Test DDR5 Patriot Viper Venom RGB. Czy tak wygląda przyszłość kości RAM?

W moje ręce wpadły dwie kości DDR5 Patriota – firmy, który prężnie działa na rynku amerykańskim od 1985 roku (!), gdzie szturmem prowadzi ekspansję nie tylko na rynek zza wielkiej wody, ale również na Europę (w końcu trzymam kości w dłoniach, nie?). Amerykańskie przedsiębiorstwo żwawo uczestniczy w technologicznym wyścigu „o palmę pierwszeństwa”, czyli kto zrobi lepiej, szybciej i dokładniej nowe produkty z sektora IT. Dzisiaj szybki pokaz możliwości najnowszych kości DDR5 – Patriot Viper Venom RGB – o taktowaniu 6200 MHz – czyli 2x16GB w naszym komputerze.

Wpierw dane techniczne:

Warto dodać, że pamięci wyposażone są w pełni programowalne moduły RGB oraz mają dożywotnią gwarancję producenta! A, i cena! Za komplet, który testuję, trzeba zapłacić około 1650-1800 złotych w zależności od sklepu (nikt nie powiedział, że DDR5 będą tanie!).

Pierwsze wrażenia

Już na pierwszy rzut oka widać, że mamy do czynienia z produktem „gamingowym”. Agresywna linia, ostre srebno-czarne wykończenia, wyeksponowany moduł RGB oraz napis „Viper”, świadczący o tym, że RAM-y mogą „kąsać” i mogą się podobać graczom. Czy tak jest w moim przypadku? Przyznaję, że wolę bardziej stonowane proporcje, ale ja już jestem stary, więc moje zdanie się nie liczy :D

Trzeba przyznać, że kości doskonale pasują stylistycznie do nowoczesnych płyt głównych, gdzie wręcz wtapiają się w całość – cóż, taka moda.

Samo wykonanie stoi na bardzo wysokim poziomie, nic nie trzeszczy, nic nie odstaje – jest tak, jak być powinno.

Po prostu: dobra robota, Patriot.

Podświetlenie, czyli RGB

To świeci! A tak całkowicie serio – podświetlenie kości RAM podzielono na osiem osobnych stref, z których każda może być osobno kontrolowana za pomocą oprogramowania Viper. Jest to dobrze wykonany i przyjemny w obsłudze autorski program producenta, przyciągając wzrok ciekawym interfejsem graficznym. Podświetlanie obsługuje do 16,7 mln kolorów, zatem możecie mieć pewność, że ustawień tutaj nie zabraknie.

Standardowo już po starcie oprogramowania do dyspozycji mamy przeróżne tryby – od podstawowych, takich jak Fala czy Color Flash, kończąc na niestandardowych, wprowadzanych ręcznie zmian. Nie zabrakło również regulacji jasności oraz szybkości działania podświetlenia. Przyznaję, że program jest dopracowany i genialnie prosty, a – nade wszystko – skuteczny w obsłudze. Za to duży plus.

Do czego włożyć taki RAM

Kilka słów o mojej platformie testowej:

Skoro platformę już doskonale znacie, pora na małe testy. Przyznam się bez bicia, że nie czuję się autorytetem, jeżeli chodzi o testy pamięci RAM. Ale co potrafię i jaki mam pomysł – to pokażę.

Przeszedłem do sprawdzenia działania kości za pomocą niewielkiego programu AIDA64 Extreme (mam nadzieję, że znacie :D). Po testach wszystko wygląda w normie. Kości działają poprawnie, wyniki są standardowe dla tych prędkości, czyli 91179 MB/s odczytu i 84907 MB/s zapisu (porównajcie sobie te wartości do kości DDR4 – KOSMOS). Wszystko wygląda bardzo dobrze, platforma nie miała najmniejszych problemów z kompatybilnością DDR5 Patriota.

Pozwoliłem sobie również na mały test w Cinebench R20. Testy przeprowadziłem też z wykorzystaniem parametrów dla jednego i wielu rdzeni. Choć wyniki skupiają się głównie na wydajności procesora, to jednak dobór pamięci ma wpływ na liczbę punktów, a co za tym idzie, również częstotliwość taktowania. Cinebench jest całkiem niezły do sprawdzenia ogólnej stabilności systemu. Osiągnięty wynik to 6222 punktów (nieźle).

Gaming a RAM?

Nie mogło zabraknąć testów w popularnej grze, bo przecież kupujemy pamięci gamingowe głównie po to, by zyskać nieco klatek w najbardziej wymagających produkcjach. Konfiguracja mojego sprzętu pozwala może na osiągnięcie bardzo dobrych rezultatów w 4K, ale to w rozdzielczości 2560×1440 dalej radzi sobie najlepiej, i na tym się skupiłem – testowałem kości na ustawieniu 6200 MHz CL40 oraz 4400 MHz CL40 – różnice? Około 10/15 klatek w Forza Horizon 5 – nie za dużo, ale jeżeli dążymy do ideału to już jest znaczący wynik.

Podsumowanie

Przyznajmy szczerze – kości Patriot Viper Venom to dobrze wyglądające, świetnie działające podzespoły, które powinny nieźle rozruszać PC-ty, które obsługują DDR5 – oferują one bardzo zadowalające rezultaty. Producent zadbał o świetny panel do kontrolowania ustawień podświetlania, kości są przy tym wystarczająco wydajne i stabilne, by sprostać nawet najwyższym wymaganiom.

Może nie są najtańsze, ale są propozycją jedną z najszybszych zestawów kości na rynku. Dodam też, że różnica między wersją z RGB a non-RGB to 100 złotych… uważam, że jednak warto dopłacić.

Ode mnie leci pełna rekomendacja oraz ocena 9/10 – dlaczego nie 10? Bo oznaczałoby, że jest wszystko idealnie i może być tylko gorzej, a idę o zakład, że firma, która jest na rynku od 1985 roku, dalej przygotuje nam w przyszłości mnóstwo niespodzianek.

Test DDR5 Patriot Viper Venom RGB. Czy tak wygląda przyszłość kości RAM?
Zalety
wygląd
jakość wykonania
soft
wydajność
Wady
cena
9
Ocena
Exit mobile version