W dzisiejszych czasach kupno karty graficznej do stanowiska gamingowego we w miarę rozsądnych pieniądzach brzmi jak dobry dowcip… Ale czy na pewno? Czy skończył się etap budowania własnych stanowisk komputerowych do odgrywania ulubionych tytułów i zaczął się etap “streamingu gier”?
Rozsiądź się wygodnie, drogi czytelniku, zaprezentuję Ci bowiem moc GIGABYTE GeForce RTX 5070 AORUS INFINITY – karty, która nie kosztuje jeszcze tyle, co kredyt hipoteczny, a jest w stanie naprawdę wiele zaoferować.
Zacznę od podania podstawowych informacji, na jakiej platformie karta była testowana:
- procesor: Intel Core i9-14900K 3.2 GHz (6.0 GHz w trybie turbo),
- chłodzenie procesora: Deepcool Mystique 360 mm,
- pamięć RAM: Kingston FURY 32GB (2x16GB) 6400 MHz CL32 Renegade RGB,
- płyta główna: GIGABYTE Z790 AORUS MASTER DDR5,
- zasilacz: Asus ROG Thor 1200W 80 Plus Platinum z wbudowanym watomierzem,
- dyski SSD: Samsung 980 Pro 2 TB PCIe Gen 4.0 x4, NVMe, Kingston 2TB M.2 PCIe Gen4 NVMe KC3000,
- system operacyjny: Windows 11,
Platforma testowa to jedno, czas na specyfikację GIGABYTE GeForce RTX 5070 AORUS INFINITY 12G:
- rodzaj złącza PCIe 5.0 x16,
- 12 GB pamięci GDDR7,
- szyna pamięci 192 bit,
- efektywne taktowanie pamięci 28 Gbps,
- taktowanie rdzenia (Core Clock): 2715 MHz (karta referencyjna: 2512 MHz)
- 6144 rdzeni CUDA,
- rdzenie Tensor: 5. generacji (z obsługą technologii DLSS 5 oraz Dynamic Multi Frame Generation),
- 3 wentylatory,
- podświetlenie,
- wyjścia: HDMI 2.1b, 3x DisplayPort 2.1b,
- rekomendowana moc zasilacza: 750 W,
- wymiary karty: Długość: 309 mm, Szerokość: 132 mm, Wysokość: 55 mm (konstrukcja o grubości ok. 2.7 slotu)
- gwarancja producenta: 4 lata (po bezpłatnej rejestracji online na stronie producenta).
Cena w dniu pisania tekstu – około 4299 złotych.
GIGABYTE GeForce RTX 5070 AORUS INFINITY 12G








Pierwsze wrażenia
Jestem zaskoczony! GIGABYTE przez lata trzymał podobny standard stylistyczny – karty spod znaku tej marki to przede wszystkim stonowane zabawy czernią (czasem bielą), proste kształty bez kontrowersji. To miał być po prostu sprzęt, który działa i dowozi wydajność. W przypadku modeli AORUS mieliśmy natomiast do czynienia ze stylem bardziej “nowoczesnym” – krzykliwymi liniami, dużą ilością programowalnych źródeł RGB oraz ostrymi liniami i przekoszeniami w różnych kierunkach.
GIGABYTE GeForce RTX 5070 AORUS INFINITY 12G za to jest… inny? Szukam dobrego określenia na wizualne aspekty, bo jak dla mnie przypomina gruby kawałek belgijskiej czekolady zakończony dwoma dyszami silników odrzutowych. I myślę, że to jest dobre porównanie!










Wersja Infinity coś w sobie ma takiego, że przyciąga wzrok. Czy to się może podobać? Mi osobiście – owszem. A Wam? To już zależy od indywidualnych preferencji. Jak zawsze zresztą.
Samo wykonanie to klasa – co prawda większość karty to polimer, zwany potocznie plastikiem, za to tył karty zabezpiecza szczotkowana płyta usztywniająca laminat (PCB), z technologią Double Flow Through (to przelotowe otwory poprawiające przepływ powietrza przez radiator). Chroni to płytę przed wyginaniem pod własnym ciężarem.
Aha – oglądając załączone do recenzji zdjęcia, możecie zwrócić uwagę na napis „40 Infinity”. Skąd się wziął? Ten detal to zgrabne nawiązanie do 40 lat historii firmy. Bo – tak – w 2026 roku marka obchodzi okrągły jubileusz swojego istnienia. To miły, nienachalny easter egg dla fanów brandu, który przypomina, jak długą drogę przeszła firma od swoich początków w 1986 roku aż do dzisiejszych premier. Zostawmy jednak sentymenty na boku i sprawdźmy, co to urządzenie potrafi tu i teraz.







Gniazdo zasilania, czyli jak to ukryć
Jest to krótki segment w całym tekście, ale stwierdziłem, że warto ten temat poruszyć. Złącze zasilania 12VHPWR zazwyczaj umieszczone jest w środkowej sekcji karty graficznej, co – umówmy się – jest lekko szpecące dla większość konstrukcji.
Tutaj, w serii Infinity (jest to wyznacznik tej serii) całość została sprytnie umieszczona z boku karty. Dodatkowo w zestawie sprzedażowym mamy plate cover, który montowany jest magnetycznie – jego zadaniem jest sprytne zakrycie złącza, co drastycznie poprawia estetykę wnętrza obudowy i ułatwia aranżację przewodów.


System chłodzenia to jednak turbina silnika rakietowego
Wygląd zewnętrzny karty nie wziął znikąd – zastosowano tutaj nowe rozwiązanie inspirowane skrzydłami “orła”. Brzmi to górnolotnie, ale muszę przyznać, że sprawdza się dobrze. Karty nie słychać podczas pracy pod obciążeniem, a – co ciekawe – centralny wentylator (tak, w środku jest jeszcze jeden wentylator) działa całkowicie niezależnie. Włącza się jako dynamiczny „dopalacz” dopiero pod dużym obciążeniem, dmuchając dokładnie tam, gdzie generowany jest największy punkt ciepła na rdzeniu i sekcji zasilania. I to działa.
Dobrze, ja tu rozmyślam o turbinach silników rakietowych a wyniki same się nie podadzą, pora na testy syntetyczne.




Benchmarki
3DMark:
- Speed Way: 6 333
- Fire Strike Extreme: 28 705
- Fire Strike Ultra: 15 342
- Time Spy: 23 884
- Time Spy Extreme: 11 529
- Port Royal: 15 382
- Steel Nomad: 5 552
- Steel Nomad Light: 24 254
- Test funkcji NVIDIA DLSS (2560×1440):
- DLSS off – 71.16 FPS
- DLSS on – 284.41 FPS
- Test funkcji DirectX Raytracing (2560×1440): 61.49 FPS










Wydajność w grach
Zaim zaprezentuję wyniki, dwie ważne kwestie. Pewnie zwróciłeś już, drogi czytelniku, uwagę na to, że benchmarki były przeprowadzane w 2K (2560×1440). Wszystko dlatego, że uważam, że ta karta, czyli GIGABYTE GeForce RTX 5070 AORUS INFINITY 12G, jest wręcz stworzona do tej rozdzielczości i też w tej rozdzielczości wydajność w grach była prezentowana.
Kolejny element, który trzeba omówić, to to, czym nowe RTX-y stoją, czyli wsparcie technologii DLSS 4/4.5/5. Wykorzystywałem metody skalowania do maksimum możliwości, ustawiając wszystko na maxa, jeżeli chodzi o jakość grafiki, max wsparcia DLSS (niektóre tytuły miały pełne wsparcie DLSS 4.5) oraz Frame Generator.
A oto, co ten zestaw potrafi:
Sim Rail:
Od 90 do 130 FPS



Tom Clancy’s The Division 2:
Od 100 do 130 FPS



Kingdom Come Deliverance II
Od 70 do 90 FPS



PLAYERUNKNOWN’S BATTLEGROUNDS
od 200 do 350 FPS



Escape From Tarkov Arena
Od 170 do 185 FPS



Wiedźmin 3 Dziki Gon – Remaster
Od 390 do 410 FPS
Tutaj na chwilę się zatrzymam. Optymalizacja tytułu, jak i implementacja rozwiązań do niego, to jakiś majstersztyk! Piękna robota REDzi!!! (i, tak, ogrywam Wiesia po raz dziesiąty!).



Arc Raiders
Od 400 do 440 FPS



Battlefield 6
Od 420 do 500 FPS



Hogwarts Legacy
Od 300 do 350 FPS



Cyberpunk 2077
Od 120 do 150 FPS
Tu również na chwilę się zatrzymam. Zapytacie dlaczego jest mniej FPS-ów niż w innych tytułach? Ja powiem inaczej – jestem pod wrażeniem, że jest ich aż tyle! To, co widzicie na screenach, to w pełni zaimplementowany Path Tracing na najwyższych detalach z wykorzystaniem błogosławieństwa techniki DLSS. Wynik w okolicach 120 FPS w 2K na tej karcie uważam za wręcz genialny!



Podsumowanie
Podsumowanie będzie krótkie i treściwe.
GIGABYTE GeForce RTX 5070 AORUS INFINITY 12G jest bardzo udaną konstrukcją – jest cicha, wydajna, oferuje o wiele więcej, niż mógłbym się spodziewać (albo inaczej – niż się spodziewałem). Muszę przyznać, że bardzo pozytywnie mnie ta karta zaskoczyła.
Ilość nowinek w tej karcie jest zaskakująca, a to oznacza, że cały czas da się udoskonalić coś, co uważałem za dobry produkt – a to dobrze.
Ciężkie czasy nastały dla osób, które chcą grać na własnym sprzęcie – 2026 rok jest rokiem podwyżek i zgrzytania zębami (2027 myślę, że nie będzie lepszy). Jeżeli jednak ktoś bardzo chce zbudować coś swojego, to tutaj jest produkt, który oferuje wiele… za niewiele?
Tego nie napiszę. Ta karta oferuje wiele, ale też swoje kosztuje i za to idzie jedyny minus ode mnie – cena jest dość wysoka, ale coś za coś. Lepsze to niż 40 tysięcy złotych za RTX-a 5090 ;)

_
Wpis został oznaczony jako lokowanie produktu, ponieważ otrzymaliśmy wynagrodzenie za wzięcie go w kolejkę testową. Producent nie miał żadnego wpływu na naszą opinię na temat sprzętu.


