Recenzja Microsoft Lumia 540

Przez ostatnie kilkanaście dni testowałem smartfon od Microsoftu, a dokładniej mówiąc Lumię 540. Jest to stosunkowo nowy sprzęt, który wyróżnia się głównie obecnością dwóch slotów na karty SIM oraz bardzo dobrym aparatem frontowym. Jak na urządzenie z serii Lumia przystało mamy tu też system operacyjny Windows Phone, który ma chyba tyle samo zwolenników, co wrogów. Jednak przede wszystkim testowane przeze mnie urządzenie to smartfon, który – jak każdy – ma nam towarzyszyć każdego dnia. Czy kupując Microsoft Lumia 540 będziecie z niego zadowoleni? Dowiecie się tego w tej recenzji.

Parametry techniczne Microsoft Lumia 540:

Cena w momencie publikacji: 649 złotych

Wideorecenzja

Jakość wykonania, wzornictwo

Microsoft Lumia 540 wykonana jest niemal w całości z tworzywa sztucznego. Widać na nim odciski palców, co jest dość częstą wadą w przypadku czarnych wersji kolorystycznych smartfonów. Dodatkowo naciskając lekko na dół obudowy możemy usłyszeć wyraźne nieprzyjemne dla ucha skrzypienie. Na szczęście na obudowie nie znalazłem ani jednej rysy, za co należy się pochwała.

Na przodzie, oprócz omówionego niżej wyświetlacza, znajdziemy 5-megapikselowy aparat do selfie, logo Microsoftu, głośnik do rozmów oraz podstawowe czujniki. Zabrakło jedynie diody LED do powiadomień. Od dołu umieszczono tylko ukryty mikrofon, natomiast klawisze funkcyjne są wyświetlane na ekranie.

Z tyłu umieszczono 8-megapikselowy aparat główny z diodą LED, logo producenta oraz głośnik do multimediów. Na prawej krawędzi zagościły najważniejsze dodatki, czyli klawisze głośności i zasilania. Od góry swoje miejsce znalazło standardowe wejście słuchawkowe 3.5 mm, na dole mamy złącze microUSB, a lewa krawędź jest całkowicie pozbawiona dodatków.

Pod klapką baterii, którą swoją drogą bardzo ciężko się zdejmuje, umieszczono akumulator o pojemności 2200 mAh, nad nim znalazło się miejsce na dwie karty microSIM, a od krawędzi mamy dostęp do slotu na karty microSD. Aby dostać się do kart SIM musimy wyjąć baterię z urządzenia, w przypadku wymiany karty pamięci nie musimy tego robić.

Całość wygląda dobrze, aczkolwiek jakiegoś wielkiego „szału” nie ma. Największą wadą obudowy jest skrzypienie tylnej części oraz szybko rysujący się front. Dla niektórych wielkim minusem może być również mocno odczuwalne grzanie się smarttfona nawet przy najprostszych czynnościach. Czasem zdarzało się, że po odpisaniu na jedną wiadomość tył urządzenia był rozgrzany do tego stopnia, że bardzo nieprzyjemnie trzymało się go w dłoni – tak zdecydowanie nie powinno być.

Wyświetlacz

W Microsoft Lumia 540 znajdziemy 5-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 1280 x 720 pikseli. Daje to zagęszczenie pikseli na cal na poziomie 294 ppi, co jest zadowalającą wartością. Wszystkie treści na ekranie są bardzo czytelne, a poszczególne elementy ostre i pozbawione postrzępionych krawędzi. Jak dla mnie taka rozdzielczość na ekranie wielkości 5 cali jest całkowicie wystarczająca i z pewnością znajdzie się sporo osób, które się ze mną zgodzą.

Większość urządzeń oferuje jakąś ochronę na ekranie. W tym przypadku jednak Gorilla Glass niestety nie uświadczymy, a raczej przeciętnej jakości tworzywo sztuczne. Po dwutygodniowym okresie testów można bez problemu zauważyć, że na przodzie pojawiły się liczne rysy, z czego jedna jest mocno widoczna i wyczuwalna pod palcem. Aż boję się myśleć, co może być po kilku miesiącach intensywnego używania…

Na pochwałę zasługują bardzo dobre, żywe kolory oraz jasny, czytelny w słońcu wyświetlacz. Jedynie kąty widzenia są dość przeciętne – po przechyleniu urządzenia widzimy wszystkie treści, lecz są one mocno przyciemnione. Mocno niepokojące jest również to, że w dolnej części wyświetlacza pojawił się wypalony piksel, który jest szczególnie widoczny przy czarnym tle.

System

W Microsoft Lumia 540 znajdziemy system operacyjny Windows Phone 8.1. Jest to drugi smartfon, który miałem okazję testować z tym oprogramowaniem i mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony jest to bardzo prosty system, który w codziennym, mało wymagającym użytkowaniu daje sobie świetnie radę. Poza tym gry, takie jak Asphalt 8 czy Subway Surfers charakteryzują się sporą płynnością. No i właśnie wyczerpałem wszystkie pomysły, jakie zalety może mieć system w tym smartfonie…

No może trochę przesadzam. W Lumii 540 znajdziemy kilka ciekawych dodatków. Jest to na przykład chowany pasek z klawiszami dotykowymi. W przypadku większości urządzeń z przyciskami ekranowymi zdarza mi się narzekać, że tylko niepotrzebnie zajmują cenne miejsce na wyświetlaczu. Tutaj możemy w każdym momencie je schować i dzięki temu mamy większą ilość wolnego miejsca na ekranie, co przekłada się na lepszą czytelność i większy komfort użytkowania. Fajne jest również to, że przytrzymując przez chwilę klawisz wstecz wyskakują nam wszystkie aplikacje, które ostatnio uruchamialiśmy. W sumie to prawie wszystkie, niektóre programy jednak mają to do siebie, że lubią się zamknąć „ot tak” – same z siebie.

Windows Phone większości z Was kojarzy się z „kafelkami”. W sumie słusznie, system jest złożony przede wszystkim z nich. Jednak żeby nie było zbyt monotonnie możemy je trochę spersonalizować. Możemy zmienić tapetę, która będzie jakby na nich wyświetlana. Niestety nie każde aplikacje prawidłowo przechwytują tapetę, przez co niektóre kwadraciki są w pewnych momentach czarne.

Na początku, zanim wymienię wszystkie wady i niedoskonałości, pragnę obalić jeden mit. Podobno na Windows Phone nie ma żadnych aplikacji… To nie jest prawdą! Zdecydowana większość programów, z jakich zazwyczaj korzystam na innych urządzeniach, jest dostępna w sklepie z aplikacjami. Jedyne dwie, na których brak często narzekają znajomi korzystający dłużej z urządzeń z Windows Phone, to Snapchat i YouTube. W przypadku tej pierwszej nie możemy niestety nic zrobić, bo nie ma żadnego zamiennika. Natomiast w sklepie znajdziemy kilka alternatywnych aplikacji, które pozwalają nam odtwarzać filmy z YouTube, więc jakieś wyjście to na pewno jest.

Przejdę teraz już na spokojnie do wad. Największym nieporozumieniem jest dla mnie działanie aplikacji Facebook Messenger. Bardzo często, wręcz prawie zawsze po wysłaniu wiadomości zdarzało się, że pojawiał się komunikat, że wiadomość nie została wysłana. Co ciekawe chwilę potem zazwyczaj otrzymywałem odpowiedź na tą podobno niewysłaną wiadomość. Dziwne…

Mocno denerwujące jest również opóźnione wyświetlanie powiadomień, a czasami nawet ich brak. Niejednokrotnie zdarzyło się, że zdążyłem odpisać z komputera lub z innego telefonu na wiadomość, a dopiero po chwili otrzymywałem ją jako nową na Lumię.

W Windows Phone znajdziemy również beznadziejną aplikację do obsługi Twittera. Nie dość, że jest bardzo wolna, wyświetla powiadomienia „jak jej się podoba”, to niektóre funkcje są mocno ukryte. Mówię przede wszystkim o prywatnych wiadomościach – aby do nich przejść musimy wejść w swój profil i dopiero tam możemy sprawdzić czy otrzymaliśmy coś nowego. Jednak nie zawsze to, co pokazuje nam się an ikonce, pokrywa się z rzeczywistym stanem skrzynki odbiorczej. Bardzo często zdarzało się bowiem, że wyświetlała się informacja o jednej nieodebranej wiadomości, jednak po przejściu do skrzynki już nie było żadnej.

Jedyne, co działa bezbłędnie z powiadomień, to aplikacja do obsługi e-mail. Nawet wyświetla czasem za dużo powiadomień… Jestem użytkownikiem Gmaila i przyzwyczaiłem się, że otrzymuję powiadomienia o wiadomościach tylko z katalogu głównego e-maila. W Windows Phone wyświetlają się informacje o otrzymanej wiadomości również z katalogów przez nas zdefiniowanych na Androidzie czy w przeglądarce, na przykład u mnie są to społeczności, oferty i powiadomienia. Niby to taki mały drobiazg, ale szkoda, że nie mamy ujednoliconej formy wyświetlania powiadomień na wszystkich platformach.

Powyższe wady dotyczą przede wszystkim aplikacji, teraz parę słów o płynności działania telefonu przy moim użytkowaniu. Przede wszystkim denerwuje mnie to, że aplikacje w tle często się zamykają, a całość lubi się przyciąć w najmniej oczekiwanym momencie – na przykład przesuwając listę wszystkich aplikacji.

Z wad typowo systemowych dwie szczególnie mnie irytują. Pierwsza z nich to bardzo słaby pasek powiadomień. Wielka szkoda, skrótów mamy tylko pięć: Wi-Fi, Bluetooth, tryb samolotowy, aparat i pełne ustawienia. Przydałby się suwak albo chociaż ikona do zmieniania jasności ekranu. Byłoby to o wiele łatwiejsze, niż wchodzenie za każdym razem w ustawienia.

Jak już jesteśmy przy modułach łączności to nie możemy zapominać o tym, że w Microsoft Lumia 540 mamy sloty na dwie karty SIM. To się chwali, sporo osób to doceni. Jednak oprogramowanie do obsługi dwóch kart jest dość przeciętne. Okazuje się bowiem, że mamy tak jakby dwie osobne aplikacje telefonu i dwie osobne wiadomości. Czasami można się pogubić w tym, która karta jest którą, szczególnie gdy używamy „kafelków”. Czemu nie można było zrobić jednej aplikacji i wiadomości oraz rozmowy umieszczać w jednym miejscu z dwóch kart jednocześnie, a nie tak jak tu w dwóch?


 

AKTUALIZACJA

Dziękuję wszystkim bardzo za informację, nie zauważyłem wcześniej takiej opcji. Okazuje się, że można połączyć kafelki od aplikacji wiadomości i telefonu w jeden. Dzięki temu wystarczy przesunięcie suwaka żeby wybrać z której karty chcemy skorzystać. Takie rozwiązanie, nie ukrywam, bardzo przypadło mi do gustu i żałuję, że wcześniej o tym nie wiedziałem. Funkcja bardzo ułatwia korzystanie ze smartfona, ponieważ mamy wszystkie wiadomości w jednym miejscu. Przepraszam za wprowadzenie w błąd.


 

Okej, jest to sprzęt z niskiej półki cenowej, ale i tak powinien on jakoś działać. Ciągłe przycięcia i przeładowywania się aplikacji są dla mnie niestety niewybaczalne, a dłuższe używanie smartfona jest dla mnie po prostu bardzo męczące.

Multimedia

W smartfonie mamy wbudowane 8GB pamięci, z czego dla użytkownika zostaje zaledwie 6,79GB. Jest to stosunkowo mało, ale na szczęście całą sytuację ratuje obecność slotu na karty microSD, który jest w stanie współpracować z kartami aż do 128GB.

Głośnik w Microsoft Lumia 540 umieszczony jest na tylnej obudowie. Gra on zadziwiająco dobrze, odtwarzana muzyka jest głośna, pozbawiona szumów. Nie jestem zbyt wymagającym użytkownikiem, jeśli chodzi o muzykę, więc jak dla mnie głośnik jest w zupełności wystarczający. Jedyną wadą jest jego lokalizacja – gdy położymy telefon „na pleckach”, to dźwięk jest bardzo przytłumiony i cichy.

Aparat

W Microsoft Lumia 540 do dyspozycji mamy 8-megapikselowy aparat główny z diodą LED. Jest on a w stanie robić dobre jakościowo zdjęcia w rozdzielczości 3264×2448  ze sporą ilością szczegółów i małą szumów – w dobrym, dziennym świetle. W nieco ciemniejszej scenerii aparat radzi sobie już nieco gorzej z zapisywaniem fotografii, są one zaszumione, a kolory bardzo nienaturalne. Dodatkową wadą jest to, że matryca stosunkowo wolno wyostrza interesujące nas elementy, więc czasem mija nawet kilka sekund zanim wykonamy jedno zdjęcie.

Jeśli chodzi natomiast o filmy to jest bardzo słabo. Możemy rejestrować wideo w rozdzielczości maksymalnie FWVGA (848×480 pikseli), przez co nagrania wychodzą bardzo niewyraźne, pełne szumów i jakby lekko zamazane.

W aplikacji do obsługi aparatu zauważyłem jeden dość dziwny błąd. Gdy jest nieco ciemniej to automatycznie uruchamia się dioda doświetlająca. Nie jest to dla mnie nic dziwnego i niepokojącego, ale tylko w wypadku, gdy mam ustawione, że lampka ma się włączać automatycznie. Jednak czasami wyłączając diodę LED i tak uruchamiała się ona przy robieniu zdjęcia. To jest już co najmniej dziwne i w moim odczuciu jest to jakiś spory błąd deweloperów.

Co do przedniej kamerki jestem bardzo mile zaskoczony. Potrafi wykonywać bardzo ładne zdjęcia, co jest niewątpliwą zasługą 5-megapikselowej matrycy, która jest w stanie wykonywać zdjęcia w rozdzielczości 2592×1944, co w tej kategorii cenowej jest sporą zaletą. Fotografie wykonane frontowym aparatem w Microsoft Lumia 540 charakteryzują się sporą ilością szczegółów oraz żywymi, dobrze odwzorowanymi kolorami. Na pochwałę zasługuje również fakt, że kamerka na przodzie posiada szerokokątną soczewkę, więc możliwe jest uchwycenie większej ilości osób na jednym zdjęciu.

Poniżej umieszczam kilka przykładowych zdjęć wykonanych tymi aparatami.

Bateria

Na co dzień nie mam zbyt często do czynienia z urządzeniami z Windows Phone. Pewnego dnia używałem dość intensywniej Microsoft Lumię 540, żeby móc sprawdzić, jak sobie radzi bateria. Przeszukałem wszystkie ustawienia, wypytałem kilkoro ludzi, lecz nigdzie jednak nie znalazłem dokładniejszych statystyk akumulatora. Nie jestem więc w stanie określić ile dokładnie smartfon trzymał na jednym ładowaniu akumulatora, dlatego pomiar wykonałem „na oko”.

Cały czas testując smartfona miałem włączoną transmisję danych, która przełączała się na Wi-Fi, jeśli takie było w pobliżu, do tego dochodzi pełna jasność wyświetlacza i całkowita synchronizacja danych. Przy standardowym użytkowaniu telefon musimy ładować co około 12 godzin.

Używając intensywnie smartfona rozładujemy go w kilka godzin – to raczej oczywiste. Tak z zegarkiem w ręku po około 3 godzinach ciągłego korzystania ze smartfona będzie się on „upominał” o ładowarkę. Jest to dobry wynik, aczkolwiek mnie jakoś nie satysfakcjonuje. Dla mnie telefon powinien działać minimum 5 godzin, żeby móc komfortowo z niego korzystać cały dzień bez stresu, że zaraz może się rozładować.

Podsumowanie

Microsoft Lumia 540 niezbyt przypadła mi do gustu. W cenie 649 złotych oczekiwałbym jednak nieco więcej. Przede wszystkim bardzo irytujące były ścinki aplikacji lub nawet samej listy z programami. Denerwowały mnie również błędy z Facebook Messenger, z diodą LED przy aparacie i pewnymi niedoróbkami systemu, o których pisałem wyżej.

Mimo wszystko jednak nie uważam, że Lumia 540 to całkowicie zły, beznadziejny smartfon. Mogę go polecić szczególnie osobom, które cenią sobie prostotę i szybki dostęp do najpotrzebniejszych rzeczy (chociaż niektóre ustawienia trzeba przyznać, że są mocno poukrywane). Dodatkowo telefon charakteryzuje się świetnym aparatem frontowym oraz dobrym wyświetlaczam.

Jedno wiem na 100%. Nie wydałbym 649 złotych na ten telefon. Nie jestem tutaj złośliwy i moja opinia nie jest taka tylko przez to, że mamy tutaj Windows Phone. Osobiście uważam, że to bardzo dobry system, ale Lumia 540 jest niestety za słaba i nie radzi sobie z moim codziennym użytkowaniem. Gdybym miał wybierać telefon za takie pieniądze, to chyba prędzej zainwestowałbym w LG G2 mini lub Motorolę Moto G, które mimo, że mają nieco mniejszy wyświetlacz i są trochę dłużej dostępne na rynku, działają dużo płynniej i mniej zawodnie.

Jeśli macie jakieś pytania odnośnie tego smartfona zachęcam do zostawienia komentarza. Dajcie znać co sądzicie o Microsoft Lumia 540 – jestem bardzo ciekawy Waszego zdania.

Sprzęt do testów dostarczył sklep X-KOM.

[wpsm_column size=”one-half”][wpsm_pros title=”Plusy:”]

[/wpsm_pros][/wpsm_column][wpsm_column size=”one-half” position=”last”][wpsm_cons title=”Minusy:”]

[/wpsm_cons][/wpsm_column]

Recenzja Microsoft Lumia 540
Wyświetlacz
8
Działanie
3
Akumulator
7
Multimedia
8
Porty, złącza, łączność
9
Jakość wykonania
4
Wzornictwo
7
Aparat główny
5
Aparat frontowy
8
Ocena użytkownika0 głosów
0
6.6
OCENA
Exit mobile version