Już znamy polską cenę Xiaomi Mi A2 i jego kompletną specyfikację! Poznajcie nowego lidera zestawień smartfonów do 1500 zł

Dawno nie mieliśmy tak wyczerpującego przecieku na temat nadchodzącego smartfona – i to na dwa tygodnie przed jego premierą! Panie i Panowie – oto Xiaomi Mi A2, jeden z najmocniejszych kandydatów do tytułu średniopółkowca roku, razem z cenami, które zapłacimy za niego w Polsce.

Reklama

Xiaomi Mi A1 nadal pojawia się w zestawieniach najbardziej opłacalnych smartfonów, i to mimo prawie roku na karku. Z niecierpliwością czekamy więc na 24 lipca, kiedy to ma zostać zaprezentowany model Mi A2 – przedstawiciel średniej półki i propagator czystego Androida.

Tak jak to było w wypadku Xiaomi Mi 5X i Mi A1, różnice między Mi 6X a Mi A2 również będą nieznaczne – przynajmniej na płaszczyźnie sprzętowej. Wydaje się, jakoby konstrukcja Mi A2 była nieco bardziej nowoczesna od Mi 6X – ramki wokół wyświetlacza są odrobinę węższe, a sam smartfon jest minimalnie krótszy, bardziej szczupły i cieńszy od swojego odpowiednika w świecie MIUI (158,88 × 75,54 × 7,3 mm w Mi 6X kontra 158,7 x 75,4 x 7,3 mm w Mi A2).

Reklama

Xiaomi Mi A2 został wyposażony w ekran IPS 5,99 cala i wyświetli obraz w rozdzielczości Full HD+ (2160 x 1080 pikseli). W środku zadziała ośmiordzeniowy procesor Snapdragon 660 (4 x 2.2 GHz + 4 x 1.8 GHz) oraz układ graficzny Adreno 512. Do tego mamy 4 GB lub 6 GB pamięci RAM oraz 32, 64 lub 128 GB pamięci wewnętrznej. Co najlepsze, wszystkie te wersje trafią do oficjalnej dystrybucji w Polsce.

Główny aparat jest podwójny. Matryca pierwszego aparatu Sony IMX486 ma 12 Mpix, zaś optyka charakteryzuje się przysłoną f/1.75. Drugi, Sony IMX376, ma 20 Mpix i pomaga przechwytywać informacje o głębi ostrości w ujęciach portretowych. To ten sam zestaw obiektywów, co w Mi 6X. Kamera do selfie też jest identyczna – ma 20 Mpix.

Reszta specyfikacji to swoisty „Xiaomi starter pack”: LTE 800 MHz (B20), dioda podczerwieni, USB typu C, ale też brak NFC i portu słuchawkowego. Zamiast tego, do zestawu dołączana jest przejściówka. Bateria ma 3000 mAh, zaś całością zarządza Android Oreo 8.1, który (przynajmniej zgodnie z założeniami programu Android One) powinien dostawać regularne paczki z poprawkami.

Najważniejsza rzecz: ceny w PLN

O wstawienie produktów Xiaomi na swoje strony pokusił się sklep x-kom. Nie uszło to uwagi Damiana z gsmmaniaka, który błyskawicznie przejął informację o cenach. Obecnie w linkach do poszczególnych wariantów Mi A2, przy każdym widnieje cena „9999 zł”, ale przez chwilę wyglądały one inaczej. A dokładniej:

  • Xiaomi Mi A2 w wersji 4 GB/32 GB – 1299 złotych,
  • Xiaomi Mi A2 w wersji 4 GB/64 GB – 1399 złotych,
  • Xiaomi Mi A2 w wersji 6 GB/128 GB – 1599 złotych.

Szczególnie dobrze wygląda tutaj opcja z 64 GB pamięci wewnętrznej – za jakiś czas może okazać się ona świetnym wyborem dla kogoś poszukującego średniopółkowego smartfona w dobrej cenie.

Więcej na temat czasu wprowadzenia Xiaomi Mi A2 do sklepów poznamy 24 lipca. Kasia będzie na premierze, więc jeśli tylko uda się jej zdobyć jakieś dodatkowe informacje, na pewno się o tym dowiecie.

To co, zbieracie już pieniądze na Mi A2?

 

źródło: xkom (1), (2), (3) dzięki gsmmaniak

 

    1. Zaraz usłyszysz,że NFC to zbędny bajer i nikt z tego nie korzysta… (uprzedzając odpowiedź – dla mnie brak NFC też dyskwalifikuje telefon)

      1. Nie tyle zbędny co po prostu nie każdy korzysta. Dla mnie bardziej ten telefon dyskwalifikuje mniejsza bateria przy takim ekranie.

        1. To dopiszmy jeszcze brak audio-jacka i spore rozmiary. Tak, czy siak, u mnie taki wypust nie ma racji bytu.

      1. Grubo ponad milion Polaków używa tylko do płatności. Ciekawe jaki inny „bajer” jest tak powszechnie używany.

          1. Złącze audio to nie bajer, może jego brak to bajer, ale nie wiem czy ktoś kupuje telefon z racji braku funkcji.

        1. A ilu jest użytkowników smartfonów w Polsce? Z 10 milionów, więcej? No to powiedzmy co dziesiąta osoba tego używa. No popularne strasznie, nie ma co.

          1. No ale jak komuś zależy na tej funkcji to chyba kupuje taki co ma?

          2. Ale co to ma do rzeczy? Każdy nieantyczny iPhone ma NFC, więc każdy może używać. Spośród tych, którzy mają Androida z NFC ponad milion używa go do płatności.

          3. A ile z telefonów które używa te 10 mln ma NFC? Trudno czegoś używać jeśli się tego nie ma.

      2. Grubo ponad milion Polaków używa tylko do płatności. Ciekawe jaki inny „bajer” jest tak powszechnie używany.

      3. Grubo ponad milion Polaków używa tylko do płatności. Ciekawe jaki inny „bajer” jest tak powszechnie używany.

    2. Nie sposób się nie zgodzić. Z NFC to byłby killer na średniej półce. A tak kolejna słuchawka ze świetną specyfikacją i atrakcyjną ceną, na którą nie ma co patrzeć. Nie rozumiem tego podejścia. Przy rozwijających się na potęgę płatnościach zbliżeniowych brak NFC może być dla danego modelu gwoździem do trumny, mimo świetnych parametrów. Chyba koszt dodania chipu NFC nie jest aż tak wysoki, żeby skreślał tą opcję dla średniopółkowców, a to już kolejny telefon w ostatnich tygodniach, którego specyfikację poznajemy i kolejny bez NFC.

      1. Chińczycy chyba nie znają rynku u siebie nie korzystają z NFC i myślą chyba że my też ?

        1. Ciężko mi uwierzyć, aby firmy o rozmiarach i zasięgu Xiaomi czy Huawei nie miały działu odpowiedzialnego za badanie trendów i potrzeb na każdym rynku, na którym operują. To nie piaskownica, tylko miliardowe koncerny.

          1. Myślę, że właśnie dlatego, że mają takie działy rezygnują z NFC – mimo wszystko świadomość klientów nie jest na tyle duża, żeby zwracali uwagę na to czy telefon posiada NFC przy zakupie, a do tego trzeba mieć na uwadze, że jednak niewielki odsetek konsumentów ufa tej technologii podczas płacenia za zakupy. To czysty biznes, w tych miliardowych koncernach, jak to określiłeś, każdy oszczędzony cent jest na wagę złota, gdy sprzedajesz czegoś w tak dużym nakładzie. Moduł NFC ile może kosztować? 1$? 5$? Czysta matematyka…

            Paradoksalnie idzie to w coraz gorszym kierunku, bo kiedyś nie szukano tych oszczędności tak jak dziś.

      2. Połączenie braku NFC z brakiem wejścia audio, jest podwójnym nieporozumieniem – wszak jak to wygodnie połączyć bezprzewodowe słuchawki korzystając z tej technologii!

        Ale to Xiaomi… gdzieś muszą oszczędzać by oferować telefony w atrakcyjnej cenie. Nokia podobny sprzęt (ale z NFC i miniJack) oferuje za 1700zł, a to 300zł różnicy stanowiące około 1/4 ceny Xiaomi. Nie da się ukryć, że w tej cenie z tymi parametrami nie ma konkurencji (mówimy o tegorocznych telefonach!).

    3. Ciekawe czy będzie z nim współdziałać NFC z opaski Mi Band 3 (tej w wersji co ma we wrześniu się pojawić) – wtedy problem byłby nieco mniejszy.

  1. Taki z niego lider jak A1, którego aktualizacje wycofali bo dali tylnej części ciała. Jak ktoś chce czysty Android na telefonie to Nokia 7+, bo mocno zaczęli współpracować z Google.

  2. Tak naprawdę jedyne urządzenia Xiaomi z NFC to chyba flagowce, tzn seria Mi, Mi Note, Mi Mix i chyba tyle. Jeśli się mylę to mnie poprawcie :D W każdym razie niema urządzenia średnio półkowego lub budżetowego z NFC w ofercie Xiaomi. A jeśli chodzi o urządzenie to fakt braku NFC jest totalnie dyskwalifikującym to urządzenie. Jeśli ktoś raz zasmakuje płatności telefon to ciężko jest powrócić do plastiku :D

    1. Wiadomo, kwestia przyzwyczajenia. Ja niby próbowałem płatności telefonem, ale ostatecznie wolę plastikową kartę, tak samo jak nie korzystam z aplikacji bankowych typu iko :D

      1. A to jest fajna kwestia, bo ja nie jestem w stanie korzystać z strony ING, nic tam nie mogę znaleźć, jest strasznie nie intuicyjna, natomiast aplikacja mobilna jest prosta, przejrzysta, wszystko co potrzebuję mam pod ręką, ale to jest kwestia po prostu preferencji danej osoby.

        1. Dlatego trzeba się cieszyć, że mamy (póki co) wybór, a nie że coś jest nam z góry narzucane. :)

  3. Dlaczego Xiaomi nie wrzuca NFC do smartfonów z średniej półki, rozumiem cięcie kosztów, ale na pewno chip NFC dużo nie kosztuje.

      1. We flagowcach, też jakoś do tej pory tego NFC nie dorzucali. Ot, chińska przypadłość – u nich niepotrzebne, to nigdzie nie potrzebne …

          1. Racja, właściwie od tego się zaczęło, bo wcześniej, zwyczajnie na to lali.
            Nie tylko Xiomi tak robi – w Meizu to rzadkość, Huawei w średniakach też często go nie daje. Robią nam łachę :)

          2. Co z tego jak co chwilę są problemy z miui, które nie przechodzi SafetyNeta. Przez co Google pay nie działa… Takie to Xiaomi lepsze xD

          3. Korzystam na Mi6 od dwóch miesięcy z google pay i nie miałem ani jednego przypadku, żeby mi nie zadziałało. Może korzystasz z jakaiegoś nieoryginalnego softu?

          4. Tak, tak… Co aktualizacje się coś sypie, wszystko przed tobą

          1. Dokładnie, z urządzeń ubieralnych tylko zegarki na Wear OS współpracują z Google Pay.

    1. Bo to jest model na rynek Chiński a tam nie używa się NFC. To dla nich taki bajer jak u nas czytnik kodów QR.
      Ile razy odczytywałeś kod QR telefonem?

      1. Ale kogo obchodzi na jaki rynek jest ten telefon skoro będzie oficjalnie sprzedawany w PL?
        Widać gdzie Xiaomi ma klientów z Europy…

  4. Dla mnie jedyna dyskwalifikacja, to brak slotu na kartę pamięci. NFC to dla mnie sprawa uboczna, wolę kartę.

  5. Red MI Note 5 – trochę gorszy procek, za to slot a kartę pamięci, wyjście słuchawkowe i sporo niższa cena. I kto jest średniopólkowym killerem pnie Karolu?

  6. Niezbieramy.
    Brak NFC, brak jacka, przeciętna bateria. Połączenie tych wszystkich braków jest dyskfadyskujace.

    Snap 6xx czy 4mb ramu to standard.

  7. Zmniejszenie baterii, brak NFC jest niezrozumiałe.Brak audio Jack głupie ale symptomatyczne.Jakieś lepsze propozycje w tej cenie? Dual sim wymagany!

      1. Wybacz. Zakładam że ludzie czytają artykuły które komentują.Xiaomi Mi A2 w wersji 4 GB/32 GB – 1299 złotych,
        Xiaomi Mi A2 w wersji 4 GB/64 GB – 1399 złotych,
        Xiaomi Mi A2 w wersji 6 GB/128 GB – 1599 złotych.

    1. Wrzuć sobie kolego po kolei ceny i zobacz co można za te pieniądze kupić.Lider zrobił się sam.Prawda że ułomny.dla mnie jest to dylemat na zasadzie Asus zenfone 5 vs Mi A2 a to w polskiej dystrybucj 300pln różnicy. Jeśli spojrzysz na zagraniczne ceny różnica pogłębia się.

  8. Po raz pierwszy tu się udzielam ponieważ czytam wszystkie wasze komentarze i takie mam spostrzeżenia, po pierwsze NFC jak ktoś już pisał nie jest dyskwalifikacją tego telefonu bo faktycznie przytoczone liczby że 1 na 10 polaków z nich korzysta to mogą być realne wartości i nie jest to większość użytkowników, brak minijacka uważam że większy minus tego urządzenia. Natomiast jak ktoś napisał że „Snap 6xx czy 4mb ramu to standard.” to mnie to śmieszy z powodu albo braku wiedzy gdyż seria 6. to może być 625, 630 (cortex A-53) który starczy zwykłemu użytkownikowi do podstawowego użytkowania, za to 636,660 (rdzenie kryo – rozwinięcie cortexa A-72,73) to całkiem inna bajka które to są montowane w klasie średnio półkowej oraz przez znanych producentów w klasie premium. Po drugie mniejsza bateria co jest największym minusem jak dla mnie (każdy ma inne potrzeby i widzi minusy według swojego upodobania) i na koniec to cena która jak dla mnie jest zdecydowanie za wysoka za każdy wariant (pewnie podatek od nowości jak zwykle) gdyż jak już przedmówcy pisali Redmi Note 5 4/64 można nabyć z polskiej dystrybucji granicy 899-949 a tu 1399 gdzie tylko procesor jest wydajniejszy ale według mnie Snap 636vs 660 nie jest aż tyle wydajniejszy by ta różnica w cenie wynosiła aż od 400 do 500 zł biorąc pod uwagę minusy w posatci braku NFC, minijacka, i mniejszej baterii. Pozdrawiam.

  9. Za te pieniądze w polskiej dystrybucji szału nie ma. Trzy rzeczy: aparat wystaje zajebiście mocno – w RN5 też wystaje ale jak widziałem porównanie na YT z Mi6x to się przeraziłem. Bateria – 3000 mAh przy tym ekranie i S660 szału nie zrobi. Tym czym średniaki górują nad flagowcach bardzo często jest właśnie SOT – tu bedzi3 SOT z flagowca obstawiam że max co się niego wyciśnie przy normalnym użytkowaniu to 5-6 h. No i standard brak NFC. Można wybaczyć w RN5 za 850 zł czy nawet 1050 zł, ale gdy cena zbliża się do 1500 zł to powinien być standard. Szkoda bo tak naprawdę Xiaomi w tzw. średniej wysokiej półce nie ma nic do zaoferowania. Lubię te markę ale szukając telefonu który ma NFC, dobrą baterię, poprawny aparat i fajny procek (S636, S660 – nie z serii 8xx) nie znajdziemy nic w ofercie. Jedyne co to teraz czekać na MiNote4 ale patrząc na rozmiar Mi8, powstanie w międzyczasie serii Mix to nie wiadomo czy taki telefon w ogóle powstanie.
    Na koniec pytanie znacie jakiś telefon do 1,5 k zł spełniający te 4 cechy które opisałem powyżej?

  10. Skupiliście się na tym NFC, a mało kto docenia, że ten telefon bierze udział w programie Android One. Czysty Andek na pokładzie! Na tym się skupcie.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama