Recenzja Sony WH-1000XM4 - od muzyki piękniejsza jest tylko cisza

Recenzja Sony WH-1000XM4 – od muzyki piękniejsza jest tylko cisza

Słuchawki należące do rodziny 1000X od Sony, słyną z najlepszego mechanizmu aktywnej redukcji odgłosów otoczenia w swojej klasie. Model Sony WH-1000XM4 skutecznie podtrzymuje wysoką renomę producenta w tym zakresie. Co więcej ma do zaoferowania swoim nabywcom?

Umieszczony w tytule recenzji cytat z twórczości francuskiego poety Paula Claudela, wydaje się odzwierciedlać filozofię przyświecającą projektantom słuchawek Sony 1000X. Choć wszystkie modele z serii oferują bardzo dobrą jakość odtwarzanego dźwięku, nie ona jest tutaj najistotniejsza. Tym, czym seria zaskarbiła sobie serca (i portfele) nabywców z całego świata, jest genialny mechanizm aktywnej redukcji odgłosów otoczenia (ANC).

Jak zapewnia producent, w modelu WH-1000XM4, został on jeszcze bardziej udoskonalony, przez co słuchawki świetnie nadają się do odcięcia się od świata nawet w tak głośnych miejscach, jak środki komunikacji publicznej, w tym samoloty.

Udoskonalony ANC to jedna z najistotniejszych zmian względem poprzedniego modelu – WH-1000XM3, ale niejedyna. Samo Sony zauważa, że XM4 to raczej delikatna ewolucja XM3 niż produkt wnoszący nową jakość, toteż nie ma ich wiele. Z drugiej strony, czy od konstrukcji uchodzącej za model referencyjny w swojej klasie, wymaganie znaczących zmian byłoby jakkolwiek uzasadnione? Nie sądzę.

Kup słuchawki Sony WH-1000XM4

Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl
Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl

Jest jednak jedna, ale za to bardzo wyraźna różnica między modelami WH-1000XM3, a WH-1000XM4 – cena. W momencie powstawania niniejszej publikacji koszt WH-1000XM4 to 1599 złotych, a WH-1000XM3 – 848 złotych. Skoro wspomniane słuchawki różnią się od siebie jedynie niuansami, a nowszy model jest aż dwukrotnie droższy od starszego, to czy warto dopłacać 750 złotych?

Odpowiedź wydaje się oczywista, choć nie omieszkam poszukać argumentów uzasadniających taką, a nie inną opinię.

Sony WH-1000XM4 – rozpakowanie, pierwsze wrażenia

Zawartość opakowania WH-1000XM4 w niczym nie zaskakuje, co nie znaczy, że można jej cokolwiek zarzucić. Słuchawki w wybranym kolorze, dokumentacja, etui (twarde, solidne, schludne), kabel USB-C do ładowania, kabel mini-jack do podłączenia słuchawek do urządzeń niewspierających łączności Bluetooth i adapter samolotowy to, jak na słuchawki wokółuszne, kompletny zestaw sprzedażowy.

Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl
Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl

Już od pierwszego spojrzenia, testowane słuchawki prezentują się bardzo elegancko, niezależnie od tego, na którą wersję kolorystyczną się zdecydujemy. Wrażenie korzystania z produktu wysokiej jakości potęgują tworzywa zastosowane do wyrobu słuchawek: plastik jest przyjemny w dotyku i wygląda na trwały, materiały na pałąku i nausznikach odpowiednio delikatne, by nie powodować dyskomfortu u korzystającego, a pałąk jest wystarczająco sztywny i dobrze spasowany, by uchronić konstrukcję przed pęknięciem, na przykład w wyniku upadku.

Co istotne, nie ma mowy o jakimkolwiek trzeszczeniu czy skrzypieniu, nawet przy dość mocnych próbach wygięcia słuchawek – wszystko spasowane jest dokładnie tak, jak tego wymagamy od produktów z wyższej półki.

Do testów otrzymałem słuchawki w czarnej wersji kolorystycznej, pod ręką miałem również model poprzedni – WH-1000XM3, tym razem w wersji beżowej. W przypadku tej drugiej odcień w XM4 delikatnie się zmienił, jednak w żadnym wypadku nie wpłynęło to na wrażenia estetyczne towarzyszące korzystaniu z słuchawek. Obu kolorom nie można odmówić szyku i elegancji.

Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl
Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl

Biorąc słuchawki do ręki, wrażenie ich solidności ulega dalszemu spotęgowaniu. Waga 254 gramów sprawia, że słuchawki pewnie leżą na głowie, ale z pewnością nie są zbyt ciężkie – nie będą uciążliwe nawet przy dłuższym korzystaniu.

Skoro już słuchawki trzymamy w ręce, pora na krótką, wzrokową wycieczkę po ich obudowie. Na lewej muszli znajdziemy dwa przyciski – włącznik, służący również do włączenia trybu parowania z urządzeniami Bluetooth, oraz przycisk Custom, którego działanie określimy w aplikacji towarzyszącej słuchawkom (najczęściej zmiana trybu ANC albo aktywacja asystenta głosowego). Tuż obok nich – gniazdo na przewód mini jack. Znajdziemy tu również tag NFC, do szybkiego parowania z nowymi smartfonami.

Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl
Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl

Na prawej muszli znajdziemy jedynie gniazdo USB-C. Jako że we współczesnej elektronice nie wszystko widoczne jest gołym okiem – tutaj również znajdziemy coś niedostrzegalnego. Prawa muszla jest bowiem wrażliwa na dotyk, dzięki czemu możemy sterować pracą słuchawek, odbieraniem połączeń i odtwarzaniem muzyki. Obie zwieńczono logotypem marki Sony oraz ozdobnym otworem ułatwiającym cyrkulację powietrza wewnątrz muszli.

Na pałąku próżno szukać jakichkolwiek smaczków stylistycznych – jedynie niewielkie oznaczenie WH-1000XM4, czyli jeden z trzech elementów, po których możemy, gołym okiem, odróżnić nowszy model od poprzednika.

Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl
Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl

Drugim jest inny opis przycisku dodatkowego (NC/Ambient zamiast Custom), a trzecim – niewielkie okienko wewnątrz lewej muszli. Producent umieścił w nim czujnik, wykrywający czy słuchawki w danym momencie spoczywają na naszej głowie. Wszystko po to, by – zdejmując je – muzyka była automatycznie zatrzymywana. Szczerze przyznam, że gdyby nie fakt, że testowane modele miały inny kolor, właśnie po tym okienku odróżniałbym nową generację od poprzedniej.

Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl
Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl

Specyfikacja techniczna

Dokładniejszy opis nowości, jakie wnosi model Sony WH-1000XM4, dostępny jest w artykule zapowiadającym rynkowy debiut słuchawek, do którego lektury serdecznie zapraszam wszystkich dociekliwych.

Dla pozostałych, szybki rzut oka na tabelkę ze specyfikacją:

ModelSony WH-1000XM4
Typ słuchawekZamknięte, dynamiczne
Pasmo przenoszenia4 Hz – 40 000 Hz
Przetwornik akustyczny40 mm, kopułkowy, CCAW
MembranaPolimery ciekłokrystaliczne powlekane aluminium
Czułość105 dB/mW (1 kHz) (przy połączeniu przewodem słuchawkowym i włączonym urządzeniu),
101 dB/mW (1 kHz) (przy połączeniu przewodem słuchawkowym i wyłączonym urządzeniu)
Czas pracy na bateriiDo 30 godzin (włączone ANC), do 38 godzin (wyłączone ANC)
Czas ładowania bateriiOkoło 3 godzin
Obsługiwane kodekiSBC, AAC, LDAC
Wersja Bluetooth5.0
Efektywny zasięgOkoło 10 m w linii wzroku
Dostępne technologieDSEE Extreme, NFC, optymalizacja ciśnienia atmosferycznego, tryb dźwięków otoczenia, optymalizator aktywnej redukcji odgłosów otoczenia, możliwość obsługi dwóch urządzeń jednocześnie
Obsługa asystentów głosowychTak, Asystent Google, Amazon Alexa
Regulacja głośnościCzujnik dotykowy
Aplikacja towarzyszącaSony Headphones Connect
Waga254 g
Dostępne wersje kolorystyczneCzarny, beżowy
Zawartość opakowaniaSłuchawki, dokumentacja, etui, przewód mini jack, przewód USB-C, adapter samolotowy
Cena1599 złotych

Sony WH-1000XM4 to słuchawki, w których aż roi się od najnowocześniejszych technologii, poprawiających właściwie wszystko to, do czego służą. LDAC czy DSEE Extreme dbają o lepszą jakość muzyki, czujniki optymalizujące pracę ANC, by naszego skupienia nie zakłócił żaden odgłos, a system mikrofonów, by nasi rozmówcy słyszeli nas jak najwyraźniej.

Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl
Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl

Sercem całego inteligentnego układu jest autorski procesor redukcji hałasu Sony QN1 – ten sam, co w modelu poprzednim, jednak wzbogacony o nowe podzespoły towarzyszące, przez co analiza dźwięków otoczenia odbywa się teraz nawet 700 razy na sekundę.

Unikatowe parametry techniczne sprawiają, że w codziennym użytkowaniu od słuchawek oczekujemy naprawdę wiele. Na nic wsparcie najnowszej, potężnej technologii, jeśli końcowy efekt miałby okazać się niezadowalający. W przypadku WH-1000XM4 o rozczarowaniu nie ma mowy. Warto jednak przyjrzeć się bliżej temu, jak radzą sobie w codziennym użytkowaniu.

Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl
Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl

Aplikacja towarzysząca i użytkowanie codzienne

W codziennym korzystaniu z słuchawek Sony WH-1000XM4 towarzyszy nam aplikacja mobilna Sony Headphones Connect, dostępna do pobrania ze sklepów Apple App Store i Google Play.

Przydatna jest nie tylko do tego, by oprogramowanie słuchawek zawsze pozostawało aktualne, ale również zapewnia możliwość ustawienia parametrów ich pracy.

Można, między innymi, regulować intensywność ANC, wyłączyć i wyłączyć działanie funkcji Speak to chat oraz wybrać sposób działania przycisku Custom.

Przy jej pomocy, można również zeskanować uszy, by zoptymalizować dźwięk dla technologii 360 Reality Audio.

W codziennym użytkowaniu topowe słuchawki Sony sprawują się dokładnie tak, jak byśmy sobie tego życzyli – są po prostu niezawodne, a wszystkie powierzone im zadania wypełniają tak, jak powinny, niezależnie od tego, czy słuchamy muzyki, chcemy odciąć się od otaczającego nas świata czy wziąć udział w telekonferencji.

Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl
Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl

Czas pracy na baterii, w przypadku słuchawek, zawsze pozostaje kwestią subiektywną. Wszystko dlatego, że każdy z nas korzysta z innych, właściwych dla siebie poziomów głośności, a wiadomo, że im głośniej słuchamy, tym bateria będzie rozładowywać się szybciej. Niemniej, oszczędnie operując regulacją głośności (dostępną na panelu dotykowym prawej słuchawki) bez większych problemów osiągniemy czas pracy deklarowany przez producenta (30 godzin z włączonym ANC).

Ładowanie słuchawek zajmuje dość sporo, choć najczęściej będzie to nieco krócej, niż deklarowane przez producenta 3 godziny (w końcu rzadko zdarza się zupełnie rozładować słuchawki, najczęściej ładujemy je na zapas jak mają jeszcze kilkanaście procent energii). Najwygodniej jednak, po prostu, zostawić je podłączone do ładowarki na noc.

Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl
Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl

Sony WH-1000XM4, w codziennym użytkowaniu, są bardzo wygodne i niezawodne. Sprawdzą się zarówno użytkowane na zewnątrz, na przykład w podróżach komunikacją publiczną, jak w domu czy w biurze, gdzie pozwolą nam skupić się na pracy bez irytujących odgłosów.

Mają jednak, w mojej opinii, niewielki mankament, w postaci nowej funkcji Speak to chat. W teorii, powinna być bardzo pomocna, w praktyce – bardziej przeszkadza niż pomaga. Jej działanie polega na wykrywaniu głosu użytkownika.

W momencie, gdy coś mówimy, słuchawki zmniejszają głośność do minimalnego poziomu i przełączają się w tryb wzmacniania dźwięków otoczenia, chociażby po to, by móc swobodnie rozmawiać, nie zdejmując słuchawek z uszu. Problem w tym, że wystarczy zacząć nucić sobie pod nosem słuchaną piosenkę, by funkcja Speak to chat zadziałała niemal natychmiastowo. Podobnie w przypadku chrząkania czy kaszlu – jedno i drugie błyskawicznie aktywuje Speak to chat.

W rzeczywistości, nowość okazała się bardziej irytująca niż pomocna. Na szczęście bez problemu dezaktywujemy ją w aplikacji towarzyszącej. W dalszym ciągu można jednak korzystać z krótkotrwałego przełączenia w tryb wzmacniania dźwięków otoczenia tak, jak w poprzednim modelu, czyli poprzez zakrycie dłonią prawej muszli. To – moim zdaniem – zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż opcja automatyczna.

Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl
Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl

Crème de la crème – aktywna redukcja odgłosów otoczenia

Szczegółowe testy WH-1000XM4 wypada zacząć od ich wizytówki, czyli mechanizmu aktywnej redukcji odgłosu otoczenia. Nie od dziś wiadomo, że system ANC od Sony uznawany jest za najlepszy na rynku. W tym modelu, rzekomo, ma być jeszcze lepszy. Czy tak jest w istocie? Usilnie usiłowałem to sprawdzić, ale, przyznam się, nie dałem rady.

Nie dałem rady wygenerować takiego hałasu, który zrobiłby wrażenie na WH-1000XM4. Głośna suszarka – żaden problem. Robot kuchenny – dosłownie zniknął. Odkurzacz? Nic z tych rzeczy. Głośna impreza u sąsiadów? Nic. Po założeniu WH-1000XM4 następuje cisza absolutna, momentalnie aż przerażająca, wszak jako ludzie nie jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że nie słyszymy absolutnie niczego.

O testach na zewnątrz, przy ruchliwej ulicy, wspominać nie trzeba – dla testowanych słuchawek to pestka.

Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl
Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl

Sony deklaruje, że WH-1000XM4 wyciszą nawet odgłosy wewnątrz samolotu. Niestety, z uwagi na wiadome okoliczności, w najbliższym czasie nie będę miał możliwości przekonać się o tym osobiście, jednak przeprowadzone testy nie pozostawiają mi innego wyboru, jak tylko uwierzyć producentowi na słowo – i Kasi, która miała okazję sprawdzić to osobiście i potwierdza, że faktycznie tak jest.

Rozmowy telefoniczne, telekonferencje, home office

Słuchawki bezprzewodowe to również narzędzie do prowadzenia rozmów telefonicznych i telekonferencji, szczególnie przydatne zwłaszcza teraz, gdy wielu z nas pracuje na home ofice.

Do tego zadania, WH-1000XM4, są wręcz stworzone. Długi czas pracy na baterii, świetny ANC i bardzo dobra jakość transmisji głosu czynią z nich jedne z najlepszych słuchawek do pracy, z jakich korzystałem.

Mimo że zdarzyło mi się używać wielu podobnych rozwiązań, to właśnie ten model rekomendowałbym każdemu, kto często uczestniczy w długich rozmowach telefonicznych czy telekonferencjach. Nie zdarzyło mi się, ani raz, narzekać na jakość połączenia, podobnie jak moim rozmówcom, a ich kształt i ciężar sprawiają, że można bardzo szybko zapomnieć o tym, że na głowie spoczywają duże słuchawki wokółuszne.

Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl
Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl

Słuchanie muzyki

W słuchawkach Sony WH-1000XM4 cisza wybrzmiewa idealnie. Jak jest z muzyką?

Na początku warto wspomnieć jedną, istotną kwestię: to z pewnością nie są słuchawki dedykowane audiofilom. Po pierwsze, jak na wymagania audiofilów są zdecydowanie zbyt tanie, co najmniej dziesięciokrotnie ;) Po drugie, to słuchawki bardzo wszechstronne, w których brzmienie jest jednym z kilku bardzo mocnych atutów.

Mimo tego, WH-1000XM4 grają naprawdę bardzo dobrze, z jednym zastrzeżeniem. Charakterystyka brzmienia, w porównaniu do WH-1000XM3, zmieniła się na bardziej efektowną i wyrazistą. Słychać to, przede wszystkim, w tonach niskich, które w nowym modelu są zarysowane zdecydowanie mocniej i głębiej. Podobnie sopranów jest tutaj nieco więcej. Czy to zmiana na plus? Jeden powie tak, drugi powie nie. Wszystko zależy od tego, jak chcemy, by nasze słuchawki grały.

Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl
Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl

Dźwięk wydobywający się z membran WH-1000XM4 jest szczegółowy, nie brakuje mu ani przestrzeni, ani dynamiki. Jest po prostu bardzo dobry.

Zanim jednak przejdę do podsumowania i oczywistej rekomendacji recenzowanych słuchawek, chciałbym poruszyć jeszcze jeden, istotny temat, a mianowicie to, jak wypadają WH-1000XM4 na tle ich największej konkurencji. W tym przypadku jest to konkurencja wewnętrzna, w postaci poprzedniego modelu – WH-1000XM3

Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl
Sony WH-1000XM4 fot. Tabletowo.pl

Sony WH-10000XM4 czy Sony WH-1000XM3 – które wybrać?

Model WH-1000XM4, od swojego poprzednika, różni się naprawdę niewielką ilością detali. Różnica w cenie jest za to naprawdę spora. W dniu pisania tej publikacji, słuchawki Sony WH-1000XM3 kosztują ok. 848 złotych, a WH-1000XM4 – 1599 złotych.

Czy warto dopłacać aż tak dużą różnicę w cenie?

Stanowczo i zdecydowanie: nie. Wykrywanie założenia słuchawek to z pewnością nie jest coś, do czego warto dopłacać. Wkurzające, automatyczne Speak to chat, też zdecydowanie nie, zwłaszcza, że każdemu polecam korzystać z opcji dostępnej też w XM3. Lepsze ANC? Najprawdopodobniej tylko w ekstremalnych warunkach. W codziennym użytkowaniu różnica nie jest odczuwalna.

Problemem pozostaje brzmienie, za które WH-1000XM4 spotkały się ze sporą, choć w mojej opinii wcale niezasłużoną, krytyką. Brzmienie XM3, w porównaniu do nowszego modelu, jest bardziej eleganckie, stonowane i ułożone, a w XM4 – nieco podkręcone i podkolorowane.

W mojej opinii to kwestia zupełnie indywidualna, bo oba modele grają naprawdę fajnie i z pewnością znajdzie się sporo zwolenników brzmienia nowszych słuchawek. Podobnie jednak, jak w przypadku pozostałych różnic, z całą pewnością nie jest to coś, za co warto zapłacić prawie drugie tyle.

Te słuchawki są znakomite!

Podsumowując, Sony WH-1000XM4 to naprawdę znakomite słuchawki, a listę ich zalet można mnożyć w nieskończoność, przy bardzo skromnej liczbie mankamentów. Genialny, najlepszy na rynku ANC, mocna bateria, czułe mikrofony i wysoka jakość dźwięku to ich najsilniejsze atuty.

Dopóki jednak na rynku dostępny jest model WH-1000XM3, a różnica w cenie jest tak duża, to właśnie poprzednik powinien być, według mnie, pierwszym wyborem.

Kiedy jednak zniknie z rynku, co pewnie stanie się lada dzień, WH-1000XM4 będą godnym kontynuatorem tej świetnej linii słuchawek Sony.

Leci ode mnie w pełni zasłużona, absolutnie bezdyskusyjna rekomendacja.

Recenzja Sony WH-1000XM4 - od muzyki piękniejsza jest tylko cisza
Recenzja Sony WH-1000XM4 - od muzyki piękniejsza jest tylko cisza
Sony WH-1000XM4
Wnioski
Sony WH-1000XM4 to znakomite słuchawki, a najlepszy na rynku mechanizm ANC i bardzo dobra jakość dźwięku to ich kluczowe atuty. Bezdyskusyjnie jeden z najlepszych modeli na rynku.
Wygoda użytkowania, jakość wykonania
10
Aktywna redukcja odgłosów otoczenia
10
Jakość muzyki
8.5
Jakość rozmów
9.5
Czas pracy na baterii
9
Zalety
Jakość wykonania
Komfort użytkowania
Mechanizm ANC
Czas pracy na baterii
Jakość rozmów telefonicznych
Jakość muzyki
Wady
Funkcja Speak to chat częściej irytuje, niż pomaga
Charakterystyka brzmienia mniej uniwersalna, niż w poprzednim modelu
9.4
Ocena
Gdzie kupić?