Logitech Signature Comfort Plus Combo MK880
Logitech Signature Comfort Plus Combo MK880 (fot. Wojciech Kulik | Tabletowo.pl)

Recenzja Logitech Signature Comfort Plus. Ile warta jest poduszka?

Projektując myszkę Logitech M850 L szwajcarski producent postanowił spróbować czegoś nowego. Umieścił w górnej części poduszkę, dzięki której dłoń ma mieć zapewnione wygodne podparcie. Miałem okazję przez ponad 20 dni przekonywać się, jak sprawdza się to w rzeczywistości. Do przetestowania otrzymałem też bezprzewodową klawiaturę ergonomiczną, która razem z tym gryzoniem tworzy zestaw Logitech Signature Comfort Plus.

Jak zestaw Logitech Signature Comfort Plus sprawdza się na co dzień?

Miałem okazję spędzić z zestawem Logitech Signature Comfort Plus Combo MK880 przeszło trzy tygodnie – to dość czasu, by poznać jego mocne i słabe strony. Na ten czas myszka całkowicie zastąpiła gryzonia, z którego korzystam na co dzień (a jest nim Logitech MX Master 4), klawiatura zaś służyła mi tylko od czasu do czasu, jako że pracuję na laptopie – niemniej napisałem na niej parę tekstów, w tym też niniejszą recenzję.

Kiedy pierwszy raz usłyszałem o tej myszce, zaintrygowała mnie ta poduszka i byłem ciekawy, jak realnie wpływa ona na komfort codziennej pracy przy komputerze – szczególnie dla osób takich jak ja, które spędzają przy nim 6-8 godzin każdego dnia. Falista klawiatura z podpórką również obiecywała wiele. Do testu podszedłem więc pełny entuzjazmu. Czy urządzenia zdołały sprostać wyzwaniu? Zaraz podzielę się opinią, ale najpierw zerknijmy sobie na najważniejsze dane techniczne…

Specyfikacja Logitech Signature Comfort Plus Combo MK880:

Myszka (M850 L):

  • sensor optyczny Pluto One o regulowanej czułości od 400 do 4000 DPI (co 100 DPI),
  • przyciski:
    • 2 przyciski główne z wyciszeniem,
    • 2 programowalne przyciski boczne,
    • programowalny przycisk do zmiany DPI,
    • programowalny przycisk w rolce przewijania,
  • rolka: SmartWheel do przewijania w pionie, z 2 trybami działania (pomiędzy którymi przełącza się automatycznie),
  • poduszka pod śródręcze,
  • zasilanie jedną baterią typu AA (z żywotnością szacowaną na 24 miesiące),
  • bezprzewodowa łączność Bluetooth (opcjonalnie: pasmo 2,4 GHz z odbiornikiem Logi Bolt),
  • możliwość sparowania z 3 urządzeniami równocześnie,
  • kompatybilność z systemami Windows, macOS, Linux, ChromeOS, iPadOS i Android,
  • wymiary: 121,8 × 74,3 × 44,2 mm,
  • waga: 107,9 g z baterią (82,9 grama bez baterii).

Klawiatura:

  • technologia membranowa,
  • wysoki profil klawiszy,
  • pełny układ, razem z sekcją strzałek i klawiaturą numeryczną,
  • miękka podpórka pod nadgarstki (zamocowana na stałe),
  • regulacja nachylenia (pod kątem 4 lub 8 stopni),
  • brak podświetlenia klawiszy,
  • zasilanie dwiema bateriami typu AAA (z żywotnością szacowaną na 36 miesięcy),
  • bezprzewodowa łączność Bluetooth (opcjonalnie: pasmo 2,4 GHz z odbiornikiem Logi Bolt),
  • możliwość sparowania z 3 urządzeniami równocześnie,
  • kompatybilność z systemami Windows, macOS, Linux, ChromeOS, iPadOS i Android,
  • wymiary: 444,15 × 211,74 × 29,88 mm,
  • waga: 685 g z bateriami (662,6 g bez baterii).

Myszkę można kupić osobno, klawiatury nie

Właściwie już to wybrzmiało, ale dla porządku podaję, że na zestaw Logitech Signature Comfort Plus Combo MK880 składają się dwa urządzenia: myszka Logitech M850 L, którą można również kupić oddzielnie, oraz klawiatura występująca wyłącznie w tym pakiecie. Zestaw został wyceniony na 459 złotych, a sama myszka kosztuje 249 złotych.

Gdzie kupić?

Zestaw Logitech Signature Comfort Plus Combo MK880

ok. 459 zł
(Przybliżona cena z dnia: 30 czerwca 2026)
Zawiera linki afiliacyjne.
Gdzie kupić?

Myszka Logitech Signature Comfort Plus M850 L

ok. 249 zł
(Przybliżona cena z dnia: 30 czerwca 2026)
Zawiera linki afiliacyjne.

Producent przygotował również specjalne wersje obdarzone dopiskiem „for Business”, które różnią się tym, że mają dodatkowo w zestawie nanoodbiornik Logi Bolt (umożliwiający łączenie się z komputerem z wykorzystaniem pasma 2,4 GHz) i są kompatybilne z oprogramowaniem Logitech Sync (pozwalającym na masowe aktualizacje oprogramowania). Za te korzyści trzeba dodatkowo zapłacić – zestaw kosztuje 549 złotych, a sama myszka – 279 złotych.

Logitech Signature Comfort Plus Combo MK880
Logitech Signature Comfort Plus Combo MK880 (fot. Wojciech Kulik | Tabletowo.pl)

Ile daje poduszka w myszce Logitech Signature Comfort Plus M850 L?

Tym, co wyróżnia Logitech M850 L na tle innych myszek, jest miękka poduszka na grzbiecie, zapewniająca wygodne podparcie dla dłoni. Producent podaje, że po testach aż 93% ankietowanych użytkowników czuło się komfortowo nawet po pełnym dniu pracy. I wiesz co, ja też czułem się komfortowo, bo to naprawdę wygodny gryzoń.

Logitech Signature Comfort Plus M850 L
Logitech Signature Comfort Plus M850 L (fot. Wojciech Kulik | Tabletowo.pl)

Czy czułem jednak dużą różnicę względem myszki Logitech MX Master 4, z której korzystam na co dzień? Szczerze mówiąc: nieszczególnie. Z pewnością nie nazwałbym tego rozwiązania gamechangerem. Choć nie mogę też wykluczyć takiego scenariusza, że przesiadka z mniej ergonomicznego modelu dałaby większy efekt.

W trosce o ergonomię Logitech postarał się też o podpórkę pod kciuk (choć raczej z gatunku subtelnych – zdecydowanie mniejszą niż w serii MX Master) oraz teksturowany fragment po drugiej stronie obudowy. Ogólnie rzecz biorąc trzyma się tę myszkę w dłoni naprawdę wygodnie i równie komfortowo się z niej korzysta. Nie bez znaczenia w tym kontekście jest również bardzo niska waga, która wynosi niespełna 108 gramów razem z baterią.

Nie mam też żadnych zastrzeżeń co do jakości wykonania. Zastosowane tworzywo sztuczne wydaje się stać na wysokim poziomie, a spasowanie elementów jest bardzo dobre – nic nie odstaje ani też nic nie trzeszczy.

Jak myszka Logitech M850 L ułatwia codzienną pracę?

Myszka Logitech M850 L ma optyczny sensor, który może operować z czułością od 400 do 4000 DPI – taki zakres powinien okazać się w zupełności wystarczający dla większości użytkowników. Sprawdziłem, jak czujnik radzi sobie na różnych poziomach i nie zauważyłem, by w jakimkolwiek momencie występowały problemy z płynnością działania.

Logitech Signature Comfort Plus M850 L
Logitech Signature Comfort Plus M850 L (fot. Wojciech Kulik | Tabletowo.pl)

Sprawdziłem go też na różnych powierzchniach i właściwie na każdej spisywał się bez zarzutu. Drobne nierówności czy śliskie materiały nie robią większego wrażenia na tym czujniku. Możesz więc liczyć na komfortowe warunki do pracy, niezależnie od tego, czy korzystasz z podkładki, czy przesuwasz gryzonia bezpośrednio po blacie.

Pozytywnie na komfort codziennej pracy wpływają również bardzo ciche przyciski główne: klik jest praktycznie niesłyszalny i to samo można powiedzieć o przewijaniu przy użyciu rolki. Ta ostatnia to SmartWheel, co oznacza, że umożliwia precyzyjne przewijanie linia po linii, ale mocniejszy ruch uruchamia tryb dynamiczny, w którym przesuwanie treści jest bardzo szybkie. To świetnie rozwiązanie, które działa dokładnie tak jak powinno.

Logitech Signature Comfort Plus M850 L
Logitech Signature Comfort Plus M850 L (fot. Wojciech Kulik | Tabletowo.pl)

Rolka przewijania jest również klikalna, a oprócz tego mamy jeszcze trzy inne przyciski dodatkowe, które można sobie wygodnie zaprogramować, zgodnie z własnymi preferencjami. Dwa znajdują się pod kciukiem, a trzeci w górnej części urządzenia (domyślnie służy do zmiany czułości DPI pomiędzy wcześniej ustalonymi poziomami).

Dla mnie nie ma to większego znaczenia, ale jeśli korzystasz z wielu komputerów, to docenisz też pewnie możliwość sparowania z maksymalnie trzema urządzeniami i wygodnego przełączania się pomiędzy nimi (za pośrednictwem przycisku umieszczonego na spodzie myszki). Zainstalowany moduł Bluetooth zapewnia szybkie i stabilne połączenie – nie uświadczyłem żadnych zerwań ani nawet większych opóźnień.

Poza przyciskiem do przełączania się pomiędzy sparowanymi komputerami od spodu znajduje się również przełącznik zasilania. Fajna rzecz, pozwalająca zaoszczędzić energię. Skoro już o tym mowa, myszka Logitech M850 L wykorzystuje do zasilania 1 baterię typu AA, która – według producenta – zapewni do 2 lat działania (z oczywistych względów nie mam tego jak zweryfikować).

Pofalowana klawiatura do kompletu

Częścią zestawu jest też pełnowymiarowa klawiatura bezprzewodowa – jej mocną stroną również jest ergonomia. Ma dobrze przemyślany system nóżek, umożliwiających ustawienie jej pod kątem. Mówię system, ponieważ tak naprawdę z każdej strony mamy po dwie nóżki: niższe zapewniają kąt 4 stopnie, wyższe zaś – 8 stopni. I choć sam preferuję ułożenie na płasko, to zdecydowanie doceniam taką możliwość regulacji. Szczególnie że w każdym ustawieniu klawiatura pozostaje całkowicie stabilna, co wcale nie jest takie oczywiste, biorąc pod uwagę fakt, że całość ma ponad 40 cm szerokości.

Logitech Signature Comfort Plus K880
Logitech Signature Comfort Plus K880 (fot. Wojciech Kulik | Tabletowo.pl)

Komfort pracy na co dzień (szczególnie z cyferkami) poprawia również pełnowymiarowa klawiatura numeryczna. Fajnie też, że klawisze F1-F12 mają przewidziane dodatkowe funkcje i to całkiem przydatne: od regulacji jasności, przez panel emoji i narzędzie do zrzutów ekranu, po sterowanie multimediami.

Jednak dwa elementy, które mają największy wpływ na ergonomię, to falista konstrukcja, zapewniająca bardziej naturalne ułożenie dłoni na klawiszach oraz duża, miękka podpórka pod nadgarstki. Do tej pierwszej nie mam większych uwag (przynajmniej jeśli chodzi o pofalowanie). Poduszka również jest bardzo wygodna, ale trochę brakuje mi możliwości jej odczepienia. Przez to cała klawiatura musi zajmować bardzo dużo miejsca, co nie spodoba się osobom mającym biurka o niezbyt głębokich blatach. To nie jest, niestety, jedyny brak…

Bardzo brakuje mi też podświetlenia klawiszy. Z jednej strony rozumiem, że w modelu bezprzewodowym (szczególnie zasilanym tradycyjnymi paluszkami) mogłoby być ono kłopotliwe, ale trudno mi poważnie potraktować ten model jak ergonomiczną klawiaturę do pracy, kiedy nie zapewnia równie komfortowych warunków do realizacji zawodowych zadań o każdej porze dnia i nocy.

Inna sprawa, że gdybym pracował na niej w godzinach nocnych, to żona najpewniej eksmitowałaby mnie z mieszkania. Chcę przez to powiedzieć, że jest szalenie głośna – pomimo że bazuje na technologii membranowej, generuje hałas porównywalny z niejednym mechanikiem. Poczułem się trochę tak, jakbym cofnął się o dwadzieścia lat.

Zresztą, odczucia towarzyszące klikaniu też przypominają mi dawne czasy – klawisze są osadzone bardzo wysoko, przez co mają długą drogę do pokonania podczas ich wciskania. Czy to wygodne? Dla mnie nie (i zdecydowanie też nie sprzyja szybkiemu pisaniu, co właściwie z mojej perspektywy przekreśla ten model).

Logitech Signature Comfort Plus K880
Logitech Signature Comfort Plus K880 (fot. Wojciech Kulik | Tabletowo.pl)

Na tym nie kończą się minusy klawiatury Logitech Signature Comfort Plus

Trochę słabo też, że klawisze mają naklejane znaki (a nie wtryskiwane lub przynajmniej nanoszone laserowo), bo budzi to poważne obawy o ich trwałość. Po trzech tygodniach oczywiście jest to tylko wróżenie z fusów, ale przypuszczam, że po roku byłoby już widać pierwsze przetarcia.

Niestety, na tym minusy wcale się nie kończą. Falista konstrukcja – choć zapewnia wygodne, naturalne ułożenie dłoni – sprawiła też, że jedne klawisze klika się zdecydowanie wygodniej niż inne. Szczególnie nieprzyjemne jest dla mnie wciskanie Spacji i Entera – ta pierwsza wydaje się zbyt wysoka, Enter zaś jest straszliwie miękki, przez co tworzy wrażenie przyklejania się do palca.

Dziwi mnie też decyzja o tym, że Caps Lock ma diodę informującą o tym, czy jest aktywowany, ale Num Lock już takiego oznaczenia nie ma. Żeby jednak zakończyć w pozytywny sposób, to wspomnę o równie szybkim i niezawodnym (co w przypadku myszki) połączeniu przez Bluetooth z możliwością sparowania z trzema komputerami. Do tego producent deklaruje bardzo długi czas pracy (dwie bateryjki AAA mają wystarczyć nawet na trzy lata).

Ogólnie rzecz biorąc moje wrażenia są takie, że ta klawiatura mogłaby się nawet nieźle sprawdzić w biurze – szczególnie na biurku osoby odpowiedzialnej za uzupełnianie tabelek i pracę z arkuszem kalkulacyjnym. Do pisania kreatywnego czy zastosowań domowych zdecydowanie wybrałbym coś innego.

Oprogramowanie Logi Options+, czyli personalizacja na wysokim poziomie

Oba urządzenia oferują spore możliwości, a oprogramowanie Logi Options+ pozwala je w pełni wykorzystać. Zapewnia szerokie opcje personalizacji, pozwalając na dostosowanie zachowania zarówno myszki, jak i klawiatury.

Lista funkcji, które można przypisać do poszczególnych przycisków myszy, jest naprawdę długa, dzięki czemu każdy powinien być w stanie dostosować ją do własnych preferencji. Jedną z ciekawostek jest Actions Ring (wprowadzony razem z modelem MX Master 4), który może być aktywowany przez dowolny z dodatkowych przycisków.

Actions Ring to taki wywoływany na życzenie pierścień z najbardziej przydatnymi funkcjami, które również można wybrać z listy. Domyślnie wyświetlane na pulpicie przyciski służą do sterowania odtwarzaczem muzycznym, włączania Eksploratora plików, otwierania panelu Emoji, wykonywania zrzutu ekranu czy też tworzenia nowej notatki. Jest to fajna sprawa, choć przyznam, że sam korzystam z niej bardzo rzadko.

Inną ciekawostką, o której warto wspomnieć, jest możliwość przewijania w poziomie, korzystając z kółka z przytrzymanym przyciskiem pod kciukiem. Ciekawy pomysł na to, by zrekompensować brak dodatkowej rolki. Działa to całkowicie bez zarzutu.

Jeśli zaś chodzi o klawiaturę, możliwości konfiguracyjne ograniczają się do zmiany funkcji przypisanych do przycisków F1-F12, czterech klawiszy nad sekcją numeryczną oraz dodatkowo Insert, Home, Page Up, Page Down, End i Copilot. Dla każdego z nich można wybrać jedną z czynności z listy albo też przypisać do nich dowolne skróty klawiszowe.

Mnie najbardziej cieszy zupełnie bezproblemowa zamiana przycisku Copilot na tradycyjny prawy Ctrl. Mało rzeczy wkurza mnie we współczesnych klawiaturach bardziej niż to, gdy na ekranie pojawia mi się sztuczna inteligencja, kiedy chcę po prostu skorzystać ze skrótu klawiszowego wykorzytującego prawy Control. Tutaj ten problem nie występuje (a właściwie występuje, ale można się z nim uporać dwoma kliknięciami).

Warto też wspomnieć o tym, że funkcje przypisane do poszczególnych klawiszy mogą być różne, w zależności od tego, z jakiej aplikacji aktualnie korzystamy. Dla wielu popularnych programów można stworzyć osobne profile (aktywujące się automatycznie, gdy znajdujemy się w obrębie ich okien).

Na koniec jeszcze jedna ciekawostka. Klawiatura i myszka stanowią zestaw i faktycznie mogą działać w tandemie, również w obrębie funkcji Easy-Switch. Oznacza to – ni mniej, ni więcej – że przełączając się pomiędzy urządzeniami na klawiaturze, myszka może podążać razem z nią. Super!

Podsumowanie

Uważam, że to całkiem udany zestaw i – jak na Logitech – naprawdę rozsądnie wyceniony. Szczególnie dobre wrażenie robi myszka (którą można też kupić osobno) – jest bardzo wygodna, dobrze radzi sobie na różnych powierzchniach, cicho klika, ma dodatkowe przyciski i świetnie działającą rolkę przewijania. Z własnej woli nie zamieniłbym na nią swojego Mastera, ale nie miałbym większych powodów do narzekania, gdybym musiał z niej korzystać na co dzień.

Myślę zresztą, że to naprawdę ciekawa alternatywa dla Mastera, jeśli ktoś oczekuje wysokiej ergonomii, ale mobilność ma dla niego większe znaczenie, no i nie chce wydawać na gryzonia aż tak dużych pieniędzy. Ma całkiem podobny, choć nieco bardziej zaoblony kształt i bardziej zwartą (a przy tym wyraźnie lżejszą) konstrukcję.

Moje zdanie na temat klawiatury jest zdecydowanie mniej pozytywne. Choć ogólnie rzecz biorąc jest całkiem wygodna, to straszliwie głośne klawisze, brak ich podświetlenia i na stałe przytwierdzona podpórka pozostawiają niedosyt. Wysokie osadzenie klawiszy utrudnia w dodatku szybkie pisanie, a niektóre z zastosowanych materiałów budzą też uzasadnione obawy o trwałość.

Mocnymi stronami zarówno myszki, jak i klawiatury, bez wątpienia są: niezawodna łączność Bluetooth i możliwość sparowania z trzema urządzeniami naraz, długi czas pracy (przynajmniej według deklaracji producenta, których nie sposób zweryfikować podczas standardowego testu) oraz szerokie opcje personalizacji przy użyciu oprogramowania Logi Options+.

Ostatecznie więc myszkę oceniam na 8,4/10, a klawiaturze jestem gotów dać maksymalnie 7/10, dlatego też całemu zestawowi przyznaję notę 7,7/10.

Logitech Signature Comfort Plus Combo MK880
Recenzja Logitech Signature Comfort Plus. Ile warta jest poduszka?
Zalety
bardzo wygodne urządzenia (szczególnie myszka),
myszka klika bardzo cicho,
świetne kółko SmartWheel,
dwupoziomowa regulacja nachylenia klawiatury,
szerokie opcje personalizacji,
(obiecywany) długi czas pracy,
niezawodne połączenie przez Bluetooth,
możliwość sparowania nawet z trzema urządzeniami naraz, ale…
Wady
...nanoodbiornik (2,4 GHz) tylko w wariancie „for Business”,
brak podświetlenia klawiszy,
keycapy z naklejkami (budzą obawę o trwałość),
niektóre klawisze są mniej wygodne niż inne (np. Spacja i Enter),
brak wskaźnika Num Lock,
podpórka na stałe przytwierdzona do klawiatury,
bardzo głośna klawiatura.
7.7
Ocena