Recenzja Samsung Bespoke AI Jet Lite. Brudną robotę zrobi za Ciebie

Choć po moim mieszkaniu regularnie jeździ robot sprzątający, to jednak – by zachować jak najlepszy efekt świeżości przy pięciu kotach – często sięgamy z mężem po odkurzacz pionowy. Przy czym, jak wiecie nie od dziś, nie lubię odkurzaczy pionowych, które wymagają ode mnie opróżniania pojemnika na nieczystości po każdym użyciu. W związku z tym Samsung Bespoke Jet Lite ma już jednego plusa na starcie za bazę oczyszczającą.

Zauważalnie niższa cena

Drugiego ma niejako przy okazji, bo być może pamiętacie, że w listopadzie ubiegłego roku testowałam ultra-drogiego Samsunga Bespoke AI Jet Ultra. Zastanawiałam się wtedy czy warto upaść na głowę, bo to sprzęt za bagatela 5,5 koła. To za co Lite ma plusa? Za cenę właśnie – dużo niższą niż Ultra.

W zależności od wersji wyposażenia (a tych jest kilka: pet, complete, pro extra i complete extra) – startuje od 2999 złotych. Od 10 marca do 30 kwietnia trwa jednak promocja, w ramach której można dostać gratis dodatkowe akcesorium o wartości 799 złotych. 

W przypadku wersji pet (którą mam okazję testować) jest to zapasowa bateria, ale po wczytaniu się w regulamin wiem, że ta “zapasowa bateria” to nie tylko akumulator, ale też zewnętrzna ładowarka, więc coś, co rzeczywiście może się przydać. Szkoda tylko, że – aby ją otrzymać – trzeba zostawić opinię w internecie.

Zdecydowanie nie chciałabym traktować tego tekstu jako porównanie Lite vs Ultra, ale siłą rzeczy w wielu miejscach na pewno będę nawiązywać do dużo droższego modelu. 

Gdzie kupić?

Samsung Bespoke AI Jet Lite pet

ok. 2999 zł
(Przybliżona cena z dnia: 28 marca 2026)
Zawiera linki afiliacyjne.

Co ciekawe, w momencie publikacji recenzji w Media Expert można kupić wersję z lepszym wyposażeniem (complete – z dodatkowym akumulatorem w zestawie) za 2799 złotych (standardowa cena to 3499 złotych).

Gdzie kupić?

Samsung Bespoke AI Jet Lite Complete

ok. 2799 zł
(Przybliżona cena z dnia: 28 marca 2026)
Zawiera linki afiliacyjne.

Zestaw sprzedażowy zależy od wybranej wersji

Wiecie już, że w sprzedaży dostępnych jest kilka wersji odkurzacza: pet, complete, pro extra i complete extra, które różnią się od siebie ilością akcesoriów w zestawie.

Z Bespoke AI Jet Lite pet, który przyszło mi testować, znajdziemy: 

  • bezprzewodowy odkurzacz o mocy do 280 W,
  • trzy elektroszczotki: Jet Dual+ AI – uniwersalna, ale ze wskazaniem na dywany i wykładziny, Slim LED+ do powierzchni twardych, Pet Tool+ do mebli i tapicerek,
  • szczotkę do kurzu,
  • szczelinówkę,
  • elastyczną końcówkę,
  • stojak na akcesoria,
  • akumulator o pojemności 55,44 Wh,
  • zapasowy worek na nieczystości (plus drugi zamontowany w bazie),
  • bazę czyszczącą All-in-One.

A zatem – względem najbogatszej edycji – brakuje dodatkowego akumulatora (100 Wh), zewnętrznej ładowarki do ładowania akumulatora, dodatkowego worka (w bogatszych wersjach są dwa) oraz końcówki myjącej. Jest też nieco inna elektroszczotka uniwersalna, ale do tego jeszcze wrócę.

Konstrukcja korpusu niby podobna, a jednak trochę inna

Na pierwszy rzut oka można by uznać, że korpus odkurzacza w wersji Lite jest identyczny jak w wersji Ultra. Nic bardziej mylnego. Wystarczy nieco bardziej się przyjrzeć, by dostrzec, że nieco się od siebie różnią.

Różnicę znajdziemy w samej budowie – w Ultra pojemnik na nieczystości był sporo szerszy niż dalsza część korpusu, natomiast w Lite ta różnica jest, ale dużo, dużo mniejsza.

Pod innym kątem umieszczony jest ekran (do którego zaraz jeszcze wrócimy), inaczej wyglądają też kratki wentylacyjne czy wreszcie zmieniony jest sam uchwyt. W Ultra uchwyt miał on chropowatą teksturę, dzięki której można było mówić o antypoślizgowej powierzchni. W Lite plastik jest gładszy, przy czym mimo wszystko zapewnia dość pewny chwyt.

Na szczycie korpusu, jak już wiecie, znajduje się ekran, który wyświetla wszystkie potrzebne nam w danej chwili informacje. Po pierwsze, pokazuje na jak długo wystarczy nam jeszcze baterii – co ważne, info dostajemy w minutach, a nie w procentach baterii. Co ważne (i pewnie też powinno być oczywiste, ale może nie dla każdego), elektroszczotki zużywają więcej energii niż zwykłe końcówki.

Po drugie, pozwala monitorować stan pracy odkurzacza, czyli to, z jakiego trybu w danej chwili korzystamy, i zmieniać go wedle uznania – wystarczy skorzystać z przycisków po lewej i prawej stronie włącznika. Ale nie tylko – na ekranie zobaczymy też wszelkie dane na temat aktualizacji oprogramowania, ładowania odkurzacza czy zakończeniu opróżniania pojemnika na nieczystości.

Baza oczyszczająca zdaje się być taka sama

Im dłużej przyglądam się bazie oczyszczającej Samsunga Bespoke AI Jet Lite, tym bardziej dochodzę do wniosku, że to to samo cudo, co w modelu Ultra. I to jest doskonała wiadomość, bo ta baza jest naprawdę świetna.

Podstawowa zaleta stacji bazowej to miejsce do przechowywania odkurzacza i jego ładowania. Ale ta najważniejsza zaleta to oczywiście automatyczne odsysanie nieczystości do umieszczonego wewnątrz niej worka tuż po odłożeniu odkurzacza na swoje miejsce. Oczywiście – baza musi być podłączona kablem do prądu, w przeciwnym razie odsysanie nie zadziała.

Oznacza to, że po zakończeniu sprzątania nie musimy ręcznie opróżniać zbiornika na nieczystości, który znajduje się bezpośrednio w korpusie odkurzacza – robi się to za nas samo. Uwielbiam to w każdym odkurzaczu pionowym z bazą oczyszczającą.

W przypadku Samsunga warto nadmienić, że worek na nieczystości nie znajduje się od razu pod plastikową przykrywą obudowy. Pomiędzy tymi dwoma elementami jest jeszcze jedna plastikowa przegroda, która dodatkowo oddziela nas od worka na nieczystości, który – w zależności od intensywności użytkowania odkurzacza – możemy wymieniać nawet co 2-3 miesiące.

A skoro to ta sama baza, to i ta sama uwaga na koniec: nie ma co zrobić z nadmiarem kabla.

Co trzeba wiedzieć o Samsungu Bespoke AI Jet Lite przed rozpoczęciem sprzątania?

Przede wszystkim to, że do dywanów i twardych powierzchni w zestawie znajdziemy inną szczotkę niż w Ultra – zamiast Dual Active jest Jet Dual+ AI, która – moim zdaniem – jest o wiele bardziej przemyślana. Pod względem budowy obie są bardzo do siebie podobne, ale Jet Dual+ AI ma, poza wałkiem o wklęsłym kształcie i włóknami nylonowymi, również stalowe ząbki, które z dużą skutecznością usuwają włosy.

Po sprzątaniu elektroszczotka jest dość czysta – jedynie w kółeczkach ułatawiających prowadzenie odkurzacza zbiera się sierść, którą dość trudno usunąć:

Pozytywnych słów pod względem wyglądu po zakończeniu sprzątania nie mogę powiedzieć o elektroszczotce Slim LED+, w którą włosy i sierść wręcz uwielbia się wkręcać (daruję Wam ten widok). W efekcie po każdym sprzątaniu dobrze by było je z niej usuwać.

Oczywiście nie będziecie tego doświadczać, jeśli nie macie czworonogów lub macie ich mniej (mam pięć kotów, pole testowe jest szerokie). Przy czym osobiście wolę sprzątać z użyciem drugiej, uniwersalnej elektroszczotki – choć szkoda, że bez podświetlenia.

Najważniejsza rzecz – rura odkurzacza jest teleskopowa, co oznacza, że jej wysokość można regulować. Dzięki temu wygodnie mogą korzystać z odkurzacza zarówno osoby niskie, jak i wysokie. To fajny bajer, wciąż wcale nie taki oczywisty, dlatego też warto podkreślać jego obecność. Co też jednak ważne – aby umieścić odkurzacz na stacji, rura musi być za każdym razem w podstawowej, zsuniętej pozycji.

Wszystkie akcesoria montowane są na klik i trzymają się swoich miejsc stabilnie. Nie zdarzyła mi się żadna sytuacja, w której któraś końcówka by się odłączyła w trakcie pracy czy też po jej zakończeniu.

Tylko jedna elektroszczotka ma podświetlenie – mowa o Slim LED+, przeznaczonej do powierzchni twardych. Podświetlenie jest białe, umieszczone centralnie, a nie przy której z krawędzi. Mój mąż od początku testów zwracał mi na to uwagę – woli zielone/niebieskie, bardziej kontrastowe światło, dzięki któremu widać więcej nieczystości na podłodze niż to białe.

Co ważne, odkurzacz jest dość lekki, a to z kolei sprawia, że bardzo łatwo się go prowadzi po różnych powierzchniach.

Jak przystało na odkurzacz Samsunga, także i ten model można podłączyć do aplikacji SmartThings. Co nam to daje? Przede wszystkim możemy podejrzeć stan naładowania odkurzacza oraz kiedy ostatni raz nastąpiło opróżnienie pojemnika na kurz. Do tego mamy możliwość zmiany domyślnego trybu, który uruchamia się po włączeniu odkurzacza oraz długości trwania odsysania nieczystości.

Do tego jest też ciekawostka, czyli możliwość uruchomienia opcji, dzięki której – gdy ktoś do nas zadzwoni lub napisze podczas sprzątania – na ekranie odkurzacza pojawi się ikonka telefonu lub koperty. Można też włączyć, by w takiej sytuacji odkurzanie przerywało się automatycznie. Niestety, z jakiegoś powodu opcje te po połączeniu z testowym Samsungiem Galaxy S26 Ultra nie chciały u mnie działać.

Skuteczność sprzątania z użyciem Samsunga Bespoke AI Jet Lite

Pierwsza rzecz, o jakiej pomyślałam, gdy do testów dostałam Bespoke AI Jet Lite – czy te 280 W mocy ssącej będzie wystarczające? Dla porównania, Bespoke AI Jet Ultra ma 400 W i radził sobie z wszelkimi powierzchniami i zabrudzeniami. Na szczęście obniżona o 30% moc ssąca na co dzień nie daje się przesadnie we znaki.

Wszelkiego rodzaju nieczystości sypkie, typu płatki, kawa, cukier, mąka, etc., na przeróżnych powierzchniach odkurzacz wsuwa bez najmniejszych problemów – często już jeden przejazd (zwłaszcza na panelach) wystarcza, by pozbyć się porozsypywanych i niepożądanych gości na podłodze.

Na dywanach sprawa jest nieco trudniejsza, przez co jeden przejazd może nie wystarczyć, ale dwukrotne przejechanie tego samego miejsca doprowadza do finalnego sukcesu.

Problem w moim przypadku pojawił się, gdy trzeba było odkurzyć moje biuro, gdzie leży wykładzina, w której wierzchniej warstwie lubi się gnieździć sierść – nie leży na jej powierzchni, a potrafi się w nią wbić. Tutaj tych przejazdów było potrzebnych sporo więcej i na wyższych obrotach.

A zatem – wszystkie rozsypane i powierzchniowe zanieczyszczenia – jak najbardziej usuwa, z tymi głębszymi (jak właśnie jednodniowa sierść na wykładzinie) ma większy problem.

Do działania Pet Tool+ i zwykłych szczotek, wchodzących w skład zestawu, nie mam zastrzeżeń.

Tryb AI

Na temat trybu AI tak pisałam przy okazji testów Samsunga Bespoke AI Jet Ultra:

Odnoszę wrażenie, że tryb AI stworzony został przede wszystkim (albo głównie) z myślą o odkurzaniu wszelkiego rodzaju większych zanieczyszczeń, typu rozsypane płatki do mleka, etc. I najlepiej sprawdza się na twardych powierzchniach. Na dywanach i wykładzinach albo działa średnio, albo… wcale, zależnie od poziomu zabrudzenia. Gdy bowiem wykładzina nie jest pełna żwirku czy innych większych cząstek, ale ma za to na sobie sporo sierści i włosów, które wymagają wyciągnięcia, tryb AI wcale nie zwiększa mocy urządzenia – stoi ona cały czas na stałym poziomie. Pytanie zatem ile jest tej inteligencji w sztucznej inteligencji, a na ile jest to po prostu jakiś czujnik w szczotkach, który wykrywa poziom zabrudzenia. Trudno powiedzieć.

I dokładnie to samo mogłabym napisać przy okazji testów Bespoke AI Jet Lite, choć podobno tutaj zastosowana jest wersja 2.0. 

Czas pracy i czas ładowania Samsunga Bespoke AI Jet Lite

Ponownie testy baterii ograniczyłam do minimum – biorąc pod uwagę, że moje testy wykazały, że wskazania ekranu w większości przypadków znajdują potwierdzenie w rzeczywistości (a czasem są nawet zbyt pesymistyczne), pokusiłam się o spisanie wyników z ekranu odkurzacza:

tryb max / tryb średni
elektroszczotka do dywanów12 min / 21 min
elektroszczotka do twardych powierzchni12 min / 23 min
elektroszczotka do tapicerek12 min / 21 min

Dlaczego wspomniałam, że wskazania są czasem pesymistyczne? Bo ekran potrafi wskazać 12 minut, a ostatecznie odkurzacz działa 15 minut – dokładnie tak miałam z elektroszczotką do dywanów.

W zestawie sprzedażowym w przypadku wersji pet jest tylko jeden akumulator, a zatem czas ładowania, potrzebny do kontynuowania sprzątania, może być dla wielu kluczowy. Niestety, nie mam dobrych wieści – na uzupełnienie energii należy poświęcić nieco ponad 3 godziny.

90% pokazuje się po dokładnie 2,5 godzinie ładowania, a po 3 godzinach – 97%.

Podsumowanie

Samsung Bespoke AI Jet Lite to bardzo udany i zauważalnie tańszy odkurzacz od wersji Ultra. Przy czym wciąż nie można powiedzieć, by był tani. W najtańszym wariancie (pet) kosztuje ok. 2999 złotych, podczas gdy najdroższy wariant (complete extra) kosztuje już 3999 złotych, przez co niebezpiecznie zbliża się do Ultra z dwoma bateriami za 4599 złotych…

Pytaniem otwartym pozostawiam to czy warto. Zwłaszcza, że konkurencja wcale nie śpi i takiego np. Dreame Z30 Station można kupić za ok. 1700 złotych.

Recenzja Samsung Bespoke AI Jet Lite. Brudną robotę zrobi za Ciebie
Zalety
elektroszczotka Jet Dual+ AI ze stalową blaszką do cięcia włosów i sierści
skuteczność sprzątania
teleskopowa rura
baza ładująca i brak konieczności opróżniania pojemnika odkurzacza po każdym sprzątaniu
wzornictwo
Wady
szkoda, że tylko Slim LED+ ma podświetlenie (i szkoda, że białe)
plątanie się sierści w Slim LED+ (uciążliwe przy dużej ilości czworonogów)
tryb AI na dywanach działa średnio lub wcale
8
Ocena