MacBook Air 2018.

Wzbraniałem się, ale ostatecznie kupiłem MacBooka. I wiecie co? Jestem z niego bardzo zadowolony

Tak, jestem hipokrytą i to sporym. Jeszcze parę miesięcy temu mówiłem, że w najbliższym czasie nie zdecyduję się na zakup MacBooka i wzbraniałem się od komputerów Apple… a dziś piszę ten tekst na świeżutkim modelu Air z 2018, którego nabyłem 2 tygodnie temu. Ale wiecie co? W sumie patrząc teraz na ten produkt z perspektywy użytkownika, nawet mi z tym dobrze.

Reklama

Od momentu publikacji tamtego tekstu, czyli od sierpnia 2018 roku aktywnie szukałem mobilnego komputera. W mieszkaniu mam całkiem mocną jednostkę stacjonarną, która świetnie radzi sobie z grami wideo i innymi, wymagającymi zadaniami. W końcu rendering wideo czy jakaś niezbyt kosmiczna wirtualizacja nie jest mu straszna. Dlatego też moim celem nie było znalezienie przenośnego centrum dowodzenia, które swoją mocą zastąpiłoby tradycyjnego PieCa. Bardziej zależało mi na zakupie poręcznego i w miarę niezawodnego urządzenia, które stanowiłoby uzupełnienie mojej lokalnej maszyny.

Gdzieś tam na horyzoncie szykują mi się studia, miło jest napisać coś dla Was w pociągu czy autobusie, a i dobrze też zapoznać się z materiałami z pracy czy przygotować jakieś prezentacje będąc poza biurem. Fajnie byłoby czasem zmontować jakiś filmik w Full HD, a i w niedalekiej przyszłości planuję odświeżyć podstawy programowania i pobawić się w pisanie jakichś niewygórowanych projektów (a nawet, jakby zamieniły się one w wielką bestię, zawsze mógłbym je dokończyć na stacjonarnym komputerze). Jak sami widzicie, moich wymagań nie jest trudno spełnić i udaje się to większości współczesnym ultrabookom, nawet tym w tańszych konfiguracjach. A jednak miałem przez większość czasu spore problemy ze znalezieniem modelu odpowiedniego dla siebie.

Reklama

Przez moje ręce przewinęło się do tej pory całkiem sporo ultrabooków i do każdego zawsze miałem jakieś „ale”. Jeden za ciężki, drugiemu bateria działała zbyt krótko, a trzeci nagrzewał się i wył jak szalony podczas korzystania z przeglądarki internetowej. Ich cena wcale nie różniła się znacząco od MacBooka, więc siłą rzeczy mój wzrok zawsze podążał gdzieś w kierunku mobilnego komputera od Apple. Popatrzyłem zatem jak działają MacBooki w akcji, posłuchałem różnych opinii, przeczesałem masę portali, zebrałem wszystkie możliwe za oraz przeciw… i tak, ostatecznie, kupiłem MacBooka Air z 2018 roku. Oczywiście bez szaleństw, bo podstawową wersję 8 GB RAM i 128 GB SSD – nie bardzo widzi mi się dopłacać kolejne tysiące złotych za trochę więcej pamięci czy przestrzeni dyskowej.

Zdrada względem Windowsa?

Zatem czemu ostatecznie wybór padł na MacBooka? Powodów jest oczywiście kilka, ale głównie zdecydowałem się na zakup Aira, bo spełnia on moje podstawowe wymagania – jest lekki, ma dobrą baterię i po prostu przyjemnie korzysta się z niego w codziennych zastosowaniach. MacBook Air 2018 ma też naprawdę ładny wyświetlacz, a jego wykonanie sprawia wrażenie solidnego. Do tego jest też dobra klawiatura (która z początku wymaga przyzwyczajenia, ale to przez niestandardowe dla mnie ustawienie klawiszy), świetny touchpad oraz porządne głośniki, uprzyjemniające moje pisanie z łóżka całkiem niezłą jakością muzyki. Na pierwszy rzut oka trudno temu sprzętowi cokolwiek zarzucić, o ile oczywiście jesteśmy w stanie pogodzić się ze specyfikacją, bo procesory i5 z rodziny Y nie pozwolą na wykonanie jakichś wielce zaawansowanych operacji.

MacBook nie byłby jednak tym samym, gdyby nie jego oprogramowanie, czyli macOS i muszę przyznać, że to jeden z głównych atutów, którzy przemówił za zakupem tego komputera. Widziałem to oprogramowanie w akcji kilkukrotnie, ale chciałem doświadczyć go na własnej skórze i to właśnie zaspokojenie tej ciekawości nie dawało mi spokoju. Nie mam żadnego powodu, żeby szkalować systemy Microsoftu, dlatego zakup laptopa z macOS to bardziej chęć doświadczenia czegoś nowego, nic więcej. Jestem wieloletnim użytkownikiem Windowsa i prawdę mówiąc, dziwię się wielu skrajnie negatywnym opiniom odnośnie tego systemu. Zwłaszcza „dziesiątka”, przynajmniej moim zdaniem, jest po prostu bardzo stabilnym i dobrym OS-em, na który trudno mi narzekać.

Więc jak moje pierwsze wrażenia z macOS? To świetny system operacyjny, bardzo intuicyjny, przyjemny dla użytkownika i dobrze przystosowany pod przenośne komputery. Jest to też względnie zamknięte oprogramowanie, tworzone głównie z myślą pod niewielką ilość komputerów i ich konfiguracji, więc naturalnie wydaje się być bardziej dopieszczony. Nawet na niezbyt wydajnym procesorze, nie mam co się martwić o jego płynność teraz i w jakiejś tam przyszłości. Mam kilku znajomych, którzy korzystają z modeli MacBooków z 2013 roku i do dziś działają im one fenomenalnie, w zupełności zaspokajając ich oczekiwania. Szczerze liczę na to, że ten Air przetrwa ze mną przynajmniej następne 3 lata, o ile nie więcej (trzymam kciuki, żeby tylko procesor podołał przez ten czas).

macOS spełnia też wzorowo wszystkie zadania, jakie mu powierzam. Przeglądanie sieci czy tworzenie tekstów jest na nim bezproblemowe. Próbowałem też zmontować wideo w 1080p w załączonym do systemu programie iMovie i nie napotkałem ani jednego problemu, a i też czas renderowania materiału był relatywnie krótki. Mojego Aira czeka jeszcze próba ognia w programowaniu, ale z tym dam sobie jeszcze nieco czasu.

Najważniejsze jest jednak to, że wszystkie te zadania mogłem wykonywać mobilnie z zachowaniem pełni komfortu. Ani razu nie doszło do sytuacji, gdzie stwierdziłem, że potrzebuję myszki, bo nie mogłem sobie poradzić z opanowaniem kursora. Gładzik MacBooka Air jest dość spory, a przy tym precyzyjny i dzięki zastosowaniu intuicyjnych gestów, przyjemnie korzysta się na nim z programów czy systemu operacyjnego w ogóle. Żaden ultrabook z Windowsem, nawet któryś z pośród tych wartych kilka razy więcej niż zakupiony przeze mnie Air, nie dogonił jeszcze Apple w kwestii touchpada. Trochę mnie to dziwi, ale szczerze liczę, że konkurencja wreszcie postanowi dogonić firmę z Cupertino w tej kwestii.

Wróćmy jeszcze na moment do żywotności MacBooków, bo nie będę ukrywał, ale sporym atutem jest wartość tych komputerów na rynku wtórnym. 4-letnie MacBooki nadal można znaleźć na serwisach aukcyjnych w cenie ponad 3 tysięcy złotych, co jest dla mnie czymś kompletnie niepojętym. Produkty Apple trzymają swoją cenę wraz z upływem czasu, czego nie mogę za bardzo powiedzieć o innych producentach. Jeśli stwierdzę, że mam dość obecnego modelu, zawsze mogę go sprzedać w przyjemnej dla mnie cenie, dorzucić trochę i kupić nowszy/lepszy model.

Niekoniecznie fanboy Apple

Jak zapewne wysnuliście już z lektury tego tekstu, w moich słowach nie ma jakiejś przesadnej ekscytacji, bo nie wychwalam tego komputera w niebiosa. MacBook Air robi dużo rzeczy bardzo dobrze, ale nie jest to dar zesłany przez bogów, a zwykłe narzędzie i jak każdy inny sprzęt ma on swoje wady. Pogodziłem się z nimi już przed zakupem i jeśli czytaliście mój ostatni tekst o „aferze przełącznikowej”, to powinniście wiedzieć do czego pieję.

MacBook Air korzysta z 3 generacji przełączników „butterfly” i te, podobnie do swoich poprzedników, lubią się psuć. Wynika to z kurzu, który potrafi zbierać się pod klawiszami, co przy tak niskim skoku mechanizmu sprawia, że przyciski w pewnym momencie przestają reagować. Niby w moim Air pod klawiszami jest cienka warstwa silikonu, która powinna zażegnać ten problem, ale robi to nie do końca skutecznie. Słyszałem bowiem już pierwsze głosy, że problem nadal występuje również w tej wersji. Może nie tak często, jak w przypadku wcześniejszych generacji, ale zdarzają się osoby dotknięte tym zjawiskiem. To moja jedyna, spora wątpliwość odnośnie tego laptopa. W końcu nigdy nie wiadomo, kiedy ten problem nadejdzie, o ile w ogóle się pojawi.

Obecność jedynie dwóch portów USB typu C nie jest też czymś, co można zachwalać. Owszem, są to złącza Thunderbolt, więc można dzięki nim podpiąć dodatkowe huby poszerzające możliwości tego laptopa. Trzeba jednak zawsze pamiętać o zabraniu ze sobą wspomnianych rozszerzeń, a i nie jest to rozwiązanie specjalnie komfortowe na dłuższą metę. Jeden port USB typu A byłby naprawdę mile widziany. Apple mogłoby też pokusić się o dorzucenie chociaż pojedynczej przejściówki do zestawu, ale tej niestety w pudełku nie zastaniemy.

„Emejzing”? Nie, ale i tak jest bardzo dobrze

Lista moich zastrzeżeń jak na razie długa nie będzie. Mam ten komputer ze sobą tylko dwa tygodnie i jak na razie trudno znaleźć mi w nim jakieś znaczące wady, które by mi przeszkadzały. Mogę zatem śmiało powiedzieć, że w ogólnym rozrachunku jestem bardzo zadowolony z zakupu MacBooka Air 2018. To świetny sprzęt i dla moich stosunkowo niewymagających wysokiej mocy obliczeniowej zastosowań, sprawdzał się on do tej pory znakomicie. Również przesiadka na macOS okazała się być dla mnie bardzo przyjemnym doświadczeniem i muszę przyznać, że to system świetnie komponujący się z przenośnymi komputerami.

Nie będę teraz głosił kazań, jakoby Apple i ich produkty były objawieniem zmieniającym życie. Nie czuję, żebym został oświecony przez to, że kupiłem MacBooka i mogę dotknąć ekosystemu Apple. Jestem zadowolony z nabytku i to bardzo, ale nie czuję magii „emejzingu”. Nie będę polecał teraz MacBooków każdej napotkanej osobie z laptopem, na którym widnieje logo inne niż to z nagryzionym jabłkiem. Po prostu sprzęt przypadł mi do gustu i spełnia moje wymagania, co daje mi na ten moment satysfakcję z zakupu. To tyle i aż tyle. Mam tylko szczerą nadzieję, że moje pozytywne wrażenia utrzymają się z czasem, ale jeśli coś się zmieni, na pewno o tym opowiem.

    1. Gdyby nie był zadowolony to by go zwrócił bo jest 14 dni na zwrot. Widać myślenie nie jest twoją mocną stroną.

      1. Widać nie znasz się na zwrotach a po drugie nie jest opisane w jaki sposób go nabyl. Myśleni nie jest twoją mocną strona.

        1. Ty się na niczym nie znasz. Nawet jak kupił stacjonarnie to może sprzedać za tą samą cenę bo sprzęt Apple wolno traci na wartości. Jednak jest zadowolony i o tym napisał, a tobie biedaku zostało tylko trollowanie w internecie.

          1. Powiedz zakładając że ten mac kosztował X złotych. To jak byś chciał ho kupić to kupił byś nowy za X złotych czy leciutko używany (nawet powiedzmy 14 dni) za też X złotych ??

          2. Niestety nadal myślenie nie jest twoją mocną strona. Zero konkretnych argumentów, tylko trolowanie z twojej strony

    2. Tez kiedyś wybierałem laptopa i padło na aira, bo lepiej wykonany, dłużej na baterii działa, nie ma Windowsa. Konkurencja z Windowsem miała podobna cenę, ale wykonanie było wręcz tragiczne i był Windows. Kup coś dobrego z i5 4 rdzenie, 8gb ram itd za nie całe 3500 i warunek nowy sprzęt i kupiony o dziwo w dużym sklepie. Za te cenę nie ma nic lepszego.

        1. Dobra alternatywa… ale tu, uwaga, moja opinia – miałem i nie przekonał mnie do siebie na dłuższą metę. Niemniej jednak to świetny sprzęt i sporo tańszy od tutejszego kandydata.

        2. Na dzień dzisiejszy o podobnej specyfikacji dalej wychodzi 800 PLN drożej. Więc to nie jest za dobrą alternatywa.

  1. Od prawie pół roku z MacBookiem Pro 2017, wcześniej poprzednia generacja Air. Z macOS korzystam od około dwóch lat i nie żałuję przesiadki na macOS. To była świetna decyzja, nie planuję powrotu do Windowsa. :)

    1. Nie czuję, żeby była mi potrzebna podczas korzystania z MacBooka.
      A na komputerach z Windowsem – dobry gryzoń na wagę złota. :)

  2. Zaraz zleca się szczekacze i będą szczekać o tym, ze Apple to sprzęt dla prostaków, bo prawdziwy proś używa Acera a Ty jesteś pozerem, hipsterem, pijesz lattee i w ogóle lipa:D

  3. Rok temu kupiłem kilkuletniego MacBooka Pro jako sprzęt „dodatkowy” obok stacjonarki z Windowsem 10. Tak żeby mieć na czym sporządzić notatki czy wykonać proste prace graficzne na uczelnie poza domem, ale też chciałem sprawdzić, jak działa ekosystem Apple.

    Dziś łapie się na tym, że nawet w domu wolę odpalić MacBooka niż PC, bo z tego sprzętu korzysta mi się dużo wygodniej i szybciej za sprawą (moim zdaniem) lepszego systemu operacyjnego.

  4. Przyznam się, że sam też bym chętnie spróbował i może spróbuje :)

    Od lat mam iPada, na początku zachwycał, jednak przy rozwoju Androida trochę zbladł, niestety brak mu niektórych funkcji i inna jest jego ideologia działania. Nie ma konkretnego dysku na którym można przechowywać dowolne dane a przekazywanie plików między programami to niestety nie jest to. Za byle programik trzeba też słono płacić.

    Największą jego niepodważalną zaletą jest chyba to, że starzeje się znacznie wolniej niż tablety na Androidzie.

    1. Wiesz tablety teraz trochę wymarły na Andku, ale powiem Ci że moja żona ona tylko tablety używa i tak iPad 1 potem iPad3 i zdarzyła się kiedyś sytuacja że musiała pojechać do znajomych dzieciaka popilnować chciała film żebym jej wrzucił (netflix jeszcze raczkował wtedy) i z iPadem zaczęły się schody udało się ale napisy nie działały itp (wiem że dziś jest łatwiej z takimi sprawami ale to było ładnych parę lat temu) . Wtedy żona zapytała czy są jakieś inne tablety (ona się nie interesuje ma działać i tyle) poszliśmy do sklepu i wpadła jej w oko Xperia z2 tablet kupiliśmy żona zachwycona, działało to bez ani jednego formatu itp przez 4 lata, w końcu bateria troszkę zaczęła wykazywać oznaki końca ( co prawda system stanął na android 6 ale aktualizacje bezpieczeństwa dostawał do końca) . Sprzedałem z2 i kupiłem jej galaxy S tab3 działa do dziś i nie wykazuje jakiegoś wielkiego starzenia. Myślę że jeśli kupujesz Andka z górnej półki to starzeje się również wolno jak ogryzek. Jak byliśmy w sklepie chciałem jej kupić znowu iPada ale ona nie chciała o tym słyszeć, nie podobały jej się wielkie ikony z dużymi przerwami pomiędzy stwierdziła że wygląda to jak jej pierwszy ipad prawie 10 lat temu :P.

  5. Gardze Microsoftem i jego usługami łącznie z Windowsem wypełniony hivem , tak samo Apple i ich systemem dla ograniczonych. #onlylinux

    1. Linux + ThinkPad lub Latitude, to najlepsze połączenie. Używałem Powerbook-a G4 Aluminium z 2005 roku i był to świetny komputer w tamtym czasie. Dzisiejsze Mac-i to pomyje po tamtych świetnych sprzętach. Oprogramowanie zostało napompowane niepotrzebnymi bajerami, a brak jakichkolwiek użytecznych złącz to kpina. Nawet jabłko już nie świeci.

        1. Obecnie mam Latitude E7240. Włożyłem dysk SSD 240GB i 8GB RAM. Całość nie przekroczyła 1000zł, a mam świetny mobilny komputerek. Działa na Mincie 18.3 MATE.

      1. No chyba odwrotnie. Instaluje system i mam wszystko od razu, aktualizacje robią sie szybciej i nie potrzebują pół godzinnych restartów i reinstalacji co pół roku jak sie system wysypie

          1. Jak to kiedy, teraz ma miejsce. W pracy wymienili Win 7 na Win 10, już dwa razy doszło do sytuacji że połowa komputerów w firmie po aktualizacji nie chciała się włączyć. Do tego dochodzą ciągłe problemy ze sterownikami.

          2. Masz myślenie typowego Janusza. Tak, niekompetencja Microsoftu przy tworzeniu Windows 10 jest winą działu IT mojego pracodawcy, który to dział nie istnieje bo firmę obsługuje zewnętrzna firma, która dostarcza też komputery.

          3. No zobacz. U mnie w firmie ponad 1000 maszyn na win10 i nie ma problemow o których Ty piszesz. Porządny dział IT nie pozwoli do instalację czegoś co może źle wpłynąć na pracę komputera.

            Dlatego lepiej zastanówcie się czy firma zewnętrzna jest warta wydawanych pieniędzy bo z tego co piszesz to nie jest.

          4. Czyli instalację aktualizacji Windowsa, których w dodatku nie da się wyłączyć nazywasz instalacja czegoś co może źle wpłynąć na pracę komputera. Coś ci chyba logika siada z tej zgryźliwości.

          5. Da się wyłączyć. Wystarczy win10 Pro i kumaty dział it, który będzie sprawdzał czy na środowisku oprogramowania wykorzystywanego w firmie dana aktualizacja niczego nie wysypie. Firma nie może sobie pozwolić na masową awarie softu.

    1. Prawdę mówiąc to nie wiem, czy informacja za ile kupiłem tego MacBooka jest komukolwiek potrzebna. W tekście nadmieniłem jednak, że kupiłem nowego MacBooka Air 2018, więc wystarczy wejść w wybraną wyszukiwarkę sieciową i popatrzeć po ile chodzą te urządzenia w dużych, renomowanych sklepach. :D

      1. A po co jest informacja że po 3-4 latach kosztuje 3000 PLN [też mogę znaleźć] i że rzekomo to tak super. Chciałbym wiedzieć ile trzeba wtopić by za 3 lata mieć komputer używany za 3000 PLN. Reasumując, mimo że rzekomo (?!) ceny używanych się tak dobrze trzymają to warto wiedzieć ile trzeba na wstępie przepłacić. A mogę znaleźć? Pewnie mogę ale po co. Skoro autor się chwili to niech napisze.

        1. A po co ta informacja? A po to, żeby pokazać, że produkty Apple nie spadają tak znacznie z ceną, wraz z upływem czasu. To tyle i aż tyle. To nie chwalenie się, a obserwacja tego jak wygląda rynek i stwierdzenie faktów.

        2. Dziwią mnie takie teksty czy to pisze normalna osoba, jeśli czegoś nie znasz nie pisz o tym, teraz ta młodzież taką mądra wszystko wiedzą. Ceny masz podane w każdym roku jak i jak ceny się kształtują wykresy. Pytanie a ile dałeś czy ile zarabiasz są nie na miejscu.

      1. Och, pardon. Zapomniałem dodać, że tekst jest sponsorowany przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kół Gospodyń Wiejskich i Polskie Stowarzyszenie Sadowników… oczywiście nie przez Apple, bo Apple tak jakby nie tworzy materiałów sponsorowanych w Polsce. :)

    1. Niech wiedzą, że te pieniądze, które dostałem za wystawienie niektórym gierkom wysokich not, nie poszły na marne ?

        1. Zadziałał system operacyjny, choć oczywiście różnice pod względem specyfikacji są na korzyść Surface’ów.

          Może kiedyś :)

  6. To jest normalne ze, w 90% przypadków osoby które nie miały i nie maja do czynienia ze sprzętem Apple to hejtuja i krytykują. Dopiero jak kupią to otwierają im się móżdżki że, jednak ten sprzęt jest naprawdę dobry.

    1. No a u mnie było zupełnie na odwrót. Jak kupiłem to zobaczyłem jak ten sprzęt bardzo mi nie leży

    2. Częściowo masz rację ale ja miałem i stacjonarnego maca i air i kilka iPhonów i uważam że zarówno kompy jak i telefony mają fatalny stosunek jakości do ceny za pieniądze wydane na maki można śmiało kupić mocniejszy sprzęt i to często taniej

      1. Daj spokój owcy nie wytłumaczysz, przecież Apple jest najlepsiejsze :P
        Jak mu się jego piękny świecący maczek zepsuje po gwarancji i w Ogryzku mu powiedzą 80% ceny za naprawę (lub nie bedą chcieli zrobić ) a problemem będzie kondensator na płycie za 20 groszy a do tego nic nie da się wymienić bo apple zamontowało sobie chipa t2 żeby nikt nie naprawiał ich sprzętu to wtedy będzie zgrzytał zębami.

  7. O ile iPhony kojarzą mi sie z dobrą jakością to z kolei komputery Appla z kompletną tandetą. Takie jakieś cienkie, obrobione jak od siekiery. Nawet system jakiś taki kiczowaty, te animacje, ikony, bleee….

    1. Iphony z dobrą jakością czego?
      6 i 6 plus – problem z dotykiem spowodowany wyginaniem się – błędy konstrukcyjne
      7 i 7 plus – problem z audio ic, padające przyciki home – błędy kontrukcyjne
      X, znowu problemy z dotykiem
      Reszta też ma problemy, ale z pamięci nie podam.

      Polecam obejrzć na youtube naprawy ipad rehab żeby zobaczyć tą „jakoś” iPhonów

  8. Ja ostatnio kupiłem używanego ThinkPada T450s i uważam że to bardzo dobry wybór i cieszę się że wybrałem ten model a nie Maca

  9. czy jak go postawisz na płaskim i otworzysz, to lewa strona z przodu przylega do podłoża czy się unosi? czy zamknięty jest stabilny (stabilnie przylega do biurka?)

      1. wszystkie MacBooki od zawsze są tak wyważone że otwierają się bez latania po biurku, kupując ostatnio Acera do grania strasznie się zdziwiłem po tym jak nie dało się go otworzyć jedną ręką, bez podtrzymywania …

        1. Ale czy to powoduje że lewa strona się nieco unosi,
          czy ja mam egzemplarz do wymiany? jeszcze nie chciało mi się jechać do sklepu w celu porównania organoleptycznego, dlatego pytałam autora wpisu

  10. Bossz ale jestem hipokrytą, mówiłem że nie będę się najadał na święta, a znowu to zrobiłem. Tekst słaby i tendencyjny, nie rozumiem po co na siłę pisać takie bzdury.

  11. A ja mam pytanie do autora – czy używasz iPhone? Chodzi mi o to, czy kupiłeś MacBooka jako swoje pierwsze urządzenie z jabłkiem i takie, które będzie funkcjonowało samodzielnie (bez „ekosystemu”), czy jednak masz iPhone?
    Przymierzam się do zakupu ultrabooka i mój wzrok wielokrotnie już wędrował w stronę MacBooków (głównie przez chęć spróbowania nowego systemu po latach z Windowsem) lecz zastanawiam się, czy mi jako użytkownikowi Androida opłaca się wchodzić w Apple tylko i wyłącznie dla macOS.

    1. To i ja dodam coś od siebie. Moim pierwszym urządzeniem z logo Apple był właśnie MacBook Air. Przed dłuższy czas korzystałem tylko z niego i gorąco polecam. Koleżanka z byłej pracy od kilku lat korzysta tylko z Macbooka, a smartfon to zawsze coś z Androidem. :)

    2. Nie mam iPhone’a. Kupiłem MacBooka, tylko dla MacBooka i wejście w ekosystem na ten moment mnie specjalnie nie interesuje.
      Oczywiście dodanie do tego iPhone’a i innych gadżetów ma swoje zalety, ale na ten moment są mi one po prostu niepotrzebne.

    3. Ja używam iPhone (a nawet starego MacBooka Pro w roli maszyny do pisania), ale mimo to uważam, że kupowanie dziś MacBooka w jakiejkolwiek formie to jazda bez trzymanki. Legendy o jakiejś super jakości macOS są IMHO właśnie tym, legendami.

      1. Dokładnie, pięknie powiedziane :P. Jeśli język Szekspira nie jest ograniczeniem polecam kanał Luisa Rossmana na YT gość w NY naprawia laptopy głównie Appla, i jak się go trochę ogląda to wychodzi na to że ogryzki mają kupe problemów na poziomie designu, apple jak to apple jeśli ich do sądu nie pozywają to udaje głupa i nic nie wie zachowują się bardzo arogancko . Ja kiedyś używałem ich sprzętu w swoim czasie kupiłem iPada 1 gen (miałem też gen3 potem) jak wyszedł był genialny w tamtym czasie. Jednak ostatnio nikt u mnie w domu już nie ma nic z appla chyba nawet naklejki :P i jest nam zajefajnie z tym.

  12. Po ponad roku pracy na macbook’u pro 2017 nie wytrzymałem i przesiadlem się na Huawei MateBook pro X. Osobiście już o produktach Apple wolę nie słyszeć. Klawiatura motylkowa to nieporozumienie, ilość przejściówek to absurd, a co gorsza programy od zewnętrznych producentów działają dużo gorzej na Macu. Tekst jednak czytało mi się fajnie i cieszę się radością autora???

  13. windowsów używam od 30 lat-wszystkich po kolei, mac os’a od kilku miesięcy, iphona kiedyś miałem, potem kilka flagowców z androidem łącznie z note’m, teraz wróciłem do iphona. Każdy system ma swoje wady i zalety, natomiast takiego połączenia pracy jak Mac OS i iphone nie znajdziesz nigdzie tylko w apple, i dopiero wtedy widać co daje apple. To, co dzieje się po połączeniu tych urządzeń przechodzi wszelkie oczekiwania…Jeśli zaś chodzi o sam notebook, to miałem ich w życiu pewnie z 10-wszystkie PC, zawsze z półki high-end i żaden nie zrobił na mnie takiego wrażenia i tak fajnie się na nim nie pracowało jak na MacBooku Pro. Złącza i brak USB ? owszem nie ma ale wtedy nie byłby taki cienki; touchpad ? nie do pobicia; którego laptopa PC można ładować z obu stron ?; który ma taki ekran ? miałem della 15” 4k – nie umywa się do tego w macbooku, a nie jest 4k; wykonanie ? surface jest najbliżej ale jeszcze i tak daleko; itd,itp,…i można się oczywiście z tym nie zgadzać, ale takie są fakty…

    1. Nie ma co porównywać ekosystemu Maczka z Windowsem bo nie jest to ekosystem. Szczerze liczyłem że przy takiej konfiguracji Air będzie trochę tańszy no i ta klawiatura trochę odstaje od całości. Szkoda że już 3 generacja i się sypie. Moja ostatnia klawiatura do PC też była na mechanizmie nożycowym i ma 12 lat a do tego działa do dziś i jest bezprzewodowa.

        1. Biorąc pod uwagę dość małą ilość tego sprzętu na rynku oraz fakt że żaden raptem 1 osoba z moich znajomych używa tego złomu nie znam nikogo. Równie dobrze mógłbyś się zapytać czy znam kogoś kto ma Bugatti któremu się zepsuło. Nie zmieni to statystyk ani teraz ani w przyszłości.

          1. To pokazuje, że nie masz pojęcia i gadasz bzdury i powielasz.
            U mnie 90% używa i nie znam nikogo kto ma problemy. Jaka statystyka na ile komputerów jest ten problem, pokaż mi wiarygodni statystykę, albo idź do serwisu i zapytaj. Ja byłem w serwisie parę miesięcy temu z ciekawości się dowiedzieć, ale Ty jesteś jak wielu innych bezmyślnym kopierem głupoty. Porównanie też głupie dałeś, idź do kawiarni i zobaczyć jaki procent będzie pc a jaki apple. Czyli większość ma Bugatti ? a sory byłem w takich co wszyscy sobie kupują Bugatti a może to serwis był? Bo może nie wiesz ile akcji serwisowych mają samochody? Przykład Toyota ? hm

          2. Nie wiem czy akurat kopierem. Ale coś jest na rzeczy skoro tysiące stron o tym piszą i to nie tylko te polskojęzyczne. Co do akcji serwisowych np. Toyota skoro już piszesz to koncerny samochodowe nie kryją i wzywają do przyjazdu w celu usunięcia usterek. Pokaż mi taki oficjalny komunikat Apple który wzywa wszystkich posiadaczy mac-ów kupionych pomiędzy jakimiś datami o zgłoszenie się na akcje serwisową. Jakoś nie widziałem. Ale z fanboy-ami się nie dyskutuje bo widzą tylko czubek swojego nosa. Nie wiem dlaczego się tak zacietrzewiłeś. Pewnie dlatego że napisałem coś przeciw Mac-owi. Sorki, ale za tą cenę i 3 generację lekko skopanych klawiatur powinni sobie posypać choć trochę głowę popiołem. Co do statystyk to proszę wyciągnij od Apple ile % klawiatur wymienili, a gwarantuje Ci że takich danych nie dostaniesz. Wszystkie korpo pilnują takich danych, albo podają nieprawdziwe i zaniżone. Dla mnie eot.

          3. Nie kryją to sprawdz jakie wady były i jak koncerny samochodowe ukrywały – co za bzdury wypisujesz, pewnie nigdy nie miałeś nowego samochodu to nie wiesz, jak ukrywają jak naprawiają i co do książki serwisowej wpisują.
            Apple widać jakie masz pojęcie, ale powiem, wpisujesz numer seryjny i wyskakuje Ci komunikat z informacjami, np zeby zgłosić się do serwisu w celu sprawdzenia klawiatury i dysk, może nie wiesz ale z dyskami też jest problem, ale kopierzy jeszcze tego nie nagłośnili. Nie masz kompletnie o niczym pojęcia wiec pls nie powielaj głupoty. Mam dużo sprzętu i takiej głupoty jaka jest w Internecie teraz to dawno nie czytałem pseudo znawców.
            Apple nie musi podawać jaki to procent, ale sam możesz iść i to sprawdzić ja to zrobiłem a Ty piszesz bzdury cały czas i powielasz kolejne bzdury a sam się nie pofatygowałeś by sprawdzić. Nie nazywaj kogoś fan boyem bo go stać na coś bardziej prestiżowego niż sam masz.

          4. Masz rację. Nie wiem o czym piszę. Miałem tylko iPhone 3G, 4G, 5s, 6s, Maczka air late 2012. Wolę wyjechać na dobrą wycieczkę niż dalej pchać się w przereklamowanego Apple. Dla mnie era Apple skończyła się wraz z odejściem Jobs-a. Ale masz rację. Nic nie wiem. Nawet iPhone 3G jak mi się zepsuł to wymienili w ciągu 2 dni. Nie mam zamiaru ukrywać i chwalić sprzętu który jest wadliwy. Wracając do samochodów to owszem ukrywane były niektóre akcje serwisowe. Ostatnia akcja Forda została przeprowadzone przy 20k km i było to jedynie wgranie softu do sterowania splotem że względu na prawo EU. To jedyna akcja serwisowa na którą się załapałem. Albo mam szczescie, albo dobrze wybieram. Ale widzę że kolega bardzo zacietrzewiony jest. Nie ma co dalej kontynuować dyskusji. Ja nie zmienię swojego zdania, a nie mam zamiaru nikogo przekonywać żeby zmienił swoje. Nie twierdzę że nie wrócę do produktów Apple w przyszłości, ale obecnie nie mają mi nic do zaoferowania. eot

          5. Nikt nikogo do niczego nie namawia, ja też nie lecę do sklepu by wydać 12 tyś wolę wycieczkę, na wycieczkę mam starego AIR 2012 ale to leciwy sprzęt ale dobry, wszystko działa jak trzeba. Macbook pro 13 z 2013-2015 działają też dobrze jak i 15 tylko ekrany wymienialy w nich. Każdy wybiera co chce, mi odpowiada bo nie lubie instalowac wszystkiego od nowa a tak mam 5 lat bez reistalacji systemu czego nie moge powiedzieć o Win 7. Wolny wybór, ie podobało mi się to, że powielasz coś czego nie wiesz i tyle. Mam dużo sprzętu i po serwisach nie chodzę.

  14. Ale to jest właściwie recenzja czy takie chwalenie się że się wydało ponad 5 tysięcy na słabego laptopa z logiem dla szpanu sam mam huaweia za 2,5 tys i ma bardzo podobne specyfikację więc o co chodzi w tym tekście? Zakładam że było już kilka recenzji tego łapka skoro jest on z 2018 roku więc po co pisać kolejna?

    1. A mógłbyś mi powiedzieć jaki to laptop Huaweia za 2500 PLN jest tak smukły i lekki jak ten Air? Czy ma też równie dobry system bez miliarda preinstalowanego crapware’u?

          1. Nie chodzi o to, że trzeba kupić jak najdrożej ale o to, że Matebook D nie jest konkurentem MacBooka Air. To nie jest ta sama klasa sprzętu, chociażby dlatego, że Air jest lżejszy i cieńszy. Niektórym na tym zależy. Aira należy porównywać do Matebooka X lub Matebooka 13, które są droższe (wciąż tańsze od Aira ale na pewno nie kosztują 2,5k PLN).

        1. Co za różnica? To nie ten sam typ sprzętu. Bezpośrednim konkurentem Aira jest Matebook 13 lub Matebook X, ale na pewno nie jakiś Matebook D za 2,5 tysiąca. Równie dobrze możesz powiedzieć, że Dacia Logan jest lepsza od Mercedesa klasy A ale jaki to ma sens?

        2. Huawei to klon Apple MacBooka , Chińszczyzne zaczęło od niedawna produkować dopiero od 3 lat laptopy to są wierne kopie wzorowanie się na produktach firmy Apple .;)
          Nie ta sama cena to fakt że Huawei jest taniej , co do jakości wykonania dużo wyższą ma Apple MacBook pro Retina używam od wielu lat laptopa od Apple i żadnej awarii nawet wizyty w serwisie napraw , nigdy nie miałem problemu z produktami firmy Apple .; )

          1. Nieźle musi być zasyfiony twój MacBook Pro skoro nigdy go nie rozbierałeś, a jak musi się grzać.

          2. Nie mam problemu z przegrzaniem się MacBooka pro a od grzebienia w środku komputera to jest serwis autoryzowany naprawa
            Apple w Oslo .)
            Bardzo dobra posługa serwisu napraw Apple .)
            Jak i darmowe porady techniczne .

    2. Nie wiem, skąd wysnułeś taki wniosek, ale jest bardzo dziwny. To nie recenzja, a moje wrażenia z użytkowania tego urządzenia i to w zasadzie tyle. Nie chcę tym szpanować, bo po co? Specyfikacja to też nie wszystko, ale o tym napisałem już w samym tekście w związku z macOS… o ile go czytałeś.
      Po co pisać kolejny tekst o tym samym sprzęcie? Bo każdy ma inny punkt widzenia na tę samą rzecz. Idąc tym samym tokiem – po co pisać informację o tym samym, skoro jedna już została wypuszczona przez propagandową stację? Przecież już jedna jest, to po co dorzucać inny punkt widzenia?

  15. Czy Apple już oficjalnie przyznało się do błędu jeżeli chodzi o klawiatury 3 generacji w MacBookach air 2018 I wprowadziło już program naprawczy?
    Jeżeli nie to dlaczego autorze postanowiłeś tyle ryzykować?

    Sam się zastanawiam nad macbookiem pro, ale z tego co wyczytałem (czyli kwestią jest nie to czy klawiatura padnie tylko kiedy to się stanie) to jednak poczekam na nową generacje – z mam nadzieję już normalnymi klawiaturami.

    1. Jeszcze nie wprowadziło, ale sporo znaków na niebie i ziemi wskazuje, że ostatecznie to zrobią.
      Czemu postanowiłem zaryzykować? To całkiem powszechny problem, znam też osoby, którym ten problem się nie przytrafił. Co do tego MacBooka mam jeszcze dość specyficzne plany, ale pozwól, że się nimi nie podzielę na forum publicznym. :) Dlatego niektóre powody podjęcia ryzyka zachowam po prostu dla siebie.

      1. Nie żadne strachy bo klawiatura motylkowa w nowych Macbookach psuje się często. A jej wymiana po gwarancji będzie kosztowała bardzo dużo. Ale kto bogatemu zabroni

        1. Ale pieprzysz androny było coś takiego z klawiaturą ale w starszych wersjach MacBooka była akcja Apple wymiana klawiatury w serwisie napraw MacBooka za darmo , od pukać jeszcze nie zdarzyła mi się wadliwa klawiatura w MacBooku pro . )
          Nie tylko kupują maniacy i bogać ludzie Apple MacBook pro .)

        2. Szczerze mówiąc to była taka krótka seria z wadliwą klawiaturą motylkowom w przypadku Apple MacBook , usunięto przyczyny wady klawiatury w Appel w nowym wersjach MacBooka , można było wymienić wadliwą klawiaturą motylkowom w serwisie za darmo .

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama