Xiaomi Mi Mix 3 oficjalnie z wysuwanym modułem przedniego aparatu. Coś mi mówi, że wam się spodoba

W ofercie Xiaomi znajdziemy wiele różnych serii smartfonów, ale chyba nikt nie będzie dyskutował z faktem, że to właśnie modele Mi Mix zawsze były „najbardziej wybajerzone” i wyróżniały się względem pozostałych. Wszystko za sprawą kombinowania z formą, której podejmuje się producent właśnie w tej linii urządzeń. Jaki jest jej najnowszy przedstawiciel, Mi Mix 3? Cóż, najlepszym słowem będzie: rozsuwany!

Reklama

Seria Mi Mix od Xiaomi znana jest przede wszystkim z tego, że mówi się o niej jako o „bezramkowej”. I choć Mi Mix i Mi Mix 2 na zdjęciach prasowych wyglądają, jakby ramek przy lewej, górnej i prawej krawędzi praktycznie nie mieli, tak w rzeczywistości są one nieco szersze. W efekcie screen to body ratio, czyli stosunek ekranu do całego przedniego panelu nie prezentuje się wcale jakoś okazale (w przypadku Mi Mix było to 83,6%, a dwójki – 80,8%). W najnowszej odsłonie stosunek ten z całą pewnością wzrósł, bowiem Xiaomi pozbyło się dużej przestrzeni pod ekranem. Kamerkę, która tam była umieszczona w poprzedniku, przeniesiono na wysuwaną część u góry, dzięki czemu przód telefonu wygląda na imponująco bezramkowy. Xiaomi mówi co prawda o 93,4%, ale podobnie było w przypadku pierwszej generacji, gdzie rzekomo było 91,3%, a ostatecznie okazało się, że zastosowali inną matematykę ;). Nie dziwcie się zatem mojemu uprzedzeniu – po prostu chętnie skonfrontuję te dane z tym, jak Mi Mix 3 prezentuje się w rzeczywistości, bo jakoś nie jestem do końca ufna, jeśli chodzi o zdjęcia prasowe ;)

W rozsuwanej części smartfona umieszczona została podwójna kamerka 24 Mpix + 2 Mpix, oczywiście z trybem portretowym. Co ciekawe, w oprogramowaniu dostępnych jest wiele różnych dźwięków, które mają towarzyszyć jej wysuwaniu.

Reklama

Jeśli chodzi o ważniejsze możliwości fotograficzne, spójrzmy na aparaty z tyłu. Tu znajdziemy duet po 12 Mpix – główny f/1.8 z pikselami o wielkości 1,4 mikrona oraz tele f/2.4 i pikselami 1-mikronowymi. Co więcej, dostępne ma być nagrywanie wideo w slow motion 960 kl/s. Xiaomi chwali się też zaawansowanym trybem nocnym z jeszcze lepszym odszumianiem, dzięki czemu mamy uzyskiwać zdjęcia lepsze niż – ambitnie – Huawei P20 Pro (ambitnie, bo wszyscy wiemy, jaki tryb nocny oferuje ten model). Producent nie omieszkał zaprezentować też kilku przykładów, ale jak to w takich sytuacjach bywa – miejcie na uwadze, że to porównanie zrobione przez firmę, a nie kogoś z zewnątrz:

W teście DxOMark aparat Mi Mix 3 uzyskał łączną notę 103 punktów (108 za zdjęcia oraz 93 za wideo), co stawia go na równi z Samsungiem Galaxy Note 9 i HTC U12 Plus.

Ważna kwestia to oczywiście wyświetlacz. Znajdziemy tu ekran AMOLED o przekątnej 6,39″ i rozdzielczości 2340 x 1080 pikseli, czyli proporcje 19,5:9 i jasności, jak podaje Xiaomi, 600 nitów. Zastosowany tu procesor to oczywiście Qualcomm Snapdragon 845, o czym plotkowano już od wielu długich tygodni. Do tego, w zależności od wersji, będzie do 10 GB RAM-u, co oznacza, że to drugi smartfon w ofercie Xiaomi z taką ilością RAM-u, tuż po Black Shark Helo.

Z punktu widzenia osób lubiących ładować telefon bezprzewodowo, ważna informacja jest taka, że Mi Mix 3 wspiera indukcyjne ładowanie 10 W. Jest też NFC (!), GPS, WiFi, dual SIM, Bluetooth 5.0 oraz USB typu C.  Akumulator ma pojemność 3200 mAh, a czytnik linii papilarnych znajduje się z tyłu obudowy. Całość działa pod kontrolą Androida w wersji 8.1 Oreo – szkoda, że nie Pie. Wymiary urządzenia to 157,89 x 74,69 x 8,46 mm, natomiast waga: 218 g.

Oczywiście przy okazji konferencji Xiaomi, poznaliśmy też ceny Mi Mix 3 – póki co chińskie. Przedstawiają się następująco:

  • 6 GB RAM / 128 GB pamięci: 3299 juanów (~475 dolarów),
  • 8 GB RAM / 128 GB pamięci: 3599 juanów (~518 dolarów),
  • 8 GB RAM / 256 GB pamięci: 3999 juanów (~576 dolarów),
  • 10 GB RAM / 256 GB pamięci (Mi Mix 3 Palace Museum Edition): 4999 juanów (~720 dolarów).

Specjalnie nie przeliczałam tych cen na złotówki, bo nie ma to najmniejszego sensu – wiadomo, że cena w Polsce i tak będzie się znacznie różniła od bezpośredniego przelicznika juanów na naszą walutę. Co ciekawe, w pierwszym kwartale przyszłego roku w Europie ma się pojawić również wersja urządzenia obsługująca 5G.

Wspomnę jeszcze tylko, że Xiaomi Mi Mix 3 będzie dostępny w trzech wersjach kolorystycznych: Onyx Black, Jade Green i Sapphire Blue.

Co sądzicie o nowości od Xiaomi? Komentarze są do Waszej dyspozycji!

źródło: androidauthority, theverge, fonearena / Xiaomi

    1. W Chinach, w wersji na tamten rynek, pewnie już za chwilę, ale konkretna data z tego, co mi się udało ustalić, nie padła. Kiedy wersja globalna, a tym bardziej – kiedy w Polsce – nie mam bladego pojęcia

        1. Jeśli tak to nie ma sensu przesiadać się z np. MIX 2 albo MIX 2s. Lepiej poczekać na MIX 3s (jeśli planują go wprowadzić) z nowym procesorem :)

          1. Jeśli planujesz zakup MIX 2 to też warto poczekać. Po wprowadzeniu do sprzedaży trójki, cena dwójki na pewno spadnie.

  1. A może ktoś zrobi telefon BEZ przedniego aparatu? Jest ogromna ilość ludzi jak ja, którzy nie robią samojebek. Dla mnie i pewnie wielu przedni aparat może nie istnieć. Problem rozwiązany.
    Mój idealny telefon, mocne topowe podzespoły, ekran max 5 cali, Dual Sim i karta pamięci a nie to hybrydowe gó…., dobry aparat na tyle. Oraz duża bateria – nie musi być lekki czy cieńki.

      1. Powiedz to Apple, które oszczędza gdzie tylko może i cieszy się największymi zyskami w świecie smartfonów, a na świecie jest w czołówce. ;)
        Ale nie da Ramu więcej nie dlatego, że nie jest potrzebne, bo sądzę, że ich system wykorzystałby większe wartości lepiej niż androidowa konkurencja, nie da też lepszej ładowarki, nie dlatego, że ich baterie są tak wydajne, a właśnie dlatego, że opłaca się czegoś nie dać, by obciąć koszty. Trzeba to tylko robić umiejętnie i trafić do odpowiedniej grupy odbiorców.

        1. Jasne bateria i Ram ale aparatu do selfie nie dać w tych czasach to według mnie samobójstwo. Pewnie, że jest takie grono, któremu to niepotrzebne. Ale to są czasy Instagrama czy Snapchata gdzie ciagle człowiek używa tego przedniego aparatu i jest mu potrzebny.

          1. Policz ile jest smartfonów i ile osób używa Insyagrana czy Snapa.
            Założę się, że 90% posiadaczy smartfona nigdy nie używa przedniej kamery. :)

          2. Może obracasz się akurat w takim środowisku. Ja nie pokuszę się o ocenianie średniej globalnej, ale mam przez dużą część dnia wokół siebie grubo ponad setkę ludzi w wieku od ok. 20 do 50 i po prostu nie widuję, żeby ludzie używali przedniej kamery. Nie widuję też efektów takich zdjęć np. na facebooku. Ale tak czy inaczej uważam, że kamera z przodu jest przydatna, można czasem np. przez whatsappa jakieś wideo rozmowy przeprowadzić. Jest to akurat funkcja, które nie chciałbym się pozbywać jeśli nie muszę.

          3. Być może i tak. Trzeba by było to sprawdzić w tych danych ale chyba firmy mają takie i jeśli dalej umieszczają przednią kamerę nawet kosztem notcha to musi świadczyć o tym iż jest pożądana przez większość.

          4. Ty chyba żyjesz w jakimś 3 świecie , albo nie wyłazisz ze swojej nory. Fb , snap , insta , Skype , wychodzisz na ulice , po dziecko do szkoły , i większość ludzi , nastolatków używa przedniej kamery. Nie masz tv albo neta? Celebryci , sportowcy , uczniowie , kucharze , budowlańcy…. No wszyscy

          5. To nie miałby być model dla szerokiego grona odbiorców (wyobraź sobie, że nie każdy telefon jest dla każdego!), a jedynie dla dość wąskiej grupy świadomie rezygnujących z tego dodatku, również takich, którzy uważają, że przednia kamerka może zbierać o nich informacje. Wolność wyboru w świecie smartfonów jednak jest dość mocno ograniczona. Wszystko właściwie na jedno kopyto.
            Gdy moda na selfiki rozbrykała się na dobre, to niektórzy producenci oferowali modele, które miały przedni aparat lepszy, bądź tak samo dobry jak główny. Dlaczego nie zrobić czegoś takiego w drugą stronę? ;)

    1. Nie zrobi, bo niema takiego zapotrzebowania, tzn. jest, ale kogo obchodzi garstka płaczków na portalach technologicznych? Za sterami firm produkujących smartfony wbrew pozorom nie siedzą idioci, tylko ogarnięci ludzie, którzy swoje wiedzą na temat potrzeb rynku i co najważniejsze – kreowania tych potrzeb. Idee braku przedniej kamery zamiecie pod dywan prosty wykres przedstawiający jaki procent użytkowników smartfonów ma chociażby Instagrama – jeśli mowa o samojebkach, które to nie są nieodłącznym elementem mojego życia, ale przedniej kamery bym sobie odebrać nie dał, bo nie wyobrażam sobie korzystania ze smartfona bez wideo-rozmów. Innymi słowy Twój ideał smartfona kupiłbyś Ty i jeszcze może z pięć osób.

        1. Tak, bo ja tak uważam, zgadłeś, 5,5 cala w bezramkowej obudowie to idealne połączenie. Nie wiem skąd wiesz co robią wszyscy, ja nie siedzę godzinami na YT ale wolę obejrzeć 2 minutowy film na większym wyświetlaczu.

          1. A może ktoś od czasu do czasu użyje nawigacji czy sprawdzi maila – myślenie nie boli.
            Powodzenia na 1.5 calowym ekraniku.

      1. Co ci powiem? Mam 5,15″ i bardzo sobie chwalę, nawet w tych czasach. I bynajmniej nie używam telefonu tylko do dzwonienia i smsów. I te 5,15 zupełnie mi wystarcza. I mam porównanie z większymi sprzętami. Dla ciebie za mało, dla innych w sam raz. Jakie to niby są teraz czasy, że 5,5 to niby za mało?

        1. Skoro dla jednych lepsze jest coś a a drugich coś innego i każdy to wie to o czym ty chciałeś napisać, o co ci chodzi bo nie rozumiem.

        1. „Do czego dorosnąć? Bo z video rozmów też nie kożystam.”

          Na przykład do nauki ortografii a wracając do zastosowań: lusterko (ostatnio w terenie coś mi wpadło do oka i gdyby nie telefon miałbym problem) , podczas różnych prac z trudno dostępnymi miejscami dostępu np. przy samochodzie (jak jeszcze jest dioda doswietlająca to mega ułatwienie bo nie potrzeba latarki), trzy dni temu musiałem wymienić żarówkę „stopu” ( żonie powiedzieli, że spalona tylko nie pamiętała która strona), byłem sam więc ustawiłem sobie telefon za autem i naciskając na pedału hamulca widziałem, która lampa i która to dokładnie żarówka. Zastosowań jest wiele. W każdym bądź razie przednią kamerę częściej używałem do takich zastosowań niż do selfie.

          1. To i wbudowany multitool w smartfonie powinien być.
            Sądząc po sprzedaży prostych telefonów, prosty smartfon też by się sprzedał – prosty a nie słaby.

          2. W dzisiejszych czasach telefony są urządzeniami wielofunkcyjnym. Poprzez zastosowanie różnych czujników
            modułów w połączeniu z wszelkimi dostępnymi aplikacjami, telefony są takimi „elektronicznymi multitolami”. Idąc twoim tokiem rozumowania to w telefonie w ogóle nie powinno być aparatu, Nfc, dostępu do internetu itd. To, że ty czegoś nie potrzebujesz nie znaczy, że inni tego nie używają a firmie nie opłaca się produkcja np. telefonu bez przedniej kamerki dla kilku czy nawet kilkunastu % nabywców. Pytałeś to podałem ci konkretne przykłady. Szkoda mi czasu na dalszą i zbędną dyskusję.

      1. Widziałem unboxing i fotki prasowe. TO tak z przekąsem, bo miał być w ekranie, a pewnie będzie, ale w wersji 3S z 5G… w przyszłym roku. ;) wybieram OP6T. :D

  2. Obiecywali dużo, a wyszło jak zawsze:
    -5G- na początku przyszłego roku (czyli tak na prawdę w innym modelu niż ten prezentowany)
    -10GB RAM – nie podali nawet ceny (póki co wariant niedostępny)
    -Brak czytnika linii papilarnych w ekranie

    Procz tego plotki o najnowszym procesorze Snapdragon nie okazały się prawdą.

    1. Akurat cenę wersji 10GB RAM podali 4999 jenów. W artykule napisali tylko że nie podali… Podobnie jak źle napisali że wersja 6Gb ma tylko 64GB pamięci ROM ma 128GB faktycznie. Nie ma wersji 6/64.

      1. Która i tak jest 2x tańsza od jabłka? ;)
        Masz taką opcję chociażby w tej najdroższej wersji jabłka? Więc co to za komentarz?
        Teraz zaczynam rozumieć skąd takie artykuły, skoro czytelnicy są tak wymagający…

          1. Powinno Ciebie to obchodzić tyle, że Xiaomi oferując taniej i mniej zarabiając na jednym produkcie oferuje coś takiego, a Apple z marżą z kosmosu tego nie robi.
            I ich produkty akurat są w pewnym sensie dla bardzo świadomych klientów, np. tych ceniących sobie prywatność – tam możesz odciąć się od ekosystemu Google. Dla mnie osobiście to jedyny plus produktów Apple. No i nie da się ukryć, że wszystko co oferuje konkurencja, Apple posiada również. Czasem lepsze.

            Niemniej, by nie odchodzić za bardzo od tematu – Apple tak bardzo liczy każdego centa, że nie jest w stanie dołączyć takiego zestawu w najdroższej wersji, a Xiaomi bardziej ceni sobie klienta.

    1. serio??? mniejsza niż w mi mix 2s??? żal… Mi w mix 2s, trzyma max jedeń dzien, wiec az strach pomyslec ile bedzie trzymała w mix 3 z amoledem i ekranem 6,4 cala…

          1. Jeśli Nokia w końcu pokaże swojego flagowca, to raczej nie będzie on konkurował cenowo z OP6T, więc gdyby chodziło o czas to bym radził zaczekać, bo to może być coś naprawdę atrakcyjnego, ale w tym przypadku nie będzie to atrakcyjne cenowo, bo zapewne będzie to 3,5-4tys zł. W kwietniu.

    1. Też zastanawiam się nad nowym smartfonem i ciężko coś wybrać… Mate 20 pro mnie zawiodl chyba padnie na Note 9 ewentualnie tak jak ty poczekam do OP6T.

        1. A z gwarancją potwierdzam. Do 45 dni jak się zepsuje – zwracają całą kasę. Potem już tylko jakiś procent. Po 11 miesiącu od kupna zwracają 10-20% wartości. Co to za gwarancja do diabła!!?? (piszę z własnych doświadczeń)

  3. Brak czytnika w ekranie, niepotrzebne nikomu rozsuwanie do którego trzeba kupić specjalne etui, zdjęcia z aplikacji producenta zapewne tylko „dobre” ( pewnie mod od Pixela zrobi dopiero swoje ), procesor „tylko” 845 a nie 855 ( pewnie mix3s ) poza tym prawie wszystko to co ma mix2s . Podziękuję i pozostanę przy Mix2s

    1. Dokładnie, też mam mi mixa 2s i też na serio się zastanawiałem nad zmiana, ale okazało się ze więcej było gadania niz faktów. Większość rzeczy bez zmian, do tego ciężki jak cegła, ekran długi jak pilot od telewizora. Mi Mix 2s przy swoim 5,9 cala jest naprawdę super „kompaktowy” w dzisiejszych czasach, bo ciężko znaleźć flagowca poniżej 6 cali dzisiaj.

      1. Też mam MiMIx2s i…..to samo zdanie. Tyle było gadania o czytnikach w ekranie wysuwanym oczku jedynie, nowym procku itp. A tymczasem poza bezsensownym rozsuwanym mechanizmem który zwiększa wage i wymiary – nic się nie zmieniło.

        1. Też mam Mix 2s i stwierdzam że pomimo mniejszych rozmiarów niż konkurencja ekran jest jak na razie (dla mnie) trochę za duży, może kwestia przyzwyczajenia. Chciałbym żeby w sprzedaży były bezramkowce z 5,5 calowymi ekranami, takie dla kogoś kto nosi telefon w kieszeni i nie lubi go w niej czuć.

  4. Wiadomo gdzie jest ulokowany czujnik zbliżenia i oświetlenia? Gdzie jest głośnik do rozmów? Bo nie wygląda na to aby się mieściły na panelu z ekranem.

  5. – ciekawe czy będą produkowane jakiekolwiek obudowy na ten telefon, technicznie wydaje się to trudne do zrobienia
    – po co oni pakują tak dużą rozdzielczość aparatu do selfie a tylko 12Mpx jako główny :( Świat idzie do przodu, ludzie chcą robić coraz lepsze zdjęcia a od 2 lat 12Mpx to taki standard który tylko niektórzy przekraczają. Taki P20 PRO – wiadomo, 40Mpx to tyko cyferki ale jednak robi wrażenie w porównaniu do 12…
    – była jakaś prezentacja czytnika linii papilarnych w ekranie? oglądałem chwilę event ale nic takiego nie widziałem.

    Chcę zmienić MI6 na coś nowszego i jednak mam dylemat czy Mi Mix 3 czy OP6t

    1. Jeśli ilość pikseli robi na tobie wrażenie zamiast wielkości matrycy/wielkości pixela, jasności obiektywu itd. to zaznajom się lepiej z teorią dotyczącą fotografii, nie tylko ściśle cyfrowej. Ilość pixeli nie jest wyznacznikiem jakości zdjęć. 40Mpx samo w sobie nie robi wrażenia. Bardzo dobrze, że szał na ilość pixeli minął.

      1. Oczywiście że robi wrażenie, jeśli wielkość matrycy, jasność obiektywu, stabilizacja itd są proporcjonalnie dobre. Zrób zdjęcie krajobrazu iPhonem XS i Mate 20 Pro i zrób zoom na jakiś szczegół w oddali. Ilość Mpx nie ma znaczenia?

        1. Generalnie nie, ja moim 6Mpx aparatem zrobię lepsze zdjęcia niż większość jeśli nie wszystkie smartfony z taką 20Mpx matrycą. Sorry, fizyki nie przeskoczysz. Nawet obiektyw ma swoją „rozdzielczość”.

          1. Zależy. Jeśli mamy bardzo słoneczny dzień, to matryca z większą rozdzielczością po powiększeniu wypadnie lepiej. Ale gdy robi się ciemniej (nie musi być noc, wystarczy nawet zachmurzenie), to większe piksele wypadają lepiej :)

        2. Walduś. 40 Mpix w p20 pro to rzeczywistości jest 10 Mpix. Poszukaj w sieci opisu quad bayer. Oczywiście ma to swoje zalety, ale zadanie domowe zrób sam.

          1. Mistrzu, w Huawei można robić zdjęcia 40Mpix, to że soft na auto łączy piksele to inna sprawa.

          2. Owszem. Co nie zmienia faktu, że 4 pixele w p20 pro robi za jeden. Te 40 Mpix zdjęcia to artystyczna interpretacja softu.

    2. Obudowy mam nadzieje będą klasyczne, co dla ludzi nie robiących sobie selfie nie będzie żadnym problemem, a nawet atutem, bo telefon przestanie być rozsuwalny.

        1. Linkyop zapewne troluje, natomiast VR nawet przy 530 ppi wygląda tragicznie, także do takich zastosowań nada się dopiero ekran 8k.

          Co do FHD i ostrości to napisałem ostatnio kilka komentarzy. Niestety FHD amoled jest mniej ostry od FHD IPS. Oczywiście to sprawa dla pikselowych zboczeńców. Ja osobiście lubię mieć ustawiony najmniejszy rozmiar tekstu, żeby widzieć więcej, więc te piskele robią mi różnicę.

          Teraz mam zagwozdkę bo bardzo chciałem przesiąść się z Mix 2 na 3. Liczyłem, że będzie tam IPS albo Amoled QHD.

          1. Nie, nie troluje nikogo. Też mam najmniejszy tekst i jeszcze pomniejszone elementy systemu w ustawieniach programistycznych. Nie korzystam też z VR.

          2. Również zmniejszyłem w swoim mixie elementy na 374 i na tym IPS-ie nadal wygląda ostro. Ale jesteśmy raczej wyjątkami, dla każdego innego FHD nawet w Amoledzie wystarcza, tyle, że bukwy maja na pół ekranu.

  6. Czyli można śmiało czekać dopiero na Mix 3s gdzieś chyba w marcu? (Chyba wtedy debiutowal 2s). Tam nowościami bedzie Snapdragon 8150 i czytnik w ekranie.

  7. Nie do wiary. Zrobili cholernego slajdera dla dwóch mikroaparacików do samojebek… podzielili w pół cały telefon, zwiększyli dla nich grubość oraz masę, zmniejszyli baterię do groteskowej pojemności, skomplikowali budowę i zwiększyli podatność na awarie, oraz mniej drastyczne, ale też irytujące historie w stylu zbieranie brudu w szczelinach czy „rozklekotanie” z czasem… POCO? Serio nie dało się tego zrobić jak BBK w ich Vivo NEX S? Ehhh…

  8. Prezentuje się naprawdę nieźle. Najbardziej martwi mnie bateria 3200 mAh.
    I czy aparat jest tak dobry jak jak przedstawia go Xiaomi.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama