Ważne
Wiko VIEW

Opinia użytkownika: Android 4.1 Jelly Bean na tablecie Motorola Xoom

Jak wygląda i działa Android 4.1 Jelly Bean na 10-calowym tablecie internetowym? Przekonajcie się czytając krótki przegląd systemu napisany przez Mateusza, posiadacza Motoroli Xoom.

_ _ _ _

Autorem tekstu jest Mateusz Gryc, Czytelnik Tabletowo.pl.

27 czerwca miało miejsce bardzo ważne dla wszystkich androidowych maniaków wydarzenie – na konferencji Google I/O zaprezentowano nową wersję Androida – Jelly Bean. Dzięki obecnym na prezentacji deweloperom, posiadacze smartfonów Galaxy Nexus mogli cieszyć się androidem w wersji 4.1 już następnego dnia. Do tabletów innych niż Nexus 7 ta wersja systemu trafić ma już niedługo, ale po opublikowaniu przez Google kodu źródłowego Jelly Beana posiadacze niektórych urządzeń, jak Motorola Xoom czy Asus Transformer Pad TF300T mogą spróbować już „Żelka” na swoim tablecie.

Tekst ten jest opisem wersji systemu przygotowanej przez Team EOS dla Xoom pierwszej generacji. Zapraszam!

Interfejs

Przygoda z Jelly Beanem dla każdego kto używał już ICS zaczyna się od zauważenia delikatnych zmian w interfejsie systemu. Są to poprawki względem poprzednika czysto kosmetyczne.

W kilku miejscach systemu (np. aktualna godzina, powiadomienia) poprawiono delikatnie czcionkę. Zmieniono również kilka ikon systemowych (np. odświeżania listy WiFi), oraz przemodelowano Ustawienia tak, żeby dostęp do naszych kont (Google, Dropboxa itp.) był możliwy już z pierwszego poziomu.

Ot, delikatne poprawki, raczej na plus. Jedyne co mnie irytuje, to przeniesienie przycisku wyczyszczenia okna powiadomień z dołu na górę listy. Tak jest bardziej „smartfonowo”, ale przez dawne przyzwyczajenie przeszkadza mi to.

Wszystkie aplikacje systemowo otrzymały nowe animacje otwierania kolejnych okien, a otwierane z ikony (lub miniatury w menu multitaskingu) programy „powiększają się” z miejsca kliknięcia, zamiast po prostu pojawić się na pulpicie pulpit.

Spotkałem się nawet z opinią, że JB to „za dużo ruchu”, z którą prywatnie się nie zgadzam – moim zdaniem teraz jest po prostu ciekawiej, tym bardziej, że mimo animacji otwieranie kolejnych okien nie trwa wcale dłużej.

Aparat

Robienie zdjęć tabletem jest, delikatnie mówiąc „kontrowersyjne”, ale z kronikarskiego obowiązku nie można nie wspomnieć o poprawkach w tej części interfejsu.

Bezpośrednio z okna aparatu możemy przejść do listy zdjęć przesuwając palcem w lewo. To rozwiązanie bardzo mi się podoba, ponieważ to najszybszy sposób na np. udostępnienie dopiero co wykonanej fotografii. Dodatkowo możemy przesuwając w górę lub dół usuwać zdjęcia.

Pulpit i widżety

Cieką nowością jest to, że teraz na pulpicie możemy „przepchnąć” jedną ikoną (bądź widżetem) inną. To pomocne, gdy chcemy „posprzątać” pulpit, lub zamienić dwie ikony miejscami (chociaż na początku utrudnia to… tworzenie folderów). Jednak to kolejna rzecz bardziej przydatna na smartfonie. Bardzo podoba mi się też to, że teraz ikony możemy usuwać nie tylko przeciągając je na symbol „X”, ale także po prostu energicznie „wyrzucając” z pulpitu.

Powiadomienia

Android od zawsze mógł pochwalić się bardzo udanym systemem powiadomień, ale w wersji 4.1 zostało to doprowadzone niemal do perfekcji.

Nowe powiadomienia to przede wszystkim obszerny podgląd. „Wysuwając” powiadomienie dwoma palcami możemy np. zobaczyć całą treść maila. Dodatkowo programista może udostępnić kilka akcji bezpośrednio z powiadomienia. Na przykładzie Google+ – możemy wpis od razu udostępnić dalej lub dać mu +1. Gdy otrzymamy w wiadomości (np. Google Talku) zdjęcie – również zobaczymy podgląd w powiadomieniu.

Szalenie podoba mi się to rozwiązanie, które nie wprowadzając bałaganu (tylko najnowsze powiadomienie jest standardowo „rozsunięte”) udostępnia nowe, przydatne możliwości.

Największą wadą tego rozwiązania jest to, że musi zostać w aplikacji specjalnie zaimplementowane przez dewelopera, a z tym może być różnie. Wszyscy wiemy, wygląda aktualizowanie urządzeń do nowych wersji Androida. Programistom zmiany dla kilku procent użytkowników mogą się po prostu nie opłacać. Obym się jednak mylił.

Project Butter

Przyszedł czas na dwie najważniejsze nowości. Pierwszą z nich jest implementacja pakietu rozwiązań, nazwanego przez Google Project Butter. Celem tego projektu było przyśpieszenie systemu. Wszyscy użytkownicy Androida, nawet najnowszych urządzeń wiedzą, że z płynnością bywa różnie. „Czkawki” Androida to też jeden z ulubionych argumentów używanych przez użytkowników iOS w dyskusjach. Na szczęście ten argument właśnie padł ;-)

Dzięki PB (w skład którego weszło np. umożliwienie równoległej pracy CPU i GPU) obraz wyświetlany jest teraz w 60fps. I to naprawdę się czuje. Film, którym to Google prezentowało Project Butter z początku mnie śmieszył:

dopóki sam nie spróbowałem „masła”. System stał się niesamowicie płynny, szybki i czuły (jestem wielkim wrogiem słowa „responsywny”) jak nigdy dotąd! Nigdy nie narzekałem na płynność Androida, ale pierwsze gesty wykonane w Jelly Beanie autentycznie wywołują efekt „wow!”. Mimo nowych animacji i bajerów graficznych wszystkie operacje wykonują się „z marszu”. Praca stała się po prostu wygodniejsza i przyjemniejsza. Dla mojego Xooma to nowe życie.

Google Now

Ostatnia nowość, na którą warto zwrócić uwagę to Google Now – androidowe centrum dowodzenia.

W głównym oknie aplikacji (do którego dostęp mamy z każdego miejsca systemu, po przeciągnięciu którejkolwiek ikony z paska nawigacji w górę – świetne rozwiązanie!) wyświetlane są informacje… których aktualnie potrzebujemy. Jakie konkretnie? Mogą to być informacje o ciekawych miejscach, w pobliżu których się znajdujemy, prognoza pogody, informacja o korkach na trasie, którą zwykle dostajemy się do pracy, albo ostrzeżenie, że musimy już wychodzić, jeśli chcemy zdążyć na zaplanowane spotkanie.

Wszystkie te informacje bazują na naszych wyszukiwaniach i planie dnia. Google Now z czasem uczy się, jakie informacje nas interesują i, przykładowo, zacznie podawać nam wyniki meczów, w których bierze udział interesująca nas drużyna. Gdy znajdziemy się w pobliżu przystanku autobusowego, w Google Now pojawi się aktualny rozkład odjazdów, a gdy będziemy za granicą, nowa karta pozwoli nam łatwo przeliczyć ceny na naszą rodzimą walutę. To przerażające jak wiele Google o nas wie. Ale i niezwykle użyteczne;)

Drugim obliczem Google Now są komendy głosowe, bardzo przypominające iOSową Siri. Przede wszystkim, rozpoznawanie głosu (niestety tylko w kilku językach – nie po polsku) działa teraz offline na urządzeniu, więc jest o wiele szybsze.

Komendy jakie możemy wydać są przeróżne – od uruchomienia nawigacji po wyszukiwanie (wkrótce mają pojawić się także umożliwiające zmianę ustawień, np. wyłączenie WiFi). Jeśli nasze zapytanie jest odpowiednio precyzyjne (jak pytanie o odległość Księżyca od Ziemi), zamiast wyniku w postaci listy stron otrzymamy bezpośrednio interesującą nas informację, która dodatkowo zostanie miłym, naturalnie brzmiącym głosem odczytana. Działa to bardzo sprawnie.

Niestety, w Polsce Google Now nie ma pełnej funkcjonalności. Jeśli chodzi o karty na stronie głównej, jest nieźle (nie działają sportowe, lotnicze i rozkłady komunikacji miejskiej), ale komendy głosowe nie działają wcale – każde polecenie kończy się tylko wynikiem w postaci listy stron internetowych. By wszystko działało poprawnie należy zmienić język systemu na angielski.

Interfejs Google Now jest bardzo ładny i minimalistyczny – przypomina tabletową wersję Google+. Trzeba jednak zaznaczyć, że na tablecie korzystam z przeportowanej wersja smartfonowej – możliwe, że po oficjalnej aktualizacji do JB interfejs będzie trochę inny.

Podsumowanie.

Tekst ten nie może być recenzją – napisany został przecież na podstawie systemu przygotowanego przez niezależnych deweloperów, jest on dodatkowo w bardzo wczesnej wersji rozwoju. Jednak już teraz uważam, ze Jelly Bean to najlepsza wersja Androida, jaka do tej pory się ukazała i bardzo uprzyjemnia pracę, także na tablecie.

Za największe zalety systemu uważam szybkość i płynność działania oraz Google Now (ale tylko w angielskiej wersji językowej). Czas pracy na baterii nie zmienił się względem Ice Cream Sandwich, błędów raczej nie zauważyłem (zdarzają się aplikacje do JB niedostosowane, ale akurat to programiści szybko poprawiają).

To co najbardziej mi przeszkadza, to ostateczne usunięcie wsparcia Flash Playera w wersji 4.1.1 i aplikacja YouTube, której interfejs nie zmienił się (mimo udanego odświeżenia wersji smartfonowej).

Jeśli więc będziecie mogli – gorąco polecam spróbować Jelly Bean na swoich tabletach.

_ _ _ _

Jeśli masz pomysł na tekst o tabletach bądź na tematy około-tabletowe lub jesteś posiadaczem któregoś z tabletów i chciałbyś z nami współtworzyć Tabletowo.pl – daj znać. Obecnie najbardziej pożądane są recenzje akcesoriów do tego typu sprzętu oraz wszelkich aplikacji  na iOS i Androida, ale jeśli czujesz, że mógłbyś napisać test swojego tabletu (w ramach serii recenzji Opinia/recenzja użytkownika), felieton bądź artykuł na jakiś konkretny temat – również jesteśmy otwarci na propozycje. W ten sposób, jeśli zechcecie nam pomóc, baza artykułów Tabletowo.pl powiększy się o kolejne wartościowe, autorskie wpisy. Nie ma nic cenniejszego niż dzielenie się spostrzeżeniami i opiniami z innymi Czytelnikami – jeśli masz taką ochotę – odezwij się na mejla: admin(małpka)tabletowo.pl

Komentarze

  • uze

    Tekst ten zdecydowanie należy nazwać recenzją (nie ma znaczenia, czy system jest producenta, czy developera z XDA). I to moim zdaniem jedną z lepszych. W krótki i treściwy sposób zostały przedstawione wszystkie (mam nadzieję) czynniki, które sprawiają, że JB wniósł coś nowego do świata Androida.
    Gratuluję Autorowi

    PS: Zazdroszczę możliwości obcowania z JB :D

    • jankov

      Zgadzam się w 100%. Świetna recenzja!

  • Glee

    Bardzo dobra “recenzja”, wszystko ładnie opisane, zdjęcia są, brakuje mi tylko jakiegoś filmiku czy czegoś od Ciebie :) .

  • Artur

    Ja mam Jelly Beanem w Motoroli Xoom i jestem bardzo zadowolony z działanie systemu

    • uze

      Masz customa, czy jakiś wyciek od Motoroli?

      • dred

        Wyciekow od motoroli nie nalezy sie spodziewac,bo ich programisci sa chyba najwolniejsi na swiecie:-).
        Ja nadal czekam na aktualizacje motoroli razr do ics,a to podobno ich topowy smartfon.

        • uze

          Akurat w USA jest program testów JB na xoomie… Skoro robią testy, to pewnie musi być też wyciek.

  • Gut

    Nareszcie! Już iOS-owcy nie będą mogli oskarżać Andka o wolną pracę. Teraz jest wszystko płynne :) Jakże się cieszę :P
    Oczywiście uważam, że iOS to bardzo płynny system, do tego swoją precyzję osiągnął wcześniej. Jednak wolę Androida <3

    • ainaruth

      Za to zaczną wypominać to jak androidowcy wytykali iOSowi brak flasha

      • luc3ro

        Ale w JB flash działa…

        • Wytłumaczyłem to kilka komentarzy niżej – od wersji 4.1.1 nie można już “legalnie” zainstalować FP z Play Store, a rozwój mobilnego Flasha przez Adobe został zatrzymany. Jedyna nadzieja w twórcach niezależnych przeglądarek, że sami zadbają o implementacje FP

  • adadef

    Świetny tekst. Wielkie dzięki.

  • kashiash

    szkoda ze JB jest tylko wifi only

  • A ja sie wkopalem bo kupilem tablet toshiba at100-100 i brak aktualizacji niby obiecali do 4.0 ale pewnie jak to uczynia to juz bedzie 5.0

  • daimonion

    No dobra, a konkrety? Jak sie zachowuje nowy launcher? Jakas zauwazalna roznica dzialania I/O w stosunku do ICS? Jak wypadaja testy (benchmarki) SQLite w porownaniu do poprzednich wynikow?

    • W miarę konkretnie starałem się przedstawić najważniejsze wrażenia z użytkowania – jeśli coś pominąłem, najwyraźniej w mojej ocenie nie było “najważniejsze”;)

      Nowy launcher? Zachowuje się poprawnie – normalnie. Nic dodać, nic ująć, nie wiem co więcej mogę o nim powiedzieć. Jeśli masz jakieś konkretne pytanie, chętnie odpowiem.

      Różnic I/O – chodzi o podpinanie peryferiów, czy interakcję z systemem, bo różnie można to interpretować. Ekran też jest elementem I/O;)

      Benchmarków nie wykonywałem z dwóch powodów – nie jest to “prawdziwy” JB, a bardzo początkowa wersja romu od EOS. Nie wiem, gdzie i co zmieniali, więc taki benchmark – w odniesieniu do JB – byłby niewiarygodny. A po drugie po prostu prywatnie nie wierzę w benchmarki;) Niewiele trzeba, by zakłamać wynik – cenniejsze dla mnie są po prostu wrażenia z użytkowania. A te są niesamowite dzięki płynności i szybkości Jelly Beana;)

      • luc3ro

        Nie wiem czy zauważyłeś na swoim moto ale zmiana orientacji ekranu jest teraz trochę inna – na ICS-ie była bardziej płynna.

        • Mam JB teraz na dwóch urządzeniach, żadnej straty na płynności w czasie obracania szczerze mówiąc nie zauważyłem. Wydaje mi się nawet (może to tylko wrażenie – nie mam już na żadnym urządzeniu ICS, by móc zrobić jakiś wiarygodny test), że samo rozpoczęcie obracania jest szybsze, urządzenie szybciej “łapie”, że ma obrócić ekran

      • luc3ro

        Jeżeli chodzi o flasha to działa na JB wersja z ICS – także informacja jakoby na JB flash nie działał jest nieprawdziwa…

        • Ok, może “ostateczne usunięcie wsparcia Flash Playera” faktycznie było mało precyzyjne.

          Chodzi mi o to, że FP nie będzie już rozwijany dla Androida przez Adobe. Ostatnia wersja, na której da się zainstalować (grzecznie, z Play Store) Flasha to 4.1. Już wyszła aktualizacja do 4.1.1 i w niej próba instalacji FP kończy się komunikatem o niezgodności urządzenia.

          Trzeba też pamiętać, że Chrome – która Flasha nie wspiera, a Google zapowiedziało, że ma się stać domyślną przeglądarką Androida.

          Ja bardzo ubolewam nad stratą Flasha, bo lepiej mieć zacinającego, niż nie mieć wcale. Możliwe, że twórcy przeglądarek np. Fx sami zaimplementują FP. byłoby super, a Google na pewno nie będzie tego blokować

          • Artur

            Ją posiadam 4.1.1 Flash działa bez problemu . Motorola Xoom

          • Marcin “Azawakh” Wojciechowski

            Tego typu przeglądarką jest Puffin, który umożliwia korzystanie z Flash Playera nawet na smartphonach, które ze względów technicznych (słabe procesory onarchitekturze ARM6) nie posiadają wsparcia dla Flash Playera. Działanie Flash Playera na Puffinie przetestowałem na słabiutkim LG P500 Optimus One. Działa bez zarzutu identycznie jak na Galaxy S. Być może właśnie producenci przeglądarek wyjdą nam na przeciw i Flash Player będzie impletowany w nich niezależnie od producenta systemu i samego Adobe. Takie rozwiązanie byłoby jeszcze do przyjęcia. Póki connajnowszym producentem przeglądarki z Flash Playererm jest Mozilla, która w najnowszej wersji Firefoxa udostępniania wtyczkę od Adobe niezależnie od systemu (poprzednie wersje przeglądarki były pozbawione wsparcia dla Flasa).

          • Marcin “Azawakh” Wojciechowski

            Czy mógłbyś sprawdzić czy Flash Player działa na przeglądarkach Puffin i Firefox oraz Skyfire (niepełny, bo tylko do oglądania materiałów video). Byłbym Ci wdzięczny.

        • kapsz0

          Co do flasha to potwierdzam. Wystarczy dograć go z pliku apk i w stokowej przeglądarce działa.

      • dred

        Bardzo dobry tekst,a kto sie czepia,ten pala i gbur;)
        Podpisuje sie pod opinia o benchmarkach.

      • daimonion

        Dzieki, poczekam w takim razie na JB na Infinity, bo faktycznie nalezy to przetestowac na konkretnym urzadzeniu. Mialem na mysli predkosci odczytu i zapisu, ewentualne lagi, szybkosc dzialan w SQLite itd. Jesli na innych urzadzeniach sie poprawia, nie pogarsza, to jest nadzieja na rozwiazanie problemow z cala seria Transformerow i tabletow z T3 i kernelem 2.6. Jesli nie – zdecydowanie mniejsza.

    • mico

      przecież napisał konkrety. jeden lepszych tekstów na tabletowo od dawna a Ty sie jeszcze czepiasz…

      a benchmarki to sobie możesz wsadzić wiesz gdzie… benchmarki nie poprawiają wrażenia z korzystania z urządzenia, prawda ? poza tym są pisane pod konkretny system i sprzęt więc tym bardziej niewiarygodne.

      • daimonion

        Sam sobie wsadz, kolego. To tyle w kwestii twojego komentarza.

  • AS

    Na początek mały przytyk:

    “Dzięki obecnym na prezentacji deweloperom, posiadacze smartfonów Galaxy Nexus mogli cieszyć się androidem w wersji 4.1 już następnego dnia.”

    Nie wiem dlaczego obecność programistów (nie cierpię słowa deweloper) na konferencji miała umożliwić start wersji na Google Nexus 4.1 już następnego dnia? Ich obecność, to rzecz wtórna. Prace trwały zapewne już od jakiegoś czasu.

    Brawo za “responsywność”. Tu popieram całkowicie. Podobnie jak “portowanie”, “slot” itp słowa nieobecne w polskim języku. Ich stosowanie w piśmie równa się dla mnie nieznajomości języka polskiego.

    Brawo również za “programistę” w dalszej części artykułu. Uważam, że tłumacze pracujący dla Miacrosoftu wprowadzili do naszego języka kilka potworków. Pierwszym była “kwerenda”, zamiast zrozumiałego “zapytania”. Potem pojawiły się “karty” w miejsce ulubionych przeze mnie “zakładek”, a teraz jeszcze ten “deweloper”.

    Merytorycznie: Myślę, że płynność, to nie tylko 60 klatek na sekundę. Może być i 120, a jak przydarzy się zacięcie, to i tak się przydarzy.

    • mico

      płynność to właśnie brak tych pojedynczych przycięć. na iOS ich nie ma* bo cała para idzie tam właśnie w generowanie obrazu – nawet kosztem procesów działających w tle.
      W androidzie od początku było odwrotnie dlatego fani iOS zawsze się podniecali jak przyłapali jakiegoś dwu albo cztero-rdzeniowca z andkiem na “przycięciu” i nie ma dla nich znaczenia, że w tym czasie android ładował np stronę internetową albo rozpakowywał archiwum w tle, podczas gdy ich iOS jedyne co robił to generował płynne przewijanie ekranu.

      * – prawie nie ma, zależy jak szybko przewijasz pulpit i czy cokolwiek “działa” w tle

    • Trochę się obronię;)

      „Dzięki obecnym na prezentacji deweloperom, posiadacze smartfonów Galaxy Nexus mogli cieszyć się androidem w wersji 4.1 już następnego dnia.”

      Oficjalna aktualizacja Galaxy Nexusów do 4.1 miała miejsce chyba 10 dni po prezentacji. Ale na samej prezentacji wszyscy obecni otrzymali “developer pack” – czyli upominek z Nexusem 7, Nexusem Q i Galaxy Nexusem działającym już na Jelly Beanie.

      A jakaś dobra dusza od razu system ze swojego prezentu wygrzebała i umieściła na xda już następnego dnia;)

      I masz rację, sam Project Butter jest o wiele bardziej skomplikowany. Podałem przykład z klatkami, bo działa na wyobraźnię;) Możesz mi wierzyć – jest niesamowicie płynnie

      • AS

        Wierzę. Mam nadzieję, że moja Iconia A500 doczeka się oficjalnej aktualizacji. :)

    • ja-nek

      Zanim zaczniesz robić “przytyki” to może najpierw sprawdź co konkretne słowa oznaczają.

      • AS

        Nie gniewaj się, ale wiem, co te słowa oznaczają i wiem, ze mają swoje polskie odpowiedniki.

        Weźmy na przykład słowo “responsywność”. Pochodzi od “response”, ale dosłownie kalkowane jest od “responsibility”. Sprawdź, dla ciekawości, co to znaczy i czy ma coś wspólnego z “responsywnoscią” używaną w odniesieniu do czułości.

        Zanim zaczniesz wnioskować o czyjejś niewiedzy, sprawdź w słowniku języka polskiego wstępowanie podanych przeze mnie przykładów. Znajdziesz zapewne słowo port, ale jego znaczenie dalekie jest o tego, jakiego używa się pisząc o dostosowywaniu oprogramowania do danego systemu lub urządzenia.

        • ja-nek

          Najpierw sprawdź co to oznacza deweloper, na pewno nie programista, ja jak nie rozumiem jakiegoś słowa to sprawdzam.

        • Kamil

          Jestem psychologiem. Na studiach już dobrych kilka lat temu w podręcznikach funkcjonowało słowo “responsywność” (jako cecha człowieka), było też używane w mowie. Stąd mnie to zupełnie nie razi.

  • AS

    No właśnie, co oznacza wg. Ciebie deweloper? W słowniku języka polskiego. Nie w oksfordzkim ;)

  • Marcin “Azawakh” Wojciechowski

    Brak wsparcia Flash Playera sprawia, że raczej nie zdecyduję się na aktualizację żadnego z moich androidowców do Androida 4.1 gdyż brak wsparcia dla tej technologii spowoduje, że nie wejdę na interesujące mnie strony napisane z użyciem Flasha. Szkoda mi tracić tą funkcjonalność przynajmniej do czasu wprowadzenia rozwiązania umożliwiającego przeglądanie stron flashowych. Gdyby mi na tym nie zależało kupiłbym iPada ale zależy mi i w aktualnej sytuacji aktualizowanie czegokolwiek do standardu 4.1 jest zwyczajnie dla mnie przedwczesne.

    • luc3ro

      Marudzisz z tym flashem już od paru komentarzy. Oficjalnego wsparcia do flasha w JB nie ma ale wystarczy zainstalować stosowną paczkę apk którą znajdziesz np. na forum XDA i flash działa w identyczny sposób jak na ICS.

      • Marcin “Azawakh” Wojciechowski

        To nie marudzenie tylko chęć korzystania z pełnych zasobów internetu. Gdyby mi na tym nie zależało kupiłbym bez wahania iPada, który Flash Playera nie obsługuje. Proste.

      • daimonion

        .apk z sieci da rade, ale to nieprawda, ze “działa w identyczny sposób jak na ICS” – niektorzy juz pisali na xda, ze dziala tylko w przegladarce Boat, a i w niej wykrzacza sie przy zmianie orientacji
        to workaround, nie stale rozwiazanie. niestety JB = powolne zegnanie sie z flashem.

        • luc3ro

          Mi działa we wszystkich przeglądarkach oprócz chrome (co jest oczywiste).

  • Zdzicho

    Co do treści tekstu , naprawde fajnie i przejrzyście przedstawiono.Osobiście tez mam wersje 4.1.1 na wersji Motoroli XOOM Mz601- zrotowaną rom team emos .Mimo ze jest to MZ 601 ale nie działa u mnie 3G w zwiazku z padnięciem slotu gniazda SIM , mam wersję rom z MZ604.Smiga pieknie , jedynie musiałem zainstalować nowy odtwarzacz muzyki, b o posiadany nie chodzi-wskazuje cały czas bład odczytu.Jeśli chodzi o nowości i poprawy w działaniu i szybkości to JB 4.1.1 jest ciagle doskonalony przez tenze team, ciągle jest on udosonalany.Brawo

  • paweł

    witam. nie mam ikonki od aparatu. mam wgranego “żelka” a ikony brak. gdzie ją znaleźć??

    • luc3ro

      A gapps-y też wgrałeś?

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona