Snapchat uruchomił platformę do gier. Czy to pomoże tracącej popularność aplikacji?
fot. Snapchat

Snapchat uruchomił platformę do gier. Czy to pomoże tracącej popularność aplikacji?

Snapchat nie od dziś spotyka się z licznymi problemami. Z bardzo popularnej aplikacji społecznościowej stał się tonącym statkiem, z którego wyskoczył jeden z kapitanów. Okazuje się jednak, że właściciele usługi nie zamierzają odpuszczać i zdecydowali się na dosyć kontrowersyjny krok. Podczas corocznej konferencji Partner Summit w Los Angeles ogłosili, że w aplikacji będzie można grać w gry.

Snapchat istnieje od 2011 roku i jeszcze dwa lata temu miał silną pozycję na rynku. Wszystko zmieniło się w momencie, w którym Instagram i Messenger zaoferowały te same funkcje. Szereg wcześniejszych złych decyzji oraz pojawienie się konkurencji spowodowało, że zainteresowanie usługą zaczęło maleć. Właściciele usługi zaczęli myśleć nad nowymi funkcjami, które miały za zadanie przyciągnięcie użytkowników. Niestety, obecnie wydaje mi się, że sami twórcy nie do końca wiedzą, do czego ich aplikacja miałaby służyć.

Jedną z nowości jest rozpoczęcie wdrażania gier do aplikacji. W usłudze noszącej nazwę Snap Games na początku znajdzie się sześć propozycji, a każda z nich będzie się wyróżniać odrębnym gatunkiem. Oczywiście, we wszystkie gry będzie można grać ze znajomymi w czasie rzeczywistym i myślę, że znajdzie się grono osób, które będą z tej opcji korzystały.

Snapchat uruchomił platformę do gier. Czy to pomoże tracącej popularność aplikacji?
fot. Engadget

Z ciekawszych propozycji można wyróżnić Bitmoji Party, które jest odwzorowaniem klasycznej gry Mario Party oraz Tiny Royal, oferujący rozgrywkę w niezwykle popularnym trybie battle royale. Warto zaznaczyć, że w celu tworzenia gier Snapchat nawiązał współpracę z kilkoma studiami między innymi: Spry Fox, ZeptoLab, Game Closure, PikPok oraz Zynga. W grach będzie dostępna wirtualna waluta, którą gracze będą mogli zdobyć oglądając 6-sekundowe reklamy. Możliwe, że w przyszłości pojawią się mikropłatności.

Źródło: Engadget