+6Nasi autorzy
Ważne

Samsung Galaxy Note Edge wyceniony na 3499 złotych

Samsung Galaxy Note Edge to bez wątpienia jedna z tych nowości, które są swego rodzaju badaniem rynku. Koreański koncern postanowił wypuścić urządzenie w ograniczonej ilości, co sprawia, że stał się on niejako towarem luksusowym. Jeśli jesteście osobami skłonnymi wydać sporą sumkę na nietypowy, ciekawy smartfon, mam dla Was (chyba dobrą) wiadomość. Urządzenie już wkrótce będzie oficjalnie dostępne w Polsce.

Od jutra, tj. piątego grudnia, w sklepach Samsunga (Brand Store) – na pewno w Krakowie, Poznaniu i Gdańsku – będzie można oglądać Galaxy Note Edge. Ile przyjdzie nam zapłacić za urządzenie z dwoma ekranami: 5,6-calowym głównym oraz dużo mniejszym, zakrzywionym, do wyświetlania wszelkiego rodzaju powiadomień, widżetów i aplikacji?

3499 złotych.

Napisałam jednak, że od jutra będzie można oglądać to urządzenie. A kupić…? Niestety, sprzedaż Samsunga Galaxy Note Edge rozpocznie się jakiś czas później, aczkolwiek konkretna data nie została ujawniona. Mówi się (via: Galaktyczny.pl) o 18 grudnia.

Zainteresowanych tym, co daje nam zakrzywiony ekran, odsyłam do tego wpisu, w którym to dowiecie się wiele na ten temat. Z kolei tutaj poznacie jego parametry techniczne.

Warto przypomnieć, że „zwykły” Galaxy Note 4 kosztuje 2999 złotych. Sami oceńcie czy 500 złotych za zakrzywiony ekran to dużo, czy mało.

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • Sławek

    Im chyba mózgi skrzywilo … za tyle mogę mieć ultrabooka z i7 i 12gb ram

    • keka

      Ale w tym ultrabooku nie bedziesz mial zakrzywionego ekranu. No chyba ze go spuscisz na podloge :) A za takie ficzery sie placi :)

    • robson82

      a koszt produkcji to 1/3 ceny…. dlatego nie lubię samsunga

  • Vex

    Tak a wyprodukowanie pewnie gdzieś z 500zł

    • A krzem, żelazo i inne związki potrzebne do jego stworzenia możesz wykopać sobie za darmo. Wniosek? Powinni sprzedawać go za złotówkę.

      • 500zł to właśnie na to, reszta na marketing, pośredników, podatki i pensje prezesików.

        • Tomasz Antczak

          A inżynierowie za darmo pracują. Ludzie,

          • Wliczone. Patrz: milion sztuk sprzedadzą po dolarze dla inżynierów – milion dolarów. Teraz Jolla szukała miliona właśnie na rozwój. Starczy? Starczy. Sorry, ale mało co jest sensowne, by kupić w dniu premiery, a czas pokazuje, że faktycznie ten sprzęt jest wart max połowę tego, co podczas premiery. MAX – bo faktycznie pewnie z 1/3… no może nie 500zł, ale jak jest „flagowiec” za 2499zł, to koszty 500 + niech zarobi ten tamten to fakt – wychodzi pół ceny. Reszta to bańka.

          • głos rozsądku :)

  • Arrczi

    Nawet jak by był po 2999zł. to i tak wielu nabywców nie znajdzie. Człowiek lubi symetrię. Note 4 fajniejszy, bez udziwnień.

  • keka

    To juz wolalbym ten ruski wynalazek z LCD+eInk – duzo bardziej funkcjonalny.

  • Za pół roku będzie za 1999… albo w hiper szybkiej promocji w markecie za 1699…

  • redwhite

    Tylko tyle kosztuje? To brać, nie oglądać się.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona