Wiedźmin 3 na Nintendo Switch w 2019 roku!

Informacje o tym, że Wiedźmin 3: Dziki Gon trafi na konsolę Nintendo Switch, wyciekły do sieci na długo przed E3 2019, lecz mało kto do końca wierzył, by mała przenośna konsola Japończyków poradziła sobie z przygodami Geralta z Rivii. Dziś podczas konferencji Nintendo na E3 2019 ogłoszono jednak, że Wiedźmin 3 trafi na Nintendo Switch w postaci kompletnego wydania! I co najlepsze — stanie się to jeszcze w tym roku!

Reklama

Pomimo że od premiery trzeciej części przygód białowłosego zabójcy potworów minęły już 4 lata, to tytuł ten nadal może być wyzwaniem dla co niektórych słabszych sprzętów. Nintendo Switch, jak na swoje gabaryty, ma całkiem niezłą wydajność, jednak daleko mu do PS4 czy do Xboxa One — nie mówiąc już o ich mocniejszych wariantach.

Reklama

Switch ma jednak jedną przewagę: jest konsolą przenośną, którą możemy schować do torby i wyciągnąć podczas jazdy komunikacją miejską – PlayStation 4 taką funkcjonalnością nie może się pochwalić. Jeszcze w tym roku właściciele Nintendo Switch będą mogli zapolować na potwory na swoich 6,2-calowych ekranach konsol. Będzie to Edycja Kompletna, która zawiera grę Wiedźmin 3: Dziki Gon, rozszerzenia fabularne Serca z Kamienia oraz Krew i Wino, a także całą dodatkową zawartość wydaną po premierze gry. Razem ponad 150 godzin przygód!

W skład wydania pudełkowego wchodzą:

  • Kartridż zawierający grę Wiedźmin 3: Dziki Gon
  • Pudełko
  • Naklejki
  • Mapa
  • Świat Wiedźmina — Kompendium Wiedzy

Na razie nie ujawniono zbyt dużo szczegółów odnośnie wersji Wiedźmina 3 na Nintendo Switch. Nie wiemy, w jakiej rozdzielczości będzie gra działać w trybie mobilnym, jak i stacjonarnym. Nie wiemy też, na jak dalekie kompromisy musieli iść twórcy, by Wiedźmin 3 był grywalny na Nintendo Switch. Nie znamy również liczby klatek na sekundę, w jakiej będzie działać gra (choć za praktycznie pewniak możemy przyjąć, że liczba ta nie przekroczy 30).

Czy gra wykorzysta w jakimś stopniu wbudowane żyroskopy Nintendo Switch — np. przy wspomaganiu celowania jak w The Legend of Zelda: Breath of the Wild? A może pokuszono się o implementację obsługi ekranu dotykowego, by wygodniej było nawigować mapą lub ekwipunkiem? Nie ma nawet oficjalnego stanowiska odnośnie polskiego dubbingu — ale dziwną decyzją byłby jego brak.

CD Projekt RED nie podał dokładnej daty premiery, ograniczając się tylko do tego, że gra ukaże się w tym roku. Na więcej informacji musimy niestety jeszcze poczekać.

Poniżej kilka screenshotów Wiedźmina 3 z Nintendo Switch.

Podczas krótkiego trailera mogliśmy się przyjrzeć kilku scenom z Wiedźmina 3 nagranych na Nintendo Switch i cóż, już na pierwszy rzut oka widać, że graficznie wersja ta będzie odstawać od PC, PS4 i Xboxa One. Widać, że geometria świata i postaci została uproszczona, tekstury są sporo słabszej jakości, zasięg widzenia został odpowiednio skrócony a same cienie mocno uproszczone.

Na dokładne analizy graficzne i porównania z innymi platformami przyjdzie jeszcze pora, ale już teraz można stwierdzić, że nie będzie to najpiękniejsza wersja Wiedźmina 3 – choć chyba nikt nie spodziewał się czegoś innego. Weźmy jednak pod uwagę, że Switch to przede wszystkim konsola mobilna i na mniejszym ekranie handhelda może się to prezentować dużo lepiej.

Na koniec przypomnę, że na Switchu pojawiały się już wcześniej duże oraz wymagające gry AAA od zewnętrznych producentów i robiono to na dwa sposoby. Pierwszym było okrojenie gry do takiego stopnia, by była w stanie odpalić się z przyzwoitą płynnością — tak było chociażby z Doom czy Wolfenstein II: The New Colossus od Bethesdy. Drugim podejściem twórców był… streaming gry — tak zrobiono w przypadku Resident Evil VII: Biohazard czy Assassin’s Creed Odyssey (choć jest to dużo mniej popularny sposób i póki co dostępny tylko w Japonii). Zarówno jeden, jak i drugi sposób ma wady i zalety – REDzi wybrali ten pierwszy. Czy słusznie? Przekonamy się z czasem.

To co? Teraz czekamy na zapowiedź Cyberpunk 2077 na Nintendo Switch?

Źródło: CD Projekt RED, Nintendo

  1. Streaming gier na Switcha nie istnieje – te dwa podane wyżej przykłady to jedyne gry które z tego korzystały i do tego zostały w ten sposób udostępnione tylko i wyłącznie w Japonii.

    1. Jak coś co nie istnieje może mieć dwa przykłady? ;)

      Ale fakt streaming gier na Switcha to eksperyment Nintendo który był testowany na terenie Japonii (i to tylko przez określony czas warto dodać). Ale dużo osób brało tę ewentualność pod uwagę gdy mówiono o Wiedźminie na Nintendo Switch. Dlatego podałem streaming na samym końcu – w formie ciekawostki, ale dopiszę dodatkowo że jest to dużo mniej popularny sposób wydawania gier AAA na Nintendo Switch.

      1. Streaming nie był nowością na konsoli Nintendo, i nie był to żaden eksperyment ze strony Nintendo – a raczej po stronie wydawców danych gier. Nintendo w tej generacji na wiele się zgadza przy grach – np. na znacznie mniejszą cenzurę gier niż Sony, nic dziwnego że i na takie próby Ubisoftu / Capcomu się zgodził. Pewnie nawet jak Microsoft zaoferował by swoje X-Cloud, a Sony PlayStation Now – Nintendo by się zgodziło na to.

        BTW Dragon Quest X był w Japonii już w 2014 na Nintendo 3DS streamowany.

        I szczerze mówiąc – od momentu, gdy francuskie, a potem chińskie sklepy zbierały preordery na pudełkową wersję Wiedźmina 3 było wiadome, że gra nie będzie streamowana.
        Ani Phantasy Star Online 2 Cloud, ani Resident Evil 7 Cloud, ani Assassin’s Creed Odyssey Cloud nie trafiły w Japonii do pudełek. Pakowanie 20-40MB launchera na drogi kartridż jest nieopłacalne.

  2. Wiedżmin jako gra jest dla nie fenomenem. Kupiłem pograłem i olałem. Jako fana książek ta gra mnie odrzuca. Tym co książki ich parzą gra może się podobać, bo nie znają tego świata wogóle.

    1. Książki spoko, tylko moim zdaniem warto najpierw przejść grę żeby potem zobaczyć jak powstają książki na bazie gier.

    2. Czytałem książki – uwielbiam. Grałem w gry – również uwielbiam. Nie widzę tutaj żadnego konfliktu. Gry rządzą się trochę innymi prawami niż dzieła pisane.

      1. Powiedzmy, żespodziewałem się bardziej wiernego odtworzenia książek. Opowieść z gry jest dla mnie taka sobie. Kwestia gustu. A o jakie sprzeczności może Tobie chodzić to nie mam pojęcia.Ja lubię i książki i gry, ale wiedźmin graficznie na tak, fabularnie kupa

          1. Co za bzdura. Książki nie można przenieść do gey, ale nową książkę do gry da się napisać? :) Z filmem uważasz tak samo? Przy współczesnej technice komputerowej? No weź nie żartuj. W filmie trzeba zrobić skroty bo masz tylko około 2 godzin, ale gra?

          2. A co to ma do rzeczy? Po raz kolejny próbujesz udowodnić, że się ie da? Już kiedys przy innej okazji tez zacząłeś w końcu głupoty wymyślać coby mieć ostatnie słowo, ale fantastyki nie uprawiaj, bo nie umiesz.

          3. Bardzo dużo ma do rzeczy. Pod grę i film piszesz scenariusz, nie książkę. W książce możesz sobie pozwolić na brak chronologii, przeskoki akcji, niedomówienia i całą masę środków wyrazu nieprzenaszalnych na ekran komputera lub kina. Dlatego tak ciężko o dobrą adaptację książki. Pisząc scenariusz nie możesz sobie pozwolić na taką dowolność jak pisząc książkę.

            PS Akurat fantastykę, jak to mówisz, uprawiałem zapewne dłużej niż żyjesz.

          4. Uogólniałem, ale nie zrozumiałeś. Nie winię Ciebie za to. A co do wieku, to przepraszam bardzo, ale podstawówkę kończyłem jeszcze za komuny, także wygladasz na zdjeciu na młodzieńca. „Uprawiasz fantastykę”. I znów nie zrozumiałeś, ale nie jest to pierwszy raz i nie pod pierwszym artukułem więc rozumiem, że muszę do Cieie pisać bardzo prosto, bo skróty myslowe są dla Ciebie niezrozumiałe. Przepraszam. To już się więcej nie powtórzy. Napiszę prosto o co chodzi – wymyślasz na poczekaniu bzdury, by udowodnić jakieś swoje wymysły.
            Ile scenariuszy napisałeś?

          5. Dziękuję, zrobiłeś mi dzień tym młodzieńcem :)

            Nie wiem dokładnie, ile było scenariuszy. Od paru lat się już tym nie zajmuję. Ale było tego sporo. Setka, dwie setki. I akurat dobrze się składa, bo na użytek pokrewny cRPG, czyli RPG/LARP. Czasem były to adaptacje książek – na bazie rozegrania scenariusza w oparciu o Riftwar Saga (cykl o Pugu, autorstwa Raymonda Feista), powstała nawet na UW praca magisterska o strukturze mitu.

  3. Już całkiem sporo wiadomo o porcie. Na Facebooku i Twitterze potwierdzone info:
    -> za port odpowiada Saber Interactive
    -> 720p w docku
    -> 540p przenośnie
    -> gra waży 32 GB
    -> cała mieści się na kartridżu, nic nie trzeba pobierać kupując pudełko
    -> polski dubbing potwierdzony

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama