Ważne

TENQ P07 czyli 10 cali z UBUNTU (wideo)

Wielu miłośników Linuksa (w czystszej niż Android formie) ucieszy zapewne informacja, że tablety bazujące na tym OS’ie pojawiają się na rynku. Tym razem mam przyjemność poinformować Was, że teoretycznie (na razie nie udało mi się znaleźć sklepu który miałby go w ofercie) możecie nabyć tablet bazujący na UBUNTU – Tenq P07, o którym pisaliśmy pod koniec grudnia.

Jak przypuszczam po produkcie nie należy się spodziewać, żadnych wodotrysków ani niespotykanych dodatków. Jego jedyną zaleta może być troszkę niższa cena w stosunku do identycznych chińskich tabletów wyposażonych w system Windows. Jeśli ktoś zatem szuka jakiegoś taniego tabletu, ale wizja ociężałego system jest lekko przerażająca, to UBUNTU może być sensowną alternatywą.

Osobiście jednak nie rozważałbym zakupu takiego sprzętu. UBUNTU, podobnie jak Windows, nie powstawał z myślą o tabletach i sądzę, że żadne z nich nie zdobędzie serc użytkowników tabletów w obecnej (stacjonarnej) formie. Teoretyczna przewagą Windowsa czy dystrybucji Linuksa takich jak UBUNTU są dużo większe możliwości niż iOS’a czy Android’a… Pytanie tylko czy siedząc w fotelu, przed włączonym telewizorem z tabletem w dłoniach będziecie mieli ochotę aby pracować na tym sprzęcie.

Kolejną wadą tego typu tabletów (poza samą ich egzotyką pochodzenia – czyt. potencjalne kłopoty z egzekwowaniem gwarancji) jest fakt, że tak naprawdę są to netbooki bez klawiatury. Ich producenci poszli po najmniejszej linii oporu, licząc na zainteresowanie klientów (i chyba ich nie znajomość urządzeń i własnych potrzeb) tabletami generalnie. Osobiście nie wyobrażam sobie jak można się czuć komfortowo i mieć przyjemność z obcowania ze sprzętem, który jest gruby, ciężki, ma mało przyjazny UI, przeciętną baterię, nie najszybszy system i którego główna odpowiedzią na kolejne zadanie jest dmuchanie w nas gorącym powietrzem (choć patrząc na załączone video wydaje się, że UBUNTU radzi sobie lepiej niż Windows 7).

Specyfikacja techniczna opisywanego modelu przedstawia się następująco:

  • 1.66 Ghz Intel Atom CPU (nie wiadomo, który dokładnie)
  • 1-2 GB DDR3 RAM (w zależności od wersji)
  • 16-32GB SSD (ciekawe czy przypadkiem nie są to odpowiednio zlutowane karty flash?)
  • 10” ekran pojemnościowy (rozdzielczość i obsługa multitouch na obecnym etapie nieznane)
  • 1.3 MP kamera
  • sensor położenia
  • 2 x USB 2.0, 1 x HDMI (wyjście)
  • 3.5mm wyjście słuchawkowe
  • 3G (opcja), WiFi, Bluetooth
  • przynajmniej jeden wentylator ;-)
  • cena: najprawdopodobniej $400 za wersję 16GB bez 3G

Wszystkim zainteresowanym tego typu rozwiązaniem zalecam zakup (sprawdzonego) tabletu opartego na Windowsie i samodzielne doinstalowanie drugiego systemu (w końcu dystrybucje linuksa dla użytkowników domowych są darmowe).

źródło

Komentarze

  • Bartek Szymański

    To, że linux to fajnie ale widac ze nie jest on przystosowany na tablety. Zmienianie orientacji jest fatalne

  • Ris

    “Osobiście jednak nie rozważałbym zakupu takiego sprzętu. UBUNTU, podobnie jak Windows, nie powstawał z myślą o tabletach i sądzę, że żadne z nich nie zdobędzie serc użytkowników tabletów w obecnej (stacjonarnej) formie.”

    Pełna zgoda. Sam sympatyzuje z Linuksem, używam Ubuntu ale na tablety się to nie nadaje.

    • anonim

      są wersje notebookowe – zrobienie nakładki na linuxa to nie problem.
      jak dla mnie extra

  • ghostcat

    I ja się przyłączę. Ja również sympatyzuje z linuksem a zwłaszcza z dystrybucją Ubuntu, ale jeszcze chyba nie czas by ją instalować w tabletach. Jakby jakieś ktosie się wźięły i przebudowały go od podstaw (może trochę jak Honeycomb), to by coś z tego było. Póki co to chyba nie najlepsze rozwiązanie

  • hellypton

    Ja tu widzę inne rozwiązanie. Zamiast robić całe systemy na tablety, czy nie można zrobić po prostu środowiska graficznego przystosowanego do tabletów, możliwego do zastosowania w popularnych dystrybucjach? Niezależnie czy instaluję sobie na tablecie Ubuntu, openSUSE czy PCLOS’a zwyczajnie wybieram tabletowe środowisko graficzne i wszystko śmiga. Mam wtedy pełnosprawny system z komfortową obsługą dotykiem.

    • Ris

      Diabeł tkwi w szczegółach. To nie jest takie proste:) wiele programów nie jest kompletnie przystosowanych do obsługi via dotyk. Oczywiście, n tablecie nie musi być wszystkich programów, wystarczyło by kilka. Jednak problemów jest co niemiara. To o czym piszesz robi dystrybucja MeeGo.

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona