Pomarańczowy kolor i charakterystyczna wyspa fotograficzna nie pozostawiają żadnych złudzeń co do tego, gdzie polska marka Kruger&Matz szukała inspiracji dla swojego nowego smartfona. Flow 12 wygląda prawie jak iPhone 17 Pro, przy czym prawie robi tu olbrzymią różnicę, a gdy spojrzy się na specyfikację, to nawet większą.
Smartfon Kruger&Matz Flow 12 chciałby być jak iPhone. Nie jest nawet blisko
Może i wyglądem nawiązuje do topowego sprzętu, ale w rzeczywistości smartfon Kruger&Matz Flow 12 to absolutny budżetowiec, który mało kogo faktycznie zdoła zadowolić. Jego sercem jest procesor Unisoc SC9863A – nie wiem, które muzeum odstąpiło go polskiemu producentowi, ale wspomnę tylko, że jest to chipset oparty na litografii 28 nm i cechujący się częstotliwością taktowania na poziomie 1,6 GHz – w AnTuTu wykręca zawrotne 153 tysiące punktów.
Taki procesor w połączeniu z 4 GB RAM pozwala oczekiwać, że ekran główny systemu Android 16 nie będzie się wieszać aż tak bardzo. Tylko troszeczkę. Producent wpakował do środka jeszcze 64 GB pamięci masowej, akumulator o pojemności 5000 mAh oraz moduły GPS, 4G (LTE), Wi-Fi 4, Bluetooth 4.2 i – co ciekawe – NFC.
Aparat z tyłu cechuje się rozdzielczością 13 Mpix, a sensor z przodu ma 5 Mpix. Ten drugi znajduje się na wycięciu w ekranie IPS, którego przekątna wynosi 6,56 cala, rozdzielczość – 1612×720 pikseli, a jasność sięga 360 nitów. Na koniec wspomnę jeszcze, że może i ten smartfon nie jest szczególnie wydajny, ale za to gruby. Jego wymiary wynoszą 164,3 × 76,3 × 11,5 mm, a waga to 193 g.

Ile kosztuje ten – he, he – polski iPhone?
Wszystko to może być Twoje już za 379 złotych – tyle wynosi cena smartfona Kruger&Matz Flow 12 w oficjalnym sklepie producenta. Alternatywnie możesz spojrzeć na Redmi A7 Pro (i naprawdę nie musisz dziękować). Możesz też za parę dyszek na Allegro kupić atrapę iPhone’a 17 Pro – to sposób, by uniknąć rozczarowania.




