+6Nasi autorzy

Felietonowo: serii Galaxy S przemijanie, czyli na konferencji Samsunga „nihil novi”

Felietonowo

Dzisiejszego ranka obudziłem się jakby nigdy nic. Błogi sen i ciepło kołdry oddałem wobec natarczywości budzika bez większego sprzeciwu. Słoneczny poranek był dla mnie normalny i zwyczajny. I nie wiem dlaczego, ale mam przeczucie, że obojętnie którą nogą bym nie wstał, ten dzień i tak byłby po prostu nijaki. Tylko jak to możliwe, skoro wczoraj miała miejsce premiera najwspanialszego w zamiarach Samsunga – smartfona z linii Galaxy S? Jakim cudem technologiczny maniak może wstawać z łóżka w poczuciu, że niczego mu nie brak po takim wydarzeniu? Tak. Nie mam Samsunga Galaxy S5 i wcale go nie pragnę. Mam jednak przeświadczenie, że w swoich odczuciach nie jestem sam.

Z dużej chmury mały deszcz

Koreański producent nie zachwycił. Wczorajszą konferencję mógłbym opisać krótkim stwierdzeniem: „odbyła się”. Porównując prezentację nowego urządzenia Samsunga do prezentacji jego wcześniejszych topowych modeli można zauważyć, że tym razem Koreańczycy postawili na wyciszenie tła, tak, by najnowszy model „Eski” błyszczał. Nie było wielkich fajerwerków, zmiany napięcia, dreszczyku emocji i elementów zaskoczenia. Ot, producent po prostu zaprezentował swój nowy, flagowy smartfon. Przyznam szczerze, że cała konferencja wzbudziła we mnie podobne emocje, co płatki z mlekiem, które w tym samym momencie spożywałem. Ba! Jedzenie przynajmniej pobudziło moje zmysły, odczuwałem przyjemny smak. A konferencja? Ta była nijaka, szara i nudna.

Nowe jak stare, stare się przejadło

Samsung Galaxy S5 będzie się sprzedawał fantastycznie. Podejrzewam, że kolejny już rok z rzędu fani Samsunga popędzą do sklepów, by pobić statystyczne rekordy sprzedaży. I ten fakt mnie przygnębia.

W nowym flagowym modelu Koreańczyków niczego nie brakuje. Wydaje się, gdy spojrzymy chłodnym wzrokiem, że Galaxy S5 to bardzo udana kontynuacja poprzednich modeli. Sprawdzona, udana marketingowo baza i lekki lifting, rozwinięcie myśli przewodniej, zapoczątkowanej w 2012 roku wraz z premierą Samsunga Galaxy S3. Tylko o ile dwa lata temu koreański koncern zaskoczył zarówno designem, jak i ulepszonym oprogramowaniem, tak teraz nie zaskoczył niczym. I to właśnie ten brak elementu zaskoczenia powoduje we mnie odczucie nijakości piątki. Ten telefon po prostu jest i nic po za tym.

samsung-galaxy-s5-mwc2014-tabletowo

Design, przez bardzo wiele osób określany jako „mydelniczka”, zaskoczył w 2012 roku. Już wtedy nie piano nad nim z zachwytu, ale przynajmniej miał jedną cechę, która sprawiała ze telefon się wyróżniał: był po prostu inny. Teraz, po dwóch latach, w portfolio Samsunga znajduje się ogrom produktów, które są mniej lub bardziej przeskalowanymi wariantami tego samego szablonu. Bije to nie tyle w resztę Samsungów, co w ich liderów. Lider – jak się przyjęło – powinien czymś się wyróżniać. Powinien przyciągać uwagę. Inspirować. Intrygować. Tymczasem Galaxy S5, jest po prostu tylko kontynuacją. A czy dobrą, czy dobrą mniej – nieważne. Ważne, że nie ma „tego czegoś”.

Pierwszy Galaxy S był odważnym challengerem, rzucił wyzwanie rynkowym bywalcom ze stajni Apple ekranem AMOLED i świetnymi właściwościami audio. S2 był „mądrym synem”, który przejąwszy władzę po jedynce umocnił ją i rozszerzył ekspansję Samsunga na światowych rynkach, łącząc świetny ekran, mocny procesor i dopracowane oprogramowanie. S3 był świetnym smartfonem, który od dwójki odróżniał się nowym stylem, w dodatku nie miał na androidowym rynku realnej konkurencji. Czwórka z kolei zbierała po połowie komplementy oraz hejt, ale i tak sprzedawała się świetnie. Dzielnie walczyła z wyróżniającymi się HTC One i iPhonem 5. A Samsung Galaxy S5 po prostu miał premierę… Potem smartfon trafi do sklepów… A potem będziemy świadkami premiery kolejnego flagowego Samsunga… To co zobaczyliśmy, to troszkę za mało, jak na urządzenie, od którego tyle się wymaga. Piątka nie ma w sobie niczego, dzięki czemu zapamiętamy ją na lata.

Nie zaskakuje nawet oprogramowanie

Samsung przyzwyczaił nas do tego, że każda premiera jego urządzenia to nowości związane z software’ową stroną produktu. Smart Stay, Multi Window, Air Gesture… Te funkcje z całą pewnością przekonywały niejednego klienta do zakupu właśnie urządzenia Samsunga, a nie tego od konkurencji. Teraz funkcji, które powodują efekt „wow” w Galaxy S5 zabrakło. Owszem, jest mierzenie tętna, jest ulepszony pakiet aplikacji do ćwiczeń fizycznych, są funkcje znane z poprzednich edycji TouchWiza. Nie zmienia to jednak faktu, że nie powodują one, iż po ujrzeniu nowego flagowca Samsunga musimy szukać szczęki na podłodze.

Co do samego TouchWiza, to na pewno zdania będą podzielone. Jedni ten interfejs umiarkowanie lubią, inni są jego fanami, zaś jeszcze inni nienawidzą go z całych sił. W mojej opinii UI zastosowane w Samsungu Galaxy S5 zabija Androida. Kolejny już raz programiści koreańskiego producenta wzięli do obróbki genialną bazę wykonaną przez Google i dołożyli wszelkich starań, by oszpecić ją wizualnie oraz jak najbardziej zmniejszyć jej wydajność. Android KitKat w wersji AOSP jest minimalistyczny, przemyślany i szybki. TouchWiz w wykonaniu Samsunga jest brzydki, przytłaczający i niespójny wizualnie. O wydajności na ten moment niewiele mogę napisać, jednak podejrzewam, że po jakimś czasie przycięcia staną się zauważalne i niejednego użytkownika będą irytowały. Jeszcze nigdy nie było tak, by TouchWiz w kwestiach wydajności był wartością do smartfona, czy tabletu dodaną, zatem nie sądzę bym w tej kwestii się mylił.

Glam-Galaxy-S5-Blue-01

Dziś rano pojawiły się pierwsze plotki według których ROM zainstalowany na pokładzie Galaxy S5 zajmuje blisko 8 GB wewnętrznej pamięci. Oznacza to mniej więcej tyle, że w wersji z 16 GB pamięci połowa dla końcowego użytkownika jest niedostępna. Podejrzewam, że układ partycji w urządzeniu Samsunga jest niezbyt przemyślany, przez co sporo przestrzeni dyskowej się marnuje. Końcowego użytkownika jednak niewiele będzie to obchodziło. Niedawno śmialiśmy się z tabletów Microsoftu, na których Windows zajmował połowę pamięci wewnętrznej. Wierzcie mi, nie sądziłem, że doczekam się chwili, w której podobnym wyczynem będą mogli pochwalić się programiści którejś z dystrybucji Androida. Dla ciekawskich mam inny interesujący fakt: ROMy oparte o AOSP 4.4 zajmują średnio 200-250 MB. Jestem ciekaw, co dodali od siebie programiści z Korei, że oprogramowanie waży aż tyle.

Schyłek linii Galaxy S, czy może za dużo wymagamy?

Zastanawiam się czy „niewybitność” nowego smartfona Samsunga, to skutek naszych wysokich do granic możliwości wymagań, czy też może oznaka tego, że Samsung powoli przemija. Już w tamtym roku zdawało mi się, że malarzowi tworzącemu Galaxy S4 zabrakło farby, przez co produkt był jakby niedokończony. Teraz wrażenie to się spotęgowało. Koreański producent narzucił sobie tak wysoki poziom poprzednimi urządzeniami, że przeskoczenie go z pięknym telemarkiem wydaje się niemal niemożliwe. Gdyby podzespoły w obudowie telefonu wczoraj zaprezentowanego przedstawić nam jako smartfon X, zapewne wiele osób byłoby zachwyconych. Jednak gdy wiemy, że urządzenie to nazywa się Galaxy S5, czar pryska. Mimo że mamy do czynienia z niezłym sprzętem, to marka linii Galaxy S chyba mimo wszystko zobowiązuje Samsunga do czegoś więcej. Do kroku naprzód względem konkurencji. A tego niestety nie dostaliśmy.

Ktoś po drugiej stronie barykady mądrze zapyta: „a czy już nie jest tak, że to Samsung popędził do przodu w takim tempie, że obecnie brakuje technologii, by linia Galaxy S dostała coś ekstra?”. Ja jednak – sami ocenicie, czy mądrze – odpowiem: „Tak, może to i prawda. Niemniej stosowanie rozwiązań już zdobytych przez świat technologii jest domeną tylko wielkich. Domeną geniuszy jest tworzenie rozwiązań całkiem nowych. A Samsung, jak to Samsung, nigdy tylko wielki być nie chciał.”

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • abeso

    Z jednej strony racja, ale z drugiej… Samsung w końcu nie poleciał w cyferki, a jednak fala hejtu jest największa od lat. Zalatuje ciut hipokryzją… Wczoraj również byłem tym telefonem bardzo rozczarowany, ale dzisiaj, na spokojnie stwierdziłem, że to jednak udana kontynuacja.
    Ewentualnie Samsung planuje mianować swoimi flagowcami serię Note. Jakby na to nie spojrzeć, to Note 3 wygrywa z S5 i parametrami i featurami.

    • Nie polecieli na cyferki, ale nie polecieli też na design, innowacyjność, wielkość/wymiary/miniaturyzację, jakość zastosowanych materiałów…

      Przegrali to rozdanie z Xperią Z2, moim zdaniem.

      • W ogole ….moim skromnym zdaniem,bo mowa o kontrowersyjnym designie:)

        to powinni 1) miec wiecej wspolnego z europiejska szkola desingu,tudziez z szlachetnoscia i prosta formy.Jak nie maja pomyslu na forme niech zatrudnia IKEA :)))
        Tutaj jak najbardziej apple wygrywa,bo duzo nie musi za wiele udziwniac,przy jednoczesnie wykorzystanych materialach…chocby i nawet ten smartphone nie przezyc wiecej niz 2-3lata.

        2) zastanowic sie jaki cel ma ta krypto reklama w postaci napisu SAMSUNG ,jakby to byl jakis powod do dumy:P
        badz nikt nie mogl rozroznic (patrz orginalnosc ,prostota formy) ich produktu posrod innych.

        Jak to mowia powetuje tutaj przyslowie lepsze jest wrogiem dobrego :P
        Przy calym potencjale,zasobach takiej korporacji to feedback uzytkownikow powinien byl byc pkt wyjsiowym do 2x,3x sprzedazy.NIe gloryfikujac tutaj apple,ktore dozuje przeciez innowacyjnosc w iscie medyczna miara jak na antybiotyk.Czemu to tak trudne ,skoro taka Kia potrafila tak bardzo sie zmienic na przestrzeni lat:P

  • TheMatrixan

    Świetny felieton. Zgadzam się w 100% Wg mnie S5 nie pokazała nic nowego, to tak jakby do S4 dodać obecne parametry, Touch-ID oraz miernik tętna. To niewielka zmiana.

  • kubenQPL

    prawdę mówisz. Szczególnie że zapowiadali nowy wygląd S5 a tak naprawdę w 90% wygląda tak samo jak s4 tylko texture zmienili. A touchwiz? to samo zapowiadali wielkie zmiany a dodali tylko szybkie otwieranie aplikacji z jakiegoś kółka, a wygląda system prawie tak samo ( nie licząc ustawień ktore według mnie są i tak nie zbyt wygodne). A teraz chce się przerzucić z SGS4 na N5 jednak samsungi to nie telefony dla mnie ;)

  • mirekk

    Oj tam, oj tam a co byśta chcieli ludzie? Golf już od 7 generacji jest prawie taki sam a ludzie dalej kupują :P

    • wojtek

      911 to dopiero odgrzewany kotlet xd

  • Arek1357

    Samsung Galaxy S4 mk II :-)

  • Surykatka

    Z jednej strony to samsung źle wybrał termin wydawania telefonów, bo gdyby premiera była w październiku, zapewne byłby nowszy procek. A tak każdy powie że odgrzany kotlet.
    Co do ekranu to bardzo dobrze że nie dali 2K, bo oko nie zauważy różnicy, a procek miałby dużo więcej pracy.
    Kształt niby ten sam ale to charakterystyka link S (Xperia z, z1, z2 też wygląda tak samo). Dobrze że dalej idą w plastik, mniej podatny na rysy i odciski. Klapka wreszcie nie błyszcząca, choć i tak jestem fanem tej z s2.
    Jak dla mnie konferencja nudna, bo mogli pochwalić się kamera video 2K. Brak też 720P@120fps na które liczyłem. Dobrze, że nie zanudzali liczbami czy 64bit nikomu nie potrzebnymi procesorami. 2gb ram w telefonie to wystarczająco.
    Przypuszczam, że gdyby omineli model s4 każdy teraz by się slinil.
    Podsumowując – Model bardzo udany. Procesor z najwyższej obecnie półki (choć wiadomo że za pół roku będzie już nowszy SOC), dobry ekran (większa rozdzielczosc to już głupota, tylko baterie wycina, Apple to już dawno skumalo), odpowiednie ramki, brak przycisków na ekranie i lepszy aparat (mowa o detalach i braku szumów) to przewaga nad Sony. Tylko ten wystający obiektyw… chyba sie nie nauczą ehhh.

    • elcede

      Zgadzam się. Były plotki o 2k i narzekania ludzi, że za dużo, teraz z kolei narzekania, że nie pokazał nic nadzwyczajnego. Ale chyba niektórzy nie oglądali konferencji. Z wydawaniem takich opinii trzeba czekać aż się będzie trzymało telefon w ręku. Fakt, że to bardziej ewolucja S4 jak rewolucja, ale i tak pokazali sporo rzeczy, których do tej pory nikt nie pokazał. Wygląd, jak ktoś wcześniej pisał, zmienił się delikatnie i jednym się podoba a innym nie. Jak dla mnie szczególnie w niebieskiej wersji jest bardzo ładny a ten tył, który wszyscy porównują do plastra to na pewno poprawia trzymanie w dłoni. Aparat i nowe jego funkcje oraz nowa matryca, trzeba jeszcze poczekać, żeby to samemu przetestować w działaniu bo ludzie nawet nie wspomnieli o nowych funkcjach (kto np. napisał o Virtual Tour Shot, czy live HDR?). Nie chwalili się cyferkami bo prezentacja bardziej dla normalnych ludzi a nie dla geeków. Idziemy dalej: oszczędność baterii, na co wszyscy narzekają a co ma być tutaj bardzo poprawione i kolejna funkcja znacznie oszczędzająca baterię. Łączność: mało tego, że najnowsze LTE, do tego najnowsze wifi ac, to jeszcze anteny mimo i możliwość pobierania danych jednocześnie przez wifi i LTE. Czytnik linii papilarnych też przemyślany bo nie tylko do odblokowania ekranu, ale też płatności, czy zapamiętywania haseł na stronach, a nawet do zmiany trybu prezentowania informacji (tryb prywatny tylko po rozpoznaniu palca i tryb ogólny, do tego tryb bezpieczny dla dzieci). Który producent smartfonów zapewnia wodoodporność przy zdejmowanej tylnej klapce i możliwości rozszerzenia pamięci kartami? Fakt, wersja 16GB nie powinna się w ogóle pojawić, ale przy kartach 128GB, które pewnie będą obsługiwane to nie powinien być duży problem. Do tego USB 3.0 (ktoś już z konkurencji to stosuje?). Cały czas jestem zdania, że Samsung nie tylko powinien się skupić na idei FIT i ćwiczeń, ale też oprócz mierzenia tętna mógłby mierzyć temperaturę ciała a jego „zegarki” też ciśnienie (jeśli jest to do zrobienia).
      Na touchwiz ludzie narzekali, wygląd się zmienił i dalej narzekają a nawet nie widzą czy działa lepiej czy gorzej.
      Ludzie się spodziewali, że naprawdę będą zbierać szczękę z podłogi, tylko zapomnieli czemu samsung z każdą wersją nowego Galaxy bije rekord sprzedaży: bo kieruje telefon do normalnych ludzi i tak jak powiedzieli na początku konferencji: ludzie nie chcą smartfona ze wszystkim naj, chcą smartfona który ma funkcje im przydatne i jest łatwy w obsłudze oraz pomoże im w codziennym życiu.
      Dla mnie to co pokazał Samsung jest bardzo ciekawe, ale jeszcze ciekawsze będzie jak wezmę go w ręce i poznam trochę lepiej. Być może mojego N2 zamienię na S5 bo z rysika korzystam bardzo żadko a tutaj ekran też jest odpowiednio duży.

  • Mateusz

    Po części zgadzam się z abeso. Dzisiaj na spokojnie przeglądając ten telefon stwierdzam, że z całą pewnością zasługuje na miano flagowca. Jest jednak jedna rzecz, która mi strasznie przeszkadza, mianowicie ilość pamięci RAM. Telefon ma cały 1GB pamięci mniej niż zaprezentowany pół roku temu Note3. Jest to dziwne. Zwłaszcza, że cały system zajmuje tak dużo. Nie rozumiem też jednej rzeczy, co do opinii innych. Z tego co obserwuję materiał tylnej klapki jest identyczny jak Note3 i dalej wzbudza mieszane uczucia. W mojej opinii jest to najlepszy materiał ze wszystkich flagowców. Nigdy nie byłem fanem aluminium zastosowanym w HTC, z jednego prostego powodu – telefon jest przez to znacznie cięższy i wcale nie zbiera mniej rys. Tak samo w Sony szklana obudowa – uważam, że jest tragiczna, ze względu na strasznie widoczne odciski po palcach. Sam posiadam w tym momencie S4, który ma jeszcze ten „nieszczęsny” plastik, ale jest on świetnej jakości i wcale nie sprawia wrażenie tandetnego, ani „taniego”. Telefon użytkuję od ponad 4 miesięcy i na tylnej klapce mam jedynie 2 małe rysy. Materiał zastosowany w S5 jest więc znacznym ulepszeniem tego co i tak było najlepsze. Oczywiście jest to moja subiektywna opinia. I jeszcze na koniec. Na zdjęciach telefon ten może nie wyglądać dobrze. Podobne odczucia miałem z S4. Jednak oglądając go pierwszy raz na żywo zdanie zmieniłem całkowicie i podejrzewam, że z S5 będzie podobnie. Zobaczymy, też co przyniesie konkurencja w tym roku. Bo Sony Z2 nie zachwycił.

  • armi

    ja mam wrażenie że pewne drogi się pomału kończą

    procesor – na tą chwilę budżetowe telefony np. Moto G pokazują że w sprzęcie androidowym jest już wystarczający zapas mocy
    RAM – 1,2,3 GB – ile można zwiększać pamięć w sprzęcie którego system nie obsługuje wielozadaniowości
    aparat – praw fizyki się nie oszuka, tutaj możliwa jest tylko drobna ewolucja
    wielkość – patrząc po obecnych modelach i porównując je do zeszłego roku doszliśmy chyba do granicy 5-5,2″ w wielkości topowych smartów

    rynek smartfonów/tabletów przez ostatnie kilka lat rozwijał się bardzo intensywnie, w sposób skokowy, jeszcze nie tak dawno temu smartfon który miał pół roku po zakupie okazywał się przestarzały
    ja to widzę tak że w tej chwili smartfony/tablety rozwinęły się na tyle że czeka nas ewolucja /podobnie jest na rynku PC – z tym że tam proces szybkiego rozwoju trwał dużo dłużej/

    do następnego ‚skoku’ potrzeba jest wykreowania nowych zastosowań sprzętu mobilnego

    jedną z możliwości jest ‚personal PC’ wielkości smartfonu + różnego rodzaju stacje dokujące = wtedy ‚telefon’ zastąpi nam komputer, laptop, tablet …

    • Fidel

      To nie tak…
      Sprzęt zaraz się „postarzy” oprogramowaniem – tak było i jest w PC – co z tego, że Windows pracował ślicznie na komputerach sprzed 4 lat 4 lata temu – dziś ten sam Windows, nawet świeżo po instalacji, strasznie zamula – po drodze było 500 „poprawek”, które tak naprawdę spowolniły system tak, że musimy kupić nowy sprzęt.
      Identycznie jest w telefonach.
      Więc o „postęp” nie ma co się martwić :(

      • bubu

        armiemu chodziło o to (tak mi się wydaje), że rynek smartfonów zwalnia rozwój, że doszedł do takiego poziomu zaawansowania sprzętu, że dla większości użytkowników kupiony teraz sprzęt będzie wystarczał na długie lata, następne modele nie będą aż tak przełomowe i innowywacyjne. Tak właśnie było z pecetami. Od początku lat 80 przez następne 20 lat był niesamowity rozwój, z roku na rok następowały przeskoki, które powodowały konieczność wymiany sprzętu. Teraz od ok 10 lat, no, może trochę mniej pecety doszły do takiego poziomu, że jeśli nie jesteś graczem, grafikiem itp. to wystarczy ci sprzęt sprzed kilku lat i to z dużym zapasem .

      • armi

        mam laptopa sprzed ok 4 lat :)
        C2D p8600 4GB ram ddr3 + wymieniłem dysk na 120GB SSD

        wyobraź sobie że mi na tym laptopie Win7 nie zamula – a dzięki dyskowi SSD system i prog. typu office wręcz śmigają

        uprzedzę następne pytanie czy stwierdzenie – na laptopie nie gram

        co do androida – to tu jest pole do popisu dla producentów sprzętu
        wg Google Android KK jest zoptymalizowany pod 512MB RAM więc to tylko dobra wola producentów by aktualizowali androida do ‚w miarę’ najświeższej wersji, to nie ‚za słaby’ sprzęt jest problemem

        • W Google kolejno 4.0, 4.1, 4.2, i 4.4 miały rozwiązać problem laga i płynności działania. Historia pokazała, że żadna z tych obietnic nie była prawdziwa.

          • armi

            Piotr ale to tylko pokazuje że problemem nie jest hardware tylko software

          • Zgadza się – Andek ma z tym problem od zawsze. Dodawanie kolejnych zer, rdzeni i mAh nie jest rozsądnym rozwiązaniem.

    • Takaszi

      „RAM – 1,2,3 GB – ile można zwiększać pamięć w sprzęcie którego system nie obsługuje wielozadaniowości”
      Jesteś pewny? jeżeli tak to strzał w stopę, akurat Android jest wielozadaniowy i Samsung jako chyba jedyny potrafi to robić. Może czegoś nie wiem ale pokaż mi drugi smartfon w którym mogę np. oglądać Youtube, pisać SMS i odpalić sobie w pływającym okienku kolejny soft? Więc RAMu nigdy dość.

      • armi

        uważasz że do ‚wielozadaniowości’ w postaci jednoczesnego pisania sms i oglądania YT potrzeba 3GB pamięci RAM lub więcej ?

  • Surykatka

    Ja coś czuje, że za chwilkę będzie powrót do małych rozmiarów, czyli modeli compact co da oszczędność baterii a procki zapewne umniejsza taktowanie bo teraz to jakaś paranoja.
    Apple wprowadzi 5 cali jak już wszyscy zaczną promować mniejsze ekrany :)
    Btw. Perfect phone tj 4.5″ małe ramki i 720p, bateria 3k, 8-9mm, aparat 8Mpix, 1080@60fps, 720@120fps, IP67, Micro SD :)

  • ヤツェク

    Ale jesteście zblazowani , a autor to już całkiem . 2 GB Ramu to mało to już was trzepie totalnie . Czy kupuje się telefon dla Ramu czy po to żeby dzwonić . No chyba że dla lansu i szpanu w przedszkolu . Jedynie co można się czepić to tego że jest tak mało pamięci a nie np. 64GB .
    Jeśli system rzeczywiście tyle zajmuje to chętni muszą poczekać na Google Edycję S5 to można będzie sprawdzić jaka jest różnica w zajmowaniu pamięci przez system dodatków Samsunga .

    • Elmak

      Mylisz pojęcie telefonu ze smartfonem.

  • Arek

    To idiotyczny bieg za lepszymi parametrami.

    Owszem większy ekran i lepsza rozdzielczość sa potrzebne. Ale będzie to kosztowało 2500-3000 zł.
    A mądrzy ludzie kupią Teraz Samsunga Galaxy S3, który tez ma dobry procesor, rożni sie kilkoma gadżetami których nie ma a kosztuje ok 1200-1600 zł zależnie od wersji.

    No wiec po co za dwukrotnie wyższą cene kupować niewiele większego S5 ? Chyba żeby kolegom przyszpanowac – mam najnowszy model a korzysta sie z niego jak z tego starego.

    chyba że ktoś che mieć czytnik linii papilarnych ekran ze złota ramka, pierdzące oczko, świecący klawisz i Android 4.9 zamiast 4.2. No zapomniałem że wodoszczelny i obudowa jak plaster opatrunkowy.

    • Fidel

      S3 ma za mało pamięci, chyba, że wgra się alternatywny system, co z kolei, ze względu na zastosowany procesor, jest pomysłem co najmniej średnim.
      S4 jest wyborem optymalnym, jeśli ktoś już koniecznie chce Samsunga. S3 już na emeryturę tylko się nadaje

      • Elmak

        Mam sgs3 jeżeli chodzi o podzespoły to jest ok chodzi ładnie ale jego najgorszą strooną jest wykonanie i to z czego jest wykonany. Ramka pęka sama wyciera się, tylna klapka się rysuje. Jest to ostatni smartfon kupiony przeze mnie od samsunga to już nieustannie 5 o niebo lepiej wykonany i parametry ma bardzo dobre i ta cena.

  • Mihau

    Nic nowego, ale kto ostatnio pokazał coś naprawdę nowego? Apple? Czytnik linii papilarnych już był, 64-bitowy procesor to bajer, który był od dawna oczekiwany, oni tylko użyli go pierwsi. Sony? Przecież oni robią dokładnie to samo co Samsung – poprawiają parametry. Jedyne co zrobili „nowego”, to wypuścili Xperię Z1 Compact – ale to też nic specjalnego. HTC? Nic sobie nie przypominam. Inni? Też mi nic ciekawego do głowy nie przychodzi.

    Smartfony już nie zachwycają, bo nie bardzo mają czym – rozwój sprzętu też już zwolnił, parametry na papierze rosną, ale faktyczna wydajność – niespecjalnie. Owszem, niby taktowanie sięga 2,5GHz, ale tylko przez 5-10 minut, to faktyczne, wykorzystywane przez dłuższy czas bywa nawet i 50% niższe, bo sprzęt się przegrzewa. W oprogramowaniu też niewiele się dzieje, głównie dodawanie bajerów do interfejsu… Ciężko wymyślić coś nowego.

  • Banan

    Apple się kończy :)

  • jendrush

    Wg. mnie najbardziej pokpili sobie z rozmiaru pamięci wewnętrznej i samego rozmiaru urządzenia. Wystarczy spojrzeć na to porównanie http://www.phonearena.com/phones/size/Samsung-Galaxy-S4,LG-G2,Samsung-Galaxy-S5/phones/7597,7969,8202 . LG G2 ma ekran większy od S5, a jednocześnie obudowa jest mniejsza. Dodatkowo bateria jest większa(choć to pewnie po części zasługa że jest ułamek mm grubszy. Tylko oczywiście w G2 ten nieszczęsny brak slotu na kartę pamięci.

    • elcede

      tylko ten większy ekran przez sporą część czasu będzie nie wykorzystany przez przyciski ekranowe.

      • jendrush

        Zgadzam się. Jednakże czy uważasz że Samsung w swojej konstrukcji nie mógł upchnąć wyświetlacza z S5 w obudowie wymiarami bardziej zbliżonymi do S4 jednocześnie zachowując przyciski(jest przecież na nie miejsce nawet w LG G2).

        • elcede

          Może i mógł. Mnie najbardziej boli ten głośnik z tyłu. Czy nie mogli go zmieścić gdzieś z przodu? Nie musi być jak w HTC One od razu stereo i duża ramka, ale wcześniej miałem nadzieje, że zmieści się jako przycisk Home, ale teraz to może pod logo Samsung czy gdzieś, bo strasznie niewygodnie się trzyma telefon, żeby było dobrze słychać z głośnika :/

    • amras91

      Jednak chcę przypomnieć, iż G2 nie ma fizycznego przycisku Home, a tym bardziej wbudowanego tam czytnika linii papilarnych – niestety coś za coś.

  • JacobK

    Każdy show musi posiadać gwóźdź programu, rozpoznawalność marki po kształcie i dresingu, zwłaszcza budzącym mieszane uczucia to wątpliwa strategia. Nie ma za dużych wymagań wobec „mistrza świata” nie musi być pierwszy ale nie może być pod koniec stawki. Czy mogli zrobić coś by S5 zdobyła uznanie? Od materiałów użytych w obudowie ( pal licho kształt), dla fanów marki mydelniczka była niczym VW Garbus Ram, odchudzenie nakładki. Funkcje dodatkowe ale związane stricte z obsługą telefonu. Bo nie pójde z fonem na siłkę, by mi mierzył puls albo podczas zajec aktywnych z kobietą :D:D:D. W myśl zasady jakl coś jest do wszystkiego staje się do niczego. W S5 jest zbyt wiele z tego co było w nim i jest juz u konkurencji. Nie ma za co go polubić, a szkoda. Bo kilka lat fajnej przygody z samsungiem odchodzi w przeszłość, zero niecierpliwości by chwycić w dłonie i móc odkrywać. Autor tekstu przyznaje z żalem ale i szacunkiem ma racje. Pozdr redakcje (autora) i forum :):):):)

    • elcede

      a ja się dziwie takich wypowiedzi, po tym jak ludzie w większości (oprócz szczęśliwców, którzy byli na unpacked) nawet nie wzięli tego telefonu w ręce a już wiedzą, z których funkcji nie będą korzystać. Dziwie się też Samsungowi, bo obejrzałem konferencje, później kilka filmików handson i szybkich recenzji i widzę, że wszystkim się samsung nie pochwalił na konferencji. Ludzie zawiedzeni bo może się spodziewali konferencji jak ta w Nowym Jorku co wyglądała jak jakiś występ w teatrze. A Samsung co nie pokarze, to ludzie sceptyczni. Apple jak pokaże coś co na rynku jest już od dawna, to publika mało nie zejdzie na zawał.

  • Nowy

    Patrząc z punktu zwykłego użytkownika to rewolucji nie ma, pytanie tylko czy ona była potrzebna. Pomijając cały ten marketingowy bełkot to poprawili to i owo, trochę popsuli (wymiary i waga) i tyle – nic więcej. Użytkuję S3 od prawie dwóch lat i niedługo będę zmieniał telefon wraz z nową umową. Rozważę S4, bo mniejsza i lżejsza, a nowych bajerów nie potrzebuję (tętno czy skaner linii papilarnych). Biorąc pod uwagę wygląd to S4 jest chyba fajniejszy (napisałem chyba, bo być może zmienię zdanie jak dostanę nówkę S5 do ręki) a cena będzie dużo przystępniejsza. Także jak dla mnie Samsung może wydawać flagowe „nowości” co 6 miesięcy, to przynajmniej te wyrąbane w kosmos ceny będą szybciej spadały do realnego poziomu.

  • ヤツェク

    I właśnie może teraz będą walczyć na niższe ceny bo parametry to puki co się zatrzymały i są tylko nie wielkie różnice :)

    • elcede

      Na jakie niższe ceny? Ze niby hi-endy zejdą z cena do mid-end i tak dalej? Bardzo chętnie ale nie sądzę że tak się stanie. Trochę technologii jeszcze zostało. Więcej ram, mocniejsze procesory, dłuższy czas na baterii, giętkie wyświetlacze, dodatkowe wyświetlacze, wszelkie dodatki noszone na sobie itp.

  • Luki

    Przynajmniej zrobili postęp w jakości prezentacji. Cyrk i wyimaginowane scenki podczas prezentacji s4 to było dopiero dno. Szczerze powiedziawszy nie rozumiem jak można być fanem Samsunga. Płacić kupe kasy za telefon czy to w czasach świetności SGSII czy potem SGSIII i nie otrzymać aktualizacji, której się spodziewało jest pokazaniem, gdzie ma cię producent. Nie mówiąc już o tandetnym plastiku

    • amras91

      Tutaj z jednym się nie zgodzę, o ile faktycznie S3 nie dostanie najprawdopodobniej aktualizacji do 4.4, tak w przypadku SII był to jeden z najdłużej wspieranych modeli Samsunga – począwszy (o ile dobrze pamiętam) od Androida 2.3, poprzez 4.0 do 4.2.

      • Nowy

        Przy SGS II faktycznie tak było, ale dlatego, że chcieli zdobyć lepszą pozycję na rynku. SGS III ją ugruntowało i zaczęła się zlewka klientów, bo i tak kupią.

  • uru28

    Po obecnym Samsungu wiem jedno,wracam do Nokii.Co prawda to już Microsoft aczkolwiek bez względu na właściciela sprzęt śmiga,jest świetnie wykonany a nawigacja to klasa sama w sobie.Ceny Lumii spadły i będą w dalszym ciągu delikatnie schodziły.Samsung coraz bardziej idzie śladem apple,niestety.

  • amras91

    Szczerze uważam, iż S5 miała być w zamyśle Samsunga kolejnym rewolucyjnym projektem, ale… No właśnie miała być, bo to co zostało zaprezentowane to, moim zdaniem, Galaxy S4,5 lub coś co przyrównałbym do Windows 8 przed aktualizacją do 8.1. Nie wierzę, by te wszystkie wcześniejsze plotki między innymi o skanerze siatkówki, tajemniczej serii Galaxy F czy użyciem nowego procesora były totalnie wyimaginowane. Dla mnie układa się to dosyć jasno – Koreańczycy nie zdążyli zrobić zamierzonego projektu (konkurencja goni) i wiedząc o tym „podrasowali” S4 – nowy procesor (nie własny, ale najlepszy jak to na flagowiec przystało), nowy ekran i oprogramowanie. Myślę, iż w przyszłym roku możemy się już spodziewać albo S6, albo całkiem nowej serii flagowców właśnie F lub SF, w którym to modelu oprócz zmienionego designu znajdą się te wszystkie „plotkowe bajery”. Czy tak będzie – czas zweryfikuje, ale ja głęboko wierzę że Samsung na prawdę szykuje coś niesamowitego.

  • tb

    ten artykuł pasuje zarówno do S5, Z2 jaki Iph5 (wystarczy tylko wpisać odpowiednie nazwy w odpowiednie miejsca)

  • jak tam jestem zadowolony ze swojej S4, jak stanieje S5 to ją kupię, na tą chwilę nie widzę większego sensu rzucać się na nowy model za mało zmian jest

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona