Ważne

nVidia: w ciągu pięciu lat tablety prześcigną przenośne komputery

Na rynku elektroniki użytkowej można dostrzec kilka trendów, które wydają się niezmienne przez lata. Każdy producent nieustannie dąży do pokonania konkurencji, a służą mu do tego urządzenia wyposażone w coraz potężniejsze podzespoły.

Kilka lat temu trwała walka na ilość kolorów w ekranach, potem na megapiksele aparatów, następnie na systemy operacyjne, później na moc obliczeniową i rdzenie procesora, a teraz… na wszystko po trosze. Nowoczesne tablety niejednokrotnie mają specyfikację porównywalną lub lepszą od dobrych komputerów przenośnych.

Podczas konferencji prasowej, która miała miejsce podczas targów Computex 2011, CEO nVidii, Jen-Hsun Huang, powiedział, że według niego procesory dedykowane tabletom prześcigną te produkowane dla przenośnych komputerów już za pięć lat.

CEO nVidii dodaje, że nadejdzie czas, kiedy zyski ze sprzedaży mobilnych układów graficznych z rodziny Tegra przewyższą te z układów produkowanych dla komputerów. Jen-Hsun Huang podkreśla, że tablety nie zaszkodzą mocnym notebookom, a jedynie netbookom, które nie są w stanie zaoferować tej samej funkcjonalności co tradycyjne komputery.

Jen-Hsun Huang znany jest z odwagi i obiektywności. Kilkukrotnie cytowaliśmy jego bezkompromisowe wypowiedzi i, w większości przypadków, zgadzaliśmy się z nim całym sercem. Czy podobnie jest w przypadku tezy o wyższości tabletowych procesorów nad komputerowymi? Do pewnego stopnia tak. Próbka możliwości najnowszego dziecka nVidii, Tegry 3 aka Kal-El, robi piorunujące wrażenie i budzi nadzieje na świetlistą przyszłość tabletów.
Jednak… nie wszyscy wolą ekran dotykowy od fizycznej klawiatury, prawda?

źródło

Komentarze

  • domator

    “Nowoczesne tablety niejednokrotnie mają specyfikację porównywalną lub lepszą od dobrych komputerów przenośnych.”
    Jakiś żart?

    Netbooki owszem wygryzą, to raczej nieuniknione, ale PC i konkretne notebooki nie mają co się martwić. Nie wszystko można zrobić palcami.

    Do rozrywki tablet. Do pracy Laptop. Amen.

    • W przypadku iPada 2 GPU pokonuje dwa notebooki, które mam w domu. W teorii i w praktyce. Fakt, może stare, ale działają i są w 100% funkcjonalne. Żaden żart.

      • domator

        Autor wpisu wyraźnie zaznaczył, że “lepszą od DOBRYCH komputerów przenosnych”, więc ze złomem mi tu nie wyjeżdżaj i przeproś.

  • Karol

    ” nie wszyscy wolą ekran dotykowy od fizycznej klawiatury, prawda?…
    A co przeszkadza ekranowi dotykowemu być przyczepionym do klawiatury?

    • Wiesz, po prostu to nie jest 100% mobilność, na którą wszyscy czekamy ;) . Każdemu marzy się klawiatura o grubości mikrometra wysuwana z tabletu o masie mniejszej niż 500g, bez żadnych przycięć, całkowicie solidna :) .

      • Tomasz

        mnie się nie marzy żadna klawiatura. W tej chwili piszę większość notatek w pracy i nieźle się przyzwyczaiłem – robiłem nawet test z kumplem – nieznacznie wolniej piszę na tabletowej klawie (ipad), niż na zwykłej qwerty, a piszę dość szybko …

        • Haha, dooobre :D . My tu mówimy o pisaniu bez patrzenia (no sorry, to jest podstawa), w dodatku 100% wsparciu dla polskich znaków (alt) itp. Pisanie na dotykowym ekranie NIGDY nie wygra. Nigdy. Klawisze trzeba czuć i tyle. To jest niesamowita wygoda.

          • Tomasz

            Nie wiem co w tym śmiesznego. W ipadowej klasie jest słownik, który ułatwia mi znacznie szybkie pisanie. Po za tym zdziwie Cię, moze nie w 100%, ale w dużym stopniu i na ipadowej Iławie mogę pisać bezwzrokowo.
            Rozumiem Cię, bo sam kiedyś usmiechałem sie na myśl, że pisanie na klawie dotykowej może być szybkie. Ale jest ;) przynajmniej na ipadowej.

          • Tomasz

            Choć slownik czasem daje ciała, jak sie pisze skrótami ;)

        • No i ten tekst brzmi jak tekst kogoś, kto naprawdę nigdy nie miał do czynienia z klawiaturą dotykową na tablecie. Albo po prostu na siłę bawisz się w h8era, który chce mi coś udowodnić, choć wie, że mam rację. Rozwiej moje wątpliwości ;> .

          • kashiash

            klawiatura ipada jest naprawde niezla do pisania, i np dla kogos kto uzywa mac booka efekt jest prawie identyczny na MBP lub MBA jak i na Ipad – obie klawiatury pozwalalja na relatywnie szybkie pisanie.
            Ale zadna z tych klawiatur nie dorównuje np klawiaturze z ThinkPada – przepasc jesli chodzi o wygode pisania. i tego komfortu pisania zadna dotykówka nie dogoni.

  • rayan17

    tak jak napisałeś nie wszyscy kochają ekrany dotykowe dla tego powstają hybrydy slider czy a500 to jest to , tylko nie chodzi tu o tyle o ekran dotykowy co o system jeśli na takim tablecie takich wymiarach jak a500 ruszy windows 7 bądź już niedługo winda 8 w zadowalającej prędkości to będziemy dopiero wtedy w domu .

    • Prawda. iOS stawia warunki jasno – zabaweczka z kupem softu. Android niestety się trochę zagubił, głównie przez pewne nieporozumienia wewnątrz Google. Ten system był tworzony z miłością do developerów, ale co z resztą o.o ?

      Windows od 2008 stracił domenę lagów, przycięć i wolnego systemu. Zarówno Windows 7 jak i Windows Phone to demony szybkości.

      • Tomasz

        No nie wiem skąd to założenie zabaweczka z kupą softu? Tę kupę softu stworzyli developerzy, nie została dostarczona przez Apple razem z systemem. A stworzyli dzięki możliwościom jakie stwarza API, których (czyt. niektórych) nie ma w stworzonym z miłości do developerow androidzie…

        • Haha, dobre. W pełni funkcjonalne API z bibliotekami graficznymi i systemowymi + otwarta dokumentacja + gotowe środowiska + wsparcie dla twórców niezależnych + codzienne aktualizacje + baza stałych + community którego nikt i nic nie przebije. Kogo próbujesz oszukać :) ? Mnie? Siebie?

          Android swoją popularność zawdzięcza samemu sobie, podobnie jak inne usługi google: Gmail, google search, google maps, google chrome. One po prostu są niezawodne i przyjazne każdemu. iOS w końcu nie wyrobi, podobnie jak jego marketingowcy. Bo nie każdemu opłaca się wydawać 100$ na podstawową licencję developerską, dwadzieścia razy tyle na środowisko i rok na stworzenie prostego frameworka. Gdzie są więc zyski? W zleceniach Apple na aplikacje, które jedyne co potrafią, to wyglądać. Byś się zdziwił jaki % aplikacji z AppStore został zlecony w wiadomym celu.

          Nie wypowiadaj się, jeśli się z polityką Apple nie męczyłeś, bo mam takich jak ty dość. Nieświadomych, a jęczących jakie to inne usługi są gorsze od Apple. Dla mnie koniec przygody z tworzeniem softu pod ten syf był zbawieniem. Konkurowanie pięcioosobowego teamu z Apple to chyba jakiś żart.

          • W dodatku, gdzie ja powiedziałem, że to Apple ustalił, że to zabaweczka z kupą softu? Mówię jak jest, a nie jak miało być. Poza przyjaznym softem iPad nie oferuje niczego. Mimo swojej popularności, jailbreakowanie tego gówna zajęło kupę czasu, bo tak bardzo został, zgodnie z zamierzeniami jabłka, ograniczony ten system.

          • Tomasz

            ‘Byś się zdziwił jaki % aplikacji z AppStore został zlecony w wiadomym celu.’

            Tak, z teoriami spiskowymi nie będę dyskutował.

            “W zleceniach Apple na aplikacje, które jedyne co potrafią, to wyglądać”

            Wydałem już kilkaset euro na aplikacje z których 95% używam w pracy i poza nią (nie do zabawy, na gry wydałem niewiele). I jakoś nie widzę tego co piszesz. Więc co – Apple zleca pisanie aplikacji, które nic nie robią i jeszcze może sami je kupuje? ROFL. Przebijasz większość teorii spiskowych jakie znam.

            I do czego pijesz? XCode jest również w pełni funkcjonalnym środowiskiem, z powietrza się nie biorą zyski – po prostu developerzy tworzą aplikacje w gruncie rzeczy na jedno śrdowisko, Apple większą część chłamu odrzuca a i tak jest w czym wybierać. Dziękuję za Androida w którym co jakiś czas Google musi usuwać wirusy, połowa aplikacji to aplikacje, które chodzą na konkretnym tablecie/telefonie a reszta to zlepek “Hello World”, chińskich dziwact, których nikt nie wie co robią, zabugowanych i zawieszających system (ok, przesadzam, ale każdy kto ma wgląd do obu sklepów nie odmówi olbrzymiej różnicy jakości tego co tam się znajduje). Stąd Google przegrywa w dochodach nawet z niby umierającym Ovi Store czy Blackberry App World- nie bierze się to z powietrza.
            Akurat mam wgląd na oba sklepy i poza programowaniem interesuję się muzyką. Patrząc na to co jest dostępne dla Androida można wyciągnąć jeden z dwóch wniosków – albo programiści na Androidzie są totalnymi beztalenciami, albo API jest kulawe (wiem, akurat to drugie jest prawdziwe, bo developerzy na forach od wielu miesięcy proszą google o jakieś zmiany w tej materii).

          • Tomasz

            Poza tym gubisz się coś – raz chwalisz soft a za chwilę twierdzisz, że ten soft to i tak w większości zlecone przez Apple świecidełka. Schizofrenia?
            I co niby oferują inni? Zadaj sobie pytanie do czego używa się tabletów w 95% przypadków. Zadaj sobie pytanie ile z użyteczności przychodzi z softem (to ja Ci podpowiem – spokojnie ponad 90%).
            Z czego połowa tabletów androidowych nie ma nawet dostępu do Android Marketu…

          • ‘Byś się zdziwił jaki % aplikacji z AppStore został zlecony w wiadomym celu.’

            Tak, z teoriami spiskowymi nie będę dyskutował.

            „W zleceniach Apple na aplikacje, które jedyne co potrafią, to wyglądać”

            Wydałem już kilkaset euro na aplikacje z których 95% używam w pracy i poza nią (nie do zabawy, na gry wydałem niewiele). I jakoś nie widzę tego co piszesz. Więc co – Apple zleca pisanie aplikacji, które nic nie robią i jeszcze może sami je kupuje? ROFL. Przebijasz większość teorii spiskowych jakie znam.

            To nie teorie spiskowe, lecz fakty potwierdzone przez mojego kolegę, byłego soft managera z Apple. Być może się biznesem nie interesujesz, ale to naturalne, że każdy chce być monopolistą i ustalać trendy. Tak też zrobiło Apple u siebie, nie dość, że pozwala mu to wymyślać standardy, to jeszcze daje 100% praw. No ale co ja będę tłumaczył : ) …

            “I do czego pijesz? XCode jest również w pełni funkcjonalnym środowiskiem”
            Do tego, że Androidowe Api także. To, że ty parafrazujesz, a raczej przekręcasz – nic mnie nie obchodzi.

            “ok, przesadzam”
            Ok, ignoruję ;) .

            “Stąd Google przegrywa w dochodach nawet z niby umierającym Ovi Store czy Blackberry App World- nie bierze się to z powietrza.”
            Te dane bierzesz chyba z kosmosu. Źródło i pogadamy :) .

            “Akurat mam wgląd na oba sklepy i poza programowaniem interesuję się muzyką. ”
            Androidowy market nie posiada sklepu muzycznego o.o [w których ja nie widzę sensu, a google samo wie lepiej co ma być a czego nie].

            “albo programiści na Androidzie są totalnymi beztalenciami, albo API jest kulawe (wiem, akurat to drugie jest prawdziwe, bo developerzy na forach od wielu miesięcy proszą google o jakieś zmiany w tej materii).”
            Albo ty jesteś kulawy. Ani to ani to. Po prostu “to jeszcze nie czas”.

            Popularyzować Androida nie będę, bo nie jestem jego wielkim zwolennikiem. Jako jedyny, zaraz obok iOsa, jeszcze nie upadł. Polegli już lub niebawem polegną: Windows Marketplace, xMarket, sklepiki od Blackberry, Nokii, Samsung Apps i wiele innych. Nie, że pomysły były głupie czy coś – po prostu nie dało się na to aplikacji pisać. Na Androida może każdy o każdej porze, na iOsa tylko i wyłącznie ludzie, którzy mają na starcie spory kapitał [nie mówię tu o małych sumach].

            Tyle.

          • “Poza tym gubisz się coś – raz chwalisz soft a za chwilę twierdzisz, że ten soft to i tak w większości zlecone przez Apple świecidełka. Schizofrenia?
            I co niby oferują inni? Zadaj sobie pytanie do czego używa się tabletów w 95% przypadków. Zadaj sobie pytanie ile z użyteczności przychodzi z softem (to ja Ci podpowiem – spokojnie ponad 90%).”
            To chyba ty się gubisz ;P . 90% czy 95% :) ? To są po prostu aplikacje w głównej mierze ładnie wyglądające. A w wielu wypadkach to ludziom wystarcza – ot, jakieś “uzu” (czy jak się ta aplikacja nazywała), jakieś gierki 3D w których nie ma żadnej grywalności, no ale kit z tym, bo ładnie wygląda, jakieś świecidełka, wirtualne instrumenty itp. Nic ciekawego.

            “Z czego połowa tabletów androidowych nie ma nawet dostępu do Android Marketu…”
            No to gratuluję porównywać tablety za 600 zł do tabletów za 2 000. Rzeczywiście dobry pomysł :) .

          • Tomasz

            1) Interesuję się muzyką, nie słuchaniem muzyki, tylko jej tworzeniem.

            2) “Po prostu „to jeszcze nie czas”” Yhm, tak, skąd ja to znam. Jeszcze nie teraz, ale już za rok. Za dwa. Za trzy na pewno!

            3) “Polegli już lub niebawem polegną”. Z dochodów tych sklepów jakoś trudno wyciągnąć podobne wnioski … Ale Ty interesujesz się biznesem ;-)
            W dodatku BlackBerry App World oparty jest o bardzo wyspecjalizowane aplikacje biznesowe – i jakoś wątpię, żeby ich klienci płacący czasem i setki dolarów za jedną aplikację znaleźli jakąś alternatywę w świecie androida. Bo mają wbudowane gniazdo USB!

            http://en.wikipedia.org/wiki/File:Global_Mobile_Applications_Store_Revenue.svg

            Tyle.

            Ps. i daruj sobie historyjki w rodzaju znam kogoś z Apple, kto słyszał, że ktoś inny słyszał, że wujek wnuka ciotki Jobsa pisze antyandroidowe komentarze na onecie. To są historyjki których:
            a) Ty nie możesz potwierdzić.
            b) Ja nie mogę obalić.
            Mówiąc potocznie – argumenty z dupy.

          • Tomasz

            “No to gratuluję porównywać tablety za 600 zł do tabletów za 2 000. Rzeczywiście dobry pomysł ”

            Każdy fandroidowiec konsekwentnie przytacza liczbę aktywowanych androidów – a te najtańsze się właśnie jak najbardziej wliczają. Ja wiem, że są gówno warte (choć to nieprawda, że tylko te najtańsze nie mają dostępu), ale gdy jest potrzeba to się nimi chwali

            Tak naprawdę, z moich obserwacji wynika, że świadomych użytkownikó Androida (czyli takich, którzy wiedzą co to jest, ich celem był zakup urządzenia z tym systemem i zamierzają z niego korzystać nie tylko do dzwonienia) jest tyle co użytkowników innych systemów, jeżeli nie mniej, bo statystyczny android user znacznie rzadziej kupuje aplikacje niż statystyczny user pozostałych systemów.

          • Jako że odpowiadasz na połowę z moich argumentów zrobię tak samo.

            W skrócie:

            1. Podaj jakieś high-endowe Androidy bez Marketu. Ok, za ciebie: nie ma takowych.
            2. Jeśli już bierzemy pod uwagę wszystkie androidy – bierzmy pod uwagę także iPoda Nano. Przecież także ma iOSa i jest niewiele mniejszy od pięciocalowych chińskich robocików :) .
            3. Nie musisz mi w nic wierzyć. Ja ci uwierzyłem, z trudem, ale jednak, że masz iPada. Do teraz mam wątpliwości, zwłaszcza po tym, jak przywołałeś kilka tabletowych stereotypów pod rząd.

            Przecież nikogo do żadnego kupna nie zmuszam, o co całe halo. Mówię po prostu JAK JEST i JAK UWAŻAM. Widać, nie każdemu się to podoba ;) .

          • Tomasz

            Jak uważasz, nie widzę za bardzo na co wiecej mam Ci odpowiadać? Na opinie na temat aplikacji? O to, ze Ci sie myli już nawet 95% i 90%?
            Czy tego, że ignorujesz dane dochodów bo po prostu nie wierzysz?
            1) nie miałem na myśli high endowych, tylko nieco droższych – Notion ink Adam np. Nie ma.

            2) Widzę, ze naprawdę nie masz pojęcia o czym dyskutujesz – iPod nano nie ma iosa podobnie jak shuffle.

            3) Wybacz, nie zależy mi, żebyś mi w czymkolwiek wierzył, ale fajnie by było, gdybyś choć trochę doczytał o tym o czym dyskutujesz, bo musisz sie posiłkować atakami ad persona, a po mnie coś takiego spływa.

          • Tomasz

            A co do stereotypów, to znajdź mi JAKIKOLWIEK analogowy syntezator dla Androida, który choćby w połowie jest tak dobry jak IMS-20 Korga, Rebirth czy iElectrible (wszystkie 3 dla iPada):

            http://www.youtube.com/watch?v=hJSyPW4BFgo
            http://www.youtube.com/watch?v=zomsMea6KxM

          • 1. iPod Nano ma iOSa, litości. Jak może mieć Shuffle, jeśli nie ma ekranu :D ? To jakiś żart?

            2. No i dobrze. Wiadomo nie od dziś, że Adam high-endem nie jest. I tyle.

            3. Nikogo nie atakuję, więc nie wiem, o co ci chodzi.

            4. Nie ignoruję żadnych dochodów, ty ignorujesz moją prośbę o podanie źródła, bo chyba te liczby znikąd bierzesz. Ja takowymi akurat nie dysponuję. Do sklepu z Bada przybyło kilkanaście tysięcy aplikacji – z czego większość to kalkulatory, notatniki, “gry” z zerową grywalnością. W Windows Marketplace [ten system stanowi do dzisiaj ok. 10% OSów na smartfony] znajduje się 15 aplikacji. Ovi Store ma marne 50 gier i troszkę programów – nawigacji, edytorów dokumentów – ogółem – mało i żadnych innowacji. O BlackBerry nie będę się wypowiadać, nie jestem w tych tematach zbytnio obeznany, bo sam tych urządzeń nie posiadam.

            Zbieżność chronologii przypadkowa :) .

          • Tomasz

            Podałem Ci źródło. Chyba Ci umknęło, jest parę postów wyżej.

            Co do iPoda Nano – człowieku, nie brnij w te bzdury. iPod Nano NIE MA I NIGDY NIE MIAŁ iOSa. Są plotki, że w następnej wersji będzie miał… Jesus. Mam obecną generację na iPoda nano na biurku (uwielbiam z nim biegać). Nie każ mi robić fotek.

            http://www.cultofmac.com/apple-touchscreen-ipod-nano-does-not-run-ios/57467

            http://www.tipb.com/2010/09/07/ipod-nano-ipod-os-ios/

            http://www.ismashphone.com/2010/09/ipod-nano-isnt-running-on-ios-after-all.html

            Tak łatwo sprawdzić i Ci się nie chce …

          • ed

            @arek

            Dyskusja o zyskach ios vs android tyczyła się tu juz kilka razy i za każdym z nich znajdował się jakiś zagorzały fan androida który nie chciał przyjąć do wiadomości logicznych argumentów.
            Tomasz podał linka do statystyk kilka postów wyżej.
            Wyraźnie widać ze mino wielkiej przewagi telefonów androidowcych ich realne oddziaływania na rynek jest bardzo słabe. Świadczy to tylko o tym, że system jest popularny tylko i wyłącznie dzięki bardzo tanim, budżetowym smartphonom. Telefoony high-endowe pokroju i9100 stanowią bardzo mały odsetek, a jak widać jakość aplikacji z AM mało kogo zachęca do wydawania tam pieniędzy.
            To dla tego najlepsze i najciekawsze aplikacje jeszcze długo powstają na iphona, a android jest olewany.

            Jeśli z jakiegoś powodu link Tomasza ci się nie spodobał to masz drugi:
            http://www.engadget.com/2011/02/18/apple-maintains-lead-in-mobile-app-store-revenues-but-its-share/

          • Z jakiegoś powodu żadnego linku nie widzę – zapodaj, jeśli możesz ten Tomasza.

          • ed

            @arek
            bądź też łaskaw zajrzeć do kolejnego linka zamiast dalej pisać swoje pierdoły które nijak mają się do rzeczywistości:

            http://appadvice.com/appnn/2010/09/apple-touchscreen-ipod-nano-run-ios

          • ed
  • aaa

    Tablet + bezprzewodowa klawiatura i nie widzę problemu by zastąpić laptop – w przyszłości we wszystkich zastosowaniach.

    • Where is mobilność?

      • agn

        a gdzie no 15 calowy laptop ma mobilnośc? mi laptop służy praktycznie jako przenośna jednostka centralna. bo jego waga i wilekosc go dyskwalifikują, nawet mialem problem z kupnem torby do niego ( 18,4 cala ) a takie urzadzonko to jak sie jedzie gdzies gdzie wielka moc nie jest potrzebna to jak znalazł, nawet z myszką.

  • kashiash

    ja kolejny raz przypomne redakorowi Jarkowi, zeby nie spieszyl sie z wlasnymi interpretacjami!
    CEO nvidii zgodnie z cytatem mowi i przegonieniu w wartosci zysków finasnowych, a nie w wydajnosci o czym szanowny redaktor pisze w koncowym akapicie.

    Wlaczcie myslenie!
    Od 10 lat mowi sie ze laptopy przegonie PC i do tej pory tego nie zrobily.
    Tak samo tablety nie przegonia wydajnosciowo laptpow.
    Przyczyna jest prosta, w wieksze urządzenie mozna dac wieksze chlodzenie wiekszy kaumulator wiec i wiekszy procesor wiecej ramu lepsza grafike itd. “Natury nie oszukasz”

    • agn

      wydajnościowo napewno nie, ale popularność a co za tym idzie zyski. nie mam za bardzo gdzie tego sprawdzic ale patrzac po ilosci posiadania pc a laptopow to ma sie to w dosc duzej proporcji moim zdaniem. nawet przedsiebiorstwa powoli stawiaja na laptopy zamiast jednostek. poprostu ich moc przeliczeniowa jest wystarczająca do pracy a dodatkowo jak trzeba to pracownik wezmie sprzet do domu.

      praktycznie nie widze wiekszego zastosowania poteznych jednostek stacjonarnych jak dom ( gdzie i tutaj juz czesto sa wybierane laptopy np u mnie w domu jest jedna jednostka stacjonarna i 3 laptopy) i firmy dzialajace w grafice i projektowaniu plus pare dodatkowych galezi o ktorych nie mam pojęcia. podobny trend będzie z tabletami jezeli osiagna wystarczającą moc.

  • hellypton

    “Jednak… nie wszyscy wolą ekran dotykowy od fizycznej klawiatury, prawda?”
    Dlatego powstał eee pad transformer i pewnie powstanie jeszcze nie jeden tablet w taki stylu. Netbooki na pewno zostaną wyparte przez tablety, laptopy raczej nie.

  • kubson

    ludzie nie porównujcie obecnych możliwości tabletów do laptopów czy pc-ów bo jeszcze się nie umywają mowie tu o dobrej jakości sprzęcie nie przestarzałym ale nie wiadomo jak będzie sytuacja za 5 lat, ja sadze ze tak jak już można to zauważyć będzie większy popyt na tablety niż na pc czy laptopy bo są bardziej mobilne ale jak każdy wie pc, laptop może zmieścić więcej sprzętu niż mini tablet, a w pc nie martwimy sie o pobór energii w granicach zdrowego rozsądku :D i zawsze będzie miał tą przewagę nawet w czasie ogromnej miniaturyzacji, bo jeżeli jest większe to znaczy że może zmieścić więcej układów :)

    pozdro.

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona