Rek pod headerem
(fot. Tesla)

Czego brakuje nowej Tesli Model S? Fizycznego wybieraka kierunku jazdy!

Jeden z najpopularniejszych, elektrycznych samochodów na świecie – Tesla Model S, właśnie doczekał się sporego liftingu. W ramach odświeżenia, z wnętrza samochodu zniknęły elementy, bez których zdecydowana większość z nas nie wyobraża sobie jazdy.

Tesla Model S sama wie, gdzie ma jechać

Wprawne oko zauważy, że na wizualizacjach przedstawiających samochód Tesla Model S po liftingu, nie znajdziemy ani fizycznej manetki do włączania kierunkowskazów, ani wybieraka kierunku jazdy. Próżno szukać go ani przy kierownicy, ani w tradycyjnym miejscu na tunelu środkowym.

Reklama

Wystarczy jednak przyjrzeć się bliżej, by charakterystyczne strzałki kierunkowskazów dostrzec na kierownicy, w miejscu, gdzie zazwyczaj znajduje się sterowanie radiem czy tempomatem. Co jednak z wybierakiem kierunku jazdy? Jest niepotrzebny!

(fot. Tesla)

Klienci pytają, Elon Musk odpowiada

O to, w jaki sposób, nową Teslą Model S, będzie można cofać, zapytano na Twitterze samego Elona Muska. Ten niezwłocznie pospieszył z odpowiedzią:

Jak twierdzi zarządzający Teslą, samochód sam zgaduje, w którą stronę chce jechać kierowca, bazując na widzianych przeszkodach, kontekście i danych z nawigacji. Gdyby jednak system popełnił błąd, jego decyzję można skorygować przy pomocy…ekranu dotykowego.

W praktyce oznacza to, że przeniesienie kolejnego, kluczowego elementu sterowania pojazdem na panel dotykowy właśnie stało się faktem. Za sprawą Tesli Model S, ekrany dotykowe w samochodach, oprócz wyświetlania danych z nawigacji, sterowania podzespołami odpowiedzialnymi za komfort podróżowania i systemem multimedialnym, będą odpowiedzialne również za wybieranie kierunku jazdy.

Kierowca, do wyboru, dostanie klasyczny, znany z samochodów elektrycznych i spalinowych, wyposażonych w automatyczną skrzynię biegów układ PRND.

Co na to prawo?

Czy brak fizycznego wybieraka kierunku jazdy nie spowoduje, że Tesla będzie miała problemy z homologacją Modelu S na światowych rynkach? Wiele na to wskazuje, że niekoniecznie. Po drogach wielu państw jeżdżą już samochody Audi A8, w których nawet włącznik świateł awaryjnych jest dotykowy. Z wybierakiem kierunku jazdy również nie powinno być problemów.

Wygląda na to, że w przyszłości, ekran dotykowy stanie się jedynym elementem wyposażenia samochodu, służącym do sterowania nim, a my, po prostu, będziemy się musieli do tego przyzwyczaić.