Ważne

Recenzja HTC Flyer

Tablety internetowe ostatnio wyrastają jak grzyby po deszczu. Gdy tylko zbliżają się kolejne targi technologiczne, od razu wiadomo, że doczekamy się na nich wielu premier ciekawego sprzętu, który może nas zainteresować. Tak też było na targach MWC 2011, gdzie swojego debiutu doczekał się HTC Flyer – pierwszy tablet tajwańskiego producenta. Nie było mi dane pobawienie się nim w Barcelonie, gdyż był jednym z najbardziej strzeżonych urządzeń, ale na szczęście otrzymałam go do testów w momencie polskiej premiery tabletu. Przed Wami test HTC Flyer.

Firma HTC wiedząc, że Google przygotowuje Androida Honeycomb, zoptymalizowanego do pracy na tabletach, zdecydowała się na dość dziwny krok – zastosowała w swoim urządzeniu starszą wersję systemu (2.3.3), ale za to z własną nakładką HTC Sense. Na początku się dziwiłam, teraz uważam, że było to bardzo dobre posunięcie. Nie tylko ze względu na fakt, że Sense doskonale się prezentuje na tablecie i świetnie działa, ale także przez ostatnie problemy Acera z działaniem aplikacji z „plastra miodu” na 7-calowym ekranie.

Na początek specyfikacja HTC Flyer:
– ekran 7” o rozdzielczości 1024 x 600 pikseli,
– jednordzeniowy procesor Qualcomm 1,5GHz,
– 1GB pamięci RAM,
– 16GB lub 32GB pamięci,
– slot kart microSD,
– aparat 5 Mpix z autofokusem,
– kamerka 1,3 Mpix,
– GPS,
– bateria o pojemności 4000 mAh,
– akcelerometr,
– WiFi,
– Bluetooth 3.0,
– microUSB,
– 3,5 mm jack audio,
– czujnik światła,
– wymiary: 195.4 x 122 x 13.2 mm,
– waga: 415 g.

W pudełku z HTC Flyer dostałam kabel zasilający, kabel USB oraz magiczne piórko – wszystkie akcesoria są koloru białego.

HTC Flyer – pierwsze wrażenia

Gdy wyciągnęłam tablet z pudełka, pierwsze co powiedziałam, to: WOW! HTC Flyer prezentuje się niesamowicie. Początkowo odniosłam wrażenie, że połączenie jednego kawałka aluminium w srebrnym kolorze z białymi elementami plastiku dało niezły efekt. Niestety, to dobre wrażenie po chwili przechodzi. Nie wiem dlaczego plastik w dolnej części tabletu jest grubszy od tego na górze, przez co jest wypukły i bardzo wystaje z obudowy. Brzydko to wygląda, a wcale nie pomaga w trzymaniu urządzenia. Z rzeczy stylistycznych tyle – czy się komuś Flyer podoba, czy nie – o gustach się nie dyskutuje. Ale gorsza sprawa była, gdy przejrzałam sprzęt ze wszystkich stron i czegoś mi tu zaczęło brakować. Czego? Slotu kart microSD, który na pewno gdzieś tu powinien być… tylko gdzie?


Nad ekranem znajduje się włącznik tabletu, który służy również do usypiania/ożywiania urządzenia – co ciekawe, pod nim znajduje się diodka informująca o rozładowywaniu się urządzenia (mruga na czerwono) i jego ładowaniu (świeci na czerwono). Po prawej stronie na górze przyciski głośności, przy górnej i dolnej krawędzi – mikrofony, natomiast w połowie długości ekranu (w ustawieniu pionowym) – kamerka. Na dole znajdziemy microUSB do ładowania tabletu, lewy bok jest zupełnie pusty, ale lekko z tyłu znajdują się dwa małe głośniczki, natomiast z tyłu – obok włącznika wejście słuchawkowe 3,5 mm, pod nim – oczko aparatu, a na środku tylnego panelu – logo HTC. I gdzie tu ten slot kart microSD?


Pod jednym z dwóch plastikowych, białych elementów – jak się okazało – na górze. Kto w tak durnym miejscu umieścił slot kart pamięci?! Oczekuję od takiego urządzenia możliwości wsadzenia/wyjęcia karty kiedy tylko mi się zachce, bez niepotrzebnego zdejmowania kawałka obudowy. Tu niestety projektanci Flyer się nie popisali. Bo o ile slot karty SIM tam może być i to mi w ogóle nie przeszkadza, tak microSD życzyłabym sobie raczej gdzieś na obudowie. Tym bardziej, że ten biały element wcale nie tak łatwo zdjąć i czasem trzeba się siłować… A przecież nie chcę uszkodzić urządzenia!

Wymiary urządzenia sprawiają, że doskonale leży w dłoni. Co więcej, jego waga nie jest ani za niska, ani za wysoka – po prostu w sam raz. Jest to urządzenie przenośne, które bez problemu mieści się w kieszeni marynarki. Na pewno o wiele bardziej mobilne od większych, 10-calowych rywali (ale na temat wyższości poszczególnych przekątnych nie będziemy teraz dyskutować).

Trzy androidowe przyciski: Home, Menu i Back są dotykowe, obok nich znajduje się specjalny przycisk do obsługi rysikiem. Tablet można używać wyłącznie w dwóch orientacjach (pionowej z HTC u góry i poziomej z kamerką nad ekranem), gdyż wyłącznie na to pozwala rozmieszczenie wspomnianych przycisków. Nawet jakbyśmy bardzo chcieli, akcelerometr nie zadziała przy obracaniu urządzenia w pozostałe dwie strony.

Ekran HTC Flyer

Ekran to jedna z wielu zalet tego tabletu. Najbardziej ucieszył mnie jego widok zaraz po wyjęciu modelu z pudełka – z racji tego, że byłam jego pierwszym użytkownikiem – był wyjątkowo czysty i nie zawierał odcisków palców (które to ten ekran po prostu uwielbia…). Panel HTC Flyer ma przekątną 7” i rozdzielczość 1024 x 600 pikseli. Dzięki czujnikowi światła doskonale radzi sobie z ustawianiem automatycznej jasności wyświetlacza w różnych warunkach. Ku mojemu zaskoczeniu nieźle radzi sobie także w pełnym słońcu. Co więcej, oferuje doskonałe kąty widzenia, dzięki czemu oglądając coś w grupce przyjaciół każdy z nich będzie widział to, co w danej chwili ma zobaczyć. Jakość wyświetlanego obrazu jest na wysokim poziomie oraz, co ważne, oferuje świetne odzwierciedlenie kolorów. Dodatkowo świetnie reaguje na dotyk. W przypadku ekranu naprawdę nie ma się do czego przyczepić.

Multimedia – HTC Flyer

Skoro jesteśmy przy ekranie, warto wspomnieć o odtwarzaniu filmów wideo. Flyer radzi sobie z następującymi plikami: AAC, AMR, OGG, M4A, MID, MP3, WAV i WMA, a także 3GP, 3G2, WMV, AVI i Xvid. Filmy w jakości HD (1280 x 720 pikseli) odtwarza bez zająknięcia.

Przyczepić się można do głośników (stereo!), które nie dość, że są malutkie, to jeszcze nie oferują tak dobrej jakości, jakiej byśmy oczekiwali. Na najgłośniejszym ustawieniu jakość dźwięku pozostawia wiele do życzenia – po prostu nie da się tego słuchać. Imprezy Flyerem nie rozkręcicie ;) Sprawa zmienia się, gdy do tabletu podłączymy słuchawki. Warto jeszcze wspomnieć, że podczas przeglądania internetu czy zdjęć, muzyka oczywiście jest odtwarzana w tle.

GPS działa, ale z błędem ok. 50 metrów. Dostęp do tej usługi wymaga połączenia internetowego. Trzeba pamiętać (w przypadku tabletu z 3G), że naliczane są opłaty przez operatora.

System Android i Sense w HTC Flyer

Tak jak już wspomniałam na początku, wcale się nie dziwię, że firma HTC zdecydowała się na instalowanie w swoim sprzęcie starszej wersji systemu. Wraz z nakładką HTC Sense całość prezentuje się wyśmienicie, a korzystanie z tabletu jest po prostu przyjemne. Pierwsze, co się rzuca w oczy, to możliwość szybkiego włączenia żądanej aplikacji bez szukania jej po różnych pulpitach. Przy zablokowanym ekranie istnieje możliwość szybszego otworzenia aplikacji poprzez przesunięcie skrótu do pierścienia (fot. poniżej). Dzięki temu bez problemu i niepotrzebnego szukania możemy otworzyć pocztę, kalendarz, internet czy aparat – bardzo przydatna opcja. Można powiedzieć: mała rzecz, a cieszy.

Wszelkie animacje, interfejs z elementami 3D czy nawet wygląd ikonek na HTC Flyer – wszystko to niesamowicie cieszy oko. Do dyspozycji użytkownika zostało oddanych osiem pulpitów, które można dowolnie spersonalizować i wyświetlać – w normalnym widoku, jak i w miniaturkach. Na głównym znajduje się zegar, ostatnie powiadomienia z portali społecznościowych, pogoda oraz skróty do wybranych przez nas aplikacji. Pozostałe pulpity można ustawić według własnych potrzeb. Domyślny układ: kontakty, notatki, odtwarzacz muzyczny, galeria, kalendarz, poczta oraz programy.


Jak w większości urządzeń z Androidem (w wersji poniżej 3.0), także i w HTC Flyer wystarczy przesunąć palcem z góry na dół po ekranie, by naszym oczom ukazały się skrótowe informacje dotyczące systemu. Znajdziemy tu przede wszystkim najważniejsze aplikacje, powiadomienia oraz szybki dostęp do najistotniejszych ustawień (automatyczna jasność i obracanie, WiFi, hotspot WiFi, sieć komórkowa, Bluetooth czy przejście do pełnych ustawień).

Przeglądarka internetowa w HTC Flyer

Przeglądarka internetowa w tablecie to dla mnie najważniejsza aplikacja. W tablecie HTC jest ona bardzo wygodna. Umożliwia zapisywanie zakładek (wystarczy nacisnąć plusik znajdujący się obok paska adresu), zapisuje w pamięci najczęściej odwiedzane strony, a także historię. Jednak najbardziej na uwagę zasługuje podział ekranu na dwie części, gdy chcemy zmienić aktualnie otwartą kartę. Jest to mega wygodne. Na uwagę zasługuje również rozpoznawanie mowy ludzkiej w języku polskim – działa zaskakująco dobrze!

Klawiatura ekranowa w HTC Flyer

Klawiatura ekranowa w tablecie HTC zasługuje na uznanie. Wydawać by się mogło, że na 7-calowym wyświetlaczu nie da się pisać wygodnie – a guzik prawda. To, że się da, udowadnia właśnie HTC Flyer. Klawiatura jest naprawdę bardzo przyjazna użytkownikowi – co więcej, polskiemu użytkownikowi. Nie dość, że są polskie znaki diakrytyczne (pojawiają się po dłuższym przytrzymaniu danego klawisza), to jeszcze jest w miarę sprawnie działający polski słownik. Ciekawostką jest fakt, iż dwukrotne naciśnięcie spacji powoduje postawienie kropki.

Poczta w HTC Flyer

Skonfigurowanie konta pocztowego w tablecie HTC dla nikogo nie powinno stanowić nawet najmniejszego problemu. Po przejściu tego procesu, zajmującego dosłownie chwilę, naszym oczom ukazuje się bardzo ciekawie rozwiązany układ konta – dwukolumnowy. Po lewej stronie możemy wybierać spośród skonfigurowanych kont, ewentualnie wiadomości wysłanych lub odebranych (wraz z adresatem – lub nadawcą – oraz tytułem mejla). W prawej natomiast pokazuje się treść mejla, a jeśli będziemy chcieli – także jego nadawca/odbiorca.

Podobnie do poczty wygląda kalendarz i aplikacja news. Również jest to widok dwukolumnowy, co dodaje im uroku. W przypadku kalendarza warto wspomnieć, że wszystkie wydarzenia, jak urodziny znajomych czy spotkania, w których mamy zamiar uczestniczyć, a zostały wrzucone na Facebooka, automatycznie pojawią się w kalendarzu. A propos tej aplikacji – aby dodać przypomnienie wystarczy dłużej przytrzymać palec na wybranym dniu, wpisać nazwę wydarzenia, od kiedy i od której godziny ma trwać, gdzie, dodać opis i ustawić czas przypomnienia – może być minutę przed lub jeszcze wcześniej (nie da się ustawić punktualnie o czasie) oraz czy wydarzenie jest cykliczne czy jednorazowe.

Magiczne piórko HTC Flyer

Większość potencjalnych klientów chcących wejść w posiadanie tabletu widząc urządzenie z rysikiem od razu myśli, że zostało wyposażone w ekran rezystancyjny (oporowy, jak kto woli). W przypadku HTC Flyer mamy do czynienia z ekranem pojemnościowym, ale dzięki zastosowaniu specjalnej technologii, można niektóre czynności wykonywać magicznym piórkiem. No właśnie – niektóre.

Od razu trzeba zaznaczyć, że rysik nie służy do obsługi tabletu, jakby się większości z Was mogło wydawać. Służy on jedynie do wykonywania notatek i rysowania po ekranie. Nie można go używać do nawigacji po menu tabletu czy do przeglądania internetu i innych funkcji. W skrócie: nawigacja po sprzęcie za pomocą dotyku palcami, robienie notatek i rysowanie – rysikiem. Warto dodać, że tablet nie ma funkcji rozpoznawania pisma ręcznego.

Z kwestii technicznych: rysik uaktywniamy dotykając jego końcówką do specjalnego punktu na ekranie tabletu (fot. poniżej). Jeśli dotkniemy ekranu rysikiem przed wspomnianą czynnością, tablet automatycznie zrobi screenshot, po którym możemy dowolnie bazgrać (przez samego producenta tryb ten został pięknie nazwany „Gryzmoły”). Mamy do dyspozycji osiem kolorów (biały, czerwony, pomarańczowy, żółty, zielony, niebieski, fioletowy i czarny) oraz różne narzędzia (ołówek, długopis, pędzel, pióro, mazak, flamaster i gumkę). Dodatkowo możemy także zmieniać grubość pisadła (5 stopni grubości). Oprócz tego aplikacja zapamiętuje pięć ostatnio używanych przez nas narzędzi wraz z kolorami oraz wszystkie akcje, które wykonaliśmy – możemy je dowolnie cofać (choć ten proces czasem trwa zdecydowanie zbyt długo…). W każdej chwili mamy możliwość podejrzenia jak wyglądał dany screenshot przed naszymi modyfikacjami oraz usunięcia naszych bazgrołów.

Do czego w takim razie przydaje się rysik?

Do pisania notatek – owszem, ale na pewno nie na wykładach, gdzie szybko trzeba coś zanotować – do tego rysik się nie nadaje (100x szybciej pisze się normalnym długopisem na kartce papieru).

Do zaznaczania najistotniejszych rzeczy na stronach internetowych – bardzo fajna sprawa. Przeglądam artykuł z Tabletowo.pl, chcę coś ważnego zapamiętać – robię screenshot, zaznaczam to, czego potrzebuję, zapisuję notatkę i po kłopocie.

Do robienia notatek w czasie czytania e-booków.

Do rysowania po ekranie przez dzieci w trybie Kid Mode (trzeba założyć konto na zoodles).

Do zaznaczania trasy w aplikacji Google Maps.

Rysik wykonany z aluminium wyposażony jest w dwa przyciski. Pierwszy, umieszczony bliżej dołu, umożliwia zaznaczanie tekstu – jest to bardzo pomocne zwłaszcza podczas czytania e-booków (strony z zaznaczonymi fragmentami tekstu są automatycznie dostępne w adnotacjach) oraz przy pisaniu notatek, by wyznaczyć najistotniejsze fragmenty.

Zrobione screenshoty można zapisać w notatkach (które później dostępne są w aplikacji Evernote), udostępnić za pośrednictwem aplikacji: Facebook, Flickr, Gmail, Peep, Picasa, pocztę czy Twitter lub przesłać przez Blutetooth, wydrukować bądź usunąć. Warto dodać, że magiczne piórko zasilane jest baterią AAA, która powinna starczyć na kilka miesięcy używania. Irytuje tylko fakt, że nie ma gdzie schować rysika… A jeśli się go zgubi, trzeba wyłożyć 80 dolarów za nowe magiczne piórko.

Aparat HTC Flyer

Tajwański producent wyposażył swój pierwszy tablet w aparat o rozdzielczości 5 Mpix z autofokusem. Jak się przekonacie za chwilę, jak na tablet internetowy, robi naprawdę przyzwoitej jakości zdjęcia i świetnie łapie ostrość. Możemy zrobić zdjęcie lub nakręcić film – zarówno aparatem, jak i przednią kamerką.

Mamy do wyboru wiele różnych funkcji: zniekształcenie, winieta, głębia ostrości, kropki, klasyczny, klasyczny ciepły, klasyczny zimny, odcienie szarości, sepia, negatyw, solaryzacja, pasteryzacja oraz akwarela. A to, czy aparat powinien w ogóle być w tablecie, czy nie, to już zupełnie inna sprawa…

Bateria HTC Flyer

W tablecie znajdziemy akumulator o pojemności 4000 mAh, który według zapewnień producenta, ma pozwalać na cztery godziny oglądania wideo. To sprawiło, że dość sceptycznie podeszłam do sprawy testowania baterii tabletu HTC. Jednak, jak mnie bardzo mile zaskoczył, okazało się, że nie ma tragedii! Co prawda nie sprawdzałam ile jest w stanie nieprzerwanie odtwarzać filmy, ale wykorzystywałam go w inny sposób. Cały czas tablet miał włączone WiFi, służył przede wszystkim do przeglądania sieci, grania w różne gierki (jak Angry Birds Rio), bawienia się magicznym piórkiem oraz testowania pozostałych preinstalowanych aplikacji. Co więcej, w tle działało sporo programów – w tym także wszelkie widżety powiadamiające o aktywności znajomych w serwisach społecznościowych. I tak, z krótkimi przerwami, które musiałam poświęcić na inne sprawy niż testowanie tabletu, HTC Flyer pracował przez cały dzień (ok. 12 godzin)!

Czy z HTC Flyer można dzwonić i wysyłać SMS-y?

To pytanie często jest zadawane przez osoby zainteresowane kupnem tego tabletu. Otóż wysyłać SMS-y owszem, można. Natomiast opcji dzwonienia nie znalazłam, więc najprawdopodobniej nie jest dostępna (testowane z kartą Freem).


Dla ciekawych – Flyer ładuje się trzy godziny. Podczas trwania procesu świeci się czerwona lampeczka, zintegrowana z przyciskiem włączania tabletu.

Podsumowanie

HTC Flyer działa doskonale – rzadko się zdarza, że spowalnia – ale tylko wtedy, gdy działa za dużo aplikacji w tle (można je w prosty sposób zamknąć). Minusem tabletu jest umiejscowienie slotu kart microSD, jakość głośników,  brak wyjścia HDMI, które już stało się standardem (co prawda można kupić specjalną przejściówkę, ale jest to dodatkowy wydatek) oraz… cena, która woła o pomstę do nieba.

Na uwagę zasługuje jednak jakość wyświetlacza, dopracowanie interfejsu HTC Sense, który sprawia, że aż chce się korzystać z tego tabletu, świetnie działa akcelerometr oraz aplikacje – przeglądarka internetowa, poczta czy kalendarz.

Na pewno będziecie się pytać czy warto kupić HTC Flyer… Odpowiem tak: warto, pod jednym warunkiem: jeśli masz sporo kasy i nie wiesz co z nią zrobić :) Jeśli czekasz na dopracowany tablet, ale zależy Ci na jego w miarę niskiej cenie – poczekaj jeszcze trochę.

Jeśli macie jakieś pytania dotyczące HTC Flyer – pozostaję do dyspozycji.

_ _ _ _ _ _ _

Recenzja powstała dzięki uprzejmości sklepu Euro (HTC Flyer). Dzięki!

Komentarze

  • Masz rację Kasiu, HTC Flyer to dobry wybór, ale dla osób które nie mają co zrobić z kasą… Design ładny, pióro jako ciekawy dodatek, ale nie ta specyfikacja za taką klasę. Jak będę już kupował tablet, to tak jak kupiłem laptopa, czyli z myślą, że spokojnie przez 2-3 lata będę na nim pracował (nie grał, ale pracował) :)

  • gladiac

    to zaden dobry wybor, wielkosc i odchodzacy do lamusa system nie idzie w parze z cena, ten tablet nie ma nic do zaoferowania wiecej niz inne tablety(oprocz nie zabardzo uzytecznego piorka)
    Dlatego osobiscie nie podchodzi mi ten tablet.

    ps.”…Jak w większości urządzeń z Androidem, także i w HTC Flyer wystarczy przesunąć palcem z góry na dół po ekranie, by naszym oczom ukazały się skrótowe informacje dotyczące systemu…” – tu sie chyba mylisz bo np.w “Miodku” ta opcja tak nie dziala

    ..recka przyjemna ;) tablet taki sobie

    • I tu mnie masz! Nie dopisałam “w wersji poniżej 3.0” i przez to zdanie stało się zupełnym fałszem, bo w miodku faktycznie nie ma czegoś takiego… dzięki :-)

      • gladiac

        ..lubie cie ..Miec :x ;)

        • gladiac

          ta pierwsza ikonka cosik nie wyszla mial byc “zawstydzony”

        • Tia… ;)

    • Zapewne nigdy nie miałeś go w rękach. Tyle na temat.

      Dla mnie jedynym tabletem który nic nowego nie wnosi i ma olbrzymią cenę jest… iPad. I to nie moje subiektywne spostrzeżenie. Apple to klasa sama w sobie, ale co z tego, jeśli iPad to iPhone x 10. ten sam interfejs i nic nowego. No cienko.

      • A każdy fan HTC wie, że wypaliło się już w 2009/2010. Od tamtego czasu ciągle ciągną ten głupi Htc Sense, który niektórym się już znudził. Jest i wolny i nie najpiękniejszy. Owszem, solidny sprzęt, ale solidny jest także iPhone i na chwilę obecną jedyną wadą tego drugiego jest mały ekran.

      • lol

        każda twoja wypowiedz na tym forum wygląda tam samo:
        “Zapewne nigdy nie miałeś go w rękach. Tyle na temat.”

        śmieszny po prostu jesteś. tyle w temacie.

        Jeśli dla ciebie ipad ma ten sam interfejs co iphone radze iść do okulisty, albo psychologa.

        “nic nowego nie wnosi i ma olbrzymią cenę jest… iPad”
        Swoją droga elementarna matematyka z zerówki też by ci sie przydała. Powiedz mi co wnosi w takim razie xoom, galaxy tab, flayer dużo można by wymieniać, a cena taka sama, lub wyższa.

        W iPadzie przynajmniej wszystko co ma działać to działa, dzięki bazie programowej nie jest to bezużyteczna zabawka do net i filmów jak obecnie androidy, ale znajduje zastosowanie w prawdziwym przemyśle, używają go profesjonaliści.
        Ale ty jako fandroid i tak tego nie pojmiesz, co tam aplikacje, co tam płynność i niezawodnośc android, chocby był na korbkę, lagował co minute i miał jedną aplikacje to i tak będzie lepszy:)

        • “nie jest to bezużyteczna zabawka do net i filmów jak obecnie androidy, ale znajduje zastosowanie w prawdziwym przemyśle, używają go profesjonaliści.
          Ale ty jako fandroid i tak tego nie pojmiesz, co tam aplikacje, co tam płynność i niezawodnośc android, chocby był na korbkę, lagował co minute i miał jedną aplikacje to i tak będzie lepszy:)”

          Które określenie lepsze – hejter, czy gimnazjalista ;) ? Chyba to drugie.

          “Jeśli dla ciebie ipad ma ten sam interfejs co iphone radze iść do okulisty, albo psychologa.”

          Podaj różnice ;) .

          “Swoją droga elementarna matematyka z zerówki też by ci sie przydała. Powiedz mi co wnosi w takim razie xoom, galaxy tab, flayer dużo można by wymieniać, a cena taka sama, lub wyższa.”

          Xoom to pierwszy tablet Motoroli z Androidem. Wnosi Androida, daje potężne specyfikacje, ekran i jego czułość miażdży inne tablety, edycja dokumentów i sprawy biznesowe na tym cacku to marzenie. No ale cóż, jesteś dzieckiem, dla ciebie tablet zapewne służy do gierek i zabawy. Co ja poradzę? Galaxy Tab, przynajmniej póki co w polsce, to tylko tablet z 7 calowym ekranem. To w ogóle inna bajka. Flayer (cokolwiek to jest :D) wprowadza nowy interfejs Sense dla tabletów. Jest naprawdę genialny i mega szybki.

          • lol

            odpowiem tylko tak bo widzę że logiczne myślenie jest Ci obce:

            buahahahahahahahahahahahaha

            Najbardziej mnie rozbawiła ta “potężna specyfikacja” tegry2:) (cpu jak w ipadzie, gpu >4 razy gorsze – faktycznie potężna, strach się bać:)). Zapomniałeś jeszcze o ekranie TN – to faktycznie też nowość, bo każdy szanujący się producent wstydził by się ten syf wstawić do tabletu.

            Ta wstawka o “sprawy biznesowe ” też jest świetna:) Czy ty naprawdę masz choćby ułamek pojęcia o tym co piszesz??? Dla przykładu produkty ipada maja wbudowane sprzętowe szyfrowanie AES i masę profesjonalnych aplikacji do edycji dokumentów. Biznesowe aplikacje androida to się da na palcach jednej ręki policzyć i to jeszcze palców zostanie:) Nie wiem jak teraz ale niedawno to android nawet nie wspierał biznesowego WIFI (szyfrowanie wpa2-ent) – ten system ma z biznesem tyle wspólnego co nic.
            “edycja dokumentów i sprawy biznesowe na tym cacku ”
            pozostało mi tylko współczuć marzeń;p No coż, nie każdy musi być ambitny. Jednemu potrzebne porsche drugi wozi się maluchem.

            “nowy interfejs Sense”
            Pozostawię bez komentarza, jak by ci tetrisa wniósł to założę się byś nazwał to wielkim osiągnięciem dla którego ludzie powinni płacić 3k za przeterminowany hardware i software.

            W sumie nie wiem po co to pisze to by jesteś i tak tak ślepo zakochany w tym pseudo systemiku, że zaden logiczny argument do ciebie nie dotrze. Ale chociaż inni czytający może się zaciekawią i sprawdzą jak jest naprawdę.

          • Polecam artykuł “Google Android dla biznesu” – http://www.computerworld.pl/artykuly/370999/Google.Android.dla.biznesu.html

          • lolu drogi (jakiś adekwatny do ciebie nick ;) ).

            Większość tego co napisałeś to powód do śmiechu, ALE:

            ” „nowy interfejs Sense”
            Pozostawię bez komentarza, jak by ci tetrisa wniósł to założę się byś nazwał to wielkim osiągnięciem dla którego ludzie powinni płacić 3k za przeterminowany hardware i software. ”

            No tak, nie odpowiedziałeś na pytanie, czym się różni iOs z iPada od iOsa z iPhone’a. Odpowiem ci: niczym :) . Te same jądro, ta sama struktura, ten sam dostęp. Wszystko to same, żadnych zmian.

            Odświeżony Sense to miazga sama w sobie, HTC się postarało i tyle. Nawet jeśli to gówno, to lepszy rydz niż iPad ;) .

  • patapon

    dziwna sprawa ze zadzwonic z tego nie mozna :/

  • pl1987

    Rozczarowuje brak rozpoznawania pisma odręcznego i brak możliwości nawigacji po systemie za pomocą pióra. Jakoś nie wyobrażam sobie korzystania naprzemiennie z pióra i palca.
    Co do nakładki Sense, takiego marnotrawstwa miejsca na pulpicie nie da się usprawiedliwić nawet estetyką.
    Z resztą sama cena jest taka, że nawet jak zrobią promocję 50% to z kosmicznie wysokiej stanie się nieracjonalnie wysoka.

    • Jeśli to ci nie odpowiada to strzeż się iPada :D . A tak poza tym, to masz rację, mogło być lepiej. Homescreen tabletu w ogóle moim zdaniem nie powinien się obracać, bo to psuje koncepcję widżetów itp.

  • Glexab

    Przydała by się recenzja w postaci wideo :)

  • mlody79

    rozdzielczość HD to na pewno nie jest 1080 x 720 ;)
    Pozdrawiam

    • Literówka… ale widzisz, nikt jej wcześniej nie zauważył. Dzięki piękne za słuszną uwagę! :)

  • porter

    A ja mam Della streak 5 ” po Archosie 101 i jestem zachwycony. To jest dopiero mobilnosc. Piec cali i dzwonic možna. Szybki jest kurde!

  • Vrixx

    Czy ktos moglby zamiescic gdzies plik w ktorym sa zrobione notatki piorem? Ciekawi mnie jakosc takstu zapisanego recznie. Trzeba pisac wielkimi kulfonami czy mozna normalnie etc.

  • Specjalista

    “Mamy do wyboru wiele różnych funkcji: zniekształcenie, winieta, głębia ostrości, kropki, klasyczny, klasyczny ciepły, klasyczny zimny, odcienie szarości, sepia, negatyw, solaryzacja, pasteryzacja oraz akwarela. A to, czy aparat powinien w ogóle być w tablecie, czy nie, to już zupełnie inna sprawa…”

    posteryzacja! pasteryzuje to się mleko ;p

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona