Wiko VIEW

Windows w tablecie – tym razem się uda!

Wakacyjny post napisany przez [baczność]Naszą Naczelną [spocznij] natchnął mnie pomysłem na post, który mam nadzieję zachęci Was wszystkich do dyskusji nad tym czy i jak premiera Windows 8 zmieni rynek tabletów i (co chyba ważniejsze) nasze życie. Jeśli czytaliście wspomniany w pierwszym zdaniu artykuł to zapewne zauważyliście problem z którym boryka się wciąż spora ilość użytkowników iPada i tabletów z Androidem. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że rynek jest wypełniony i karty rozdane. Jest Król, iPad, potem spora przerwa, po której następuje zalew urządzeń z systemem Android. Dużych, małych, tanich, drogich, z klawiaturą, bez klawiatury, w różnych kolorach i odmianach. Wydaje się, że każdy użytkownik powinien znaleźć coś dla siebie zarówno pod względem systemu jak hardware’u (SOC, wielkość ekranu, rodzaj matrycy, cena, itd…, itd…). Czy jednak na pewno tak jest? Chyba nie. Gdyby bowiem, wszyscy mogli znaleźć coś dla siebie i rynek był wypełniony Kasia nie pisałaby przed wyjazdem na wakacje, że “[…] stanęłam przed dość trudnym wyborem: wziąć ze sobą tablet czy laptopa? Bo że któryś sprzęt mi będzie potrzebny, nie miałam wątpliwości.” Ja przed podobnym dylematem stawałem już kilka razy. I wybór, którego dokonała Kasia (“nie poszłam na żaden kompromis, wzięłam oba urządzenia.“) jest dla mnie bardzo daleki od ideału. Co więcej, zaprzecza sensowi posiadania tabletu. Co bowiem jest bardziej mobilne? Laptop w torbie… czy laptop i tablet w torbie? Ci z Was, którzy mają możliwość wykorzystania pojedynczych i dedykowanych aplikacji na dowolnym tablecie (ale chyba wielu Was nie jest) są już dziś w komfortowej sytuacji i dylematu – Co wziąć? – nie mają. W podobnej sytuacji jest grupa użytkowników, którzy używają tabletu typowo rozrywkowo. Im laptop po prostu nie będzie potrzebny (pewnie część z nich już nawet laptopa nie posiada) więc nie ma dylematu przed którym stanęła Kasia. Ale jest jeszcze trzecia grupa. Tacy jak Kasia, czy też moja skromna osoba. Nam tablet bardzo przydaje się do tego by być (jak to się kolokwialnie mówi) “na bieżąco”. Tablet jest dużo wygodniejszy niż smartfon, gdy trzeba na pisać kilka mali czy przeczytać kilka stron tekstu. Jest też lżejszy do noszenia ze sobą na co dzień niż laptop no i bez dwóch zdań, dłużej pracuje na baterii. Jednak na koniec dnia i tak siadamy do komputerów z Windowsem lub MacOS, wszechstronniejszą przeglądarką, fizyczną klawiaturą i “prawdziwą” wielozadaniowością. Komputerów, których system pozwala pracować na programach, których nie ma, są okrojone lub z innych powodów nie wygodne w użytkowaniu na tablecie. Ci z nas niestety ciągle stają przed wyjazdowym pytaniem – co ze sobą zabrać. Miejmy nadzieję, że w tym roku to już ostatnie takie wakacje.

Ci z Was, którzy tabletom nie zaczęli się przyglądać po premierze pierwszego iPada wiedzą, że próby wprowadzenia na rynek urządzeń, laptopów czy też wyrobów “tableto-podobnych” miały miejsce na długo przed premierą dzisiejszego Króla dotyku. Niestety, po wynikach sprzedaży widać też jak bardzo były nie udane. To nie Apple a Microsoft już wiele lat temu chciał dokonać rewolucji wśród urządzeń mobilnych wprowadzając na rynek komputery z ekranem dotykowym oraz produkty bardziej mobilne niż laptopy. Sam Microsoft też nie jest tu pionierem. Mówiąc o początkach koncepcji tabletów nie sposób nie wspomnieć o Alanie Kay. To on, już w roku 1968!!! proponował (przewidywał) wejście na rynek urządzenia Dynabook. Dziś można się spierać o to czy przewidział/proponował ludziom tablety czy laptopy. Osobiście uważam, że jego prototyp to raczej pierwsza hybryda laptopa i tabletu tyle, że z nieodłączaną klawiaturą. Z bliższych nam czasów należy przypomnieć choćby o produktach typu Panasonic ToughBook czy koncepcie UMPC/Origami. Gdy pierwszy raz usłyszałem o projekcie Origami i zobaczyłem teasery w sieci (Microsoft trzymał wszystko w dużej tajemnicy) byłem bardzo podekscytowany. Potem, gdy zobaczyłem fizyczne rezultaty w sklepach, gdy dotarła do mnie wysokość cen tych urządzeń poziom ozczarowanie był jeszcze większy. Zresztą oceńcie sami czy w roku 2005/06 (gdyu o iPadzie nikt z nas nie słyszał) oglądając takie video nie ostrzylibyście sobie zębów na taki “gadżet”.

Niestety, rzeczywistość, czyli poziom sprzedaży protoplastów tabletów szybko zweryfikowała plany Microsoftu i nadzieje użytkowników. Tym razem będzie jednak inaczej. Na klapę poprzednich prób spopularyzowania tabletów wpływ miało kilka czynników.

Po pierwsze hardware, który był za duży, za ciężki, zbyt prądożercy, za gorący, generalnie… nie wiele mający wspólnego z mobilnością. Kto bowiem będzie chcieć taszczyć ze sobą urządzenie, które grzeje się jak mała elektrownia, kosztuje 2 – 3 razy tyle co laptop ale na którym choć ciut dłużej, nie można zrobić tego samego co na wspomnianym laptopie? Odpowiedź jest taka jak i sprzedaż UMPC w tamtych latach – nikt!

Po drugie system, który był zupełnie nieprzystosowany do obsługi dotykiem. Brak dedykowanych dotykowemu interfejsowi aplikacji, brak łatwego (i taniego) dostępu do Internetu (szczytem smartfonowych produktów tych czasach były wynalazki takie jak Motorola A1000 czy jej brat bliźniak Sony Ericsson P900). Nie mając potrzeby (brak Facebooka, serwisy społecznościowe ciągle były w powijakach) oraz możliwości dostępu do sieci nikt ni myślał jak przede wszystkim Internet i iPhone zmienią rynek oraz nasze wymagania i potrzeby. Zauważcie, że rozwój smart fonów zabił kategorię urządzeń pt. PDA (patrz Palm czy produkty HP).

Mając zatem stacjonarny sprzęt, stacjonarny system, właściwie brak zainteresowania/potrzeby na taki „mobilny” sprzęt wśród potencjalnych klientów oraz horrendalną cenę nie mogliśmy mieć nic innego niż totalnej klapy.

Warto też pamiętać, że architektura ARM (patrz wspominane wyżej wyrobu „smartfonopodobne”) także nie była żadną alternatywą dla Microsoftu. Mieli wizję, ale nie mieli technicznej możliwości jej zrealizować.

Tym razem sprawa wygląda zupełnie inaczej. Zmienił się Internet, zmienił się sposób (i ceny) w jaki łączymy się z siecią. Smartfony oraz (wielkie dzięki!!!) firma Apple pokazały gdzie MS popełnił błędy i w którą stronę należy podążać. To, w połączeniu z olbrzymimi zmianami w zakresie hardware’u (procesory, pamięci, dyski SSD, ekrany, itd., itd.) sprawiają, że tym razem,  na system Windows 8 czeka bardzo duża grupa użytkowników. Właśnie takich jak Kasia (i ja). Dla których ani iOS, ani Android nie są optymalnym rozwiązaniem. W dniu gdy pojawiły się w sprzedaży Ultrabooki z systemem Windows (lekkie, wydajne, chłodne) oraz hybrydy z Androidem można było założyć, że połączenie takiego (idealnego?) konceptu  czyli lekkiego, przenośnego sprzętu z dostosowanym do dotyku Windowsem to tylko kwestia czasu.

Przypuszczam, że tym razem MS z dnia na dzień zostanie „Królem” tabletów hybrydowych, które w takiej formie i możliwościach nie będą miały po prostu konkurencji – w mojej opinii Windows oraz iOS/Android to jednak dwie klasy systemów, skierowane do zupełnie różnych klientów. Dziś ta trzecia (wspomniana wcześniej) klasa klientów ma iPada/tablet z Androidem i laptopa (patrz Naczelna), jutro z iPada czy jego Androidowej konkurencji będzie po prostu można zrezygnować.

Systemowi Windows RT nie wróżę łatwego życia. Konkurencja ze strony iOS i Androida jest bardzo duża i oba systemy (szczególnie iPad z iOS) stały się prawie synonimami słowa tablet sam zaś system RT to inna wariacja na dokładnie ten sam temat – czyli przyjemna “konsumpcja sieci”. Za to wersja x86 i hybrydy to zupełnie inna para kaloszy. Cena ok. 3.500 zł za dobrej jakości hybrydę nie powinna nikogo odstraszyć. Zamiast kupować laptop za 2.000 zł i tablet za 2.000 zł będziemy mieć (być może taniej niż te dwa osobno) jedno, równie wszechstronne urządzenie. Gdy będziemy pracować na urządzeniu jak na laptopie będziemy w trybie „desktop”, po odpięciu klawiatury (po pracy), automatycznie wskoczy tryb „Metro” i konsumpcja treści będzie równie łatwa i przyjemna jak na obecnych tabletach. Jednak z tą jedną (w mojej opinii olbrzymią) różnica, gdy po czasie relaksu znów przyjdzie czas pracy nasz sprzęt zrobi to, czego dziś tablety nie potrafią. Da nam fizyczną klawiaturę i pozwoli uruchomić zwykły „Windowsowy” program, na którym pracujecie już od kilku lat. Pozwoli na faktyczne uruchomienie kilku programów. łatwy i nie ograniczony dostęp do plików, treści, sposobu w jaki nimi zarządzamy, itd. itd.

Ja osobiście nie mogę się doczekać a Was oczywiście serdecznie zapraszam do przedstawienia własnej opinii w komentarzach.

Komentarze

  • mibo6666

    Też nie mogę sie doczekać tabletów z windą 8 szczególnie te na x86 np. Surface Pro.

    • misio

      A ja nie mogę doczekać się ich PL ceny. Jeżeli z cenami zejdą na ziemię i platforma M$a zda praktyczny egzamin to nie ukrywam, że taka dachówka znajdzie się na mojej “gwiazdkowej” liście prezentów :)

      • mibo6666

        Mnie cena nie obchpdzi…. za prime dalem 3 kafle i mam zabawke. Za tablet z windowsem jestwm gotowy dac do 4k – no i przynajmniej bede mial jakies normalne urzadzenie.

        • Boooshee… ale tybogaaaty jesteś….

        • dred

          Bo zakupy trza robic z glowa :-).
          Przeciez w dniu premiery Prime i wogole tabletow z andkiem czy ios wszyscy wiedzieli,ze to wieksze smartfony.Dziwie sie,ze znajac zapewne te systemy,liczyles na uzytecznosc jak np.w windowsie.
          Ja kupowalem te,jak slusznie okresliles,z pelna swiadomoscia,ze bedzie mi sluzyc tylko do netu i ewentualnie jakiejs prostej gry,wydalem na transformera 1500zl i nie zaluje,bo nadal uwazam,ze to gorna granica oplacalnosci dla tabletu.

          • dred

            Edit” Ja kupowalem te,jak slusznie okresliles,ZABAWKE”

          • ainaruth

            Ja ogolnie chwale sobie Prime. W podrozy sprawdza mi sie lepiej niz laptop i z pewnoscia jest lepszy niz kazdy netbook. Swietnie sluzy wlasnie jako zabawka umilajaca czas. Ale android to jednak nie to.. zbyt niestabilny i niedopracowany soft, mimo ze juz bardzo dlugo jest na rynku.

            Lubie Windowsa i w sumie nie zal by mi bylo porzucic Androida, ale jednak obawiam sie ze interfejs wcale nie bedzie przyjazny dla dotyku. Metro to tylko maly wycinek Windowsa. Dochodzi do tego wieksza pradozernosc platform x86 i wyjdzie wcale nie taki atrakcyjny sprzet.. Czas pokaze..

  • Nexxt

    problem w tym, że te hybrydy z win x86 będą głównie na razie na atomach…. z taką mocą obliczeniową zastąpią jedynie netbooki – i to nie do końca bo (będzie) można kupić netboka za równowartość ok 1000-1200zł + budżetówke np googla za200$ i się lepiej na tym wyjdzie ;)

    • rootpl

      Przecież Surface Pro będzie na i5 …

      • to ciekawe ile na baterii wytrzyma :D :D

  • RobeSS

    W 100% zgadzam sie z autorem tekstu.Tablet x86 to dla mnie jedyny powod do zakupu tabetu. Po pozbyciu sie prime’a teraz czekam na cos ciekawego z windows 8 na pokladzie.Pozdrowienia

  • DKnoto

    Fatalny system na przestarzałej architekturze… Dziękuję. Jest przecież tyle tabletów na rynku, redakcja nie ma o czym pisać :-D

  • Komen

    Z jednej strony wszyscy wyczekujący na tablety z W8, pełnoprawnym systemem na 10 calach mają rację, ponieważ rzeczywiście będzie to urządzenie mogące wykonywać więcej zadań niż tablety z Androidem lub iOS.
    Jednak nie zauważyłem, żeby ktoś zwracał uwagę na komfort pracy. Jestem studentem, nie akceptuję nawet laptopa jako narzędzia do pracy i nauki(tylko i wyłącznie moja opinia), ze względu na na ogół niewygodne klawiatury i nieduże przekątne, ponieważ korzystam z dwóch monitorów podpiętych pod stacjonarkę i często sobie myślę, że i trzeci by się przydał. Nie chodzi o możliwości, tylko o wygodę. Nie wyobrażam sobie ciągłego alttabowania kiedy korzystam z jakiegoś materiału w PDF i programu pozwalającego na złożone obliczenia/cokolwiek innego.
    Tutaj rozważamy korzystanie z jeszcze mniejszego urządzenia do tych samych zadań. Rozumiem, że niektórzy mogą być odporni na niewygody związane z poważną pracą na 10 calach, albo chcą korzystać z oprogramowania do wprowadzania poprawek na ostatnią chwilę gdzieś w drodze, ale w swojej ignorancji nie dostrzegam tego wielkiego przełomu.
    Podsumowując uważam, że tablety z W8 w niewielkim stopniu są w stanie zastąpić większych braci. Zarówno pod kątem mocy jak i wygody. Jedyną przewagą będzie mobilność, a czy to serio jest powód, żeby wychwalać MS z ich systemem i sprzętem jeszcze przed premierą? Może dla niektórych i owszem, albo jeśli komuś zależy na 100% kompatybilności z Office. Ale dla osób, które mają dostęp do Internetu(WiFi przykłądowo) na miejscu pracy/uczelni to równie dobrze sprawdzi się zdalny pulpit do wprowadzenia poprawek na zostawionym w domu komputerze i zuploadowaniu ich przez jakiegoś DropBoxa albo inny serwis.
    Tablet głównie dla rozrywki i czytania, a w niewielkim stopniu dla pracy, o!

    • Ja w domu tez mam dwa monitory i praca na tablecie 10″ to zupelnie inny rodzaj pracy. Ale pominoles bardzo istotny fakt, o ktorym pisalem w artykule. 10″ tablet /hybrydanie ma zastpic Twojego dektopa ale ulatwic Ci prace mobilna (chyba, ze masz jakis patent na zabieranie tych monitorow i reszty sprzetu). Moja alternatywa na dzis to targac ze soba laptopa i tablet. Stanowczo wolabym jedno urzadzenie.

  • AS

    Generalnie zgadzam się z przedmőwcą. Osobiście posiadam notebooka 17″ z procesorem i5, podŀączonego do monitaora 22″ i zewnętrznych peryferiów. Tablet już dziś umożliwia mi zdalny dostę do tego notebooka. Na tablecie czytam książki, przeglądam internet, trochę komentarzy napiszę (mordęga). Z pewnością tablet z Windows na pokładzie dałby mi większe możliwości ze względu na dobrą znajomość struktury. Ale tylo w przypadku porównywalnej do Androida ceny. Sporo droższy mnie nie skusi. Na wakacjach mogę się obyć bez komputera. :)

    • evolucja

      Naprawdę masz problem z ogarnięciem Androidowej struktury?
      Naprawdę uważasz, że komentarze łatwiej się będzie pisało na tablecie 10″ tylko dlatego, że będzie na nim Windows a nie Android?
      Naprawdę sądzisz, że tablety z W8 będą w cenie porównywalnej do tych z Androidem?
      Zejdź może lepiej na ziemię..

      • jarekt

        1. Tak. To co się dzieje w systemie plików (w innych systemach mobilnych przynajmniej nie masz do niego dostępu i to tak nie wkurza) to katastrofa. Nawet na karcie SD robi się taki sajgon, że nie ma fizycznej możliwości jego ogarnięcia.
        2. Tak. Na iPadzie i 10″ pisze się prawie tak dobrze jak na laptopie (bez większych frustracji) a klawiatura w W8 będzie duuuużo lepsza. Mam telefon z WP7 i klawiatura oraz system predykcji jest najlepszy na rynku. Poza iPadem mam 2 tablety z Andgiem i wiem co piszę…
        3. Tablety z W8 RT będą w podobnych cenach. Niestety te z W8 386 będą w cenie ultrabooków. Niestety będą też miały wagę i gabaryty ultrabooków (o wentylatorach nie wspominając). To się nijak nie ma do leciutkiego i płaskiego iPada czy np. GTaba 10…

  • uru28

    W przypadku Win8 mobilność to tylko mała część “za” . Prawdziwa siła będzie w kompatybilności z programami na x86.RT faktycznie będzie miał ciężkie życie…Kupno laptopa, czy nawet ultrabooka jak dla mnie mija się z celem skoro będzie tablet z x86.Ceny i tak z czasem zweryfikuje rynek.

  • agaryt

    A ja mam wrazenie ze pojawienie się win8 spowoduje coś jeszcze co już powoli zaczyna być zauważalne. Otóż fujitsu właśnie dzisiaj przedstawił dwa nowe notebooki, jeden z odołączanym ekranem ( sic! tak to nazwali- nie tablet ale laptop z odłączanym ekranem) a drugi z przekrecanym tak że robi się z niego tablet. Pomysł nie nowy jednak widać tu że obsługa interfejsu win 8 wymusi niejako na producentach produkcję urządzeń z dotykowymi ekranami. Granica pomiędzy tabletami a laptopami się zatrze i nie wiem dlaczego ale mam wrażenie że taka będzie naturalna kolej rzeczy…
    Natomiast dla tych co nie wyobrażają sobie pracy na czymś innym jak połączene 2 albo 3 monitory nadal będą kompy stacjonarne i nie widzę tu nawet możliwości do namawiania kogokolwiek by zmienił swój do tego stosunek, bo bez sensu jest kopać kanał o długości 2 km łyżeczką od herbaty…., chociaż ci co ogladali relacje z pokazu surface pewnie wyłapali że surface pro będzie mógł być włożony w podstawkę która będąc podłączona do peryferiów (duży monitor, klawiatura, etc) zamieni ten oczekiwany również przeze mnie tablet w prawdziwego kompa….
    Ja osobiście się zgadzam z autorem tekstu a moje tablety właśnie wystawiam na ebuy i czekam na taby z winda.

  • niezadowolony

    kolejny artykuł o niczym
    czekamy na kolejne testy tabletów, a nie pobożne życzenia

  • AS

    Staraj się czytać ze zrozuminiem. Pianie komentarzy na każdym tablecie jest bez porőwnania mniej wygodne, niż na Pc. Strukturę Windows znam bardzo donbrze. Nie jestem linuksowcem i chyba już nie będę. Dlatego tablet z Androidenm w zupełności mi wystarczy do relaksu. Do pracy wybieram notebooka lub PC.

  • AS

    Moją odpowiedź kierowałem do użytkownika evolucja.

    AS

  • fantab

    Cała nasza rodzina korzysta z dotykowych komputerów i Windows 8. Nie zastanawiamy się jak to będzie wyglądać, zastanawiamy się DLACZEGO WYMYŚLONO TO TAK PÓŹNO !

    Dwa, trzy monitory, pełnowymiarowe klawiatury?
    Załatwiają to zaawansowane doki USB (jeżeli nie wystarczy jedno HDMI i port USB).

    Niedobór mocy?
    Za pewne to problem graczy i kilku profesjonalnych grafików lub inżynierów. I to pewnie problem przejściowy.

    Kto raz przesiądzie się na windowsowy tablet zapomina, że może być coś jeszcze ;)

    • daimonion

      Tzn. z jakich modeli konkretnie korzystacie?

      • fantab

        HP Touchsmart 610
        HP Elitebook 2760p
        Acer Iconia Tab W500

        Na blogu Microsoftu widnieją jako sprzęt, na którym Microsoft testuje Windows 8 i rzeczywiście – prawie zero doinstalowywania sterowników.

        • Agaryt

          Chodzi ci przewracanie ekranu na w500?

        • daimonion

          No to super, to dobrze wrozy przyszlym tabletom. Szkoda, ze nie ma w najblizszych planach transformera z Win8, ekranem FHD i i386, a bez calego tego badziewia niepotrzebnego w przenosnym tablecie – wszystkich tych dodatkowych portow itp., ktore sprawiaja, ze wazy to blizej 1kg niz 0,5, i gabarytami przypomina laptopa. Mam nadzieje, ze ktos szybko wypelni te luke, bo Windows 8 na ARM bedzie blizszy obecnych tabletow z Androidem niz i386 (-> baza oprogramowania), moze nie liczac Office’a, bo ten bedzie szybko w obu wersjach na szczescie.

          • ainaruth

            Co to jest to Twoje i386? Chodzi Ci o architekture x86?

  • KanonierKa

    Do autora: powiem tylko tyle, napisałeś gościu tylko, aby coś napisać.
    Dlaczego tak sądzę, odpowiedz sobie sam.
    Jeśli nie potrafisz, przeczytaj kilka razy to, co sam napisałeś…

    • agaryt

      właśnie nicku kanonierka
      na tym właśnie to polega-pisze się żeby coś napisać.
      Jeśli tego nie rozumiesz przeczytaj kilka razy swój komentarz a zrozumiesz…
      Natomiast Ci co czytają twój komentarz maja tak samo prawo cie ocenić jak ty Autora
      tyle tylko że swłów jakie cisną się na usta nie sposób użyć publicznie
      jeśli tego nie rozumiesz to przeczytaj swój komentarz jeszcze ze 20 razy
      choć nie sądze żeby to pomogło w twoim wypadku

  • fantab

    HP Touchsmart 610
    HP Elitebook 2760p
    Acer Iconia Tab W500

    Na blogu Microsoftu widnieją jako sprzęt, na którym Microsoft testuje Windows 8 i rzeczywiście – prawie zero doinstalowywania sterowników.

  • luc3ro

    Ja w zasadzie też czekam na tablet x86 (oczywiście w jak najbardziej sensownej cenie) ale po to żeby wywalić z niego windowsa i zainstalować linuksa…

    • daimonion

      :D

    • ainaruth

      mozesz sie na tym przejechac.. Po pierwsze moze czekac Cie zabawa ze sterownikami, po ktorej i tak czesc bajerow nie bedzie dzialac. Bo producent moze zapomniec o wsparciu dla innych systemow niz Win8. Potem okaze sie, ze brakuje softu przystosowanego do dotyku (a w Windows Marketplace pod Metro, spodziewalbym sie wlasnie takich aplikacji). Wyjdzie z tego nawet nie zabawka, jak androidy, tylko ciekawostka.

      • luc3ro

        Sterowniki będą kwestią czasu – poza tym to x86 – linux już na tym od dawna działa – nie sądzę żeby architektura i sprzęt tych tabletów mocno odbiegał od tego co jest obecnie na rynku. Z tego co się orientuję producentem platformy pod tablety x86 będzie Intel który aktywnie przyczynia się rozwoju linuksa w zasadzie w dniu premiery każdego swojego sprzętu wrzuca sterowniki do niego w jądro linuksa. Problemy ze sterownikami to raczej domena windowsów… Jeżeli chodzi o ekrany dotykowe to linux je obsługiwał dużo wcześniej niż windowsy. Jeżeli chodzi o oprogramowanie pod dotyk to bym się nie martwił – zaczną się pojawiać wcześniej czy później… poza tym “sportują” pewnie parę programów z androida w końcu to też linux. Jeżeli chodzi o interfejsy systemów to w zasadzie są gotowe (gnome3, unity).

        • ainaruth

          Ja nie twierdzę że tego w ogóle nie będzie. Linux ma przecież zaplecze entuzjastów niż Windows. Po prostu uważam, że nie ma sensu kupowanie windowsowego tabletu pod linuxa w momencie, kiedy jeszcze całość jest w powijakach.

          Odnośnie sterowników, to nie windows miał większe problemy, bo każdy szanujący się producent udostępniał sterowniki pod swój sprzęt dla XP, potem dla win7. Jeśli system sam czegoś nie zainstaluje (a od Win7 zdecydowana większość rzeczy instaluje się sama, np przez automatyczne dociągnięcie sterownika z sieci), to wystarczy wejść na stronę producenta. W momencie premiery takiego Surface i konkurencyjnych tabletów z preinstalowanym windowsem będzie na 100% pewne, że wszystkie podzespoły będą działać pod tym systemem. A pod linuxem? Może nie będzie problemu z prockiem czy grafiką, ale co z jakimiś akcelerometrami, GPS itp?

          • luc3ro

            Jeżeli chodzi o gps to raczej wszystkie działają pod linuksem – a testowałem różne. Akcelerometr działa pod androidem a android to linux więc w innej dystrybucji też będzie działał (zresztą jest dosyć dobrze udokumentowany)… Wracając do sterowników to przypominam sobie że np. w windowsie XP instalacja gołego systemu zajmowała pół godzinki a potem zaczynała się “orgia” ze sterownikami których poszukiwałem nawet na stronach z chińskimi krzaczkami – zajmowało to niejednokrotnie i pół dnia. W przypadku windowsa 7 to może i miał sterowniki wbudowane czy tez w trybie online ale tylko do najpopularniejszego sprzętu. Jeżeli chodzi o linuxa to instalacja zazwyczaj trwa koło 20 – 30 min i po starcie systemu jest on już kompletny i wszystko działa – przez ostatnie 2 – 3 lata jeszcze nie miałem przypadku żeby jakiś sprzęt nie zadzialał. Co tu dużo mówić na temat linuxa w sieci krąży mnóstwo mitów powielanych zazwyczaj przez osoby które z tym systemem niewiele miały wspólnego.

          • luc3ro

            Co sensowności kupna tabletu na którym ten system ledwo na początku będzie działał? No cóż, każdy lubi inne rozrywki :) Ja wspomagam developerów w rozwoju przesyłając im raporty z różnego rodzaju błędów – bez takich jak ja ten system nie mógłby się rozwijać tak szybko.

          • ainaruth

            aa to w takim razie pochwalam zapał i życzę dobrej zabawy ;)

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona