+6Nasi autorzy
Ważne

Jakiej aplikacji użyć do czytania e-booków na Androidzie?

ebooki

W pisanym przeze mnie jakiś czas temu felietonie zatytułowanym „Jeden, by wszystkimi rządzić…” zastanawiałem się, w jaki sposób tablet może zastąpić telewizor, komputer czy też czytnik e-booków. Ponieważ jestem wielkim miłośnikiem dobrej literatury, a – jak wszystkim innym – brakuje mi czasu na przyjemności, wykorzystuję wolne chwile podczas podróży komunikacją miejską lub między wykładami, by nadrobić książkowe zaległości. Z pomocą przychodzi mi smartfon lub własnie tablet – oba z systemem Android. Z myślą o osobach, które zastanawiają się, która aplikacja otwierająca pliki EPUB czy MOBI będzie dla nich odpowiednia, postanowiłem pokrótce przedstawić wady i zalety pięciu bezpłatnych appek z Google Play Store.

Konkretnie mam na myśli następujące tytuły:

Dlaczego akurat te? Podczas przeszukiwania sklepu z aplikacjami natrafiłem głównie na nie. No i z wiadomych względów wykluczyłem aplikacje Legimi, Woblinka, Virtualo, Ebookpointu czy wszelakich innych dystrybutorów/sprzedawców, bowiem one najczęściej służą do przeglądania jedynie zakupionych tam e-booków, ja natomiast poszukiwałem aplikacji, która odczyta mi z tabletu książki zakupione gdziekolwiek. Z podobnego powodu wykluczyłem aplikację Kindle, ponieważ trzeba w niej zakładać konto, co – w tym przypadku, moim zdaniem – było pewnym ograniczeniem ;)

Aldiko Book Reader

Wydaje mi się najgorszym możliwym wyborem, jakiego można by dokonać. Już na wstępie dyskredytuje go w moich oczach to, że odczytywał na dysku tylko pliki EPUB, format MOBI traktując jakoby „po macoszemu”. Oliwy do ognia w moim przypadku dolał fakt, że po kilku dniach całkowicie niespodziewanie i bez powodu aplikacja „zapomniała”okładki książek, przez co elektroniczna biblioteczka sprawia wrażenie pełnej anonimów:

Screenshot_2014-05-05-20-12-04

Próby otworzenia jakiejkolwiek z nich natomiast kończyły się uroczym komunikatem informującym, że „Nie można załadować pliku„. Najzabawniejsze, że wszystkie książki cały czas były na swoim miejscu, a inne Androidowe czytniki odnajdywały i otwierały je bez trudu. Cóż, innymi słowy – tej aplikacji zdecydowanie nie polecam.

Cool Reader

Kolejne kroki skierowałem do Cool Readera. Nienajgorszy, (choć też nie pierwszych lotów) interfejs pokazuje na tle drewnianych paneli aktualnie czytaną książkę oraz okładki ostatnich pozycji, które przeglądaliśmy. Aplikacja posiada tryb dzienny i nocny, oba charakteryzują się odpowiednio jaśniejszym lub ciemniejszym tłem wirtualnych stron, stylizowanych jakby były wydrukowane na czymś na kształt pergaminu.

Screenshot_2014-05-05-20-40-25

Podczas lektury lewy górny róg ekranu zawiera informacje o autorze i tytule czytanej książki, natomiast po prawej znajduje się licznik przeczytanych przez nas stron danego e-booka. Podkreślająca te informacje linia jest zarazem oddzieleniem ich od treści oraz graficznym wskaźnikiem tego, jak dużo jeszcze zostało się nam do końca rozdziału lub całej lektury.

Moon+ Reader

Jeszcze więcej oferuje Moon+ Reader– aplikacja wszystkie nasze książki przedstawia za pomocą ładnie wyeksponowanych na półkach okładek. Ponadto jeśli którąś z nich już zaczęliśmy czytać, na książce znajdziemy umieszczoną w małym kółku wartość procentową ukończonej przez nas lektury. Sortując zaś e-booki pod względem procesu czytania możemy łatwo (w przypadku sporej biblioteczki) odnaleźć pozycje, które obecnie czytamy (lub czytają także inni domownicy korzystający z tabletu).

Screenshot_2014-05-05-20-46-19

Jeśli zdecydujemy się czytać e-booka w trybie poziomym, naszym oczom ukaże się nie jedna, a dwie strony. Zupełnie, jakbyśmy mieli w ręku tradycyjną książkę. U dołu ekranu znajdziemy natomiast, wymieniając od lewej: wskaźnik stanu baterii (moim zdaniem jedna z ważniejszych informacji, warunkująca jak długo mogę sobie jeszcze pozwolić na lekturę, by uniknąć nagłego rozczarowania) i aktualną godzinę, umiejscowiony po środku ekranu licznik postępów w czytanym przez nas obecnie rozdziale oraz po prawej stronie procentowy wynik naszych postępów w lekturze. Wszystko w zasięgu ręki… znaczy tego, wzroku ;).

FBReader i Czytnik eReader Prestigio

Pozostałe dwie aplikacje – czyli FBReaderCzytnik eReader Prestigio znałem już od dawna, gdyż tylko z tych dwóch miałem okazję do tej pory korzystać. Zatem w skrócie – pierwsza z nich oferuje poziomy tryb czytania (podział na 2 strony jak powyżej), pasek postępu dla całej książki wraz z wykazem przeczytanych stron całości, aktualną godzinę i stan poziomu baterii. Ponadto znajdziemy tu tryb nocny, zakładki, możliwość dzielenia się zaznaczonymi przez nas fragmentami (Facebook, Twitter, Gmail i masa innych opcji, w zależności od zainstalowanych przez nas aplikacji)…

Screenshot_2014-05-05-21-21-28

Czytnik eReader Prestigio preinstalowany jest na urządzeniach firmy Prestigio, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by pobrać go z Google Play Store. Aplikacja oferuje niestety pojedynczą kolumnę w trybie poziomym, co nieco utrudnia swobodne czytanie (przynajmniej mi osobiście), jednak w porównaniu z FBReaderem nadrabia dość schludnym wyglądem półek z książkami, wraz z oddzieleniem tych, które aktualnie czytamy. Szkoda tylko, że książki na półkach ułożone są alfabetycznie nie pod kątem autorów, ale pod kątem tytułów, co potrafi nieco namieszać, zwłaszcza gdy mówimy o całych cyklach czy o swobodnym dotarciu do konkretnej pozycji. Nie wiem, może tylko mnie to przeszkadza, ale osobiście preferuję sortowanie według nazwisk autorów…

Screenshot_2014-05-13-15-48-15

Podsumowanie

Podsumowując – ponieważ namiętnie korzystam z ostatnich dwóch aplikacji, nie widzę ostatecznie (na szczęście – lub też niestety) powodu, by przesiąść się na inny Androidowy czytnik. Te dwie moim zdaniem oferują najwięcej. No, może warto by także bliżej się przyjrzeć Moon+ Readerowi, jednakże w nim bardzo razi mnie odliczanie stron poszczególnych rozdziałów i procentowy (a nie stronicowy) licznik całości. Mam natomiast nadzieję, że Wy już znaleźliście idealną dla siebie aplikację. :)

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • vvaz

    Używam FBreadera od lat (korzystałem z niego jeszcze na Nokii N800) i dla mnie jest najwygodniejszy:
    – dobre opcje do czytania,
    – interfejs mało odwracający uwagę od podstawowej funkcjonalności (zdarza się to innym programom),
    – możliwość korzystania z książek w dowolnym miejscu pamięci (nie jest to oczywiste a jest przydatne)
    – dobra integracja z TTS (konieczny plugin)
    – super wskaźnik baterii – korzystam z FBreadera zamiast widgetu jak chcę sprawdzić rzeczywisty poziom naładowania :)

    Lepsze mogłyby być:
    – integracja ze słownikiem (oczywiście jest, ale wolna i jakaś mało wygodna)
    – edytor metadanych (w tej chwili można poprawić tylko tytuł książki)

    Testowałem intensywnie jeszcze dwa programy:

    CoolReader – zestaw opcji bardzo podobny do FBreadera, ale trochę inna obsługa, wg mnie nie warto ‚inwestować’ w przesiadkę, dla nowych użytkowników to kwestia gustu

    MoonReader+ – kupiłem go nawet jak był w jakiejś promocji, ale jedna rzecz mnie zniechęca, wspomniane właśnie odliczanie stron rozdziałami a druga całkowicie dyskwalifikuje: nagminnie zdarza mu się ucinać ostatni wiersz strony w połowie; mam wrażenie, że w co drugim changelogu ogłaszają jak ten ‚rzadko występujący’ problem naprawili, ale u mnie pojawia się zawsze.

    • Majkel

      Dziwne – ja nie miałem takich problemów.

    • LCD

      U mnie też tego nie robi. może coś w ustawieniach masz nie tak?

      • vvaz

        Próbowałem różnych ustawień, jedne działają lepiej, inne gorzej, ale ostatnią linię tnie najrzadziej co kilkanaście stron.

        • LCD

          To nie wiem, sprawdziłem przed chwilą kilka książek i w żadnej tego nie robi.
          Doszukałem się tylko jednego problemu: mam książkę w formacie .mobi gdzie niektóre wyrazy są czarną czcionką napisane i nie mogę tego zmienić dlatego nie mogę ustawić wtedy trybu nocnego ani ciemnego tła bo znikają wyrazy. Ale to pierwszy raz mi się trafiło i zapewne wina tego pliku.

  • Takaszi

    W FBReader jest jeszcze jedna ciekawa funkcja, możliwość „samoczytania” się książki, wystarczy doinstalować darmowy programik IVONA TSS HQ, głos Maja i ustawić w systemie + dograć FBReader TSS+ Plugin. Efekt zadziwiający, fakt momentami słychać sztuczność czytanego tekstu, ale w sumie rewelacja, polecam przy zmęczonych oczach, lub w podróży zamiast radia, czy muzyki.

    • Majkel

      To samo jest w Moon Readerze. Nawet nie musisz niczego doinstalowywać.

    • Majkel

      To samo jest w Moon Readerze. Nawet nie musisz niczego doinstalowywać.

  • Majkel

    Hello. Bardzo fajny artykuł.
    Ostatnio (podobnie jak ty) zainstalowałem chyba wszystkie czytniki ebooków z Google Play w poszukiwaniu ideału dla siebie. Używam Moon Readera, bo ja raczej studiuję książki – spędzam z nimi dużo czasu, dużo w nich podkreślam różnymi kolorami, robię notatki na marginesie i lubię mieć możliwość dużej personalizacji, a to właśnie oferuje Moon Reader. W tym programie możesz sobie dostosować wszystko wedle własnych upodobań – począwszy od rozmiaru, kroju i koloru czcionki, skończywszy na kolorze lub obrazie tła, czy wielkości marginesów. Jest też dużo opcji przewijania strony. Tak samo jak we wszystkich innych czytnikach jest tryb nocny. Jak dla mnie program jest po prostu idealny. Jedyny jego mankament jaki zauważyłem, to fakt, że efekt prawdziwego przewracania stron klatkuje się na urządzeniach o rozdzielczości wyższej niż 2560×1440 pixeli.

    • Majkel

      A, i jeszcze jedno! Moon Reader, jako jedyny wyświetla przypisy i hiperłącza w zewnętrznym oknie, a nie odsyła nas do końca artykułu.

    • Majkel

      A, i jeszcze jedno! Moon Reader, jako jedyny wyświetla przypisy i hiperłącza w zewnętrznym oknie, a nie odsyła nas do końca artykułu.

      • LCD

        a ja jeszcze dodam (bo też używam Moon Readera i to po spróbowaniu kilku innych), że można czytać książki z chmury, można zapisywać konfigurację moon readera oraz miejsce gdzie skończyliśmy czytać w chmurze, można zmienić kodowanie znaków (tego często brakuje i są zamiast tego różne krzaczki). Można ustawić własny tryb (u mnie jest to np czarne tło, zielona czcionka i full screen bez żadnych pasków, więc w nocy się fajnie czyta + konfiguracja przerzucania stron np klawiszami głośności). Nie wiem ile funkcji jest w darmowej wersji bo tak mi się ten spodobał, że zakupiłem wersję Pro i polecam. A i jest opcja, że jak uruchamiam czytnik to od razu odpala ostatnią książkę w miejscu gdzie skończyłem czytać, ma dodatkowe opcje jak tłumacz, wikipedia, google dla wybranego wyrazu czy zdania. Że nie wspomnę o formatach jakie wspiera.

        • Aga

          Moon Reader otwiera książke od razu…nie okładka i tekst,lecz odrazu tekst a to troche zraża :/

  • Majkel

    Hello. Bardzo fajny artykuł.
    Ostatnio (podobnie jak ty) zainstalowałem chyba wszystkie czytniki ebooków z Google Play w poszukiwaniu ideału dla siebie. Używam Moon Readera, bo ja raczej studiuję książki – spędzam z nimi dużo czasu, dużo w nich podkreślam różnymi kolorami, robię notatki na marginesie i lubię mieć możliwość dużej personalizacji, a to właśnie oferuje Moon Reader. W tym programie możesz sobie dostosować wszystko wedle własnych upodobań – począwszy od rozmiaru, kroju i koloru czcionki, skończywszy na kolorze lub obrazie tła, czy wielkości marginesów. Jest też dużo opcji przewijania strony. Tak samo jak we wszystkich innych czytnikach jest tryb nocny. Jak dla mnie program jest po prostu idealny. Jedyny jego mankament jaki zauważyłem, to fakt, że efekt prawdziwego przewracania stron klatkuje się na urządzeniach o rozdzielczości wyższej niż 2560×1440 pixeli.

  • latouffe

    Hej!
    Dwa lata temu szukalem bardzo fajnego ebook reader i po wielu install/uninstall udalo mi sie takowy znalesc ;)
    Mantano reader- jest to ebook reader stworzony przez francuzow o bardzo wielkich mozliwosciach. Jest w trzech wersjach wersja free, semipremium oraz platna (calkiem droga – 37zl). Zakupilem wersje premium poniewaz chcialem robic highlights i eksportowac je do gmaila/excela (podczas czytania ksiazek po angielsku brakuje mi troche slownictwa. jak czytalem sage ognia i lodu to wylapalem okolo 900 slow ktore pozniej wyeksportowalem do excela, przetlumaczylem i wrzucilem jako fiszki do Quizlet i pocket cards)
    Ten Ereader jest naprawde bardzo mocnym narzedziem, umozliwia tworzenie wlasnych bibliotek, edytowania tagow i wpisow, robienia highlights, eksportowanie do dropboxa, tlumaczenie, TTS, rozne animacje i czcionki. Ogolnie wszystko oprocz posiadania fajnego widgeta ;)

    Co prawda kosztowal troche (37zl) ale jestem z niego bardzo bardzo zadowolony (mam biblioteke 200-300 ksiazek na PC i eksportuje niektore na Galaxy s4 jak jade w trase)

    Inne popularne ebook readery to:
    Google play book – ladny ereader, prosty w obsludze ale bardzo uciazliwe wysylanie ksiazek w chmure
    Bluefire Reader – Bardzo prosty i super w obsludze ale czasami za prosty i niezbyt ladny.
    Readmill – Do niedawna uzywalem tego programu ale zostal on przejety przez Dropboxa… Mam nadzieje ze powroci do nas!

  • latouffe

    Hej!
    Dwa lata temu szukalem bardzo fajnego ebook reader i po wielu install/uninstall udalo mi sie takowy znalesc ;)
    Mantano reader- jest to ebook reader stworzony przez francuzow o bardzo wielkich mozliwosciach. Jest w trzech wersjach wersja free, semipremium oraz platna (calkiem droga – 37zl). Zakupilem wersje premium poniewaz chcialem robic highlights i eksportowac je do gmaila/excela (podczas czytania ksiazek po angielsku brakuje mi troche slownictwa. jak czytalem sage ognia i lodu to wylapalem okolo 900 slow ktore pozniej wyeksportowalem do excela, przetlumaczylem i wrzucilem jako fiszki do Quizlet i pocket cards)
    Ten Ereader jest naprawde bardzo mocnym narzedziem, umozliwia tworzenie wlasnych bibliotek, edytowania tagow i wpisow, robienia highlights, eksportowanie do dropboxa, tlumaczenie, TTS, rozne animacje i czcionki. Ogolnie wszystko oprocz posiadania fajnego widgeta ;)

    Co prawda kosztowal troche (37zl) ale jestem z niego bardzo bardzo zadowolony (mam biblioteke 200-300 ksiazek na PC i eksportuje niektore na Galaxy s4 jak jade w trase)

    Inne popularne ebook readery to:
    Google play book – ladny ereader, prosty w obsludze ale bardzo uciazliwe wysylanie ksiazek w chmure
    Bluefire Reader – Bardzo prosty i super w obsludze ale czasami za prosty i niezbyt ladny.
    Readmill – Do niedawna uzywalem tego programu ale zostal on przejety przez Dropboxa… Mam nadzieje ze powroci do nas!

  • Karol

    Do tej pory korzystałem głównie z Cool Reader’a, i muszę przyznać, że zawsze byłem zadowolony.
    Otwiera większość formatów plików, nie tylko epub, ale i rtf, txt, pdf, etc. Kolejna rzecz to praktycznie całkowita personalizacja interfejsu. Wyświetlane wskaźniki można dobierać samemu, a także można z pozycji programu zmienić natężenie podświetlania dla trybu dziennego i nocnego (ten drugi przydatny kiedy ktoś czyta książki nocą a nie chce robić za żarówkę śpiącej osobie obok), plus kolor tła również można bez problemu zmienić na czysto biały, szary, czy kto jaki preferuje.
    Wielkość czcionki również można dostosować do własnych preferencji.
    Posiada również opcję wyświetlania tekstu w dwóch kolumnach jakby się czytało prawdziwą książkę, z czego sam osobiście nigdy nie korzystałem.
    Jedynym mankamentem mogą być rozbudowane ustawienia, w których czasem można się pogubić, ale jak już raz się poświeci na to kilkanaście minut, to później nie ma potrzeby tam zaglądać ponownie.
    Nie jest może najlepszy ze wszystkich, tym bardziej że innych nigdy nie testowałem, ale jak do tej pory nie miałem z nim problemów, także myślę że jest warty uwagi.

  • Karol

    Do tej pory korzystałem głównie z Cool Reader’a, i muszę przyznać, że zawsze byłem zadowolony.
    Otwiera większość formatów plików, nie tylko epub, ale i rtf, txt, pdf, etc. Kolejna rzecz to praktycznie całkowita personalizacja interfejsu. Wyświetlane wskaźniki można dobierać samemu, a także można z pozycji programu zmienić natężenie podświetlania dla trybu dziennego i nocnego (ten drugi przydatny kiedy ktoś czyta książki nocą a nie chce robić za żarówkę śpiącej osobie obok), plus kolor tła również można bez problemu zmienić na czysto biały, szary, czy kto jaki preferuje.
    Wielkość czcionki również można dostosować do własnych preferencji.
    Posiada również opcję wyświetlania tekstu w dwóch kolumnach jakby się czytało prawdziwą książkę, z czego sam osobiście nigdy nie korzystałem.
    Jedynym mankamentem mogą być rozbudowane ustawienia, w których czasem można się pogubić, ale jak już raz się poświeci na to kilkanaście minut, to później nie ma potrzeby tam zaglądać ponownie.
    Nie jest może najlepszy ze wszystkich, tym bardziej że innych nigdy nie testowałem, ale jak do tej pory nie miałem z nim problemów, także myślę że jest warty uwagi.

  • bluemonster

    Kindle paperwhite polecam tą aplikacje gratis dorzucają czytnik do ebooków ;)

    • asdfgasdfgasd

      otworz nia standardowy na swiecie plik epub

      • Marcin

        Calibre konwertuje wszystko co zielone i się rusza na format mobi i jeszcze prześle na urządzenie.
        Polecam go też Wam, czytającym na tabletach, jeśli traficie na książkę w formacie, którego nie odczytuje Wasz ulubiony program.

  • bluemonster

    Kindle paperwhite polecam tą aplikacje gratis dorzucają czytnik do ebooków ;)

  • Mnietek

    Od lat używam Cool Readera i jestem zadowolony. To prosty programik bez wodotrysków – dla wielbicieli minimalizmu i szybkiego działania jak znalazł.

  • Mnietek

    Od lat używam Cool Readera i jestem zadowolony. To prosty programik bez wodotrysków – dla wielbicieli minimalizmu i szybkiego działania jak znalazł.

  • plebann

    A na Windows Phone? Jakieś tipsy?

  • plebann

    A na Windows Phone? Jakieś tipsy?

  • misiek2001

    Polecam Fabrik, nawet w wersji free. Umożliwia przechowywanie książek na Dropboxe czy Google drive i synchronizację miejsca czytania pomiędzy urządzeniami. Wsparcie txt, epub, mobi (Mobipocket), formatu PRCi prostych pdfów.

    • Radek

      Jak dla mnie przy czytaniu książki najważniejszy jest wygląd strony + estetyka (płynność). Uważam, że produkt Google jest niezłym wzorem, niestety trudno się na nim czyta lokalne książki. Najbliższym estetycznie jest Fabrik i uzywam go od jego początków . Jak na razie nie przesiadłem się na nic innego. Funkcjonalność (mogę czytać na tablecie jak i na telefonie ) oraz świetny prosty interfejs. Polecam :)

      • mzl123

        Co masz na myśli pisząc „trudno się na nim czyta lokalne książki”?

        • Radek

          No, żeby przeczytać książkę musisz ją wpierw uploadować na konto googla.

          • mzl123

            A co za różnica skoro cała trudność polega na tapnięciu palcem na pliku z książką? Czym to się różni od dokładnie tej samej czynności, żeby otworzyć ten sam lokalny plik w innym czytniku?

          • Robik

            Potrafi to być sporym problemem… Są miejsca gdzie albo brak zasięgu, albo brak internetu, albo cena przesłania książki może przewyższyć jej cenę….

  • jaro

    A ja używam czytnika wbudowanego w Samsungu Note 2 „Książki Play”. Najlepszy jak dla mnie.

  • twin

    ja tam używam czytnika od google i mi to wystarcza, testowałem różne aplikacje i tylko ta od google przypadła mi do gustu

  • Dzięki, fajny artykuł, będę mógł spokojnie polecić swoim userom z http://UpolujEbooka.pl , często dostaję zapytania w tym temacie.

  • Andrzej Pszczółka

    Brak aplikacji Kobo jest bardzo zastanawiajacy. Świetny wygląd, bezproblemowe wgrywanie książek do aplikacji, dużo możliwości edycji wyglądu tekstu i strony. No i najlepsze na rynku androidow przewijanie strony, zawijane jak w iPadzie :D

  • Sebastian Brochocki

    Używam książki play w połączeniu z calibre – głównie sam przygotowuje sobie książki, czasami nawet coś kupię w sklepie, myślę, że do czytania jest wystarczający. No i oczywiście ma tryb przewracania kartek :)

  • Gene

    Brak mi tu Allreadera. Oprócz czystego czytania ważne są możliwości korzystania ze słownika, i to tego, który nam pasuje. A nie wszystkie apki mają wszystkie.

  • Saerwen97

    Bardzo dziękuję, że taki artykuł pojawił się w internecie. Dzięki temu mogę otworzyć wszystkie moje e-booki. :)

  • spectator_zm

    Ja używam FBReadera z wtyczką Bookshelf. To aktualnie chyba najlepsza aplikacja do czytania ebooków. Ma jednak jedną podstawową wadę – nie odczytuje tabel zawartych w tekście, ale wiedząc o tym tak przygotowuję ebooka (w formacie epub) by zamiast tabel były pliki img (png, jpg). Aplikacja umożliwia wczytanie ebooka zgodnie z formatowaniem wydawcy (arkusz stylów css), czyli wszelkie formatowanie tekstu – czcionki, nagłówki, odstępy i wszystkie wyróżniki wyświetlają się tak, jak zostały przygotowane przez wydawcę, bądź osobiście na komputerze.
    Aplikacja Aldiko obsługuje tabele, ale wg. mnie dyskwalifikuje ją to, że nie wyświetla stopki z paskiem postępu przeczytanego tekstu i ilości stron przeczytanych/całość.
    Obie te aplikacje pozwalają bez problemu zaimportować ebooki z dowolnego źródła.
    Ja swoje ebooki (epuby) przygotowuję sam. Nie stać mnie na zakup oficjalnych publikacji, bo czytając średnio 1-2 książki na tydzień szybko poszedłbym z torbami. Są świetne narzędzia do osobistego przygotowania ebooków. Oprócz wspomnianego w artykule Calibre jest świetny program do tworzenia i edycji ebooków w formacie epub. To Sigil – pozwala na profesjonalne opracowanie ebooka wcześniej przekonwertowanego w Calibre z dowolnego formatu (rtf, odt, pdf). Oczywiście wymaga zapoznania się z nim, ale w necie można znaleźć wiele opisów działania tego programu.
    Dodam jeszcze, że epub to podstawowy (wyjściowy) format mobilny i do tego w pełni edytowalny. Inne formaty, jak mobi, czy azw3 nie pozwalają na żadne ingerencje i nie można ich edytować. W czytnikach Kindle nie można czytać ebooków w formacie epub, ale można wcześniej przygotowany w tym formacie ebook przekonwertować w Calibre do mobi, lub azw3 i takowy możemy już bez problemu czytać na Kindle.
    Zainteresowanych konwersją i przygotowaniem ebooków zapraszam na stronę Czepi.pl

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona