WhatsApp nareszcie zawalczy z irytującymi łańcuszkami i masowo rozsyłanymi fake newsami

WhatsApp (fot. Pixabay)

WhatsApp jest najpopularniejszym komunikatorem na świecie. Jako medium, które pozwala na szybki przesył informacji, jak żadna inna aplikacja nad wyraz skutecznie przyczynia się do szerzenia fałszywych, niesprawdzonych wiadomości. Facebook, właściciel WhatsAppa, zamierza nieco ograniczyć to zjawisko najprostszym sposobem z możliwych.

Użytkownicy WhatsAppa na Androida i iOS będą mogli przekazać wiadomość dalej tylko do pięciu kolejnych użytkowników lub grup. Wcześniej wiadomość można było przekazać nawet do 20 osób.

Oczywiście to tylko sztuczna bariera. Będzie dotyczyć wiadomości przekazywanych z innych czatów. Kopiowanie tekstu i wklejanie go w kolejne okna rozmów nie będzie w żaden sposób ograniczane, a więc amatorzy rozsyłania wszelkiego rodzaju łańcuszków czy sensacyjnych wieści nie będą mieli kompletnie związanych rąk. Utrudni im to jednak działanie.

Ponadto grupy na WhatsAppie mogą mieć nawet do 256 członków, co sprawia, że będąc niezwykle upartym, można przesłać jednego fake newsa jednocześnie do 1280 osób.

Wszystkie inne funkcje, które czynią z WhatsAppa tak popularną aplikację, nadal będą obecne, łącznie z szyfrowaniem wiadomości typu end-to-end. Nowe limity zostaną wprowadzone od zaraz i globalnie, zaczynając od użytkowników Androida. Korzystający z iPhone’ów mają dołączyć do nich wkrótce.

Skąd takie zainteresowanie Facebooka tematem fake newsów rozsyłanych za pośrednictwem WhatsAppa? W Indiach niedawno miały miejsce tragiczne wydarzenia w postaci serii przestępstw, wywołanych przez falę fałszywych wiadomości. Skala dezinformacji była tak wielka, że popchnęła niektóre osoby do brutalnych czynów.

Zmiany wprowadzone przez dewelopera, choć na pewno nie uniemożliwią przesyłania niepotwierdzonych lub krzywdzących informacji, to przynajmniej nieco ograniczą skalę tego zjawiska.

Co prawda moi znajomi nie przesyłają mi każdego dnia jakichś motywacyjnych obrazków i animacji, „łańcuszków szczęścia” czy linków do sensacyjnych artykułów, ale domyślam się, że nie wszyscy mają tyle szczęścia ;)

 

źródło: Reuters przez 9to5google

Exit mobile version