Ważne

Steve Ballmer: Google ma złe podejście do tabletów

Steve Ballmer uważa, że Google ma złe podejście do tabletów, a strategia Apple jest bardzo dobra. Skąd ta nagła zmiana nastawienia do konkurencji? Czy to możliwe, aby Google, twórca jednego z najpopularniejszych systemów operacyjnych dedykowanych tabletom i smartfonom – Androida, mogło się całkowicie mylić i nie trafiać w gusta klientów?

W wywiadzie dla Wall Street Journal, Steve Ballmer, CEO Microsoftu, dzieli się tą kontrowersyjną dygresją. Czy według Microsoftu Android jest porażką, a iOS sukcesem? Jeżeli tak, to czy Windows 8 dla tabletów, który ujrzy światło dziennie najprawdopodobniej w przyszłym roku, będzie zamkniętym systemem skupionym na przyjemności z użytkowania, estetyce i prędkości? Odpowiedzi na te pytania poznamy tylko i wyłącznie w czasie premiery najnowszej odsłony Windowsa.

To dziwne, że Steve Ballmer gani konkurencję, która na rynku tabletów odniosła o wiele większy sukces niż produkty Microsoftu. Windows 7, system spotykany na potężnych urządzeniach skierowanych na rynek biznesowy, nie był na tyle przyjazny użytkownikowi i atrakcyjny dla klientów, aby ugryźć chociaż jedną dziesiątą rynkowego tortu.
Wczorajsza wypowiedź Ballmera wskazuje, że Microsoft zrozumiał swoje błędy i wyciągnął z nich wnioski. To dobra wiadomość dla wszystkich, którym znudziła się nieustanna walka pomiędzy Androidem a iOS i oczekują powiewu świeżości w postaci nowego pionka na szachownicy.
Czy będzie nim Windows 8?

żródło

Komentarze

  • agn

    oby, plus obsługa obecnej bazy programowej. chociaz pewnie jezeli wejdą na architekture ARM to mozna o tym zapomnieć. nie wiem tylko jak to wygląda z oak trail.

  • Tomasz

    Niekompatybilnosc architektury to głupi argument Intela. Mozna to bez problemu przeskoczyć, pytanie tylko, czy jest to opłacalne ( z punktu widzenia wydajności). Tak czy siak, Intel straszy, bo zaspał mocno. To jest świetny przykład na to, jak brak obserwacji rynku i innowacyjności potrafią zagrozić największym.

  • SyoMas

    Obawiam się bardzej, że Małomiękki pójdzie w podobną flankę jak w wersji smartfonowej. Tak się rozpędzili z ograniczeniem możliwości, że nawet schowek odjechał. Polityka ograniczania swobody ma tę zaletę dla producenta, że serwisowanie jest znacznie tańsze co przy tej skali jaką chcą osiągnąć ma istotne znaczenie. Poza tym narzekania na produkt idą w stronę jego braków funkcjonalnych a nie wadliwości działania co gatunkowo jest nieco lżejsze. Odnoszę wrażenie, że Google nie troska się kosztami obsługi bo te z grubsza spadają na producentów sprzętu. Skutkiem tego, może dać trochę więcej swobody na czym społeczność rzeźbiarska korzysta. To dywagacje tylko bo nic z tego nie wynika. Jedno jest pewne, im więcej silnych graczy na rynku tym zawsze lepiej dla konsumentów.

  • Wydaje mi się, że większość ludzi (czytaj: nie geeków którzy kochają grzebać w swoim sprzęcie) szybciej wybacza, że nie ma jakiegoś programu (o ile nie jest on im rzeczywiście niezbędny) niż, że jest, ale działa wadliwie.
    To dlatego Apple ze swoim systemem odniosło taki sukces.
    Zresztą innym przykładem są konsole które zabierają coraz większą część rynku gier komputerom. Wkładamy płytkę i od razu możemy grać – bez żmudnej instalacji, bez ślęczenia nad konfiguracją itd. itp.

    • aaa

      Patrząc na sprzedać Windowsa jest dokładnie odwrotnie.

  • hellypton

    Jeżeli Windows 8 ma być Windows’em Seven z interface’m dla tabletów to jestem na tak, ale jeżeli ma być bublem w stylu Windows Phone Seven, to dziękuję dobranoc.

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona