Okres wakacyjny dla wielu z nas oznacza czas wyjazdów urlopowych. Niezależnie od tego, czy wyjechaliśmy na krócej czy dłużej, jest to szczególny moment, w którym – mimo wszystko – chcielibyśmy mieć nasz dom i posesję pod kontrolą. Tu do akcji wkraczają bezprzewodowe kamery monitoringu, który w łatwy sposób zapewnią nam spokój ducha. Przyjrzyjmy się ofercie TP-Link i konsumenckiej serii Tapo.
Brak stałego źródła zasilania to nie problem!
Gdy tylko pierwszy raz zobaczyłem, z jakim rodzajem sprzętu mam do czynienia, od razu wiedziałem, że ten materiał będę chciał zacząć właśnie od tej kwestii. Jest to bowiem coś, co mnie osobiście bardzo miło zaskoczyło.
Każdy z przedstawionych w tym materiale modeli to kamera bezprzewodowa, co w tym konkretnym wypadku oznacza nie tylko łączność z siecią za pośrednictwem WiFi zamiast przewodu tzw. skrętki, ale również brak konieczności doprowadzania do nich źródła zasilania. Ktoś (skądinąd słusznie) może zapytać: jak w takim razie to działa? Bardzo prosto – czerpiąc energię ze słońca.
Kamery te wyposażono bowiem we własne panele słoneczne oraz wbudowane akumulatory, które ładują się, gdy świeci słońce i – co za tym idzie – umożliwiają działanie kamer w chwilach, gdy tego słońca nie ma. Jest to genialne w swej prostocie i sprawia, że nie musimy martwić się o doprowadzenie do takiej kamery jakichkolwiek przewodów, nawet prądu.
Staje się ona praktycznie w pełni samowystarczalna.
To przydatne szczególnie wtedy, gdy chcemy zainstalować kamerę – na przykład – na budowie czy działce, na których trudniej o swobodny dostęp do prądu z gniazdka sieciowego. Jedyne, co musimy zrobić w związku z instalacją, to znaleźć dogodne miejsce do montażu, zadbać o dobry zasięg sieci WiFi i… to w zasadzie tyle. Mówiłem, geniusz tkwi w prostocie.
A teraz, możemy już sprawdzić, jakie kamery TP-Link pomogą zadbać nam o bezpieczeństwo wokół domu, działki czy miejsca budowy.

Tapo C465 – szczegółowy obraz i widoczność nawet po zmroku
Przegląd monitoringowych propozycji TP-Link zaczynamy od Tapo C465. Jest to kamera cechująca się rozdzielczością 4K UHD za sprawą sensora 8 Mpix z przysłoną f/1.6. Dzięki temu, zapewnia wysoką szczegółowość obrazu i oferuje 18-krotny cyfrowy zoom, pozwalający nam przybliżyć kadr do konkretnego miejsca. Przy tym, pole widzenia kamery wynosi aż 135 stopni, zatem daje pogląd na bardzo szeroki fragment podwórka.
TP-Link chwali się również rozpoznawaniem obiektów z wykorzystaniem lokalnego, wbudowanego w kamerę modelu AI. Jest ona w stanie rozpoznać – na przykład – wchodzącego w zasięg widzenia kamery człowieka, zwierzę lub wjeżdżający pojazd i poinformować nas o tym stosownym powiadomieniem na smartfonie. Z kolei obecność przetwornika Starlight i diod doświetlających zapewnia kolorowy obraz także po zmroku. Możemy też wyznaczyć strefy prywatności, których kamera ma nie monitorować oraz – w drugą stronę – stref aktywności, w których ma zachować szczególną uwagę. Nie bez znaczenia jest również obecność dwukierunkowej komunikacji, pozwalającej słyszeć dźwięk z otoczenia kamery i mówić przez wbudowany w nią głośnik, np. do stojącego przy bramie kuriera.
Montaż kamery Tapo C465 jest maksymalnie uproszczony, a to za sprawą magnetycznej podstawy, umożliwiającej jednocześnie jej regulację (spokojnie, w zestawie jest linka zabezpieczająca). Przywoływany na wstępie panel słoneczny po zaledwie 50 minutach słońca może zasilić kamerę przez cały dzień, natomiast wbudowany akumulator o pojemności 7800 mAh podtrzyma jej zasilanie nawet przez 180 dni.
Cena TP-Link Tapo C465 wynosi około 600 złotych.

Tapo C645D KIT, czyli co dwie kamery to nie jedna!
Jeśli zależy nam na dokładniejszym monitorowaniu większej przestrzeni, a mimo to wciąż chcemy zamontować tylko jedną kamerę, zdecydowanie powinniśmy zwrócić uwagę na kamerę TP-Link Tapo C645D KIT. Wyróżnia się ona wyjątkową konstrukcją, składającą się z dwóch obiektywów zamontowanych pionowo pod sobą. Pierwszy to szerokokątna kamera o polu widzenia 165 stopni, utrzymująca widok na stały obszar, drugi to odseparowany, ruchomy teleobiektyw, mogący obracać się o 360 stopni i wykonywać aż 10,8-krotne zbliżenie. Oba mają rozdzielczość 2K (3 Mpix).
Tu również nie zabrakło rozpoznawania obiektów AI oraz ich śledzenia z użyciem ruchomego teleobiektywu, gdy kamera wykryje ruch – na przykład – przechodzącego człowieka lub zwierzęcia. Jednocześnie, stały obiektyw szerokokątny wciąż ma oko na cały szeroki obszar. Kliknięcie w konkretne miejsce na podglądzie obrazu w aplikacji automatycznie kieruje teleobiektyw w tą lokalizację, by umożliwić nam szybki nadzór.
Tapo C645D KIT oferuje ponadto kolorową wizję nocną z doświetlaniem mocnymi diodami LED oraz bardziej dyskretny tryb podczerwieni. Co więcej, gdy kamera wykryje ruch intruza, w celu odstraszenia go może aktywować syrenę i czerwono-niebieskie, migające światła.
Obecność panelu słonecznego sprawia, że godzina w promieniach słonecznych daje cały dzień pracy kamery, a jeśli słońca brak, to obecna wewnątrz bateria 10000 mAh podtrzyma jej działanie aż do czterech miesięcy.
Cena TP-Link Tapo C645D KIT wynosi około 800 złotych.

Tapo C660 KIT – miej wszystko na oku w 360 stopniach
Tapo C660 KIT to z kolei propozycja dla tych, którym zależy na wysokiej szczegółowości rejestrowanego obrazu i możliwości monitorowania całej działki. Wyposażono ją bowiem w obiektyw 8 Mpix zapewniający jakość 4K z 18-krotnym przybliżeniem cyfrowym. Obiektyw ten został zamontowany na ruchomej główce pozwalającej na obrót kamery o 360 stopni i – co za tym idzie – monitoring praktycznie całego obszaru wokół niej.
Na pokładzie mamy tu również przywoływane już wcześniej bazujące na sztucznej inteligencji rozpoznawanie obiektów z wysyłaniem alertów, jak również śledzenie tychże obiektów (np. osób), co jest możliwe za sprawą obrotu kamery o 360 stopni. Warto wspomnieć też o trybie patrolu, w którym Tapo C660 KIT samodzielnie wykonuje skanowanie całego obszaru (lub wybranego przez nas fragmentu) w swoim zasięgu według ustalonego harmonogramu.
Panel słoneczny jest w stanie w 45 minut ekspozycji na słońce zapewnić kamerze całą dobę funkcjonowania, z kolei znajdujący się wewnątrz akumulator 10000 mAh podtrzyma ją przez długi czas w bardziej pochmurne dni.
Tym, co jeszcze łączy Tapo C660 KIT z omawianymi wyżej kamerami, jest obecność kolorowej wizji nocnej Starlight, dwupasmowego WiFi 2.4 i 5 GHz, a także chmurowego oraz lokalnego zapisu nagrań. I oczywiście IP65.
Cena TP-Link Tapo C660 KIT wynosi około 650 złotych.

Urlop ze spokojną głową
Skoro kamery mamy już wybrane i zainstalowane, to ze spokojem możemy zacząć pakować się na wyczekane wakacje. Wszystko będziemy mieli teraz pod kontrolą – wystarczy tylko odpalić aplikację (z 30-dniowym okresem próbnym dostępu do chmury!) i z pomocą naszych nowych kamer podejrzeć, co dzieje się w obrębie domu.
Przy tym, jak możecie zobaczyć na przykładzie omówionych wyżej trzech propozycji TP-Link, dobre kamery do monitoringu przestrzeni nie muszą kosztować kroci i wymagać od nas skomplikowanej instalacji, na czele z prowadzeniem przez posesję kilometrów kabli.
Materiał powstał na zlecenie TP-Link

