Recenzja Samsunga Gear S3 Classic - dobry smartwatch stał się jeszcze lepszy 15

Recenzja Samsunga Gear S3 Classic – dobry smartwatch stał się jeszcze lepszy

S Health i monitorowanie aktywności fizycznej

Aplikację Samsung Gear już znacie, teraz przyszedł czas na S Health. To właśnie ona pozwoli uporządkować i zebrać w jednymi miejscu wszystkie informacje na temat dziennie pokonywanej liczby kroków, spalonych kalorii oraz snu. I tu pewnie najbardziej interesuje Was to, jak dokładne są pomiary wykonywane przez Gear S3. A to jest… w kratkę.

Raz zegarek liczy kroki idealnie – na sto kroków myli się o +/- dwa. Innym razem traktuje już jednak jako ruch nawet machnięcie ręką, co nie powinno mieć miejsca. A i tak najciekawszy jest fakt, że jazdę samochodem po osiedlu, a więc stosunkowo umiarkowaną, traktował często jako jazdę na rowerze, a co za tym idzie – trening kolarski (na szczęście automatyczne rozpoznawanie treningów różnego rodzaju można wyłączyć w ustawieniach).

Bardziej interesujące zapewne dla Was jest to, jak Gear S3 sprawuje się podczas treningów. Z racji tego, że końcówka stycznia to dla mnie moment, w którym postanowiłam się za siebie (znowu, a jakże) wziąć, trzykrotnie zabrałam ze sobą na przebieżkę zarówno Gear S3 (z włączonym GPS-em), jak i jeden ze smartfonów z zainstalowanym Endomondo. Wyniki tych konfrontacji były następujące:

  • 6,72 km (51 min 8 s) na trasie 7,02 km (52 min 18 s),
  • 5,79 km (42 min 26 s) na trasie 6,04 km (42 min 40 s),
  • a przy automatycznym wykryciu treningu, gdy chciałam sprawdzić jak Gear S3 zapisze trening bez jego ręcznego włączania – 5,16 km (46 min 58 s) na trasie 7,01 km (49 min 37 s).

Wniosków jest kilka, z czego najważniejsze dwa. Pierwszy: zanim zaczniecie biegać z Gear S3, upewnijcie się, że jego GPS złapał fixa (choć to też wcale nie jest oczywiste, bo nie zauważyłam, by w jakikolwiek sposób to komunikował – jeśli się mylę, poprawcie mnie) – zróbcie rozgrzewkę na dworze, a nie w domu (jak ja) – w przeciwnym razie część trasy Wam po prostu nie zarejestruje. Drugi wniosek: jeśli nie włączymy treningu ręcznie i zostawimy to automatycznemu rozpoznaniu aktywności, nie zostanie uruchomiony GPS (co za tym idzie – po treningu nie będzie dostępny zapis przebytej trasy), przez co dokładność pomiaru przebytego dystansu będzie bardzo kiepska.

Po treningu w aplikacji S Health, która pięknie synchronizuje dane z Gear S3, dostępne są liczne statystyki i informacje na temat aktywności. Co najważniejsze, podane w przystępnej formie i w przejrzysty sposób – może się podobać.

Natomiast jeszcze jedną rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę, jest pulsometr. W przypadku pomiarów dokonywanych w stanie spoczynku, dokładność jest prawie idealna – względem ciśnieniomierza myli się o +/- 2-3 uderzenia na minutę. Natomiast gdy w grę wchodzi pomiar podczas aktywności – tu już nie jest tak kolorowo. Wszystko rozchodzi się o to, że pulsometr musi przylegać do skóry – jeśli jest choć odrobina luzu, pomiary nie będą dokładne. Zresztą, możecie to zobaczyć na przykładzie jednego z moich treningów, na który zabrałam Garmin Fenix 3 i Gear S3 – z ciekawości i dla porównania:

Co do monitorowania snu nie mam większych zastrzeżeń – czasy snu się pokrywały z rzeczywistością, a samo spanie z Gear S3 na nadgarstku nie jest uciążliwe.

Czas działania z dala od ładowarki

Pamiętanie o ładowaniu zegarka codziennie to dla mnie coś niewyobrażalnego. Co dwa dni – nieco lepiej, ale wciąż bez rewelacji. Tymczasem w przypadku Gear S3 możecie być spokojni, że podłączenie do ładowarki będzie konieczne po trzech, a czasem nawet i czterech dniach użytkowania, oczywiście w stałym połączeniu ze smartfonem (bez włączonego Always on Display – to skraca czas działania). Same treningi biegowe, z włączonym GPS-em, zabierają ok. 9-10% baterii w ciągu 45-50 minut – mowa tu jest bez podłączonych do zegarka słuchawek Bluetooth.

Pełne naładowanie Gear S3 trwa… niestety długo, bo ponad dwie godziny. A przecież mamy tu akumulator o pojemności zaledwie 380 mAh. Ładowanie odbywa się przez położenie zegarka na dedykowanej stacji dokującej podpiętej do ładowarki – dokładnie tak samo, jak miało to miejsce w przypadku Gear S2.

Wartym wspomnienia jest jeszcze tryb oszczędzania energii, który w ekstremalnych sytuacjach maksymalnie ogranicza funkcje zegarka tak, by nie zostawić nas bez najważniejszej z nich – czyli wyświetlania godziny.

Recenzja Samsunga Gear S3 Classic - dobry smartwatch stał się jeszcze lepszy 50

Podsumowanie

Nie ukrywam, że Samsung Gear S3 Classic skradł moje serce. Wciąż jednak zastanawiam się czy wydawanie 1699 złotych na tego typu urządzenie jest zasadne (zresztą, w ujęciu ogólnym też, nie tylko w przypadku tego konkretnego modelu Samsunga). Bo to jednak wciąż tylko zegarek… W dodatku z ubogim zapleczem aplikacji i raczej bez szans na rychłą zmianę tego stanu rzeczy. Z drugiej jednak strony – zegarek ma być wyłącznie dodatkiem do smartfona oraz elementem naszej biżuterii, a w tej roli sprawdza się znakomicie.

Jeśli zależy Wam na świetnie wyglądającym, eleganckim smartwatchu, który nie ma najmniejszych problemów z wyświetlaniem powiadomień na bieżąco, z możliwością przeprowadzania rozmów telefonicznych oraz pulsometrem – to jest zdecydowanie urządzenie dla Was. A do tego wszystkiego potrafi zmotywować nas do ruchu i nawadniania organizmu. A i samo używanie mechanizmu obrotowego pierścienia potrafi sprawić niemałą „frajdę” (mała rzecz, a jednak cieszy).

Dla przypomnienia, Gear S3 Frontier kosztuje dokładnie tyle samo, co testowany Gear S3 Classic – 1699 złotych.

Spis treści:

1. Wzornictwo, jakość wykonania. Konfiguracja i obsługa. Wyświetlacz
2. Aplikacja Samsung Gear. Powiadomienia i wprowadzanie treści
3. S Health i monitorowanie aktywności fizycznej. Czas pracy. Podsumowanie

Recenzja Samsunga Gear S3 Classic - dobry smartwatch stał się jeszcze lepszy 51
Recenzja Samsunga Gear S3 Classic – dobry smartwatch stał się jeszcze lepszy
Zalety
świetny wyświetlacz z czujnikiem światła
intuicyjna obsługa
błyskawiczne działanie
pulsometr
kompatybilność z Androidem i iOS
GPS
IP68
uniwersalne zapięcie - możliwość zmiany paska (22 mm)
eleganckie wzornictwo i doskonała jakość wykonania
możliwość przeprowadzania rozmów bezpośrednio przez zegarek (dzięki mikrofonowi i głośnikowi)
Wady
komendy głosowe (S Voice) niedostępne w języku polskim
mała liczba aplikacji na Tizena
9
OCENA