YouTube likwiduje adnotacje – wszystkie znikną z filmów i za kilka tygodni ani jednej już nie będzie | Tabletowo.pl

YouTube likwiduje adnotacje – wszystkie znikną z filmów i za kilka tygodni ani jednej już nie będzie

Dołącz do dyskusji 0

Google w marcu zeszłego roku zapowiedziało, że zamierza odesłać adnotacje do lamusa. Od maja nie dało się już dodawać nowych, ale dotychczas wstawione nadal są obecne w filmach. W styczniu 2019 roku koncern z Mountain View usunie jednak wszystkie co do jednej.

Kilka lat temu adnotacje były prawdziwą plagą. W niektórych filmach było ich mnóstwo lub zajmowały one całą powierzchnię okna, przez co przypadkowe kliknięcie od razu skutkowało przeniesieniem na podlinkowaną stronę internetową, bowiem głównie do tego służyły. Google oczywiście daje możliwość ich wyłączenia, lecz z doświadczenia wiem, że większość przeciętnych użytkowników nigdy tego nie robi, ponieważ nawet nie wie, iż istnieje taka opcja.

Fakt, adnotacje czasami się przydawały – jednym z najbardziej przydatnych zastosowań były sytuacje, gdzie ktoś już przesłał gotowy film na serwery, ale nagle odkrył, że w pewnym momencie zwyczajnie się pomylił lub przejęzyczył. Dzięki adnotacjom mógł dać znać, jak powinno być, zamiast kasować materiał i montować oraz wgrywać go na YouTube na nowo.

Jednocześnie Google oddało w ręce twórców nowe narzędzia, takie jak karty i ekrany końcowe, na których mogą wrzucać ankiety lub linkować do swoich stron czy innych filmów. Jako że adnotacji nie da się dodawać już od maja 2017 roku, w nowych filmach ich nie ma, ale cały czas są w tych, które wrzucono do maja ubiegłego roku, czyli przez kilka dobrych lat.

Google poinformowało właśnie, że w połowie stycznia na dobre pożegna się z adnotacjami. Od 15 stycznia 2019 roku nie będą bowiem one wyświetlane. Co więcej, koncern z Mountain View usunie wszystkie obecne, więc zapewne z odtwarzacza zniknie jednocześnie przełącznik, pozwalający zdecydować, czy adnotacje mają być widoczne, czy nie.

Powiedzcie, jakie Wy macie doświadczenia z adnotacjami, ale ja osobiście nie będę płakać za adnotacjami, gdyż i tak miałem je domyślnie wyłączone od daaawna. Z drugiej strony wiele osób, które je stosowało, może być nieźle wkurzonych, bowiem czasami bywały one naprawdę przydatne. Cóż, wszystkich zadowolić się nie da, takie życie.

Źródło: Google dzięki Engadget

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na maila.

Komentarze

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona