recenzja moto razr 70
Motorola Razr 70 - fot. Katarzyna Pura | Tabletowo.pl

Zwykły smartfon tego nie potrafi. Dlaczego składak to dobry wybór (a teraz nawet lepszy)?

Artykuł sponsorowany

Składany smartfon to już nie fanaberia. To realna alternatywa, coraz częściej dostępna w atrakcyjnych cenach. Sam ostatnio miałem okazję spędzić trochę czasu z takim urządzeniem i w pełni rozumiem, skąd rosnąca popularność tej kategorii. Nie brakuje sytuacji, w których składak to po prostu lepszy wybór – oferuje bowiem coś, czego zwykły telefon nie potrafi.

Flipy to potomkowie telefonów z klapką. Znają sztuczki niedostępne dla zwykłych smartfonów

Składane smartfony typu flip nie tylko konstrukcją nawiązują do klasycznych telefonów z klapką. Odziedziczyły po nich także niektóre z funkcji. Jedną z nich, którą sam wspominam z uczuciem ciepełka na sercu, jest możliwość zakończenia rozmowy telefonicznej poprzez zamknięcie klapki. Niby mała rzecz, a jednak naprawdę cieszy. Jest w tym geście coś takiego, co oddziałuje chyba na poziomie podświadomości: rozmowa zakończona, można przejść do następnego zadania.

A może standardowy ekran smartfona jest dla Ciebie czasem zbyt duży? Wówczas docenisz podręczny wyświetlacz na klapce. Nie musisz za każdym razem otwierać telefonu, bo panel ten jest w pełni funkcjonalny. Możesz szybko i wygodnie przełączyć utwór na Spotify, odpisać komuś na Messengerze, podejrzeć trasę w trybie nawigacji czy też sprawdzić powiadomienie. Wszystko to na urządzeniu, które bez trudu mieści się w zaciśniętej dłoni, dzięki czemu możesz z nim wygodnie spacerować.

Jak składane smartfony robią użytek ze swojej konstrukcji?

Zarówno flipy, jak i foldy pozwalają też zrobić dobry użytek z ich konstrukcji na inne sposoby. Można na przykład postawić swoisty namiot i zamienić smartfon w kalendarz lub nocny zegarek. To taki AoD na sterydach, a zarazem świetny sposób na wykorzystanie telefonu, który w innym wypadku po prostu bezczynnie leżałby na blacie biurka.

W tym samym trybie możesz wygodnie oglądać filmy i seriale bez konieczności trzymania urządzenia w dłoniach. Do tego fold pozwala równocześnie oglądać filmiki na dużym ekranie i przeglądać komentarze) albo też sterować odtwarzaniem bez zakłócania seansu.

Ręce uwolnić możesz też podczas wideorozmów, co dla wielu zdalnych pracowników może okazać się prawdziwym zbawieniem. Skoro zaś już mowa o pracy, to nie sposób nie wspomnieć też o trybie laptopa, w którym jedna część ekranu służy jako monitor, a druga – jako klawiatura lub touchpad (z obsługą gestów) – wszystko to jest nieosiągalne dla zwykłych telefonów.

Tryb laptopa z touchpadem na Motorola Razr Fold / fot. Wojciech Kulik – Tabletowo.pl

Największe atuty objawiają się w fotografii

Możliwość postawienia telefonu przekłada się na jeszcze jeden atut. Dzięki takiej konstrukcji zyskujesz swego rodzaju statyw – jedna część smartfona służy jako podstawka, co sprawia, że urządzenie stabilnie utrzymuje się w miejscu i nie musisz opierać urządzenia o ścianę czy też korzystać z dodatkowych akcesoriów.

Największym atutem wydaje się jednak coś innego, mianowicie możliwość korzystania z głównych aparatów podczas robienia selfie. Jasne, standardowe smartfony też na to pozwalają, ale składaki mają tę przewagę, że oferują wówczas pełen podgląd. Nie musisz więc zastanawiać się, czy aby na pewno znajdujesz się w kadrze, dzięki czemu autoportret zawsze wychodzi idealnie.

Tymczasem…

Fotograficzne możliwości smartfona Motorola Razr Fold są fenomenalne

Motorola Razr Fold jest najwyżej notowanym smartfonem składanym w rankingu DxOMark, a nawet bez podziału na konstrukcje plasuje się w pierwszej dziesiątce. To miarodajne zestawienie najlepszych urządzeń pod kątem możliwości fotograficznych. Wysoka pozycja Folda nikogo nie powinna dziwić, ponieważ został wyposażony w dokładnie ten sam zestaw aparatów, co flagowa Motorola Signature.

Ma z tyłu (który w przypadku Folda może też być przodem!) trzy aparaty o rozdzielczości 50 Mpix każdy: główny sensor połączony jest z obiektywem szerokokątnym, a pozostałe dwa to moduł ultraszerokokątny i peryskopowy teleobiektyw oferujący 3-krotny zoom optyczny. Taki zestaw sprawia, że jest to naprawdę wszechstronny sprzęt i pozwala robić rewelacyjne zdjęcia właściwie niezależnie od tego, co i w jakich okolicznościach się fotografuje. Przykłady? Proszę bardzo:

To wyżej to zdjęcia wykonane aparatem głównym, który niezaprzeczalnie jest najmocniejszym z tej trójki. Czy pozostałe jednak mają się czego wstydzić? Absolutnie nie. Przykładowo ultraszerokokątny moduł zachowuje niezłą kolorystykę i pierwszorzędną szczegółowość, pozwalając równocześnie na zmieszczenie w kadrze większego obszaru.

Olbrzymie wrażenie robi też teleobiektyw oferujący 3-krotny zoom optyczny, niemal bezstratny zoom 10-krotny, a – gdy trzeba – pozwalający osiągnąć nawet 100-krotne przybliżenie, podpierając się przy tym sztuczną inteligencją, która pozwala wycisnąć jeszcze więcej szczegółów (i robi to naprawdę dobrze).

Na czym jeszcze polega przewaga dużego składaka nad standardowymi smartfonami?

Duże składaki, takie jak Motorola Razr Fold (a więc po złożeniu przypominające rozmiarem zwykły telefon, a po rozłożeniu zamieniające się w mini-tablet), mają zresztą więcej potencjalnych korzyści nad typowymi modelami. Po otwarciu zyskujemy olbrzymią przestrzeń roboczą, którą bardzo łatwo jest wykorzystać, aby zwiększyć swoją produktywność.

Więcej miejsca na ekranie sprawia, że z wielu aplikacji można korzystać równie wygodnie, co na komputerze – chociażby w Gmailu menu pozostaje widoczne po lewej stronie, a podczas przeglądania internetu w Google Chrome lub zdjęć w… Zdjęciach Google widać po prostu równocześnie więcej treści.

Poza tym taki duży ekran można też bezproblemowo podzielić na dwie części, by móc komfortowo pracować na dwóch aplikacjach równocześnie. Szukanie informacji i zapisywanie notatek w Keepie albo sumowanie wartości w Kalkulatorze nie wymaga przeskakiwania między apkami.

Podzielony ekran Motorola Razr Fold / fot. Wojciech Kulik | Tabletowo.pl

Teraz wszystko to możesz mieć za zdecydowanie mniejsze pieniądze

Motorola wystartowała z akcją promocyjną, dzięki której część wydanych na składany smartfon pieniędzy wróci na Twoje konto. Wystarczy, że kupisz jeden z tegorocznych modeli między 21 lipca a 17 sierpnia 2026 roku, a następnie zarejestrujesz się na oficjalnej stronie akcji do 23 sierpnia 2026 roku włącznie (dołączając zdjęcie etykiety wyciętej z pudełka). Jak widzisz, na zgłoszenie masz trochę więcej czasu, dzięki czemu nie ominie Cię promocja, nawet jeśli na zakup zdecydujesz się dopiero ostatniego dnia.

Ile konkretnie możesz odzyskać? Kwoty cashbacku przedstawiają się następująco:

  • 1500 złotych za Razr Fold lub Razr Fold FIFA World Cup 2026 Collection,
  • 1000 złotych za Razr 70 Ultra,
  • 750 złotych za Razr 70 Plus,
  • 500 złotych za Razr 70.

Jedna uwaga – z promocji skorzystać mogą wyłącznie osoby fizyczne (zwykli konsumenci i osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą). Jeśli się kwalifikujesz, to po dokonaniu zakupu przejdź na stronę producenta i na podstronie poświęconej promocji zarejestruj swoje urządzenie.

Jeżeli zastanawiasz się, który z modeli będzie dla Ciebie najlepszy, recenzje dwóch spośród nich znajdziesz już na Tabletowo.pl – sprawdź wrażenia Bartka po teście Motorola Razr 70 oraz opinię Konrada na temat Motorola Razr 70 Ultra.