słuchawki Huawei FreeBuds 7
Huawei FreeBuds 7 (Źródło: Huawei)

Nowe słuchawki Huawei pokazują, że mniej może oznaczać więcej

Bez względu na to, czy mówimy o biurze, domowym zaciszu czy ulicy, hałas potrafi skutecznie zepsuć wrażenia w trakcie słuchania muzyki lub w trakcie rozmowy telefonicznej. Walka z zewnętrznym szumem to cel, jaki obrały sobie nowe słuchawki Huawei FreeBuds 7. Nie jest to jednak ich jedyna zaleta.

Nowości w Huawei FreeBuds 7

Ci, którzy polubili FreeBuds 6 za obły, „fasolkowaty” kształt, nieco zawiodą się na widok następców. Obudowy pchełek przypominają teraz bardziej klasyczne rozwiązania, z wyraźnie zarysowaną, opływową nóżką. Sposób osadzenia słuchawek w uszach nie jest tak szczelny, jak w przypadku innych, popularnych konstrukcji. Przeprojektowano również etui ładujące, które zamiast jajowatego kształtu stało się bardziej zwyczajne.

Są na szczęście też dobre wieści. Producentowi udało się odchudzić konstrukcję i pojedyncza pchełka waży teraz 4,3 gramy zamiast 4,9 grama, a środek ciężkości zostać przesunięty do centrum o około 17%. Etui odchudzono o 17% i zmniejszono aż o 25%.

słuchawki Huawei FreeBuds 7
Huawei FreeBuds 7 (Źródło: Huawei)

Chipy i algorytmy w walce z hałasem

Projektując FreeBuds 7 Huawei skupiło się na poprawieniu poziomu izolacji od zewnętrznych hałasów. W tym celu zastosowano nowy, autorski moduł audio AI, oferujący dwukrotnie więcej mocy obliczeniowej od poprzedniego, dzięki czemu może próbkować dobiegający do słuchawek hałas 400 tysięcy razy na sekundę. Samo przetworzenie zewnętrznego dźwięku jest błyskawiczne i zajmuje tylko 8 milisekund.

Gdyby porównać to do modelu poprzedniej generacji, Huawei sugeruje, że uśredniona redukcja szumów w FreeBuds 7 jest o 230% głębsza niż w FreeBuds 6, a zakres jej działania o 275% szerszy. Aby słuchawki radziły sobie nie tylko z jednokierunkową muzyką, pchełki wspierają dwustronne „ciche rozmowy” o mocy 100 dB.

Chińczycy poprawili również działający w tle algorytm AI analizujący dźwięki. Jego głównym zadaniem jest zbadanie hałasu z otoczenia, kształtu uszu i tego, jak słuchawki leżą w danej chwili. Całość pracuje z częstotliwością 10000 prób na sekundę, a prędkość zbieżności danych jest o 750% szybsza niż wcześniej.

Zmiany zaszły również w kwestii ogniw. Pomimo ogólnego pomniejszania i ochudzania konstrukcji, udało się w niej zastosować większe akumulatory. Dzięki temu zabiegowi FreeBuds 7 mogą grać nieprzerwanie z wyłączonym ANC przez 8,5 godziny. Ładowanie z pomocą etui wydłuża natomiast łączny czas działania do 42 godzin.

Douszne słuchawki Huawei FreeBuds 7 pojawiły się póki co wyłącznie na chińskim rynku i zostały wycenione na 999 juanów (~550 złotych). Debiut w polskich sklepach to raczej tylko kwestia czasu.