Windows 10, Spartan i aktualizacje – kompendium wiedzy (i przecieków)

W ostatnich tygodniach pojawiają się dziesiątki, często sprzecznych, informacji na temat nowego Windowsa i rzeczy z nim związanych. Poniżej postaram się doprecyzować niektóre szczegóły, zastrzegając, że nie wszystko jest jeszcze potwierdzone.

Harmonogram, czyli rozkład jazdy

Windows 10 w wersji Technical Preview dostępny jest już od kilku miesięcy, dla osób, które zgłosiły chęć uczestnictwa i ściągnęły plik ISO z instalką. Wersja Consumer Preview (czy Technical Preview for Consumers) ma zostać zaprezentowana 21 stycznia w Redmond na specjalnej konferencji i być dostępna od razu lub w ciągu najbliższych dni od tej daty. Wiele wskazuje na to, że będzie ją można pobrać bezpośrednio z usługi Windows Update bez konieczności czystej instalacji czy ściągania pliku ISO. W Windows Phone Store pojawiła się aplikacja Phone Insider, dzięki której będzie można przedpremierowo ściągnąć Windowsa 10 w wersji Mobile (nazwa tego tworu jeszcze nie jest przesądzona). Na razie nie wiadomo czy pojawi się ona już 21 stycznia – moim zdaniem – jeszcze nie. Wersji handlowej (oficjalnej premiery) możemy oczekiwać na początku drugiej połowy roku 2015. Jeśli wierzyć przeciekom – z wersji Consumer Preview będzie można dokonać aktualizacji do wersji finalnej bez konieczności czystej instalacji.

Aplikacje i Menu start

Aplikacje Modern UI pozostaną, ale dostaną nowe wytyczne co do interfejsu i na urządzeniach klasy laptop, desktop czy hybryda będą otwierać się w okienkach na pulpicie. W sklepie Windows Store pojawią się też programy desktopowe, które będą aktualizowane w sposób automatyczny przez ten sam silnik, który dba o aktualizacje aplikacji Metro. Wiele wskazuje na to, że Windows i Windows Phone store zostaną połączone – nie oznacza to jednak, że na smartfonach będziemy mogli odpalać aplikacje dla Windowsa RT. Jak Microsoft rozwiąże ten problem? Na razie pozostaje to tajemnicą. Menu start zostanie przywrócone dla tego rodzaju urządzeń i będzie rozszerzone o obsługę kafelków. Tablety dalej będą używać ekranu startowego, a hybrydy wiele zyskają dzięki funkcji Contiuum, która w zależności od podpięcia urządzeń wejście/wyjście (klawiatura i myszka) będzie decydować jak wyświetlać elementy interfejsu – raz dostosowane do obsługi dotykiem, a raz do obsługi myszką.

Przeglądarka IE oraz Spartan

Desktopowy IE z silnikiem Trident pozostanie na miejscu, doczekując najprawdopodobniej aktualizacji do wersji 12. Dużo ciekawsze są informacje na temat przeglądarki o kodowej nazwie Spartan, która moim zdaniem zamieni się również w nazwę oficjalną, tak jak Cortana, nawiązująca do kultowej serii Halo. Spartan to lekka, dotykowa przeglądarka, która będzie aplikacją Windows Store, zarówno dla smartfonów, tabletów i komputerów stacjonarnych (które z W10 będą mogły odpalać aplikacje dotykowe w okienkach). Na razie nie jest jasne czy przeglądarka ta będzie używać silnika WebKit czy Trident, ale ja osobiście stawiałbym na to drugie. I dobrze – różnorodność jest czynnikiem pozytywnym. Aplikacja będzie natywnie wspierać Flasha, ale nie jest powiedziane, że na wszystkich platformach. Łatwo sobie wyobrazić sytuację, kiedy smartfonowy Spartan nie będzie pozwalał na wyświetlanie treści Flash z uwagi choćby na żywotność baterii.

Aktualizacje

Tak jak to ma miejsce w programie Technical Preview for Insiders, Windows 10 będzie aktualizowany w różnych tempach, w zależności od tego, jakimi użytkownikami jesteśmy. Microsoft zdaje się być świadomy konfliktu interesów użytkowników i już na zapowiedzi Windowsa 10, Terry Meyerson wspomniał o tym, że różni użytkownicy będą dostawać aktualizacje w różnym tempie. Nie tylko podczas trwania programu Insider, ale też już po oficjalnej rynkowej premierze. Rozwiązanie to wydaje się być strzałem w dziesiątkę, jeśli zostanie prawidłowo i sensownie wdrożone. Użytkownicy prywatni będą dostawać częste aktualizacje i Windows nie będzie funkcjonalnie odstawał od Androida czy iOSa, jeśli chodzi o zastosowania rozrywkowe i mobilno-dotykowe. Administratorzy i pracownicy działów IT w dużych korporacjach czy instytucjach będą z kolei mogli spać spokojnie wiedząc, że nowe wersje systemu będą pojawiać się rzadko, a kolejne funkcje zostaną gruntownie przetestowane przez prywatnych użytkowników, co pozwoli na wcześniejsze wyeliminowanie potencjalnych błędów. Sam silnik Windows Update ma być przebudowany i działać znacznie szybciej oraz mniej zasobożernie, eliminując dziesiątki błędów, z którymi muszą się zmagać użytkownicy Windowsa 8.1. Dla przypomnienia – Wszystkie Lumie od serii X20 dostaną Windowsa 10.

O pozostałych drobniejszych funkcjach i zmianach pisaliśmy obszerniej w wielu poprzednich wpisach – zachęcam do skorzystania z wyszukiwarki na stronie i sprawdzenia frazy „Windows 10”.

Exit mobile version