Zombie Army 4: Dead War - zapowiedź hordy, na którą warto czekać!

Zombie Army 4: Dead War – zapowiedź hordy, na którą warto czekać!

Kilka lat temu marka Sniper Elite rozrosła się o nową podserię – Zombie Army. Snajperska strzelanina z zombie w roli antagonistów, choć stała przez jakiś czas w cieniu oryginału, to zgromadziła wokół siebie niemałą grupę fanów. Już w lutym światło dzienne ujrzy jej czwarta odsłona, która zwiastuje swoistą ewolucję sprawdzonej formuły – Zombie Army 4: Dead War.

Stare, dobre Rebellion

Dalekim od prawdy jest stwierdzenie, że studio Rebellion robi gry przełomowe, wyróżniające się czy rewolucyjne. Podobnie jest w tym przypadku, bo już na pierwszy rzut oka Zombie Army 4: Dead War wygląda niemal identycznie jak swoi poprzednicy. Trzonem rozgrywki nadal jest kooperacyjne (lub samotne, jak kto woli) eliminowanie hord powstałych z grobów przeciwników i eksploracja opustoszałych, zniszczonych lokacji. Powróci lubiany przez fanów tryb hordy i niemalże już kultowy tryb strzału X-Ray. Po co zmieniać coś, co wciąż sprawia frajdę?

Zombie Army 4: Dead War - zapowiedź hordy, na którą warto czekać!

Postapokaliptyczne spaghetti

Akcja gry toczy się w roku 1946 roku, chwilę po tym, jak Führer został odesłany do piekła przez bohaterów Zombie Army Trilogy. Większość kampanii rozgrywać się ma we Włoszech, które trawi plaga żywych trupów powstałych w wyniku nazistowskich eksperymentów z czarną magią.

Otoczenie nie jest tym razem jednak jedynie tłem, bowiem mechanika gry pozwoli teraz na wykorzystanie go do szybkiej i efektownej eliminacji przeciwników na przykład poprzez zrzucenie na nich ciężkich przedmiotów zawieszonych na zardzewiałym haku, który bez problemu pęknie przy zetknięciu z kulą karabinu. Moim zdaniem to naprawdę wartościowa zmiana, która bez wątpienia ucieszy fanów kreatywnego podejścia do rozwałki.

Zombie Army 4: Dead War - zapowiedź hordy, na którą warto czekać!

Od nadmiaru broni głowa nie boli

Poprzednie części serii starały się zachować ostatki realizmu, jednak w Zombie Army 4: Dead War postanowiono odejść od standardowych pukawek używanych w czasie II wojny światowej i zdecydowano się na implementację systemu modyfikacji wyposażenia. Nieciekawy inwentarz to zdecydowanie jedna z największych bolączek poprzednich części gry i bardzo cieszy mnie fakt, że postanowiono postawić na nieco mniej realistyczne rozwiązanie.  To zdecydowanie krok w dobrą stronę i wierzę, że stworzy serii sporo możliwości w dalszym rozwoju.

Nowy serwis Tabletowo. Sprawdź oiot.pl

Zombie Army 4: Dead War - zapowiedź hordy, na którą warto czekać!

Prymitywna rozrywka to nadal rozrywka

Zombie Army 4: Dead War to po prostu kolejna gra o zombie, która wyróżniać się będzie jedynie detalami docenianymi głównie przez fanów serii. Graficznie również nie prezentuje się ona zbyt okazale, wygląda po prostu poprawnie, a lokacje wydają się być zaprojektowane bez większego polotu. Warto mieć na uwadze jednak, że jest to gra skierowana do graczy kooperacyjnych i to właśnie oni niezależnie od powyższych zgrzytów będą bawić się w najnowszym Zombie Army najlepiej.

Zombie Army 4: Dead War - zapowiedź hordy, na którą warto czekać!

My już graliśmy i niecierpliwie oczekujemy premiery. Produkcja ukaże się 4 lutego na PlayStation 4, Xbox One i PC (Epic Games Store, po roku premiera również na Steam). Warta wspomnienia jest również dość… osobliwa edycja kolekcjonerska gry, która zainteresuje osoby lubujące się w dziwacznych figurkach.

Graliście w Zombie Army Trilogy? Czekacie na kontynuację? Koniecznie dajcie znać w komentarzach.

Źródło: Rebellion