

            Te modele nadal są do dostania, po prostu nie zalegają na półkach. Zresztą zawsze jest Amazon. A co to za argument 4k? Piszemy o aparatach fotograficznych, nie kamerach. Smartfon za to ma tylko jedną ogniskową i soczewki z plastiku po butelkach PET.

          • BiedakiCebulaki

            Nie zesraj się gimbusie, telefon to urządzenie wielofunkcyjne, aparat to urządzenie bezwartościowe i bezużyteczne, jeśli nie robisz zdjęć. Kompakty to padło i różnica w jakości pomiędzy RX100 a S7 jest na tyle mała, że w ogóle nie warto takiego syfu rozważać. Albo lustrzanka, albo telefon, a nie jakieś tam śmieciowe kompakty. Poza tym jakim trzeba być ziemniakiem umysłowym, żeby kupić G9x za 1700, jak za nie wiele więcej można kupić D3300. Dramat.

  • Arkadiusz Arkuszewski

    Wybaczcie ale dla mnie smartfon jako aparat to głupota. Kupilem kiedys za 1500 zl Sony DSC HX20 nie po to aby robic zdjecia pseudo aparatem.
    Optyka i jakosc zdjec bije na glowe kazdego smartfona.
    A wygoda, no tak kolejna rzecz do zabrania.
    No coz chce sie miec dobre zdjecia z 10 krotnym zoomem optycznym, pod slonce i w ciemnosci…
    Trzeba robic je aparatem ktory do tego sluzy.
    Jak kogos stac na wakacje w Grecji czy Egipcie to stac na dobre zdjecia a nie takie z telefonika

  • Bolo

    Artykul znowu sponsorowany, zdjecia w dziennym swietle wyjda dobre z smartfona do facebooka, instagramu ale nie do domowej biblioteki zdjec. To jakies bluznierstwo porownywalne do wyrobow czekolado-podobnych stad sie pozniej biora zachwyty nad zdjeciami na forach podrozniczych ktore sa wykonane dobrymi aparatami a nie ‚smartfonami’ osobiscie mialem Sony A6000 z nalesnikiem i bez problem mialem go w kieszeni podczas odpraw na lotnisku a aktualnie mam Sony A7 i daje rade lustrzankom. Proponuje wykonac cos z zdjec przy slabym oswietleniu ‚smartfonem’ ziarno i jeszcze raz ziarno przy obrobce zdjecia. Stac Was na topowe smartfony to pewnie tez macie kase na dobry aparat ktory dluzej przetrwa niz ten smatfon.

    • Tomasz

      Albo w pokoju z lampą błyskową. Osoby wyjdą płaskie jak LG Flatron z czerwonymi oczami jak wampiry. Faktem jest, że zdjęcia są coraz leprze i coraz częściej taki smartphone wypiera tani kompakt. Ale pisanie artykułu że Samsung że S7 to już niezłe przegięcie. Czyli że co nie ma innych smartphone-ów?. Poza tym aparaty to nie tylko lustrzanki full frame. Są jeszcze np Sony RX100, Canon G7x czy Panasonic LX 100 – Wszystkie są małe i nikomu w podróży nie będą przeszkadzały. A zdjęcia o niebo lepsze.

  • Stefan P.

    Jeżeli ktoś nie zamierza wychodzić poza format pocztówki (a tacy zapewne są w większości), wydawanie co najmniej kilku tysięcy na przyzwoity aparat, jest wywalaniem pieniędzy w podnoszenie stopy życiowej producentów i handlowców.

    • Mike

      Nawet w rozmiarze pocztówkowym może być doskonale widoczna różnica między aparatem za kilka tysięcy, a jakimś smartfonem, chociażby w głębi ostrości.

      • BiedakiCebulaki

        Nie będzie gimbusie.

  • Michał P

    Zaletą aparatu fotograficznego w smartfonie jest to, że zawsze mamy go przy sobie i że natychmiast po wykonaniu zdjęcia możemy je a) obejrzeć na przyzwoitym ekranie i b) podzielić się nim z innymi.
    Cała reszta to czysty marketing.
    Po pierwsze- nie lubię fotografować w pozycji „na zombie”.-wizjer w aparacie i możliwość wyświetlenia w nim różnych informacji jest niezastąpiona. Po drugie przy intensywnym oświetleniu zewnętrznym często na ekranie nie widać za wiele.Wszystkie zdjęcia w tekście zrobione sa przy co najmniej średnim oświetleniu zewnętrznym.
    Po trzecie- o ile w trybie auto jeszcze można to obsługiwać, o tyle w jakichkolwiek trybach półautomatycznych można zapomnieć.
    Po czwarte – obiektywy. Tu nawet nie ma o czym dyskutować.
    Na wycieczce, urlopie itd zwykle dobrze jest mieć aparat pokrywający dość różnorodny zakres ogniskowych.
    Do wyboru- czy będzie to kompakt klasy ultrazoom czy coś z wymienną optyką.

  • Jo

    Tak. Te zdjęcia to są rzeczywiście wyjątkowe gówna i godne typowego cebulaka latającego do Nowego Yorku.

  • Fajne te zdjęcia… dopóki nie klikniemy na „powiększ”. Przy pełnym rozmiarze wychodzi mizeria.

    Lumia 950 XL robi zdecydowanie lepsze zdjęcia. Szkoda tylko, że system nadal niedopracowany. Daj jej szansę i weź na kolejne wakacje ;) Albo kolejny test.

    Smartfon na wakacje wystarczy, o ile robimy zdjęcia wyłącznie na facebooka i nie potrzebujemy zoomować odległych obiektów czy detali.

    Spróbuj zrobić smartfonem zdjęcie samolotu czy ptaków w oddali. Albo statku na morzu.

    • BiedakiCebulaki

      Nie robi, poza tym 950 to padaka, tak jak i WP.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona