Recenzja Prestigio Grace

Jestem nietypową kobietą. Interesuję się wszystkim, co nowoczesne (wszelkiego rodzaju gadżety elektroniczne) i szybkie (samochody). Ale – jak większość przedstawicielek płci pięknej – lubię użytkować urządzenia, które wizualnie potrafią zrobić na mnie wrażenie. Bohater dzisiejszej recenzji na zdjęciach prasowych prezentował się świetnie. Pamiętam, że chwilę po otrzymaniu prasówki stwierdziłam, że chcę dostać możliwość przetestowania produktu. I tak też się stało. Prestigio Grace, bo o nim mowa, był w moich rękach przez ostatnie tygodnie, dzięki czemu dziś mogę się z Wami podzielić recenzją tego modelu.

Na początek jednak parametry techniczne Prestigio Grace (PSP7557):

Jakość wykonania

Osobom, które stawiają na dobre wzornictwo, w tłumie smartfonów Grace od razu rzuci się w oczy. Stworzony został z dwóch tafli szkła (zarówno wyświetlacz, jak i tylna obudowa), które połączone są metalową ramką, ciągnącą się wzdłuż wszystkich krawędzi. Całość, dzięki niesamowitej smukłości (telefon ma tylko 5,5 mm grubości), bardzo ładnie i elegancko się prezentuje, a do tego nieźle leży w dłoni.

Aczkolwiek, zastosowanie szklanego tyłu, o ile bezsprzecznie świetnie się prezentuje, tak w codziennym użytkowaniu nie jest do końca idealnym rozwiązaniem. Smartfon przez tą śliską powierzchnię czasem próbuje się wyślizgać z dłoni i tylko od nas (i naszego refleksu) zależy, jak taka sytuacja się zakończy.

Do testów otrzymałam białą wersję kolorystyczną z jasnobrązową, metalową ramką. Kolory te nieźle ze sobą współgrają, a dopełnieniem jest charakterystyczne logo Prestigio na tylnej obudowie. Warto zauważyć, że obudowa, podobnie, jak sam ekran, strasznie uwielbia zbierać odciski palców, przez co trudno utrzymać produkt we, względnej choćby, czystości.

Sama jakość wykonania z kolei jest wprost bajeczna. Wszystko jest na swoim miejscu, odpowiednio ze sobą spasowane i, co najważniejsze, sztywne. Do szkieletu obudowy, jak i jej samej, nie mam dosłownie żadnych zastrzeżeń, co się naprawdę niezwykle rzadko zdarza. Podczas próby wyginania słychać jedynie, że o obudowę obijają się przyciski regulacji głośności i włącznik, ale próba ta – każdorazowo – kończy się spotkaniem z dużym oporem urządzenia. Ekran również nie ugina się pod naciskiem.

Podsumowując: Prestigio Grace świetnie wygląda (pomijając niepotrzebną dużą przestrzeń nad i pod ekranem) i równie świetnie jest wykonany. Mam jedynie uwagi do ogólnej wielkości urządzenia. Przez wspomniane ramki – jak na 5-calowy smartfon – Grace jest naprawdę spory (wysokość modelu to 145 mm, dla porównania – Samsung Galaxy S5 5”: 142 mm, LG G3 5,3”: 146,3 mm).

Jak jest z ergonomią korzystania z Prestigio Grace? Bardzo dobrze. Przyciski (regulacja głośności i włącznik – pod nimi) znajdują się na lewej krawędzi, dzięki czemu zawsze są pod palcem wskazującym. Port microUSB umieszczony został u góry, z kolei jack 3.5 mm – na dole, co – według mnie – jest świetnym rozwiązaniem.

Z tyłu, w lewym górnym rogu, znajdziemy obiektyw aparatu z diodą doświetlającą, z kolei na dole – maskownicę głośnika mono. Z przodu natomiast – kamerkę do połączeń wideo, głośnik do rozmów głosowych i czujnik natężenia światła.

Wyświetlacz

Prestigio Grace wyposażony został w 5-calową matrycę o rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli. Jak się domyślacie, rozdzielczość ta sprawia, że korzystanie ze smartfona jest bardzo komfortowe. Mimo niewielkiej przekątnej przeglądanie stron internetowych i wszelkiego rodzaju dokumentów (pakietu Office czy PDF) jest wygodne ze względu na ostrość i gładkość czcionek. W końcu zagęszczenie pikseli na cal wynosi 440 ppi.

Ale to dopiero początek superlatyw, jeśli chodzi o ekran Prestigio Grace. Z racji tego, że jest to AMOLED, spotkamy tu doskonale odwzorowaną czerń, nasycone barwy i świetne kąty widzenia. Ze względu na zastosowaną technologię nie było mowy o uświadczeniu jakichkolwiek problemów charakterystycznych dla tanich urządzeń, tj. wycieków światła czy chociażby problemów z reakcją na dotyk.

Jasność minimalna jest zbyt wysoka, wynosi 28 nitów, natomiast maksymalna – 265 nitów. Do naszej dyspozycji jest czujnik natężenia światła, który odpowiada za automatyczną regulację jasności ekranu (oczywiście pod warunkiem, że opcja jest włączona – jeśli nie, możemy regulować jasność ręcznie).

Działanie, oprogramowanie

Prestigio Grace to urządzenie oferujące ośmiordzeniowy procesor MediaTek MT6592 1,7GHz z Mali-450, 2GB pamięci operacyjnej RAM i Androida 4.4.2 KitKat. Całość działa zaskakująco sprawnie i rzadko, bo nie mogę niestety stwierdzić, że w ogóle, występują niewielkie przycięcia lub problemy w postaci zatrzymania jakiegoś procesu/zamknięcia aplikacji. Przez jakiś czas korzystałam z Grace jako prywatnego telefonu i, muszę przyznać, że naprawdę nieźle się sprawdził w tej roli.

Co ważne, urządzenie oferuje szybką pamięć wewnętrzną, która również ma wpływ na działanie telefonu (test AndroBench dla 64/64 MB):
– szybkość ciągłego odczytu danych: 96,46 MB/s
– szybkość ciągłego zapisu danych: 11,4 MB/s
– szybkość losowego odczytu danych: 10,57 MB/s
– szybkość losowego zapisu danych: 1,33 MB/s

Niestety, smartfon Prestigio lubi się nagrzewać podczas dłuższego użytkowania – zwłaszcza zaawansowanego. Wzrost temperatury obudowy, zwłaszcza w górnej części (przy logo), można odczuć głównie podczas grania w zaawansowane tytuły, ale też podczas dłuższego przeglądania stron internetowych. Temperatura jest odczuwalna dla użytkownika, dochodzi do 38-39 stopni.

Po wyjęciu z pudełka i wstępnej konfiguracji, wita nas nietypowy ekran blokady. Jest to aplikacja MultiStart, którą w prosty sposób można wyłączyć (ja to zrobiłam po kilku chwilach użytkowania, ale z pewnością znajdą się osoby, którym się to rozwiązanie spodoba). Mamy tu po lewej stronie ekranu wysuwane aplikacje uruchamiane bezpośrednio na ekranie blokady w niewielkim oknie, między innymi: Yahoo Pogoda, Facebook, Twitter, odtwarzacz muzyczny i wideo oraz kilka innych, mniej istotnych. Odblokowanie wyświetlacza z kolei jest możliwe przez przejście do ekranu domowego lub bezpośrednio do aplikacji aparat, telefon, wiadomości – w zależności od tego, w którą stronę przesuniemy pierścień.

Pod wyświetlaczem mamy do dyspozycji przyciski dotykowe, które świecą się wyłącznie w chwili, gdy ich używamy. Oznacza to, że – chcąc skorzystać z któregokolwiek z nich – pierwszy ruch w ich kierunku wykonujemy na ślepo, bo dopiero ich dotknięcie powoduje włączenie podświetlenia. Przyciski są trzy, od lewej: funkcyjny – ustawienia/menu lub, po dłuższym przytrzymaniu, widok otwartych aplikacji (nie można ich zamknąć za pomocą jednego kliknięcia, trzeba każdą z osobna, ręcznie), Home –  możliwością przechodzenia do Google Now oraz wstecz (bez przypisanej dodatkowej funkcji).

Z 16GB pamięci wewnętrznej do dyspozycji mamy 12,10GB. Pamięci nie możemy rozszerzyć, gdyż urządzenie nie oferuje slotu kart microSD.

Z rzeczy typowo użytkowych mam małą uwagę do wibracji, które są – przynajmniej dla mnie – nieco zbyt głośne. Ale swoją rolę spełniają. Klawiatura z kolei jest wygodna – klawisze są odpowiedniej wielkości, podobnie, jak odstępy pomiędzy nimi. Mamy pięć rzędów, dzięki czemu w górnym, pod ręką, znajdują się cyfry.

Nudząc się na wykładach czy w komunikacji miejskiej, Prestigio Grace można spokojnie wykorzystać do grania, bo świetnie sobie radzi w roli małej konsolki. Bez problemów odpalimy na testowanym urządzeniu takie tytuły, jak Real Racing 3, Dead Trigger 2, GTA San Andreas czy Asphalt 8: Airborne. A teraz sprawdźmy, czy pokrywa się to z wynikami otrzymanymi w popularnych benchmarkach:
Quadrant: 13244
AnTuTu: 29511
An3DBenchXL: 40051
3D Mark:
Ice Storm: 7211
Ice Storm Extreme: 4998
Ice Storm Unlimited: 7306

Sunspider: 1097
Peacekeeper: 547
Mozilla Kraken: 11952
Google V8 Bench: 2284

Preinstalowany odtwarzacz wideo z wszelkiego rodzaju próbkami radzi sobie całkiem nieźle, ale nie do końca idealnie. Nie pobiera napisów i, co gorsza, nie obsługuje kilku kodeków audio, w tym AC3 i .dts. I o ile w braku napisów może pomóc zewnętrzny program (np. MX Player), tak z dźwiękiem już nie dał sobie rady. Spójrzmy na szczegóły:

Głośnik mono umieszczony został z tyłu obudowy, w jej dolnej części. Odtwarzany z niego dźwięk jest bardzo dobrej jakości, ale cichy – między innymi dlatego nie można się do niego przyczepić.

Co nie spodoba się fanom słuchania muzyki na słuchawkach, dźwięk odtwarzany przez wyjście słuchawkowe również jest cichy. Za to co do jakości nie mam zastrzeżeń.

microUSB, Bluetooth, 3G, WiFi, GPS

Z portów i złączy Prestigio Grace posiada wyłącznie microUSB. Można do niego podłączyć pamięci masowe typu pendrive, można również za jego pomocą ładować urządzenie podłączając je do komputera, jak również przesyłać pliki ze smartfona na komputer, jaki odwrotnie. Przesłanie 1GB plików trwa:
146 s z komputera na Grace
57 s z Grace na komputer

Zaplecze komunikacyjne w testowanym produkcie natomiast zapewnia Bluetooth, 3G, GPS i WiFi.

Przesłanie pliku 50MB przez Bluetooth trwa:
10 min 15 s z Grace na inny telefon
8 min 38 s z innego telefonu na Grace

GPS, bez włączonej transmisji danych, łapie „fixa” w niecałe półtorej minuty, natomiast każdy kolejny raz zajmuje mu to ledwie kilka sekund.

Prestigio Grace kosztuje 1249 złotych. Wielu potencjalnych klientów spodziewałoby się w tej cenie albo dual SIM (możliwości korzystania z dwóch kart SIM jednocześnie), albo nowszej technologii przesyłu danych, 4G LTE. Niestety, mamy tu jedynie 3G, które jednak sprawdza się w swojej roli.

Jakość rozmów głosowych stoi na dobrym poziomie. Rozmawiałam przez niego sporo razy, a tylko dwukrotnie wystąpiły problemy typu trzeszczenie w słuchawce, ale prawda jest taka, że wina wcale nie musiała leżeć po stronie telefonu, a na przykład słabego zasięgu, itp. SMS-y natomiast otrzymujemy na ekran główny z możliwością odpowiedzenia na nie bez potrzeby otwierania aplikacji SMS. Rozwiązanie to jest dość popularne zwłaszcza urządzeniach z niższej półki cenowej. Budzik z kolei jest w stanie obudzić nawet umarłego…

Aparat

O ile robienie zdjęć tabletami uważam za (lekko powiedziane) mało wygodne, tak smarfonami, nawet 5-calowymi, już niekoniecznie. Powiem więcej: jest to całkowicie normalne i, jeśli nie mam pod ręką porządnego aparatu, zastępuje mi go aparat w telefonie. Co najważniejsze, przez jakiś czas Grace służył mi jako prywatny telefon i doskonale spisywał się w roli dokumentatora wszelkich zdarzeń. Poniżej możecie zobaczyć kilka zdjęć testowych, wykonanych w różnych warunkach oświetleniowych:

A tu jeszcze z trybem HDR i bez:

Kamerka przednia (5 Mpix) idealnie nadaje się do przeprowadzania rozmów wideo, jak również do robienia autoportretów („selfie”).

Akumulator

W obudowie o grubości 5,5 mm upchnięto akumulator o pojemności 2300 mAh. Jeśli jesteście ciekawi jak sprawdza się w praktyce – już Wam mówię.  Urządzenie oferuje cały dzień użytkowania. Test przeprowadziłam z włączonym modułem WiFi, przez dłuższy czas również Bluetooth (podłączone słuchawki) – telefon rozładował się po 15 godzinach. Co ważne, sam ekran był włączony w tym czasie 3 godziny i 10 minut. Całkiem niezły wynik, choć warto pamiętać, że jasność ustawiona była na wartość minimalną.

Podsumowanie

Prestigio Grace, a właściwie Gionee Elife S5.5, bo tak nazywa się jego pierwowzór, to bardzo przyjemny smartfon. Jest bardzo poprawny, jeśli chodzi o działanie, świetnie wygląda i oferuje naprawdę doskonały wyświetlacz. Ale nie obeszło się również bez wad. Dla wielu jedną z największych będzie brak slotu kart microSD i brak diody powiadamiającej. Pozostałe minusy to tak naprawdę mankamenty, które – moim zdaniem – nie wszystkim będą przeszkadzać.

Exit mobile version