Fot: Pixabay

TOP 5 darmowych gier w klimacie à la Minecraft

Minecraft to bezapelacyjny hit, który szturmem wziął rynek. Mimo upływu czasu, popularność gry ani wykreowanego przez nią uniwersum nie maleje. Co więcej, gra wywarła tak duży wpływ na rynek, że pojawiło się kilka ciekawych produkcji, które pośrednio nawiązują do pierwowzoru. Dziś wybierzemy te najlepsze, które można pobrać za darmo z Google Play.

Słowem wstępu

Minecraft to gra surwiwalowa, która wykorzystuje w pełni otwarty, ineraktywny świat. Tytuł ujrzał światło dzienne za sprawą studia Mojang AB, a twórcą legendarnej produkcji jest Markus Persson. Zadaniem gracza jest budowanie obiektów, crafting, eksplorowanie kolejnych krain czy walka z napotkanymi przeciwnikami. Rozgrywka jest możliwa zarówno w trybie single-player jak i w sieci, grając z innymi graczami.

Reklama

Tytuł oficjalnie zadebiutował pod koniec 2011 roku i od tego czasu święcił kolejne triumfy. Po wersji dedykowanej na komputery PC pojawiły się oficjalne porty na wiodące konsole, a po czasie także i na Androida oraz Apple iOS. Dziś skupimy się na tytułach, które na kanwie oryginału pojawiły się w Google Play. Z oczywistych względów, starałem się dla Was wybrać te najciekawsze produkcje, które są czymś więcej aniżeli wątpliwej jakości klonami.

Jak zwykle, stawiamy na tytuły grywalne, dobrze zoptymalizowane oraz takie, które nie atakują gracza dziesiątkami nachalnych reklam. Spore znaczenie miał też element innowacyjności, jednak z pewnych względów, trudno wymagać zbyt wiele od tytułów, które zwykle w mniejszym bądź większym stopniu można uznać za inspirowane pierwowzorem. Kończąc wstęp, pozwólcie, że zachęcę Was do zakupu oryginalnej wersji gry. Kosztuje ona niecałe 30 złotych. Nie jest to kwota zbyt wygórowana, a zawsze warto docenić aplikację, która w takim stopniu odcisnęła na rynku swoje piętno.

PrimalCraft

Ciekawy tytuł, który ujrzał światło dzienne za sprawą ukraińskiego studia Tellurion Mobile. Rozgrywka oferuje kilka ciekawych trybów, pośród których warto docenić elementy RPG, obecność aż 40 światów oraz możliwość tworzenia własnych map. Cieszy, że rozgrywka wspiera możliwość rywalizowania z innymi graczami w sieci, choć w chwili obecnej tego typu rozwiązanie znajduje się w fazie testowej, więc nie wszystko musi działać idealnie.

Zgodnie z kanonem gatunku, możemy budować schronienia, domy, miasta, a nawet kreować ogromne światy. Nie mogło zabraknąć kopalni, wytwarzania broni czy trybu Destroying Everything. Pośród przeciwników z jakimi przyjdzie się nam zmierzyć, można wskazać na zombie, główki dyni (a to ciekawe ;) ) czy potwory. Chcąc zregenerować postać możemy polować na krowy, kurczaki i kilka innych gatunków zwierząt. Możemy też tworzyć przedmioty, które pomogą naszej postaci w trudnej walce o przetrwanie.

Tytuł cieszy się sporą popularnością. W chwili pisania tego tekstu został pobrany już ponad pięć milionów razy. Aplikacja została oceniona na 4,4/5 przez ponad 44 tysiące graczy. To całkiem dobra nota. Użytkownicy chwalą m.in, wykreowany świat, duże możliwości wytwarzania broni, których jest już ponad 100 oraz intuicyjny model nawigacji. PrimalCraft jest darmowy, jednak można natknąć się na zawarte w nim mikropłatności. Zgodnie z informacjami z Google Play, za ulepszenia przyjdzie nam zapłacić od 4,89 do 244,99 złotych.

Horror Craft Scary Exploration

Z Ukrainy wędrujemy do Polski, a dokładniej do Wrocławia, do siedziby studia Tiny Dragon Adventure. Rozgrywka przygotowana przez zespół znad Wisły Odry, zyskała już sympatię ponad miliona osób. Jak sugeruje sam tytuł, zabawa utrzymana jest w klimatach horroru – oczywiście, na ile jest to możliwe w świecie kwadratowych postaci oraz PEGI 7. W zasadzie należałoby tu po prostu napisać, że jest to gra „z dreszczykiem” dla młodszych graczy.

Dostajemy też możliwość polowania na potwory czy budowania własnego nawiedzonego domu, zamku czy upiornego królestwa. W produkcji napotkacie na swojej drodze m.in. wilkołaki, zombie, duchy czy mumie. Zgodnie z zasadami gatunku, światy w grze są generowane losowo, co – przynajmniej w teorii – wyklucza schematyczność i powtarzalność kolejnych map. Można też zagrać w trybie surwiwalu, choć trudno uznać go za wymagający.

Cieszy, że programiści z Polski stale rozwijają Horror Craft Scary Exploration. Ostatni update pojawił się 27 grudnia 2018 roku. W planach jest też dodanie kilku ciekawych nowości, pośród których warto wymienić mini gry, tryb multiplayer czy tryb fabularny, gdzie przyjdzie nam wcielić się w Draculę. W niedalekiej przyszłości można też liczyć na dodanie statystyk oraz kolejne narzędzia i bronie, które gracze będą mogli stworzyć z posiadanych przedmiotów. Zdarzają się reklamy, jednak ich ilość określiłbym mianem „akceptowalnej”.

Block Story

Należy rozpocząć od tego, że można też kupić tę grę w wersji Premium. Jeśli zdecydujecie się na taki ruch, przyjdzie Wam zapłacić 13,99 złotych. Jednak zanim zapłacicie, przetestujcie darmową wersję, która także oferuje całkiem sporo. Pozwoli to Wam wyrobić sobie opinię o tym, czy jest to tytuł, który trafia w Wasze gusta. Podejrzewam, że dość szybko zaprzyjaźnicie się z aplikacją, co zdaje się potwierdzać jej wysoka ocena w Google Play, która wynosi 4,3/5 przy ponad 378 tysiącach ocen. To świetny wynik.

Rozgrywka wprowadza kilka elementów, które zdecydowanie trafiają w mój gust, gdzie na pierwszym miejscu w ciemno podałbym obecność smoków. Co ważne, można z nimi nie tylko walczyć, ale także na nich latać, choć wymaga to wielu przygotowań. Rozgrywka daje też możliwość podjęcia questów pobocznych, które pozwolą Wam eksplorować świat. Dalsze funkcje, to w dużej mierze „kanon gatunku”: budowa, losowe światy, crafting, kopalnie i spory arsenał broni.

Na tle tych schematycznych cech nie sposób nie pochwalić rolnictwa, sporej ilości zwierzaków czy zróżnicowanych wszechświatów, które wyglądają po prostu świetnie. Można też tworzyć magiczne bronie oraz przywoływać stworzenia, które mogą pomóc w walce. To dość ciekawe urozmaicenie, które na myśl przywołuje nieco inny gatunek gier. Tytuł cieszy się sporym wsparciem społeczności, dzięki czemu godziny świetnej zabawy są w zasadzie na wyciągnięcie ręki. Na pewno warto dać Block Story szansę.

The Blockheads

Kolejne miejsce na liście przypada produkcji, która stawia na widok świata w 2D. Model nawigacji w sporej części przypadków będzie po prostu polegał na schamcie „idź od lewej do prawej”. Eliminujemy kolejnych wrogów lub zbieramy kolejne przedmioty, które mogą okazać się być pomocne na dalszym etapie rozgrywki. Dobre wrażenie robi rozbudowany system jaskiń, za które należy się pochwała.

Idąc dalej, autorzy aplikacji położyli nacisk na biologię postaci. Musimy dbać o ilość snu, posiłki, ale także o ubrania czy schronienia, które spełnią wymagania postaci. Te elementy surwiwalu zostały oddane w miarę naturalnie i można sprowadzić je do stwierdzenia „zadowolona postać, to szybsza i bardziej wydajna postać”. Poza budową schronień możemy postawić też na nieco bardziej ambitne projekty, wliczając w to promowany przez autorów Marmurowy Pałac.

Światy generowane są losowo i można dostrzec między nimi wiele różnic. Gra pozornie jest dość łatwa, jednak starcie z silnymi przeciwnikami nieraz może wpędzić naszą postać w tarapaty. Dobre wrażenie zostawia też po sobie możliwość żeglowania po morzach i oceanach. Ten element rozgrywki również przypadł mi do gustu. Kończąc, raz jeszcze odwołam się do rozbudowanej sieci jaskiń. To jedna z gier, w których ten element dopracowany został niemal wzorowo. Gra została oceniona 4,2/5 przez ponad 288 tysięcy graczy.

Craft Warriors

Uwaga, wciąga niczym chodzenie po bagnach ;) Rozgrywka bardzo mocno stawia na tryb multiplayer oraz tworzenie własnych klanów. W wielkim skrócie, musimy zbudować swoje idealne miasto, zebrać ekipę, która jest gotowa go bronić, a następnie rywalizować z innymi graczami. Cegły lecą w pył, asortyment broni zadowoli nawet wymagających graczy, a jeśli skończą się Wam zasoby do budowy miasta, to zawsze możecie zaatakować innych graczy i próbować je przejąć.

Cieszy oko cukierkowa grafika stylizowana na 3D, garść fajnych funkcji związanych z personalizowaniem postaci oraz crafting, który może i nie jest zbyt mocno rozbudowany na tle konkurencyjnych produkcji, jednak nadal wykazuje pewien potencjał. Trudno oprzeć się wrażeniu, że jest to nieco inny model rozgrywki, aniżeli ten, który znajdziemy w Minecrafcie i garści podobnych do niego tytułów. Producenci podeszli do tematu trochę inaczej i w mojej subiektywnej opinii, opłaciło im się to.

Nie znajdziecie tu dużych map, nie będzie jaskiń, smoków czy mitycznych istot. Pozostaje rywalizacja, podstawowe funkcje rozbudowy miasta i możliwość toczenia bitew z przyjaciółmi. Być może właśnie te cechy przełożyły się na sporą popularność tytułu, który został już z Google Play pobrany ponad milion razy. Deweloper z Chin doczekał się także dość wysokiej noty, która w chwili pisania tekstu wynosiła 4,5/5. Dla wszystkich tych, którzy są gotowi na pewne ustępstwa względem rozwiązań z pogranicza surwiwalu i craftingu, warto.

…a Wy, jakie gry ze świata Minecrafta uważacie za warte polecenia? A może liczy się dla Was tylko oryginalna wersja gry? Dajcie znać w komentarzach :)

zdjęcie główne z: Pixabay