WP_000801

Recenzja tabletu Samsung Galaxy Note 10.1 2014. Najlepszy tablet z Androidem do zadań specjalnych

feature2_1

Jak chodzi o Androida, to „jestem jaroszem”, lecąc już cytatem z kreskówek GIT Produkcji. Nie ukrywam, że jestem zagorzałym fanem wszystkiego, co pochodzi spod strzechy Microsoftu. Korzystam z najnowszej odsłony Windows, a Windows Phone gości w moim telefonie. Stąd też przywiązanie i pewna sympatia dla urządzeń działających pod kontrolą systemu giganta z Redmond.

Jednak w kwestii sprzętu, który przyszło mi testować, nadszedł czas, kiedy to głowę należy posypać sowicie popiołem i przyznać, że i Android w tablecie potrafi być interesujący i megafunkcjonalny. Tak właśnie było w przypadku testowanego przeze mnie Samsunga Galaxy Note 10.1 2014 Edition. Flagowy tablet Samsunga z rozszerzonymi funkcjami obsługi rysikiem urzekł mnie nie tylko tym, co mogłem znaleźć w odsłonie Androida według Koreańczyków, ale i niezłym wyglądem – jak na urządzenia Samsunga. Bo i fanem koreańskiego designu nie jestem.

Specyfikacja techniczna Samsunga Galaxy Note 10.1 2014:
- procesor czterordzeniowy – Qualcomm Snapdragon Krait 400 2,3 GHz z Adreno 330 (model z LTE), czterordzeniowy Cortex-A15 1,9 GHz oraz czterordzeniowy Cortex A7 1,3 GHz (model z 3G),
- łączność:
2G: GSM 850/900/1800/1900 – wszystkie wersje
3G: HSDPA 850/900/1900/2100 – wszystkie wersje
4G: LTE 800/850/900/1800/2100/2600 – w wersji LTE
- microSIM,
- wyświetlacz 10,1″ Super Clear LCD, 2560 x 1600 pikseli, 10-punktowy multitouch, 299 dpi,
- WiFi 802.11 a/b/g/n/ac, WiFi Direct, hotspot, DLNA,
- MHL,
- 3G lub LTE: HSDPA: 42 Mbps (LTE), 21 Mbps (3G), HSUPA 5.76 Mbps, LTE, Cat4 50 Mbps UL, 150 Mbps DL,
- Bluetooth 4.0 z A2DP,
- port podczerwieni,
- aparat 8 Mpix, 3264 x 2448 px, autofokus, dioda LED, geotagging, wykrywanie uśmiechu i twarzy, nagrywanie wideo 1080p 60 klatek na sekundę,
- kamerka 2 Mpix, nagrywanie wideo 1080p 30 klatek na sekundę,
- 3.5 mm jack audio,
- Android 4.3 Jelly Bean,
- slot kart microSD,
- 3GB RAM,
- 16, 32 lub 64GB pamięci wewnętrznej,
- akumulator o pojemności 8220 mAh,
- wymiary: 243,1 x 171,4 x 7,9 mm,
- waga: 547 g.

 WP_000815

Pudełko trąca minimalizmem, ale jest wszystko, czego trzeba

Samo pudełko utrzymane jest w proekologicznym stylu, jakby było wykonane z dopiero co wyprofilowanego i obrobionego drewna. W środku natomiast mamy niezbyt bogaty zestaw, w skład którego wchodzi oczywiście tablet, ładowarka sieciowa kompatybilna z kablem USB, który równie dobrze może nam posłużyć jako kanał komunikacyjny z komputerem (lub inną ładowarką, do której wepniemy kabel USB). Tradycyjnie już papierologia – czyli instrukcja obsługi i karta gwarancyjna oraz chwytak z końcówkami rysika. Jako, że rysik (który znajduje się w kieszeni ukrytej w urządzeniu) często miewa pewne problemy z gumowaną końcówką (lubi się ona „wytrzeć”), to zmiana jej może być po pewnym czasie konieczna. W moim przypadku było to jakieś półtora tygodnia, ale biorę pod uwagę też to, że nie byłem pierwszą osobą, która owe urządzenie testowała. Zatem ten fakt mogę Note’owi wybaczyć.

Jaki Note jest każdy widzi

WP_000809

A nie jest brzydki, naprawdę! Byłbym parszywym kłamcą, gdybym okrzyknął Note’a 10.1 2014 Edition sprzętem o wątpliwej urodzie. Owszem, koresponduje on do niezbyt lubianej przeze mnie linii estetycznej, jednak w stosunku do poprzedniej wersji nastąpił swego rodzaju skok, ale w czym, o tym opowiem troszeczkę później.

Front urządzenia pokrywa fenomenalny według mnie ekran – 10,1-calowy ekran wykonany w technologii Super Clear LCD wyświetlający treści w rozdzielczości 2560 x 1600 pikseli. To oznacza, że nawet osoby z naprawdę sokolim wzrokiem nie będą w stanie dostrzec na nim ani jednego pojedynczego piksela. Dzięki temu, przeglądanie Internetu staje się prawdziwą przyjemnością – za tym stoi zawrotna liczba niemal 300 punktów na cal. Obraz ani nie jest ziarnisty, ani postrzępiony – brak jest szczelin, w które dałoby się włożyć choćby najostrzejsze żyletki wiodących producentów takich oto akcesoriów. Obraz jest ostry, czytelny w słońcu i co najważniejsze – wyświetlacz gwarantuje genialne kąty widzenia. Kolory nie blakną po wychyleniu tabletu nawet w taki sposób, że nie widzimy już niemalże niczego. Do tego, barwy są świetnie odwzorowane, chociaż według mnie nieco zbyt przesycone i „cukierkowe”, co zauważyłem już właściwie we wszystkich urządzeniach Samsunga. Jednak, biorąc to za swego rodzaju normę, nie będę się tego zbytnio czepiał.

IMG_1698

Jasność ekranu także stoi na bardzo wysokim poziomie. Ja stosowałem raczej automatyczny tryb dostosowywania jasności do otoczenia, ale spróbowałem także i ręcznie ustawiać ten parametr. Już przy ustawieniu suwaka jasności w okolice siedemdziesięciu procent musiałem mrużyć oczy, bo ekran wprost chciał mi je wypalić. Stąd szybko migrowałem na niższe ustawienia – natomiast pociągnięcie suwaka maksymalnie w prawo powodowało, że czułem się niemal, jakbym oglądał na żywo wybuch bomby atomowej. Samsung w tej kwestii mocno się postarał, to mu trzeba przyznać. Ale i takie możliwości tego ekranu bardzo się przydają. Słońce, choćby odbijało się od wyświetlacza w bardzo słoneczny dzień, nie miało szans z mocą wyświetlacza, który świetnie sobie radził z warunkami silnego światła z otoczenia. Obraz dalej był czytelny i nic nie przeszkadzało w użytkowaniu urządzenia.

Ekran u dołu okraszony jest trzema przyciskami – tradycyjnie już w urządzeniach z Androidem na pokładzie. Środkowy przycisk jest oczywiście, jak we wszystkich sprzętach Samsunga, fizyczny i jest to przycisk Home. Z lewej strony mamy menu podręczne, z prawej natomiast przycisk powrotu. W tym wypadku miałem ogromny problem z przestawieniem się na obsługę tych przycisków, bowiem wiadomo, że w Windows Phone te dwa skrajnie położone względem siebie przyciski są umieszczone odwrotnie i kiedy już przyzwyczaiłem się do interfejsu według Androida, w swoim telefonie notorycznie zamiast „wstecz” wciskałem przycisk wyszukiwania. Ale za przyzwyczajenia nie będę rugał urządzenia z Androidem. Ważne jest to, że środkowy przycisk Home ma odpowiedni skok, niezbyt twardy, ale i nie za miękki, a dotykowe przyciski powrotu i menu podręcznego reagują odpowiednio, a i ich obszary „dotykalności” są umiejscowione poprawnie i na odpowiednio dużym obszarze. Nie ma zatem mowy o tym, by mieć problemy z trafieniem w te przyciski.

Samsung, tradycyjnie już, rezygnuje z dotykowych przycisków ekranowych i to naprawdę ma sens, zwłaszcza w przypadku takiego urządzenia, jakim jest Note 10.1. Tutaj powierzchnia ekranu jest na wagę złota, zwłaszcza, że ten tablet to mistrz organizowania przestrzeni pracy, ale o tym za chwilę.

Górna część frontu urządzenia, to oprócz logo producenta miejsce na kamerę do wideorozmów po prawej, a następnie czujnik światła – jakże ważny w wypadku akurat tego sprzętu. Kamerka do wideorozmów potrafi… robić nawet niezłe selfie. W interfejsie sterowania aparatem fotograficznym od razu przełączamy się w tryb robienia inteligentnego portretu i ulepszania uwiecznionej w obiektywie aparatu facjaty. Tym samym każdy, kto sobie zrobi zdjęcie tym tabletem, może być piękny. Nawet ja ;)

WP_000814

Tył tabletu… zaskakuje. I to mocno. To już nie jest ten „chamski plastik”, z którym mieliśmy do czynienia poprzednio. Tym razem… to też jest plastik, tyle, że korespondujący z niebagatelną ceną, którą przyjdzie nam zapłacić za to urządzenie. Mowa tutaj o tylnej pokrywie będącej imitacją skóry, która to wizualnie się udała. W dotyku od razu wiadomo, że to nie jest skóra. Prawdziwe wyroby wykonane z tego materiału są „ciepłe” i miłe w dotyku. Uginają się one punktowo pod naporem palca i po prostu pachną. A tutaj mamy do czynienia z plastikiem, który, co prawda się ugina, ale nienaturalnie, jakby cała tylna pokrywa reagowała na naciśnięcie palcem, jest zimna w dotyku i nie pachnie jak skóra. Nie mam pretensji do Samsunga, bo to i tak wielki skok w stosunku do tego, czym raczono nas poprzednio. Ale skóra to jednak nie jest. Cóż, szkoda. Ważne jest jednak to, że tablet pewnie trzyma się w dłoni i po pewnym czasie człowiek pozbawiony jest obawy, że niechybnie się on ześliźnie z palców i upadnie. Faktura tegoż materiału sprawia, że chropowate części zatrzymują się świetnie na palcach i podczas swobodnego użytkowania tabletu całość jest stabilnie umocowana w dłoniach i o ile będziemy w miarę uważni, tablet nie wyląduje na podłodze. Skoro o tylnej pokrywie mowa, nie może zabraknąć tutaj krótkiego opisu aparatu fotograficznego. Ten tablet oprócz tego, że jest świetnym urządzeniem do konsumpcji treści, to do tego jeszcze robi bardzo przyzwoite zdjęcia. Do dyspozycji mamy 8-megapikselowy aparat z lampą LED i sam byłem zaskoczony tym, jak dobre ujęcia wychodziły spod oka tego obiektywu.

WP_000801

Po bokach znajdziemy głośniki znajdujące się w górnej części krawędzi. Są dwa – pracują w trybie stereo i grają naprawdę ładnie, jak na urządzenie mobilne. Przez okres testowania tabletu używałem go jako budzik – mnie akurat obudzić jest trudno i już kilka razy miałem przez to pewne problemy, choćby ze zdążeniem na uczelnię. Dlatego właśnie doceniłem walory wbudowanych w urządzenie głośników, a i muzyka odtwarzana była czysto, głośno i bez charczenia. Lewa krawędź tabletu to także miejsce na wejście jack 3,5 mm. Z prawej natomiast mam nieco więcej do opisania – od dołu znajduje się tam slot na karty micro-SD, microSIM oraz kieszonka na rysik, znajdująca się na samej górze owej krawędzi. Urządzenie wskazujące w postaci podobnego do długopisu rysika mieściło się w swoim miejscu bardzo pewnie, wchodziło bez żadnych oporów, a i jego wyciąganie nie stanowiło większych problemów. Także i nie obawiałem się o to, że rysik omyłkowo mi wypadnie i zwyczajnie się zgubi.

Dolna krawędź urządzenia to miejsce dla wejścia micro-USB OTG, a góra to: przycisk zasilania/wybudzania ekranu, regulator głośności oraz port podczerwieni. Nie oznacza to jednak, że jest to typowy port komunikacyjny, służący do wymiany danych. Tablet ten potrafi współpracować z urządzeniami Samsung Smart TV jako pilot lub urządzenie wskazujące, jak chodzi o sterowanie takim telewizorem. Nie miałem jednak możliwości sprawdzić tego zastosowania, więc nie mogę powiedzieć na ten temat zbyt wiele. Zastanawiam się natomiast nad tym, jak miałoby wyglądać obsługiwanie telewizora z poziomu takiego tabletu. Cóż, może nie jestem w stanie docenić walorów takiego rozwiązania z powodu braku możliwości przetestowania owej funkcjonalności. Przyjmijmy zatem, że jest to miła wartość dodana do urządzenia i pewien sposób na unifikację rodziny urządzeń Samsunga.

Tablet do zadań naprawdę specjalnych

Jeżeli jest tutaj ktoś, kto nazwałby tablet Galaxy Note 10.1 2014 Edition urządzeniem zwykłym, pospolitym, bardzo bym się w tej kwestii kłócił. Bowiem dla mnie, to urządzenie mianem pospolitego uznane być nie może. Nie bez powodu mamy tutaj do czynienia ze sprzętem z linii Note. Definicja jego naprawdę wielkiej funkcjonalności nie zamyka się tylko w zakresie dodanego do tabletu rysika, ale rozszerza się na ogrom możliwości idących za tym, że ów rysik właśnie pozwala na dużo więcej niż w przypadku innych tabletów.

I przyznam szczerze, że popełniłem ogromny błąd w stosunku do tego urządzenia na samym początku testów. Przez kilka dni rysik był przeze mnie traktowany nieco po macoszemu. Jest, bo jest i nic poza tym. Tym samym traktowałem Note’a jako zwykły tablet, który sprawuje się tak samo, jak reszta podobnych do niego sprzętów. Jak wielkim błędem się to okazało dowiedziałem się dopiero wtedy, gdy wyjąłem rysik z kieszonki i zacząłem ponownie odkrywać to urządzenie, jednak już wtedy w akompaniamencie z dodanym do tabletu „magicznym piórkiem”.

Z natury jestem przyzwyczajony do obsługi urządzenia mobilnego tylko palcami. Znowu wkrada się tutaj kwestia moich przyzwyczajeń, które utrudniły mi odrobinę odbiór urządzenia. Byłem także w pewien sposób uprzedzony do rysika, głównie ze względu na to, że pamiętam jeszcze urządzenia typu PDA, które także były okraszane w rysik i niestety moje doświadczenia z tego typu sprzętami nie należały u mnie do najprzyjemniejszych. Z uwagi na oporowe wyświetlacze tychże urządzeń, trzeba było użyć odrobinę siły, co przekładało się na ogólny niekorzystny komfort korzystania ze sprzętu. Kiedy jednak zacząłem korzystać z dołączonego do urządzenia rysika, wszelkie moje uprzedzenia odeszły w niepamięć. Mało tego, zastanawiałem się, dlaczego na przykład obecne phablety Nokii z Windows Phone, czy też hybrydy z Windows 8.1, nie są masowo oferowane wraz z rysikami i czy taki sposób korzystania z tych urządzeń nie byłby swego rodzaju fenomenem. Dla mnie rysik sprawdził się aż nadto.

Jako że Samsung na potrzeby takiego właśnie sposobu obsługi interfejsu mocno przerobił Androida w Note 10.1, rysik staje się w obliczu tego sprzętu czymś niezastąpionym, niezamienialnym, a ostatecznie, gdy rysik się pokocha – niezbędnym. Po kilku dniach korzystania z rysika zacząłem się zastanawiać, jaki byłby ogólny odbiór tego urządzenia przeze mnie, gdyby nie ten rysik? Zapewne nie doceniłbym Note’a w taki sposób, w jaki to robię dzisiaj. Z dozą zazdrości, pożądania, ale i uznania dla inżynierów koreańskiego producenta. Rysik ten to mistrzostwo, nie tylko w sensie funkcjonalnym, ale i ergonomicznym. Świetnie leży w dłoni, jest odpowiednio wyważony. Pewnie trzyma się go w palcu, a i oferuje szereg ciekawych funkcji, które podnoszą walory całości urządzenia. Strach go zgubić po prostu, zwłaszcza, że nie jest on zbyt tani, jak na „tylko rysik”.

Bez rysika nie ma Note’a

WP_000805

Ten akapit mógłby się skończyć takim stwierdzeniem, ale na opisanie walorów tego małego, acz bardzo funkcjonalnego urządzenia muszę poświęcić osobny akapit. Rysik ten staje się symbolem szczególnej linii w środowisku urządzeń Samsunga. Tak, jak wspomniałem w nagłówku – bez owego rysika nie byłoby Note’a.

Rysik dołączony do urządzenia to podłużny kawałek plastiku okraszony „aluminiowymi” wstawkami na jego przeciwległym do gumowanego wskaźnika końcu. Owe metalowe wykończenie świetnie koresponduje z ramką okalającą całego Note’a i dopełnia jego wygląd podczas gdy rysik grzecznie siedzi w kieszeni tabletu. Gumowana końcówka składa się z małej wypustki na końcu urządzenia, którą to dotykamy urządzenia celem nawigacji po jego interfejsie. Wcześniej o tym wspominałem i zmuszony jestem to powielić – owa końcówka się zużywa i zapewne po okresie kilku tygodni intensywnego korzystania z tabletu będziemy zmuszeni ją wymienić. A to jest bardzo proste za sprawą wymiennych końcówek dołączonych do akcesoriów urządzenia. Wymiana także jest bardzo prosta, wystarczy wyciągnąć dołączonym do zestawu chwytakiem wytartą końcówkę i zastąpić ją nową.

Ciekawostką jest fakt, że rysik wcale nie musi dotykać urządzenia, by mógł on współpracować z urządzeniem. Zbliżenie go do ekranu w odległości ok. 1,5 centymetra poskutkuje pojawieniem się malutkiego okręgu podążającego za ruchem rysika na ekranie. Wraz z tym, jak ten wskaźnik pojawia się na ekranie, możemy użyć poleceń wskazywania, które są mocno związane z owym rysikiem. A aktywować je możemy za pomocą przycisku znajdującego się mniej więcej w 2/5 jego długości licząc od gumowanego wskaźnika rysika. Jego wciśnięcie spowoduje wywołanie menu w kształcie wycinka okręgu o szerokim kącie. Wtedy zaczyna się zabawa na całego.

pol wskazywane

Wywołanie menu „polecenia wskazywane” to dopiero początek przygody, jaką każda z osób powinna przeżyć podczas pracy z tym urządzeniem. Notatka z akcji – pozwoli nam wykonać w dowolnym momencie i odpowiednio szybko notatkę zapisywaną za pomocą rysika tak, jakbyśmy to robili na przykład na malutkiej karteczce. W taki sposób zapisana notatka może nam posłużyć potem jako dane do zapisania kontaktu lub do wybrania numeru telefonu. Bo jak zapewne wiecie, ten tablet rozpoznaje pismo. I o ile piszemy czytelnie, robi to dobrze. Gorzej jest, jeżeli za ten tablet zabierze się ktoś, kto pisze jak typowy lekarz. Album z wycinkami pozwala na pobranie z ekranu wycinka – czy to tekstu, czy to zdjęcia – i dodanie go do albumu celem udostępnienia w serwisie społecznościowym, czy to do zapisania i zatrzymania na później. Po wywołaniu tego menu obrysowujemy po prostu na ekranie obszar, który chcemy wyeksportować, a urządzenie zajmie się resztą. Pisanie po ekranie – to nic innego, jak wykonanie zrzutu ekranu i dołączenie do niego własnych notatek, wskaźników, zaznaczeń celem wyróżnienia ważnych lub interesujących treści. S Szukacz – to akurat funkcja szybkiego przeniesienia się do zaawansowanego wyszukiwania we wszystkich zasobach dostępnych w urządzeniu. I na samym końcu – Okno Rysika, wyskakujące okienko służące do wywołania obszaru, po którym można swobodnie rysować za pomocą S Pen.

Ponadto, rysik ten jest niesłychanie precyzyjny, jeśli chodzi o poruszanie się po interfejsie tabletu. Sposobów na wykorzystanie tego zjawiskowego akcesorium jest mnóstwo. Jest świetny, jak chodzi o przeglądanie Internetu i jeszcze lepszy w trakcie czytania książek. Studiując nie noszę ze sobą żadnych materiałów na kartkach – oczywiście posiadam kilka wraz z długopisem na wypadek wejściówki czy ćwiczeń wymagających ode mnie napisania czegoś na kartce. Ale na przykład czytając książkę czy artykuł na zajęcia jestem w stanie, dzięki temu rysikowi, zaznaczyć sobie te strony, akapity, bądź porcje treści, które są ważniejsze od reszty i móc je potem szybko znaleźć.

Współdzielenie ekranu

Bardzo ważną funkcją Galaxy Note 10.1 2014 Edition, jak i wszystkich urządzeń z rodziny Note, jest fakt, że obsługują one dzielenie ekranu między dwie aplikacje. I tak oto można podzielić ekran na pół w pionie i poziomie między Facebooka i przeglądarkę czy też skrzynkę mailową. Możliwości jest mnóstwo. Niektóre z tych programów można wywołać także jako odrębne od reszty okna, jak na wzór systemu Windows. Nic nie stoi na przeszkodzie, by sobie otworzyć za pomocą rysika kalkulator i umieścić go w okienku, które możemy dowolnie przesuwać po ekranie. Ta z pozoru błaha funkcjonalność wyróżnia ten tablet spośród wszystkich, które testowałem. To argument koronny w kwestii nazwania tego urządzenia sprzętem do „zadań specjalnych”. Takim tabletem właśnie jest – nie da się tego ukryć, a i na każdym kroku Note 10.1 zdaje się to przypominać.

Moc adekwatna do ceny

Snapdragon 800 znajdujący się w tym urządzeniu, to – jak wiadomo – demon prędkości. Taktowany jest zegarem 2,3 GHz na każdy rdzeń Krait, a jest ich w tym urządzeniu 4. Praktycznie we wszystkich benchmarkach znajduje się on na samym szczycie i tym samym od razu wiadomo, że poradzi sobie on z właściwie wszystkimi scenariuszami użytkowania. Czy to jesteśmy raczej tytanami pracy i pracujemy aktywnie na kilku aplikacjach jednocześnie, czy też lubimy sobie czasami pograć w wymagające gry. Prawdziwą przyjemnością dla mnie było granie w Injustice: Gods among us. Ten tytuł pozwalał mi na kilkugodzinne nawet oklepywanie facjat znanych mi z komiksów superbohaterów w świetnej jakości obrazu i bez choćby jednego przycięcia się urządzenia. Oczywiście nie byłem tym zaskoczony, z uwagi na przeczytaną wcześniej specyfikację urządzenia. Natomiast już samo zetknięcie się z niewiarygodnie wysoką wydajnością tego tabletu to bardzo przyjemne uczucie. Po prostu – fajnie jest pracować na sprzęcie, który nie dość, że dobrze wygląda, to jeszcze świetnie działa.

note10.1 ANTUTU

Warto dodać, że tablet ten wspomagany jest przez układ graficzny Adreno 330 (w wypadku modelu z LTE, zatem P-605) oraz 3 gigabajty pamięci RAM. Te naprawdę świetnie wyglądające na papierze liczby to jednak mus w wypadku urządzenia, które obsługuje tak wielką rozdzielczość ekranu i obfituje w tyle świetnych funkcji. No i cena urządzenia jest nie byle jaka, bowiem za nie przyjdzie nam zapłacić około 2,5 tysiąca złotych. Zatem nie jest to cena osiągalna dla każdego Kowalskiego.

Czas pracy na baterii adekwatny do przeznaczenia

Co tu dużo mówić – zastosowana w urządzeniu bateria o pojemności 8220 mAh dawała sobie radę nawet przy moim modelu użytkowania tabletu. Oczywiście, podczas grania w wymagające gry 3D czas pracy kurczył się do niezdrowych granic. Ale w typowych zastosowaniach: 3 godziny tetheringu, kilka godzin przeglądania Internetu za pośrednictwem 3G, rozmowa przez komunikatory, edycja plików tekstowych, czytanie książek – potrafiłem zmusić Note’a do nieprzerwanej cyklem ładowania pracy nawet półtora dnia. Jak na taki kombajn, jest to bardzo przyzwoity wynik. Pamiętajmy, że mamy tutaj do czynienia z niewiarygodnie jasnym i szczegółowym ekranem oraz mocnymi podzespołami. Ten sprzęt nie ma się czego wstydzić w obliczu konkurencji – czyli jest w normie. Tak, jak powinno być, nie za mało, ale i nie nadzwyczajnie dużo.

Bo i nie jest to sprzęt dla każdego Kowalskiego

Umówmy się, Samsung Galaxy Note 10.1 2014 Edition zmarnowałby się w rękach osoby, która na nim nie pracuje. Ogrom przydatnych funkcji połączony z niesamowitą wydajnością, świetną wartością dodaną w formie przydatnych aplikacji oraz genialnego rysika sprawiają, że to nie cena jest wyznacznikiem jego targetu na rynku, a jego bogate zastosowanie. To urządzenie dla osób bardzo aktywnych zawodowo – które cenią sobie nie tylko niebagatelny design urządzenia z którego korzystają, ale i jego możliwości i wydajność. Takim sprzętem jest właśnie Galaxy Note 10.1 2014 Edition. Ładny, szybki i funkcjonalny.

Jeśli szukacie tabletu do multimediów, muzyki, filmów i gier – odpuśćcie sobie Galaxy Note 10.1 2014! To tak, jakby husky’ego w bloku trzymać, aż żal marnować taki potencjał. Ten tablet jest stworzony do pracy, a multimedia i zaawansowana konsumpcja treści to tylko miły dodatek do bogatej oferty możliwości tego genialnego sprzętu.

Plusy:
- świetny design,
- wielkie możliwości urządzenia (oraz nakładki), dzięki obecności rysika S Pen,
- zadowalający stosunek czasu pracy na baterii do wydajności i parametrów,
- wydajność pozwalająca na komfortową pracę i nie tylko,
- bezproblemowe wyszukiwanie sieci komórkowych, świetny zasięg,
- niezwykle czytelny i jasny ekran.

Minusy:
- bardzo wysoka cena (to należy traktować jednak jako normalna rzecz, mimo wszystko),
- gumka w rysiku potrafi się szybko wytrzeć,
- imitacja skóry – wolałbym jednak zobaczyć z tyłu prawdziwy, szlachetny materiał.




  • barwniak

    literówka

    - wyświetlacz 10,1″ Super Clera LCD

  • Jose

    Sorry, ale ta „recenzja” brzmi jak tekst fanboja puderniczek Samsunga… wysoka cena tych cwaniaków udających drugiego Apple’a to normalna rzecz? Cena o jakieś 30-40 procent przesadzona… ciekawe ile to kosztuje w Stanach… chociaż wątpię, by w Stanach było popularne, bo tam wszyscy siedzą na Apple’u, taka specyfika durnego amerykańskiego usera. Strzelam, że gdyby takie Prestigio się skupiło, to mogłoby taki tablet zrobić za 1500zł. Spoko wygląda, ale BŁAGAM… nie róbmy z Samsunga nie wiadomo jakiej perfekcji…

    • Jakub Szczęsny

      To ciekawe, a jestem fanbojem MS – Samsunga „ponoć” nie lubię. :)

      Mówi się, że cena iPhone jest wyciągnięta z kosmosu – a wiadomo, że to naprawdę świetnie zrobiony i przemyślany sprzęt. ;) Trudno oceniać kogoś przez pryzmat recenzji, jakie tworzy. Jak trafi mi się do zrecenzowania coś z Windows 8.1 / Windows RT, to dopiero zobaczysz, jaki ze mnie fanboj. :)

      Pozdrawiam.

      • Post Mortem (Uk) – ipad

        jednak wykazalbym wieksza powsciagliwosc nad wyrost jak uwazam nazywajac tablet na czy to Andoidzie/iOS doskonalym narzedziem pracy.
        Pewnie zalzey to juz od indywidualnych preferencji i odniesienia pojecia pracy do konkretnego swojego przypadku,ale narzedzie biznesowe to urzadzenie bardzo intuicyjne,uproszczone,wzgledem chocby koneicnzosci nieustannej wspolpracy z PC po drugiej stronie kabla,w koncu urzadzenie w ktorym ilosc fajerwerkow,przeklada sie raczej na ich jakosc i stopien unifikacji z innymi rozwizaniami.
        Owszem na teblecie ,chcoby z rysiekiem da sie pracowac,ale takowo osoba musi miec wyjatkowo freestylowa czasowo prace,na chocby zabawe z arkuszem kalkulacyjnym paluchem.Rozpatrujac to w takich ,najpopularniejszych kategoriach praca na kazdej hybrydzie z W8.1. bedzie wybsza,efektywniejsza ,jako ta najbardziej zblizona do doswiadczen znanych z PC.
        Podobnie jak ipad takze samsung jest urzadzeniem jedynie wspierajacym PC,a nie jego gruntownie zastepujacym.
        Oczywiscie to jest tylko moje zdanie ale tym bardziej prawdziwe skoro chcby Asus t100 sprzedal sie w tak duzych jak na nie applowskie ilosciach.

        • Post Mortem (Uk) – ipad

          sorki za edycje

    • http://pyzamadeinpoland.pl Piotr Górecki

      Co to „znaczy przesadzona” cena w świecie wolnego rynku i kapitalizmu?

      Dobra cena to taka, która przecina się w okolicach krzywych popytu i podaży.

    • Posiadacz Note 10.1 2014r

      W USA ten tablet jeszcze 3 miesiące temu kosztował 550$, wiem bo go tam kupiłem. Co do recenzji jest super i odzwierciedla rzeczywisty stan tego tabletu, ja z niego korzystam i jestem mega zadowolony, polecam.

      • Jakub Szczęsny

        Serdecznie dziękuję Ci za miłą opinię i cieszę się, że również masz podobne wrażenia z korzystania z tego urządzenia. :)

    • axim

      a jakby brzmiala inaczej to jakie by mialo to znaczenie dla ciebie ,bo dla mnie zadne,w ogole co tu recenzowac ,tablet to tablet, jedna czy 2 sekundy dluzej czekania az otworzy sie strona internetowa to chyba nie wiecznosc

  • http://djfotografia.tumblr.com DJGotuje

    Ta recenzja jest z d… wyciągnięta. Zrobiona dali więc coś napiszę. Na odpierd… się straciłem czas czytając i chyba jestem masochistą bo trace czas komentując te wypociny.

    • Jakub Szczęsny

      Proszę o szczegółowy wykaz rzeczy, które chciałbyś zobaczyć w następnej recenzji. Czegoś konkretnego zabrakło?

      • Gliko

        To może ja odpowiem. Brakuje:
        - opisu specyficznych dla samsung opcji m.in. synchronizacji notatek między urządzeniami itp. Samsung Apps (darmowe aplikacje lub po obniżonych cenach)
        - w „multioknie” niestety nie da się uruchomić wszystkich aplikacji, Samsung decyduje które
        - nic nie wspomniałeś o Knox (a podobno to tablet dla profesjonalistów), to dość istotnie wyróżnia samsunga ponad inne androidy
        - nie wiem jak w Polsce ale nie wszędzie na świecie działa opcja multi-user, Samsung ją wyciął z Andorida. Wiem że później wyszły poprawki ale tu gdzie mieszkam dalej jej nie ma.

        Skoro jesteś fanem MS to fajnie byłoby usłyszeć jakieś porównanie co działa lepiej a co gorzej w porównaniu do Windows bo wiele osób pewnie zastanawia się nad platformą.

        Od siebie dodam że tydzień temu przesiadłem się z IPada właśnie na Note 2014 LTE i jestem bardzo zadowolony. Rozważałem przejście albo na Androida albo na Windows a powodem ze sprzętu Apple było to jak bardzo ten sprzęt jest ograniczony i zamknięty przez prosty iOS.

        Windows jest świetny (myślałem o Asus T100) ale jednak albo ma za małą rozdzielczość ekranu a inne modele są drogie/duże. Mówię o pełnym 8.1 bo RT jest podobnie zamknięty jak system Apple. W porównaniu do IPada mam wrażenie że jednak Note ciągnie więcej prądu podczas czuwania i brakuje mi opcji wyłączenia modułu GSM tak jak IPadzie (można wyłączyć transmisje ale jednak tablet jest cały czas zalogowany do sieci GSM).
        Co do tak zachwalanej płynności Ipada (w wersji 3 w moim przypadku) to po upgradzie do iOS 7 zaczęło się coraz częściej coś zacinać i wywalać. Poza tym nienawidzę iTunes, tych wszystkich przejściówek, drożyzny w AppStore i kombinowania żeby zrobić podstawowe rzeczy typu wyświetlenie zdjęć na TV (bez apple tv).

        Android też ma swoje wady – głównie minimalistyczne zarządzanie prywatnością – spróbujcie np wykasować z serwerów google wasz backup gdzie zapisane są hasła do wifi czy ustawienia aplikacji (domyślnie włączona opcja w nowych urządzeniach). Nie ma takiej opcji jeśli straciło się dostęp do urządzenia (kradzież / root+nowy firmware).

        • Jakub Szczęsny

          Dziękuję uprzejmie, skupię się na tym przy następnych recenzjach w miarę możliwości. Gdybym jednak miał postawić to, co prezentuje Note, a to, co „czuję” do Windows – ta recenzja wyglądałaby zupełnie inaczej, oczywiście z korzyścią dla MS, z którego to bardzo jestem zadowolony, zarówno ze względu na usługi, jak i ekosystem.

          • dred

            Fajna recka. Lepiej mi sie czytalo niz recenzje redaktor Pury, gdzie kazda recenzja jest od jednej sztancy i ciagle powtarzaja sie te same okreslenia np.” ekran reaguje na nawet najlzejsze musniecie palcem” . Jezyk ciekawy i poprawy. Moze tylko zbyt czesto uzywane jest okreslenie „niesamowity”. Mozna zastapic je slowami” fantastyczny”, „zachwycajacy”, ” niesamowity” itp.

          • http://www.tabletowo.pl Katarzyna Pura

            @dred specjalnie dla Ciebie kolejna recenzja będzie odbiegała od moich standardowych.

        • b@t

          ustaw AIR PLANE MODE to Ci wylaczy gsm a bedziesz mogl korzystac z wifi

        • bnc

          Co to rozłączenia z gsm włącz tryb samolotowy :)

  • edek

    potrzebna chyba maść na ból dupy :)

  • Jacek

    A który sprzęt Apple ma specjalny rysik?

  • http://pyzamadeinpoland.pl Piotr Górecki

    „Jak chodzi o Androida, to jestem jaroszem.”

    W takim razie aż boję się zapytać o wyznanie żony…

    • Jakub Szczęsny

      :)

  • wrrr

    „bardzo wysoka cena (to należy traktować jednak jako normalna rzecz, mimo wszystko)”
    Coś z głową chyba nie tak ? W stanach on kosztuje niecałe 500 dolców to dla czego u nas w Polsce cena o ponad 1000 zł wyższa jest dobra ?

    • http://pyzamadeinpoland.pl Piotr Górecki

      Bo istnieje coś takiego jak VAT?

      • wrrr

        A gdzie jeszcze 700 zł różnicy ?

        • http://pyzamadeinpoland.pl Piotr Górecki

          Marża producenta i pośredników/dystrybutorów? W Europie elektronika od zawsze jest droższa i zwykle 1$ = 1Eur.

          • wrrr

            W stanach marży oczywiście nie ma…
            Jeśli liczyć marże producenta i pośredników/dystrybutorów to cena samego tabletu wynosi jakieś 300-400 dolców
            U nas z jakiegoś dziwnego i niezrozumiałego powodu niektórzy liczą tak 500 dolców w stanach plus do tego wszystkie opłaty.
            Przelicznik 1 dolar 1 euro tez nie obowiązuje we wszystkich krajach europy ( w Polsce na pewno obowiązuje) nikogo to nie dziwi skąd takie cos się bierze ?
            Mi wydaje się ze to dystrybutorzy sobie tak wymyślili a klienci zamiast pokazać ze się na to nie godzą nic z tą patologią nie robią.

          • janko

            Takie ceny zabawek-pierdółek-jednorazówek (dużo wyższe niż w bogatych krajach Pierwszego Świata) to efekt wychowania w kulturze braku szacunku dla własnej pracy i pieniędzy. Dawno temu, gdy Biali Panowie przypływali do jakiegoś dzikiego luda w Afryce czy w Ameryce Południowej, to ten dziki lud też oddawał wszystko, co miał najcenniejsze, za lusterka, szklane koraliki i inne bezwartościowe błyskotki (takie ówczesne odpowiedniki telefonów i tabletów). Oddawali za te błyskotki swoją ziemię, drewno z lasów, plony z pól, dzieci na służbę do Białego Pana. Teraz za współczesnego dzikiego luda robią zakompleksieni „zielonowyspiarze”, którzy cieszą się, że Biały Pan sprzeda im fajoski, kolorowy tablet, a jednocześnie wisi im kalafiorem, że Biały Pan zamknie im stocznię, kopalnię, zabroni uprawiać za dużo kartofli czy produkować za dużo mleka (bo ma swoje do sprzedania dzikiemu ludowi).

          • dred

            @janko jak zawsze trafiles w sedno. Lemingom przydaloby sie puscic Max Tv, bo tam Kolonko mowi jak jest. Ale w sumie do leminga i tak nic nie dotrze.

          • http://pyzamadeinpoland.pl Piotr Górecki

            Nie ma to jak obrażać się na wolny rynek i podstawy ekonomii… Jak nie stać mnie na Ferrari, to jeżdżę używanym Passatem. True story.

            Jeśli ktoś uważa flagowe tablety za zabawki o cenach z kosmosu – najwyraźniej nie jest to produkt dla niego. Ale dla innych wydać 500$ czy 2500$ nie jest dużym wydatkiem i to też trzeba szanować.

          • janko

            Zmowa kilku kolesi, wejście w rozmaite „układy”, korumpowanie władzy, to nie jest żaden wolny rynek, tylko Trzeci Świat i zwykła bandyterka. W takich krajach jak Zielona Wyspa, duże firmy mają na to oficjalne budżety, niedawno wyprowadzili w kajdankach kilku panów z HP, IBM i paru innych firm, a to była tylko pokazówka i wierzchołek góry lodowej. Końcowym efektem są właśnie ceny „zielonowyspiarskie”, często wyższe, niż w najbogatszych krajach świata. Ta różnica to właśnie „podatek korupcyjny”.

  • asdfgvasdf

    zadania specjalne wykonuje na windowsie nawet najlepszy tablet ktory bedzie mial sredni system nie nadaje sie na zadania specjalne :(

    • aaa

      Zależy jakie zadania specjalne. Każdy system ma mocne i słabe strony. Osobiście Windowsa używam do komponowania muzyki i gier, Androida do gier, czytania, przeglądania www i notatek, szkicowania, a Ubuntu do pracy (programowanie+wszelaka grafika rysowana i wektorowa).

      • Jakub Szczęsny

        Mnie właśnie zaskoczyło, że dzięki tej nakładce od Samsunga, Note 10.1 nadaje się nie tylko do multimediów, ale do naprawdę wszechstronnej pracy. Oczywiście, robienie na nim czegoś w programach graficznych byłoby zapewne ciężkie, jednak do pracy nad treściami, nadaje się aż nadto. A także sądziłem, że Android nie nadaje się do niczego naprawdę zaawansowanego. Note 10.1 zburzył nieco moją opinię o tym mobilnym OS-ie.

  • aaa

    Przydałby się jakiś zrzut ekranu z Lecture Notes z jakimś tekstem napisanym i opinią czy nie ma problemów z jakimiś opóźnieniami przy pisaniu (czy Lecture Notes sobie radzi z taką rozdzielczością). A jak ktoś nie zna Lecture Notes, a ma tablet z rysikiem, to polecam. Jest to najlepszy program do notatek, potrafi też importować PDF-y (np. ćwiczenia można sobie zaimportować i potem wypełniać, genialna sprawa na studiach).

  • Galaxy Tab

    Na wszystkich stronach piszą, że ma ekran 1280×800

    • Mihau

      Note 10.1 ma ekran 1280×800, Note 10.1 2014 ma 2560×1600.

      • Jakub Szczęsny

        Dokładnie tak, dziękuję za wyjaśnienie tej kwestii.

  • adrian3389

    czy ktoś wie może kiedy wyjdzie jakaś nowsza wersja note 8 ?? bo obecna jest prawie idealna tylko niska rozdzielczość wyświetlacza wstrzymuje mnie przed zakupem

    • Diabeł

      Czytam różne portale,również te z innych krajów i na temat następcy note 8″ cisza.Ja mam note 8″ już 7 miesięcy i sprawuje się super,a wyświetlacz bardzo mi odpowiada,wcale nie przeszkadza mi niska roździelczość.A teraz można kupić nówkę za 1300 zł z 3g,co według mnie jest rewelacyjną ceną jak za jego możliwości.

  • Note8.0&Note10.1

    Kolejny „flagowiec” Szajsunga, który utknie na wersji androida, na której został wypuszczony? Niestety ten wspaniały producent traktuje Polskę jak kraj 3-go świata. Kończ waść wstydu oszczędź.

    Korzystam z 3-go urządzenia Samsunga i zdanie nie zmienię, że nie warto wydawać tyle pieniędzy na sprzęty tego producenta. Zerowe wsparcie! Odradzam.

    To tak jakbyś kupił sobie superaśny laptok z 20 rdzeniami etc i miał na nim wgranego wersję beta windows 95 a na kolejne wersję czekał miesiącami by finalnie nic nie dostać. Tyle

    • Perez

      Skoro nie polecasz to dlaczego kupujesz? Tylko głupek nie uczy się na własnych błędach. Jak kupisz laptopa który w dniu premiery ma zainstalowango windowsa 8 bedziesz liczył na aktualizacje do 9 (jesli taki bedzie:))? Dlaczego wszystkim się wydaje, że kupując tablet/smarfon kupują też dozywotnie aktualizacje?

      • Note8.0&Note10.1

        Zorientuj się człowieku w temacie a potem dopiero zamieszczaj swoje wypociny bo nic nie wnosisz do tematu a swoje głębokie przemyślenia schowaj dla siebie.

        Aktualizacja dla note 8.0 do androida 4.2.2 jest już od co najmniej pół roku i generalnie wszystkie państwa wokół Polski je dostała tylko nie Polska…. Co więcej Stany na dniach mają otrzymać 4.4.2. A w Polsce siedzimy od początku na 4.1.2. Żadnej poprawki. MASAKRA

        Wszyscy sąsiedzi 4.2.2 już dawno mają.

        Post z grudnia 2013 z jednego z forów, od tego czasu aktualizację dostały takie kraje jak Ukraina, Ruskie, Litwa nawet Arabia Saudyjska! I wiele wiele innych.

        „4.2.2 dla Niemiec i innych 5 krajów europejskich jest dostępny od jakiś 5 miesięcy.Od tamtej pory te same kraje dostały po 3 poprawki.W Polsce i innych krajach nie było żadnej aktualki.3 razy czatowałem z konsultantami samsunga i o ile coś tam zapewniali,że 4.2.2 bedzie u nas ,to pózniej spuścili z tonu.Myślę ,że to będzie jedyny tablet samsunga w polsce bez żadnej aktualizacji.Tym bardziej,że to jest sprzęt z wyższej półki od tego producenta.Po prostu samsung olał nas i to ostro.”

        Nie wspomnę już o note 10.1….

        Ps.

        Jakie dożywotnie aktualizacje, człowieku ty naprawdę nie wiesz o czym piszesz.

        „Dlaczego wszystkim się wydaje, że kupując tablet/smarfon kupują też dozywotnie aktualizacje?”

        Od początku note 8.0 nie dostał w Polsce żadnej poprawki co oznacza, że szajsung olał sprawę i nie zależy mu żeby poprawić żadnych błędów a jest ich kilka. Rozmawiałem kilkukrotnie z przedstawicielami Samsunga i do tej pory nawet nie słyszeli o planach 4.2.2 dla note 8.0 w Polsce.

        Skoro nie zamierza wspierać niech obniży swoje ceny bo obecnie tablety są za drogie. Wychodzi na to, że lepiej dołożyć i kupić Ipady, Nexusy, Sony etc ale co ty możesz wiedzieć skoro Twój świat się zamyka na chińskim Kiano. Nie dziwię się, że nie masz wymagań. Sorry ale ja wychodzę z założenia, że skoro dopłacam do marki to chcę mieć coś w zamian. Kupując ich produkty podpisuję z nimi umowę, w której gwarantują każdemu wsparcie techniczne. Póki co takowe nie istnieje.

        Trzeba być infantylnym kretynem by tego nie rozumieć, tyle.

        Przy jednym urządzeniu można uznać to za wpadkę, dlatego kupiłem drugie. Po drugim już wymiękłem i teraz mam swoje zdanie. Trzecie (smartfona) dostałem w robocie ale sytuacja jest identyczna. Stąd moja opinia. Nikt mi jej nie zabroni. I zamierzam się nią dzielić. No ale kolega wie lepiej….

        Android to rozwojowy system i wymaga ciągłych poprawek. Marka urządzeń docelowych tego systemu, która o to nie dba niestety przegra z konkurencją.

        • perez

          Kiano? Hahahaha. Tak się składa, że miałem sporo urządzeń samsunga. Omnia i900, omnia hd(symbia), galaxy s2, galaxy note2, galaxy note 10.1 2014. Jak widzisz z paroma urządzeniam tego producenta miałem do czynienia i nigdy nie narzekałem. Może dlatego, że nie jestem „babą”? Jak coś kupuję to wiem czego mogę oczekiwać i tych oczekiwań na daną chwile samsung nie zawiódł. Jak nie jestem przekonany do jakiegoś sprzętu najwzyczajniej w świecie go nie kupuje. Szczerze mówiąc mało mnie interesuje co mają inne kraje bo w nich nie mieszkam i tym bardziej nie mam zamiaru się nakręcać tak jak ty, że ktoś coś ma a ja nie. Może i bym się wściekał, że mnie olano jakby sprzęt nie działał zgodnie z moimi oczekiwaniami ale z żadnym niezależnie od wersji oprogramowania oraz systemu nie miałem problemu. Mam wrażenie, że nie chodzi ci o wadliwe działanie urządzenia a poprostu się obraziłeś, że zły samsung nie dał małemu chłopcu nowej cyferki przy androidzie a inny dostali. Gdzie masz napisane, że producent zapewnia ci aktualizację oprogramowania? Jest taki zapis? To walcz z samsungiem o zwrot kasy albo aktualizację a nie marudzić jak jakaś cio…! Nie podoba się wcześniejszy tablet sprzedaj. Nie podoba się note 10.2014 nie kupuj!

          • Note8.0&Note10.1

            Klaszczesz u Samsunga czy jak? Dyskusja z tobą nie ma sensu. Wiedzy to Ty nie masz. Ty widzisz różnicę w cyferkach a ja widzę różnicę przede wszystkim w funkcjonalności, optymalizacji oraz poprawkach błędów ale co Ty możesz wiedzieć skoro nawet nie wiesz jak wygląda andek 4.4.2 KitKat bo z Tabletów, których wymieniłeś żaden póki co nie liznął nawet tej wersji androida. Ja śmigałem na nim już w listopadzie na Nexusie 7 i jeżeli uważasz, że to kwestia różnicy cyferek to powiem jedno: Jesteś zajebisty!
            Ps.
            Ja w przeciwieństwie do ciebie nie jestem chłopcem, któremu wystarczy gówno zawinąć w papierek a będzie się cieszył jak z cukierka. Normalnie uległy emo gimbaz ;)

    • Diabeł

      Wiem,wiem ryjek 201,że odradzasz,tylko,że to nic nie da i tak nie wpłyniesz na politykę takiej firmy jak samsung….

      • Note8.0&Note10.1

        Mylisz się, pamiętaj, że każdy przed zakupem czyta opinie innych użytkowników a negatywnych jest coraz więcej i więcej. Zacznie się od jednego marudera a skończy dzięki piramidzie na tysiącach niezadowolonych klientów bo jednak nie tylko ja marudzę o te aktualizacje i nie są to własne widzimisię.

        Ps.
        Nie rozumiem czemu ma służyć zwracanie się do mnie nickiem z innego forum. Zabrzmiało to tak jakby jakiś gimbaz odkrył co to mastrubacja :) NA przyszłość nie podniecaj się tak ;) Mi to lata ale po co wprowadzać zamieszanie.

        Pozdrawiam

        • Diabeł

          Dobra,już dobra bo dostaniesz zawału…

  • Perez

    Spoko recenzja. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Dlaczego przy każdym droższym sprzęcie zawsze znajdzie się ktoś kto marudzi, że za drogo, że w USA 500$? Kiedy wy się w końcu nauczycie. Polska to nie stany! Jak cię nie stać to nie kupujesz! Ktoś zaraz napisze bo u nas zarobki niższe i jeszcze drożej. Ok i co w związku z tym? Czy to wina samsunga. Zmień prace, zacznij się uczyć żeby w przyszłości dobrze zarabiać albo wyjedz do swoich zajebistych stanów tylko przestańcie marudzić. Ile można pisać w kółko to samo.

    • uze

      +1
      Był taki czas w tym kraju, gdy modne było powiedzenie: `czy się robi, czy się leży, to wypłata się należy`.
      Dziś głoszący tą `uniwersalną prawdę` są już w większości na emeryturach, ale niestety zdołali zaszczepić ten punkt widzenia w swoich latoroślach, którym się wydaje że im się wszystko należy tylko z tego powodu, że są.

      Wracając do recenzji – fajnie się czyta, ale moim zdaniem więcej treści prezentującej rzeczywiste możliwości tego sprzętu jest w reklamach Samsunga niż w tym krótkim posumowaniu urządzenia, które pod wieloma względami (mimo tego że linia note jest już dość dojrzała) jest wyjątkowe.

    • 999

      Czyś ty chłopie oszalał czemu mam przepłacać ?
      Czy to wina Samsunga powiem ci ze nie, bo on sprzedaje go taniej to wina dystrybutorów do których idzie ponad połowa ceny urządzenia.
      Czyli dla ciebie normalne jest napychanie kieszeni dystrybutorom bo dla mnie nie bardzo, zastanów się najpierw zanim cos napiszesz.

      • Diabeł

        Oczywiście,że to pieprzeni dystrybutorzy nabijają ceny,nawet weźcie fakt,że po jakimś czasie znacznie obniżają ceny,a i tak pomimo tego sprzedają z niezłym zyskiem.To ile mają zysku na początku sprzedaży,gdy ceny są wywindowane do niebotycznych granic.Takich powinny wsadzać do pierdla,bo to co robią to jest najnormalniej w świecie okradanie klientów!

        • perez

          Okradanie klientów? Ktoś ci włożył rękę do portfela i zabrał kasę?Mam wrażenie, że wszyscy zapominają o jednej bardzo ważnej rzeczy. Sprzedawca w Polsce jak sama nazwa wskazuje sprzedaje (nie rozdaje). Jak się pewnie domyślacie (chociaż mam obawę, że może być inaczej) robi to w celach zarobkowych więc normalne jest, że chce zarobić? Być może się myle ale wy za swoją pracę też chcecie otrzymać wynagrodzenie? Ktoś napisze zaraz ok zarabia ale czemu aż tyle? Pewnie dlatego, że chce zarabiać jak najwiecej?Hmmm… Dziwne nie. Przecież my wszyscy pracujący ludzie chętnie poszlibyśmy do szefa i powiedzieli szefie obniż mi pensję bo za dużo wymagam!? Kolejna sprawa. Jak chcesz sprzedawać po cenach w stanach to proponuje wziąć pożyczkę, sprowadzić np. 1000 szt. nota i sprzedać je z marżą na poziomie cene z USA. Jak ci się uda będe pierwszym twoim klientem (biorę dwie sztuki od ręki). Sam zamawiałem kiedyś buty USA i kosztowały mnie po wszystkich opłatach jeszcze raz tyle co same buty :))

          • 999

            Nikt nikomu nie każe rozdawać ale jak marża na 1 sztuce wynosi kilkaset złotych to chyba jest cos nie tak ?

            To zwykła zmowa cenowa sprzedawcy się umówili i jeśli ktoś chcę kupić po normalnej uczciwej cenie to nie ma łatwego zadani.

            W Polsce każdy chce zarobić jak najwięcej, ale czy jest uczciwe zdzierać z klientów tak duże kwoty zostawię twojej ocenie.

  • magic

    WItam
    Czy przy teście zauważyłeś problem z portem usb – przy wpinaniu kabla microusb – problemy z ładowaniem i przesyłem danych na PC – kable wypada z gniazda….
    Proszę o info

    • perez

      U mnie nie ma takiego problemu.

    • Jakub Szczęsny

      Ja także czegoś takiego nie doświadczyłem w trakcie testów.

  • http://filmyhd.org/ Elo

    Ciekawie opisane :D

  • mejdzos

    Fajna recenzja, czytałem z przyjemnością.
    Ciekawi mnie jak zachowuje się tablet przy wykorzystaniu jako notatnik. Czy nie ma opóźnień? Czy nie ma przypadkowych gestów palcami przy korzystaniu z rysika? Czy da się włączyć tryb obsługi tylko rysikiem?

    • Mihau

      Z doświadczeń z pierwszym Note 10.1 (podejrzewam, że w nowym jest tak samo lub lepiej):
      - opóźnienia są minimalne, rzadko kiedy przeszkadzają w komfortowym pisaniu, a jak już się poważniejsze pojawią, to nie na długo,
      - z rzadka zdarza mi się bokiem dłoni aktywować zoom, gdy oddalę rysik od ekranu, a piszę przez dłuższy czas i dłoń mi się spoci, ale zazwyczaj nie ma tego problemu, bo gdy rysik jest nad ekranem, ten nie reaguje na dotyk skóry,
      - da się włączyć w notatniku obsługę tylko rysikiem, wtedy palcami można tylko robić zoom, przełączać strony i zmieniać narzędzia do pisania,
      - osobiście do notowania ciągłego tekstu wolę jednak kartkę, ale w przypadku zapisów matematycznych, luźniejszych zapisków bądź notatek zawierających rysunki Note się sprawdza świetnie, warto tylko co jakiś czas wymienić końcówkę rysika.

  • Freak

    12.2 to to samo tylko większy ekran?

  • ASSSZ

    Czy ktoś z was uprawia jakikolwiek sport ?
    Aaaa , przepraszam , uprawiacie „rękoczyn słowotwórczy”………….

    • http://www.tabletowo.pl Katarzyna Pura

      Zdziwiłbyś się jak aktywnie ;)

      Ja śmigam na rowerze – staram się co drugi dzień po 15 km i czasem biegam, ale chyba jestem zbyt leniwa. Jakub G. biega po kilka kilometrów dziennie. Nie wiem jak pozostali.

      • Note8.0&Note10.1

        Trasa Gdańsk – Gdynia – Gdańsk dość często na rowerze. Wychodzi koło 50 km. Sezon otwarty końcem lutego tak więc nie tylko ćwiczę palce ;) Jak rano będzie cieplej to się przerzucę na rower w drodze do roboty.

  • Kate’s Admirer

    „- wyświetlacz 10,1″” – w tym miejscu dla mnie koniec czytania recenzji.

    Brzydactwo, które wygląda jak rozjechany jamnik.

    • Jakub Szczęsny

      Jak chodzi o rozjechane jamniki i inne stworzenia – Sadistic jest odpowiednim miejscem, żeby sobie porównać. ;)

      • Kate’s Admirer

        Ale żeby od razu aż tak dosłownie…. ;)

        Dlaczego wszystkie Androidy uparły się, że ekran ma mieć tak durnowate proporcje.
        Ja naprawdę nie lubię iPada (system, pewne rozwiązania), ale dlaczego topowe firmy ciągle tłuką to samo. Nie lepiej byłoby zrobić jakiś tablet pro o proporcjach 4:3? Mam Shiru Emperora i jestem zadowolony, ale za rok czy dwa pewnie urządzenie trzeba będzie wymienić, ciekawe, czy do wtedy ktokolwiek zrobi coś z normalną proporcją boków. M. in. dlatego sprzedałem Asusy: TF101 i TF700.

        • http://pyzamadeinpoland.pl Piotr Górecki

          Co to znaczy normalną? Normalną do czytania? Oglądania wideo? Przeglądania stron? Wielozadaniowości?

  • http://www.ipozyczkapozabankowa.pl Pożyczka za darmo

    trzymałam wczoraj w rękach samsung galaxy note 10.1 2014 w vobis i muszę powiedzieć że ekran powala jakością i jasnością, pracownik sklepu zaraz wyciągnął tablet lenovo i kazał mi porównać ekrany przepaść jest między nimi ogromna na korzyść samsunga oczywiście

  • bes

    Ciekawa recenzja, która utwierdziła mnie w zakupie tego sprzętu. Proszę przy okazji o informację, czy jest język polski w opisywanym Samsungu zakupionym USA? A jeżeli nie to jak zrobić żeby był?
    Pozdrawiam