fot. Pixabay

Parlament Europejski przyjął tzw. „ACTA 2”. Czy mamy szykować się na cenzurę internetu?

Każda próba ocenzurowania internetu spotyka się ze sprzeciwem internautów (nie wszystkich, ale na pewno sporej części, która daje temu wyraz). Tzw. ACTA 2, która w rzeczywistości jest dyrektywą o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym, właśnie została przyjęta przez Parlament Europejski, ale czy przeciętny użytkownik sieci faktycznie ma się czego obawiać?

Reklama

Już w lipcu 2018 roku Parlament Europejski próbował przyjąć tzw. ACTA 2, lecz większość głosujących była wówczas przeciw, więc dyrektywę o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym skierowano do dalszych prac, podczas których zgłoszono do niej ponad 250 (!) poprawek. Dziś, po nieco ponad dwóch miesiącach, głosowanie ponowiono i tym razem udało się przyjąć nowe prawo: 438 europosłów głosowało „za”, 226 było przeciw, a 39 wstrzymało się od głosu.

Reklama

Zdania na temat tzw. ACTA 2 są podzielone. Artyści i twórcy cieszą się, że udało się ją przyjąć, ponieważ dzięki temu ich prawa autorskie będą respektowane w większym stopniu, co oczywiście nie pozostanie bez wpływu na wielkość ich przychodów. Internet obecnie jest bowiem najpopularniejszym medium i platformą do konsumpcji tworów multimedialnych.

Przeciwnicy dyrektywy o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym uważają z kolei, że jej przyjęcie oznacza w rzeczywistości cenzurowanie internetu. Najwięcej emocji wywołują artykuły 11. i 13. – pierwszemu z nich zarzuca się wprowadzenie „podatku od linków”, co może przełożyć się na zmniejszenie dostępu do treści i osłabienie pozycji mniejszych wydawców.

Co jednak ciekawe, Bogusław Chrabota, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”, który popiera tzw. ACTA 2.0, przekonuje, że wydawcom nie chodzi o to, aby ograniczyć dostęp do swojej twórczości – wręcz przeciwnie, chcą, żeby był on jak największy, lecz jednocześnie chcieliby być odpowiednio wynagradzani za swoją pracę.

Artykuł 13. zobowiązuje natomiast serwisy do wprowadzenia mechanizmów filtrujących treści. Ich głównym celem ma być wyłapanie treści, naruszających prawa autorskie oryginalnego twórcy. Pojawiają się jednak obawy o to, że doprowadzi to do ograniczenia prawa do swobodnej wypowiedzi, dlatego europosłowie mają pracować nad poprawkami, które doprecyzują działanie artykułu 13. w praktyce.

Szczerze mówiąc, na razie nie da się jednoznacznie przewidzieć, jak dyrektywa o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym wpłynie na internet. Zwolennicy przekonują, że przyniesie ona dużo dobrego (przede wszystkim twórcom i wydawcom), przeciwnicy obawiają się z kolei, że ograniczy ona wolność ich wypowiedzi. Ja osobiście nie widzę tego w aż tak czarnych barwach (nie sądzę, żeby nagle nie można było tworzyć memów i parodii, bowiem to dozwolony użytek), jednak nie jestem w stanie przewidzieć, jak tzw. „podatek od linków” wpłynie na dostęp do treści i pozycję na rynku wydawców internetowych, w tym blogów takich, jak Tabletowo.

A Wy jak sądzicie? Dyrektywa o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym przyniesie więcej pożytku czy szkody?

Źródło: rp.pl, Business Insider

  1. Ciekawe – gdyby to u nas rząd wprowadził (nieważne jaka partia nawet, czy teraz czy za poprzedniej ekipy), to już dawno ludzie byli by na ulicach. Natomiast jak zrobiła to UE, to jakaś dziwna zmowa milczenia panuje. Sam już nie wiem czy ludzie tak bardzo wierzą, że UE nie ma nad nami kontroli, czy po prostu się nie interesują?

    1. Przecież były protesty, petycje itp. Unia to po prostu zbyt duży twór, żeby jakaś grupka zapaleńców cokolwiek tu zmieniła.

      1. Jeśli nawet, to tak małe i nieznaczne, że jakoś przeszły bez echa. Jedyne co ostatnio piszą to coś przed siedzibą PO robili, z uwagi na to, że ich eurposłowie byli ponoć za dyrektywą. Ale to nawet się nie umywa do fali protestów jakie były przy „ACTA 1.0”.

        1. Nie „ponoć” tylko byli.
          O to lista europosłów, którzy głosowali ZA:
          Michał Boni (PO)
          Jerzy Buzek (PO)
          Danuta Hübner (PO)
          Danuta Jazłowiecka (PO)
          Agnieszka Kozłowska-Rajewicz (PO)
          Barbara Kudrycka (PO)
          Janusz Lewandowski (PO)
          Elżbieta Łukacjiewska (PO)
          Jan Olbrycht (PO)
          Julia Pitera (PO)
          Marek Plura (PO)
          Dariusz Rosati (PO)
          Adam Szejnfeld (PO)
          Róża Thun Und Hohenstein (PO)
          Jarosław Wałęsa (PO)
          Bogdan Wenta (PO)
          Bogdan Zdrojewski (PO)
          Tadeusz Zwiefka (PO)

    1. Ooooooo oo… wg dyrektywy ACTA2 za ten link tabletowo.pl będzie musiało zapłacić bo to już „chyba” inna redakcja i inny autor ‼️ ?

  2. Widzieliście kiedyś jak wygląda takie głosowanie?
    To jakaś parodia demokracji jest. Nawet nie wiedzą za czym głosują w tym parlamencie.

    1. Nieźle się zdenerwowałem jak zobaczyłem jak wygląda głosowanie. Nie wiem jak to możliwe, że mają elektroniczne systemy, a określają wynika na oko…TRAGEDIA!

  3. Wszystko zweryfikuje rynek. Ktoś zażąda kasy od googla, więc Google podejmie decyzję czy zapłaci. Spoko wszystko się ułoży. Co do cenzury i odpowiedzialności za słowo, też spoko. Propaganda beknie, będziesz mógł ich zaskarżyć do sądu, w tym euro.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama