Recenzja tabletów Dell Venue 7 (3740) i Venue 8 (3840)

Dell Venue 7 jeszcze jakiś czas temu kojarzył mi się z bardzo ciekawym, tanim, 7-calowym tabletem, z lekko gumowaną obudową, który pozostawił po sobie dobre, „potestowe” (nazwijmy to), wrażenia. Wszyscy wiemy jednak, że mowa o pierwszej generacji urządzenia, które doczekało się godnego następcy. Przez ostatnie tygodnie miałam właśnie okazję go testować wraz z większym odpowiednikiem o podobnych, ale nie identycznych, parametrach technicznych. Poniżej możecie zapoznać się z recenzją obu modeli.

Na początek jednak sprawdźmy, co zmieniło się w drugiej generacji względem pierwszej.

Siedmiocalowe:

Dell Venue 7Dell Venue 7 2014
EkranIPS 7″ 1280 x 800IPS 7″ 1280 x 800
SystemAndroid 4.4Android 4.4.4
ProcesorIntel Atom Z2560Intel Atom Z3460
RAM1GB/2GB (w zależności od modelu)1GB
Pamięć8GB16GB
Akumulator4100 mAh4500 mAh
Aparat, kamerka3 Mpix / 0,3 Mix5 Mpix / 1 Mpix
Złącza, łącznośćmicroUSB, microSD, WiFi, 3GmicroUSB, microSD, WiFi, LTE
GPS Glonasstaktak
Bluetoothtaktak
Wymiary193 x 118 x 9,5 mm193 x 117 x 9,7 mm
Waga300 g300 g

I ośmiocalowe:

Dell Venue 8Dell Venue 8 2014
EkranIPS 8″ 1280 x 800IPS 8″ 1920 x 1200
SystemAndroid 4.4Android 4.4.4
ProcesorIntel Atom Z2580Intel Atom Z3480
RAM2GB1GB
Pamięć32GB16GB
Akumulator4000 mAh4500 mAh
Aparat, kamerka5 Mpix / 2 Mpix5 Mpix / 2 Mpix
Złącza, łącznośćmicroUSB, microSD, WiFi, 3GmicroUSB, microSD, WiFi, LTE
GPS Glonasstaktak
Bluetoothtaktak
Wymiary212 mm × 130 mm × 9,5210 x 134 x 9,7 mm
Waga372 g380 g
recenzja-tabletowo-dell-venue7i8-x-kom

Patrząc na powyższe tabele trudno nie wywnioskować, że pod względem parametrów technicznych w większości aspektów widać poprawę. Aczkolwiek w oczy rzuca się mniejsza ilość pamięci operacyjnej, co dość trudno zrozumieć, bo jest to krok w tył. Ale nie są to jedyne zmiany, jakie zaszły. Duży lifting widać na obudowie obu tabletów. Poprzednia generacja oferowała matowe, gumowane i gładkie „plecki”, z kolei najnowsza – chropowate tworzywo sztuczne. I to tyle modyfikacji widocznych na pierwszy rzut oka. Po włączeniu tabletów widać jeszcze dodatki systemowe, z którymi nie mieliśmy do czynienia w oprogramowaniu poprzedników. Mowa o Maxx Audio, możliwości usuwania wszystkich powiadomień z belki za pomocą jednego kliknięcia, Dell Cast czy Intel Smart Video, ale o tym w odpowiednim akapicie niżej.

dell-venue7i8-test-tabletowo-01

Jakość wykonania, porty, złącza

Korzystając z obu tabletów w krótkich odstępach czasowych (lub jednocześnie) można dostać rozdwojenia jaźni. W jednym przyciski regulacji głośności są po lewej stronie (w mniejszym), w drugim (większym) – po prawej.

Podobnie jest z zaślepką, pod którą ukryte zostały gniazda: kart SIM i microSD. W 7-calowym otwiera się ją podwadzając z boku, w 8-calowym – od dołu. Co ciekawe jednak, tym razem Dell umieścił je konsekwentnie w tym samym miejscu – w obu przypadkach w dolnej części prawej krawędzi urządzenia.

dell-venue7i8-test-tabletowo-15

 

dell-venue7i8-test-tabletowo-07

Dla usystematyzowania przegląd krawędzi:

  • górna: 3.5 mm jack audio, włącznik
  • dolna: głośnik mono
  • lewa: w Venue 8 pusta, w Venue 7 – przyciski regulacji głośności, dioda, port microUSB
  • prawa: w Venue 7 – slot kart microSD i microSIM, w Venue 8 – przyciski regulacji głośności, dioda, port microUSB, slot kart microSD i microSIM
  • tył: wystający obiektyw aparatu i logo producenta w centralnej części obudowy
  • przód: kamerka do połączeń wideo (lub selfie – jak kto woli) – nad ekranem
dell-venue7i8-test-tabletowo-11 dell-venue7i8-test-tabletowo-12 dell-venue7i8-test-tabletowo-13 dell-venue7i8-test-tabletowo-14

Jakość wykonania obu modeli stoi na dobrym poziomie. Chropowate tworzywo sztuczne i poszczególne elementy obudów są ze sobą dobrze spasowane, a do tego powoduje, że zwiększa się przyczepność tabletu do dłoni. Jeśli chodzi o ocenę, Venue 8 spokojnie zasługuje na dziewiątkę, a ten jeden punkt odjęłam za nie do końca sztywny szkielet obudowy, umożliwiający „pływanie” ekranu przy nacisku. Z kolei Venue 7 odejmuję dodatkowy punkt za większą podatność na wyginanie i… delikatne skrzypienie.

Pod względem wizualnym i estetycznym nowa generacja tabletów Della może się podobać. Co prawda nie można tu mówić o żadnych fajerwerkach w postaci wzornictwa, niemniej, wzór, który tworzą okręgi znajdujące się na obudowach urządzeń, przykuwa wzrok. Podobnie jak kontrastujące do matowych krawędzi błyszczące przyciski (swoją drogą, słabo wyczuwalne pod palcami) – ten zabieg na przykład prywatnie w ogóle nie przypadł mi do gustu.

Jako ciekawostkę warto dodać, że Dell Venue 8 jest większy niż Samsung Galaxy Tab S 8.4 mimo mniejszego wyświetlacza Wszystko przez szerokie ramki nad i pod ekranem (które występują również w Venue 7).

Warto zauważyć, że wyświetlacze obu tabletów wprost uwielbiają zbierać odciski palców. Tylne ich pokrywy natomiast, dzięki zastosowaniu odpowiednio chropowatego tworzywa, nie mają tego problemu.

dell-venue7i8-test-tabletowo-03 dell-venue7i8-test-tabletowo-18

Wyświetlacz

To zdecydowanie jeden z tych akapitów, w których należy rozdzielić Venue 7 i Venue 8. Tablety te posiadają bowiem zupełnie różne wyświetlacze, charakteryzujące się innymi cechami. Na pierwszy ogień wysuwają się wyświetlane barwy. W Venue 7 są one bardziej zimne i bardziej zbliżone do rzeczywistych, natomiast w Venue 8 – bardziej nasycone i ciepłe. Czerń natomiast jest bliższa rzeczywistej czerni w większym modelu.

Venue 7 został wyposażony w ekran o przekątnej 7” i rozdzielczości 1280 x 800 pikseli, co daje zagęszczenie pikseli na poziomie 216 ppi. Venue 8 z kolei może pochwalić się 8-calowym ekranem wyświetlającym treści w rozdzielczości 1920 x 1200 pikseli (283 ppi). Nikogo nie muszę chyba przekonywać do tego, na którym urządzeniu obraz jest bardziej czytelny, wyraźny i ostry. Venue 8 wybija się tutaj zdecydowanie przed szereg. Tym bardziej, że gro 8-calowych tabletów wciąż oferuje rozdzielczość 1280 x 800 pikseli.

dell-venue7i8-recenzja-tabletowo-ekrany-pociemku dell-venue7i8-recenzja-tabletowo-ekrany

Kąty widzenia nie są do końca idealne. Przy znacznym odchyleniu obu ekranów widać charakterystyczną poświatę, a kolory ulegają delikatnemu zniekształceniu i przyciemnieniu. Dodatkowo, w obu przypadkach, występuje zjawisko delikatnych wycieków światła – w Venue 8 w prawym górnym rogu, w Venue 7 – przy lewej krawędzi.

Jasność minimalna ekranów obu tabletów jest zbyt wysoka, by komfortowo przeglądać treści multimedialne w nocy – 14 nitów to sporo (na szczęście jasność można obniżyć korzystając z odpowiedniej aplikacji). Jasność maksymalna z kolei, to, w przypadku Venue 7 412 nitów i Venue 8 – 365 nitów. Czytelność w słońcu w obu przypadkach jest bardzo dobra. Trzeba jednak pamiętać, że oba wyświetlacze znacznie zbierają odciski palców i są błyszczące, co nie sprzyja widoczności w ostrym świetle – czy to naturalnym, czy sztucznym.

dell-venue7i8-recenzja-tabletowo-ekrany1

Opisując wyświetlacze obu produktów muszę wspomnieć o przykrej sytuacji, która mi się przydarzyła. Egzemplarz 7-calowy miał bowiem dziwny problem z ekranem. W pewnej chwili testów zauważyłam, że ekran tabletu zaczął się dziwnie zachowywać. Najpierw lekko jakby śnieżył, później kolory ściemniały przy bokach ekranu, a jeszcze później ekran stał się całkowicie biały. Co ciekawe, każdorazowo zrestartowanie tabletu pomagało i wszystkie dolegliwości ustępowały – aczkolwiek na krótką chwilę. Za każdym razem, gdy korzystam z niego chwilę dłużej, na ekranie pojawiają się poziome pasy, które były bardzo niepokojące, a po jakimś czasie ekran się niestandardowo ściemniał przy krawędziach. Nie mam pojęcia czym ten problem jest spowodowany, ale wiele wskazuje na to, że dotyczył wyłącznie tego jednego egzemplarza. Kolejny, który otrzymałam do testów, by wykluczyć seryjność wady, był już od niej wolny – podobnie, jak dwa inne egzemplarze oglądane przeze mnie w różnych sklepach.

Działanie, oprogramowanie

Venue 7:

Venue 8:

Potężne problemy z optymalizacją – tak w skrócie można opisać Dell Venue 8. Trzeba mieć do niego po prostu ogrom cierpliwości. Nagminnie powtarzającą się sytuacją jest „zamyślanie się” urządzenia na dłuższą chwilę (i nie mam tu na myśli ułamka sekundy czy nawet jej całej, na co można przymknąć oko), np. podczas chęci wpisania adresu strony internetowej w odpowiednim polu – zanim na ekranie pojawi się klawiatura, a później wstukiwane na niej litery – mija sporo czasu. Podobnie jest ze zmianą położenia wyświetlanych treści z poziomu do pionu i odwrotnie oraz dostosowywaniem się treści podczas trwania tego procesu. Czasem zdarza się też, że tablet nie reaguje na polecenia użytkownika, bo, najnormalniej w świecie, zawiesza się podczas wykonywania najprostszych zadań. Albo reaguje z dużym opóźnieniem. A żeby tego było mało, przeglądarka internetowa, niezależnie od tego, czy korzystamy z Chrome czy preinstalowanej androidowej, potrafi się wysypać (zamknąć) sama z siebie. Czasem tylko, łaskawie, pojawia się komunikat o wymuszeniu zamknięcia.

Po wyjściu z przeglądarki, włączeniu innych aplikacji i powrocie do przeglądarki poszczególne strony muszą się przeładować. W końcu trzeba pamiętać, że mamy tu do czynienia z 1GB pamięci operacyjnej RAM. Niestety, do ogólnego działania Venue 8 mam spore zastrzeżenia i raczej nie mogę na ten temat powiedzieć dobrego słowa. Ba! Momentami potrafił naprawdę mocno zirytować…

Z działaniem Venue 7 jest lepiej, ale do ideału dużo mu brakuje. Często, po wyjściu z jakiejkolwiek aplikacji, trzeba odczekać dłuższą chwilę, by wczytały się ikony na ekranie domowym. Ponadto zdarza mu się zamyślać na dłuższą chwilę podczas wykonywania prostych zadań. Natomiast na przykład z płynnością i szybkością przeglądania stron internetowych i PDF-ów radzi sobie dużo lepiej niż większy model.

Pamięć systemowa w obu tabletach jest równie szybka (AndroBench dla 64/64 MB):
– szybkość ciągłego odczytu danych: 96,76 MB/s
– szybkość ciągłego zapisu danych: 15,69 MB/s
– szybkość losowego odczytu danych: 9,55 MB/s
– szybkość losowego zapisu danych: 0,72 MB/s

Samo oprogramowanie natomiast to czysty Android w wersji 4.4.4 KitKat – zarówno w przypadku Venue 8, jak i Venue 7. Standardowo mamy dwie belki wysuwane z góry. Pierwszą jest lewa z powiadomieniami wszelkiego typu z możliwością usunięcia wszystkich za pomocą jednego kliknięcia. Rozwiązanie to jednak jest nie do końca intuicyjne – trzeba kliknąć bezpośrednio w ikonę kosza (napisu „usuń wszystkie powiadomienia” nie jest klikalny). Prawa belka z kolei to szybkie ustawienia. Z tego poziomu mamy dostęp do trybu samolotowego, lokalizacji, Bluetooth, danych komórkowych, WiFi, autoobracania ekranu, informacji o poziomie naładowania tabletu, Dell Cast, Maxx Audio, ustawień użytkownika tabletu oraz ustawień ogólnych.

W oprogramowaniu tabletów włączających się 32 sekundy znajdziemy dwa nietypowe ustawienia. Są to: Intel Smart Video i Maxx Audio.

Intel Smart Video składa się z dwóch pozycji: Smooth video, mającej wpłynąć na płynność odtwarzania filmów oraz Enhance Video, odpowiedzialnej za poprawę jakości wyświetlanego wideo. Ja jednak nie zauważyłam różnicy w odtwarzanym wideo z włączonymi opcjami, jak i bez nich.

dell-venue7i8-test-tabletowo-screeny1

Maxx Audio natomiast to opcje, których działania trudno nie zauważyć. Już na pierwszy rzut oka widać, że Dell pokłada w nich wiele nadziei – znajdują się bowiem tuż pod ręką, wysuwają lewą belkę z powiadomieniami. Tam z kolei mamy do dyspozycji cztery tryby odtwarzania dźwięku: wideo, muzyka, głos i gry oraz możliwość wyłączenia Maxx Audio. Do zarządzania Maxx Audio służy osobna aplikacja o tej samej nazwie. Możemy w niej własnoręcznie zmieniać ustawienia poszczególnych trybów.

dell-venue7i8-test-tabletowo-screeny2 dell-venue7i8-test-tabletowo-screeny7

Oba tablety Della posiadają 16GB pamięci wewnętrznej, z czego użytkownik może wykorzystać 10,60GB. Mamy tu również po jednym slocie kart microSD, ale bez możliwości przenoszenia aplikacji i gier na kartę pamięci (czyta karty o maksymalnej pojemności 32GB).

Łączność

W nowej generacji swoich budżetowych tabletów Dell postanowił zaimplementować LTE zamiast standardowego modułu 3G. Wiąże się to z szybszym internetem w naszych urządzeniach, a co za tym idzie – bardziej komfortowym korzystaniem z sieci i wszelkiego rodzaju usług, nie wspominając już o szybszym pobieraniu i wysyłaniu danych. Oczywiście, żeby korzystać z LTE, należy posiadać kartę SIM obsługującą ten moduł.

W komentarzach padło pytanie czy z nowych tabletów Della można korzystać jak z telefonu. Niestety – nie jest to możliwe. Nie można bowiem dzwonić i wysyłać wiadomości tekstowych i multimedialnych (SMS/MMS). Można natomiast udostępniać internet innym urządzeniom, dzięki tetheringowi.

Drugim istotnym modułem łączności jest GPS. O ile nie wyobrażam sobie używania 10,1-calowego urządzenia jako nawigacji w samochodzie, tak 8-calowe, umieszczone w taki sposób, by nie zasłaniało przedniej szyby, już jak najbardziej. Sprawdziłam jednak działanie GPS-u w obu tabletach Della. A miałam do tego doskonałą okazję między innymi jadąc z Kielc do Poznania. Korzystałam wtedy z dwóch programów nawigacyjnych: Automapy i nawigacji Google. W obu przypadkach testowane tablety szybko wyznaczały trasę z punktu A do B, poprawnie prowadziły do wyznaczonego celu i, co najważniejsze, po zjechaniu z trasy prawie natychmiastowo wyznaczały nową.

Siła sygnału WiFi jest nieco lepsza w mniejszym z modeli. Venue 7 metr od routera: -44dB, 10 metrów: -73dB, natomiast Venue 8, odpowiednio: -48dB i -79dB.

Został nam jeszcze Bluetooth, który umożliwia bezprzewodowe przesłanie danych pomiędzy tabletem a innym sprzętem, jak również podłączenie np. myszki, klawiatury czy głośników Bluetooth. Działa bez zarzutu w obu produktach.

dell-venue7i8-test-tabletowo-08 dell-venue7i8-test-tabletowo-10

Gry. Venue 8 ma spore problemy z Asphalt 8: Airborne – zdarza się, że gra poważnie przycina, uniemożliwiając komfortowe granie, tablet nie reaguje na polecenie użytkownika, podobnie jak regulacja głośności muzyki (w Venue 7 nie odnotowałam tego typu problemów). Co dziwne jednak, zaskakująco dobrze działa na nim GTA: San Andreas. Radość z rozgrywki przynoszą również takie tytuły, jak Dead Trigger 2 czy Real Racing 3. Podobnie jest w przypadku Venue 7.

Z odtwarzaniem wideo tablet radzi sobie, co tu dużo mówić, kiepsko. Sytuację ratuje, na szczęście, zewnętrzny program, w którym to jednak i tak nie wszystkie pliki odtworzone są płynnie i ze wszystkimi atrybutami:

  • mkv, 480p, xvid, as l5, 1Mbps, he aac, napisy: bez napisów, z problemami, klatkowanie, brak obrazu; klatkuje, ale już z napisami,
  • mkv, 720p, h264, 3Mbps, vorbis, napisy: bez napisów; z napisami,
  • mkv, 720p, h264, hp 3.1, 600kbps, aac/mp3 dual audio: nie odtworzył; bez problemów,
  • mkv, 720p, h264, hp 5.1, 6Mbps, ac3, napisy: nie odtworzył; bez problemów, z dźwiękiem,
  • mp4, 720p, h264, hp 5.1, 6Mbps, ac3: bez dźwięku; OK,
  • mp4, 720p, h264, mn 3.1, 3Mbps, aac: OK
  • mkv, 720p, h264, hp 3.1, 3Mbps, aac: nie odtworzył; OK,
  • mkv, 1080p, h264, hp 4.1, 40Mbps: OK
  • mkv, 1080p, vc1, ap l3, 18Mbps, ac3: nie odtworzył; lekkie klatkowanie,
  • mkv, 1080p, h264, hp 4.1, 10Mbps, dts, napisy: niby odtwarza, ale bez obrazu i dźwięku; bez obrazu, z napisami, bez dźwięku – nieobsługiwany kodek audio .dts.
dell-venue7i8-test-tabletowo-20 dell-venue7i8-test-tabletowo-21

Głośniki w nowych tabletach Della to niewątpliwie jedne z ich największych zalet. Są głośne i, co najważniejsze, grają czysto. A do naszej dyspozycji, jak już wspomniałam w akapicie o oprogramowaniu, mamy możliwość manewrowania dźwiękiem w aplikacji Maxx Audio.

Ale nie ma róży bez kolców. W obu przypadkach mamy do czynienia z głośnikiem mono. Co więcej, umieszczony jest na dolnej krawędzi, przez co za każdym razem, gdy tablety trzymamy w rękach w pozycji poziomej, zagłuszamy wydobywający się z głośnika dźwięk.

dell-venue7i8-test-tabletowo-19 dell-venue7i8-test-tabletowo-22

Aparat

Interfejs aparatu jest najbardziej banalny, jak tylko może być. Do dyspozycji mamy tylko trzy przyciski: możliwość wyboru jakie zdjęcie chcemy wykonać (zdjęcie, panorama, zdjęcie sferyczne, wideo), spust migawki oraz ustawienia (kamerka przednia lub tylna, ekspozycja oraz więcej opcji: tryb scenerii, zmiana rozmiaru zdjęcia, samowyzwalacz, lokalizacja). Aparat oferuje touchfokusa, a zdjęcia wykonywane przez niego wyglądają jak poniżej. Zdjęcia zrobione zostały w tych samych miejscach i o tej samej porze (różnica kilkudziesięciu sekund), by móc je porównać.

Venue 7:

Aparat:

Kamerka przednia:

Jpeg

Venue 8:

Aparat:

Kamerka przednia:

Jpeg

Akumulator

Pierwsze generacje Venue 7 i Venue 8 posiadały akumulatory o nieco mniejszej pojemności niż obecnie – aktualnie oba mogą się pochwalić pojemnością na poziomie 4500 mAh. Poskutkowało to wydłużeniem czasu ich działania o godzinę, a nawet dwie, w zależności od ustawienia jasności ekranu i włączonych modułów.

Korzystając z urządzeń z maksymalną jasnością wyświetlacza, czas ich pracy jest bardzo zbliżony. Podczas przeglądania stron internetowych przez WiFi wynosi ok. sześciu godzin (przez LTE: ok. czterech), natomiast oglądania wideo – ok. czterech. Sytuacja zmienia się jednak, gdy ekran tabletów maksymalnie przyciemnimy. Wtedy przeglądanie stron internetowych przez WiFi jest możliwe przez nawet trzynaście godzin w przypadku Venue 7 i dziewięć godzin – Venue 8, z kolei podczas grania, odpowiednio: sześć godzin oraz cztery i pół godziny.

Ładowanie tabletów trwa około trzech godzin. Podczas trwania procesu dioda, znajdująca się przy porcie microUSB w każdym z modeli, świeci się na biało. Gdy procent naładowania ich baterii jest niski, świeci się z kolei na czerwono. Podczas korzystania z ładowanego tabletu nie zauważyłam żadnych problemów z jego działaniem.

Podsumowanie

Mając do czynienia z drugą generacją jakiegokolwiek produktu ma się nadzieję, że zostały wyeliminowane błędy poprzednika i że może być już tylko lepiej. Poprzednia wersja Venue, zwłaszcza siódemki, przekonała mnie do siebie ze względu na świetny stosunek parametrów technicznych i rzeczywistego działania do ceny. Niestety, póki co, w przypadku drugiej generacji nie jest tak kolorowo.

Venue 8 w moich oczach został zabity przez oprogramowanie. Jego działanie pozostawia naprawdę wiele do życzenia i, gdybym mogła, w wielu momentach wyrzuciłabym go za okno. Ratunkiem dla niego może być jedynie aktualizacja oprogramowania, na którą, nie ukrywam, czekam z utęsknieniem. Lepiej jest w przypadku jego mniejszego brata, Venue 7, choć też do ideału sporo mu brakuje.

Najlepszym podsumowaniem niniejszego testu będzie to, co przeczytacie teraz. O ile Venue 7 pierwszej generacji byłam w stanie polecić jako jeden z nielicznych tabletów z niższej półki cenowej, tak w przypadku Venue 7 i Venue 8 nowej generacji nie jest mi to w stanie przejść przez gardło. Niestety.

Ceny:

  • Dell Venue 7 2014 WiFi 16GB: 499 złotych
  • Dell Venue 7 2014 LTE 16GB: 699 złotych
  • Dell Venue 8 2014 WiFi 16GB: 799 złotych
  • Dell Venue 8 2014 LTE 16GB: 999 złotych

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • robi

    Miałem model poprzedni 8 i zamieniłem goz wielkim żalem serca na TAB S 8,4. Mimo że był brzydki strasznie to miał 2GB Ramu i Intela 2×2 ghz i naprawdę chodził szybciutko i płynnie. Do tego ciągłe aktualizację po stronie Della . Można go było wyrwać za 599 ( wersja wifii ). Teraz jak czytam o jego następcy to ręce opadają. Pani Kasiu dzięki za bardzo solidny test :)

  • Andrzej Olszar

    czyli w skrócie – android laguje ;)

    • Tomasz Lenartowski

      Still better than BSOD :P

      • Artur Ewaryst Dudziński

        BSOD na tablecie może poprawić humor, trzeba traktować to jako żart :>

      • Artur Ewaryst Dudziński

        BSOD może poprawić humor, trzeba to traktować jako żart :)

        • Tomasz Lenartowski

          Taaak. Wiem. Widziałem to nie raz na 8.0. Na 8.1 jeszcze wcale.

  • ucel

    A Venue8Pro sie doczekamy, czy tez chcecie zrobic recenzje porownawcza?

    • Sama cały czas czekam… Marcin ją przygotowuje.

    • Marcin Mierzejewski

      Przygotowanie recenzji Venus 8 Pro dobiega końca. Proszę o jeszcze chwilę cierpliwości. W sumie to fajnie się składa, że pojawi się ona po androidowych Venue.

      • b@t

        „Venus 8 Pro” czy tu chodzi o jakas sonde kosmiczna ?

  • Xymox4AD

    No to niestety nowa odsłona tabletów Venue troszkę rozczarowała. Tylko 1 GB RAM to zbytnia oszczędność. Liczyłem że ten głośnik poprawią. Chodzi o dość niefortunne umiejscowienie. Ciągle go zasłaniałem dłonią. I dalej to jest mono.

    Ciekawiej wygląda Lenovo S8 50 który lada dzień pojawi się na naszym rynku. Intel Atom Z3745, 2GB, 1920 x 1080 IPS, Aparat 8 Mpx z diodą doświetlającą, głośniczki stereo z przodu itd.
    Cena podobna jak Venue 8.

  • barto

    Moje dzieciaki maja obie generacje Venue. Nowy widać że ma potencjał (grafika – PoverVR6400 ustępuje chyba tylko tej z adreno 330 i poprzedniego ipada air, wifi ac), ale też mam wrażenie że android mógłby być bardziej dopracowany, a tu się gdzieś sypnie a tu przytnie itd. na starym tego nie było, ale najgorszą wadą jest wifi w 2,4 Ghz – bardzo często niby jest podłączony do wifi, a internetu nie ma, trzeba restartować połączenie i jest ok. Na 5ghz nie zdarzyło się to ani razu.

  • K.T

    Jestem użytkownikiem Della Venue 7 z LTE od około miesiąca. Uważam, że pomimo pewnych niedociągnieć (faktycznie jeszcze 1 gb pamięci operacyjnej by się przydał) tablet Della w wersji 7 cali to bardzo przyzwoite urządzenie.Wydaje mi się, że LTE w sprzęcie za niecałe 700 zł nie jest oczywiste. Nie byłem przekonany czy LTE się przyda, ale obsługa internetu w LTE w porównaniu z 3g w moim starym Nexusie z 2012 r., odbywa się duuuużo szybciej. W benchmarkach zagranicznych porównuje się Della z Nexusem 7 z 2013 r., sam również sprawdzałem i jeśli chodzi o obsługę grafiki 3D, Dell wypada niemal równo 2x lepiej od ubiegłorocznego Nexusa. Uważam, że w zwykłym codziennym zastosowaniu do przeglądania stron internetowych, czytania ebooków, obejrzenia filmu czy zagrania nawet w wymagające gry Dell sprawdza się świetnie. Może Dell nie jest ideałem – bo w tej cenie sprzetu idealnego chyba nie ma, ale sądzę,że warto rozważac zakup tego siedmiocalowca – osobiście nie żałuję wydanych na niego peniędzy.

  • netdog

    Bardzo dobry krytyczny test.
    Cieszy mnie, kiedy czytam recenzje i testy, których autorzy nie boją się ostrego realistycznego subiektywizmu i wprost radzą aby omijać produkt szerokim łukiem. Takie testy jednak mają sens dopiero po wcześniejszym fragmentarycznym zapoznaniu się z opiniami i problemami użytkowników forów, którzy już znają produkt i jego wady z autopsji.
    Bo nastały czasy kiedy nawet producenci-giganci wychowawszy sobie target karmią go paciorkami i świecidełkami w nieadekwatnej cenie licząc na zachwyty i pianie nad długo wyczekiwanym nowym produktem.
    Czego przykładem mogą być wczesne euforyczne peany nad SGTab S, który poza świecidełkiem w postaci SAmoled po czasie sam pokazuje swoją tandetę ocenioną na 2,5 tyś w wycierajacej i odkształcajacej się obudowie, niedopracowanych, przegrzewajacych sie flaków grafiki i procesora (S8.4), oraz lagującym systemie.
    Czy też tysiące partii byłego Apple Aira 2 ze skandalicznymi light leaks i „zółtym paskiem” , oraz tanim chińskim aluminium na plecach, wycierajacym się po kilkukrotnym noszeniu nawet w dedykowanym etui Belkina i mankamentami „przedpoprawkowego” OS8.
    Podobną tandetą okazał sie „nowy” Dell, nieprzystajacy nawet do średniej półki „chinoli” a który już zbiera ostre razy dzięki wychodzącym wręcz skandalicznym mankamentom jakich doświadczyli użytkownicy forów, niekoniecznie krajowych…

  • mateusz

    Witam. Kasiu mam pytanie dell venue 7 vs lg g pad 7.0 który lepsz?

  • pyczy

    Kupiłem LG G Pad 8 LTE chodź jeśli chodzi o Lollipop to prędzej dostanie go DELL bo startuje z 4.4.4 :)

  • Anonim

    Sam mam Venus 8, i nie widzę żadnych problemów z wydajnością. Co do palcowania ekranu zgadzam się, ale wystarczy przetrzeć go ściereczką z mikrofibry ( lub czapką Mikołaja z pepco ). Po instalacji jakiejś aplikacji wystarczy zrestartować tablet i śmiga. Pamięci jest w zupełności wystarczająco. Daje 910.

  • R.R.

    Mam aktualnie Dell Venue 7 3740 WiFi i napiszę tylko tyle: jest źle. Mała ilość pamięci ciągle daje się we znaki. Otwarcie kilku zakładek w przeglądarce powoduje notoryczne „zamyślenia” się tabletu, z brakiem reakcji na naciśnięcia przycisków funkcyjnych na dole ekranu – włącznie. Tablet ten zatem nie jest w stanie spełnić podstawowej funkcji, czyli być alternatywą dla komputera w tej prostej czynności. Bez instalacji dodatkowego oprogramowania do czyszczenia pamięci, nie dałoby się go używać również w prostych grach. Głupie „My Talking Angela”, czy „My Talking Tom” potrafią się uruchamiać niemiłosiernie długo i działają często przecinając srodze i to po uruchomieniu ich już w trybie przyspieszenia Clean Mastera (którego właśnie używam do czyszczenia pamięci). Tablet również nie jest wspierany w grze HearthStone. Mimo, że gra uruchamia się i czasem działa nawet (pomimo tego, iż potrafi przycinać strasznie), to jednak, po jakimś czasie, przestaje reagować i potrafi się ni stąd, ni zowąd wysypać do pulpitu. CM komunikuje cały czas o małej ilości pamięci dostępnej w danym momencie i zapewne w niej leży pies pogrzebany. 1 GB to stanowczo za mało, zważywszy, że cały czas system + CM zajmują ponad 50, a nawet ponad 60% tejże. Co do Asphalt 8: Airborne się nie wypowiem, ponieważ zwyczajnie boje się go zainstalować, po moich aktualnych doświadczeniach z tym sprzętem. Co jest zaskakujące „Summoners Wars”, działające w pełnym 3D, chodzi całkiem dobrze. Pomimo, że potrafi przyciąć na ekranie „Wyspy”, gra daje radę na tym sprzęcie.
    Jest to mój pierwszy tablet, jednakże po doświadczeniach z telefonem Samsung Galaxy S4, nie mam dobrych wrażeń. Może to i nie ta półka cenowa, jednak spodziewałem się czegoś troszkę lepszego.

    + dla tego tabletu tylko w zakresie dźwięku – głośnik jest naprawdę dobry, jak na tak mały sprzęt.

    PS Pisze się „gros”, a nie „gro” ;)

  • Aro

    A czy Areo2 działa i czy można podłączyć np. dysk zewnętrzny chodzi mi o wersję 7 calową???

  • Zwierzak

    Czy Wyświetlacz w 7-emce jest taki sam jak w poprzedniej generacji?
    Jak patrze na te zdjęcia wyświetlaczy i recenzje na temat ich barwy i jasności to wydaje mi się że w ainol-ach były już lepsze wyświetlacze – W ainol-ach (aurora, elf, crystal czy mars) są lepsze?

  • lupus

    aż zainstalowałem sobie antutu żeby sprawdzić i mój venue7 HSPA+ ma 2GB ram’u:] i jak na razie na niego nie narzekam:]
    fakt może fajnie by było jak by miał fullHD a nie WXDA(1280:800), mógłby mieć też wyjście HDMI i parę innych elementów… ale z drugiej strony jak by to wszystko miał to by był co najmniej o 400zł droższy:) więc wydaje mi się, że chyba nie ma co narzekać na ten sprzęt:)
    Ps. dla tych co czekają na lizaka na venue… mam go na LG g3s (5.0.2) i…. chyba jednak wolę 4.4.2:/ więc ja na aktualizację zdecydowanie nie czekam:/

    • Sokrates

      5.0 w LG G3 to było jak sto procent przyrostu mocy. Na 4.4.4 często się wieszał i przycinał jak Dell venue 8 teraz. Liczę że na 5.0 pokaże moc tak samo jak G3. Który teraz nie ma sobie równych!

  • chlodzenienet

    Jak to? Nowa wersja i tylko 1 GB RAMu?

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona