Palit GTX 1650 SUPER StormX OC (recenzja) | Tabletowo.pl

Mały, spóźnialski brzydal – Palit GTX 1650 SUPER StormX OC (recenzja)

Dołącz do dyskusji 0

Popularne, polskie przysłowie mówi, że lepiej późno niż wcale. Sprawdźmy więc, czy karta GeForce GTX 1650 SUPER Nvidia zamiesza w segmencie cenowym zdominowanym przez czerwonych.

Końcem października 2019 roku media obiegła informacja o nowościach, które w najbliższym czasie planuje wprowadzić do sprzedaży Nvidia. Mowa tutaj o kartach graficznych GeForce GTX 1650 SUPER i GTX 1660 SUPER, których zadaniem będzie powalczyć o kieszenie graczy, którzy na zakup GPU chcą przeznaczyć kwotę około 1000 złotych. Reakcja branży, cóż, krótko mówiąc, nie była zbyt entuzjastyczna.

Najgłośniej wybrzmiewającymi komentarzami były te, które mówiły o zalewaniu rynku kolejnymi, zbliżonymi do siebie konstrukcjami i chęci takiego operowania kosztami, by maksymalizować zyski po stronie Nvidii i producentów układów niereferencyjnych. Oczywistym stało się, że nowe konstrukcje z miejsca poddane zostaną wymagającym testom. By wyjść z nich obronną ręką powinny zaoferować bardzo korzystny stosunek ceny do wydajności, w przeciwnym razie zatoną w morzu krytyki.

Przedstawiciele Nvidii niezbyt przejęli się chłodnym przyjęciem rynkowych nowości, jednocześnie podkreślając fakt, że nowe karty mogą zaproponować zdecydowanie więcej od modeli nie-SUPER, przy bardzo niewielkiej różnicy cenowej. W redakcji nie mogliśmy się oprzeć chęciom osobistej weryfikacji zapowiedzi zielonych, dlatego zarówno 1650 SUPER. jak i 1660 SUPER goszczą u nas już jakiś czas. Jako pierwszy z rzuconym wyzwaniem musiał zmierzyć się niższy model i to jemu poświęcony zostanie niniejszy materiał.

Palit GTX 1650 SUPER StormX OC

By sprawdzić możliwości GeForce GTX 1650 SUPER sięgnęliśmy po kartę niereferencyjną, produkcji firmy Palit. Testom poddana została wersja krótka, dedykowana do mniejszych obudów. Nie była to decyzja przypadkowa. Jako że karta została wyceniona naprawdę rozsądnie (około 750 złotych w chwili przeprowadzania testu) z pewnością często posłuży do modernizacji starszych komputerów, których obudowy mogą nie pozwalać na zmieszczenie w nich konstrukcji o większej długości.

Ta zaleta obarczona jest jednak kilkoma wadami: chłodzenie przy pomocy tylko jednego wentylatora może cechować się niską kulturą pracy, zwłaszcza w szczególnie wymagających momentach, możliwości przetaktowania są jedynie symboliczne, a temperatury, zwłaszcza w mniejszych obudowach, mogą być wysokie. To jednak tylko teoria, którą należało zweryfikować w praktyce.

1650 SUPER vs 1650

Nvidia deklaruje, że karty serii 1650 SUPER osiągają o 50% lepszą wydajność w porównaniu do 1650 bez dopisku SUPER oraz o 100% lepszą w porównaniu do poprzedniej serii – 1050. Szybki przegląd specyfikacji technicznej obu konstrukcji pozwala ocenić, czy zapowiedzi producenta mogą znaleźć pokrycie w rzeczywistości:

Karta graficzna NVIDIA GTX 1650 SUPER NVIDIA GTX 1650
Układ graficzny TU116 TU 117
Architektura Turing Turing
Proces technologiczny 12 nm 12 nm
Taktowanie rdzenia 1530 MHz 1485 MHz
Taktowanie Boost 1725 MHz 1665 MHz
Taktowanie pamięci 12 000 MHz 8000 MHz
Pojemność VRAM 4 GB GDDR6 4 GB GDDR5
TDP 100 W 75 W
Procesory shader 1280 896
Jednostki teksturujące 80 56
Jednostki renderujące 32  32
Jednostki ray tracing brak brak

Nowsza konstrukcja pracuje z zauważalnie szybszymi taktowaniami, przede wszystkim pamięci GDDR. Dzieje się tak, ponieważ w 1650 SUPER zastosowano ich nowszą iterację – GDDR6. Mamy również więcej procesorów shader i więcej jednostek teksturujących. Wygląda więc na to, że zieloni najprawdopodobniej nie rzucili słów na wiatr.

Prezentacja, montaż, platforma testowa

Konstrukcja Palita dociera do użytkownika w typowym, bardzo oszczędnym pudełku, na którym znaleźć można podstawowe informacje o nabywanej karcie. Już na pierwszy rzut oka widzimy, że jest to karta poddana fabrycznemu przetaktowaniu (z 1725 mHz na 1770 mHz w trybie boost), wykorzystująca 4 GB pamięci GDDR6.

Po rozpakowaniu karty i wyjęciu jej z folii antystatycznej oczom nabywcy ukazuje się stylistyczny koszmarek. Prawdę powiedziawszy, to jedna z brzydszych kart graficznych, jakie widziałem w ostatnim czasie i gdyby nie charakterystyczne żeberka, którymi zakończona została plastikowa osłona, nie byłoby tu zupełnie nic przyciągającego wzrok w jakikolwiek sposób. Zwolennicy gamingowej estetyki z całą pewnością będą zawiedzeni (chyba, że ostatnią kartą graficzną, jaką oglądali na żywo, był GeForce GTS 250).

Przyjmijmy zatem, że konstrukcja Palita nijak nadaje się do montażu w przeszklonych obudowach.

Jako że testowany GTX 1650 SUPER to krótka karta, nie wymagała wzmocnienia backplatem, stąd też trudno się dziwić jego brakowi. Zasilanie opisywanej karty odbywa się przy pomocy 6-pinowej wtyczki, a maksymalnie 3 monitory można podłączyć z wykorzystaniem następujących wyjść: DVI, HDMI oraz DisplayPort.

Montaż karty firmy Palit, z racji jej niewielkich wymiarów, nie sprawia żadnych trudności. Karta bez problemu elegancko wkomponuje się w zdecydowaną większość obudów, pozostawiając sporo wolnego miejsca i pełną wygodę poprowadzenia kabla zasilającego. W przypadku mojej platformy testowej, która zamknięta została w obudowie Be Quiet Dark Base 700, tak krótka karta wygląda wręcz groteskowo. Co do samej platformy, zastosowane zostały następujące podzespoły:

Obudowa Be Quiet Dark Base 700
Płyta główna MSI Z390 Gaming Plus
Procesor Intel Core i5 9400F
Pamięć RAM HyperX Fury 16 GB DDR4 CL15
Dysk systemowy Apacer AS2280P2 Pro (480 GB)
Dysk na dane XPG Spectrix S40G (512 GB)
Chłodzenie procesora Cooler Master Master Liquid ML240P Mirage
Monitor Iiyama X2483HSU

Podczas testów karta wykorzystywała najnowsze sterowniki Nvidia – 441.66 DCH. To pierwsza odsłona sterowników dostępnych wyłącznie w wersji DCH (przynajmniej na oficjalnej stronie Nvidii), co w moim przypadku spowodowało dość spore komplikacje przy instalacji karty. O ile na platformie testowej, po kilku próbach, udało się je zainstalować bez konieczności formatowania dysku systemowego, o tyle w przypadku starszego komputera nie udało się zmusić systemu do współpracy z nimi. Pozostaje mieć nadzieję, że producent szybko wyda odpowiednią aktualizację, która pozwoli bezproblemowo korzystać z karty.

Kultura pracy, temperatury

Tuż po instalacji karty sprawdziły się moje najgorsze przypuszczenia. GTX 1650 SUPER w wydaniu Palita legitymuje się bardzo niską kulturą pracy, dającą o sobie znać nawet podczas pracy bez obciążenia. Im dalej w las, tym jest tylko gorzej, dlatego w przypadku, gdy komputer stoi na biurku, a obudowa znajduje się plus minus na wysokości uszu użytkownika, o grze bez słuchawek nie ma mowy.

Co tylko potęgowało negatywne wrażenia to fakt, że egzemplarz, który do mnie trafił, miał delikatnie obluzowaną plastikową osłonkę, przez co ta wpadała w wibracje, gdy tylko uruchamiał się wentylator. Taki duet sprawiał, że doznania dźwiękowe podczas testowania karty zapamiętam na długo.

Istotnym może tutaj okazać się fakt, że testowałem egzemplarz recenzencki, który mógł zostać znacznie sfatygowany podczas prowadzonych wcześniej testów. Być może sztuki przeznaczone do sprzedaży są wolne od tej bardzo dokuczliwej niedogodności.

Złego słowa nie mogę natomiast powiedzieć o temperaturach, które nawet w skrajnych momentach praktycznie nie przekraczały wartości 65 stopni. Możliwe, że za pewien czas Palit zdecyduje się na aktualizację BIOS-u karty ograniczającą obroty wentylatora, przez co temperatury nieco wzrosną, jednak wzrośnie również kultura pracy. Nie bez znaczenia mógł być fakt, że karta była testowana w obudowie, w której zmieszczą się nawet bardzo duże konstrukcje. W obudowie znacznie mniejszej, na przykład mini-ITX, kwestia temperatur może wyglądać zgoła inaczej.

Testy syntetyczne

Karty serii 1650 SUPER dedykowane są dla tych, którzy chcą komfortowo grać w rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli, a częstotliwość odświeżania, która ich satysfakcjonuje, to 60 klatek na sekundę. Z tego powodu zdecydowałem się na wykonanie adekwatnych testów: Fire Strike i Time Spy w programie 3DMark. Testowana konfiguracja osiągnęła wynik odpowiednio 10 558 i 4865 punktów. Jak na kartę za niecałe 800 złotych, z pewnością wynik ponad normę. Rzućmy okiem na wykresy:

Powyższe wykresy dają poglądowy obraz układu 1650 SUPER. Zgodnie z przewidywaniami plasuje się pomiędzy GTX-em 1650 a 1660, na zmianę wygrywając i przegrywając z konstrukcją od AMD – RX 580. Moim zdaniem, jak na tak atrakcyjną wycenę karty, jest naprawdę bardzo dobrze i jeśli tylko testy w grach potwierdzą osiągnięty wynik, mamy do czynienia z jednym z liderów opłacalności. Pora zatem przejść do tego, co najważniejsze.

Call of Duty: Modern Warfare

Na pierwszy ogień najnowszy FPS od Infinity Ward, w którym bardzo zależało mi na sprawdzeniu, czy gracza nie spotkają gwałtowne spadki płynności w najmniej spodziewanych momentach. Jako że najbardziej obciążającą dla grafiki mapą jest pierwsza w kampanii dla jednego gracza – Mgła wojny – to właśnie na niej przeprowadziłem testy. Średni FPS utrzymywał się na poziomie 75 klatek na sekundę, w szczytowym momencie dobijając do poziomu 138. Wszystko to na detalach ustawionych na maksimum.

Co istotne, przez całą misję wynik nie opadł poniżej poziomu 50 klatek na sekundę, co z pewnością zapewnia komfortowe warunki gry. Pierwszy test – zaliczony.

Playerunknown’s Batllegrounds

W PUBG, jak zazwyczaj, mapa Erangel, detale na maksimum i można sprawdzać płynność. Podobnie jak w przypadku CoD – żadnych zastrzeżeń. Średni FPS dla rozdzielczości 1920 x 1080 to 76, w krytycznym momencie opadający do poziomu 59 klatek na sekundę.

Wszystko to przy niskich temperaturach nieco ponad 60 stopni. Zgodnie z przyjętymi wymaganiami – karta optymalna.

Wiedźmin 3: Dziki Gon

W żadnym teście karty graficznej nie może zabraknąć miejsca dla naszej rodzimej produkcji. By komfortowo grać w Wiedźmina na maksymalnych detalach musimy niestety wyłączyć Nvidia HairWorks. Osobiście nie przeszkadza mi to zbytnio i jak najbardziej jestem skłonny zaakceptować taki stan rzeczy, zwłaszcza w przypadku karty, której obecny koszt nie przekracza 800 złotych.

W przypadku tej gry częściej niż w poprzednich produkcjach FPS spada poniżej 60 klatek na sekundę, jednak temu powinno zaradzić nawet nieznaczne obniżenie detali.

Gears 5

Przyszła pora na grę bazującą na popularnym silniku Unreal Engine. Dzieło Xbox Game Studios cieszy się bardzo dobrą opinią, przez co z pewnością wielu nabywców 1650 SUPER zdecyduje się po nie sięgnąć.

I słusznie, ponieważ z pewnością nie będą zawiedzeni zarówno jakością gry, jak i tym, jak poradzi sobie z nią ich nowy nabytek. Średni FPS na poziomie 73 klatek na sekundę pozwala na w pełni komfortową rozgrywkę na najwyższych detalach.

Sekiro: Shadows Die Twice

Sekiro to pozycja, o której obecności w teście zadecydował fakt, że jest konwersją z gry na konsole. W jej przypadku nie ma możliwości wyświetlenia większej liczby klatek na sekundę niż 60, dlatego po GTX 1650 SUPER nie spodziewałem się niczego innego, jak tylko stabilnych 60 FPS przez całą rozgrywkę.

W tym przypadku nieco się zawiodłem. W scenach wymagających animacji większej liczby obiektów, na przykład podczas skradania się w falujących zaroślach, liczba klatek na sekundę nieznacznie spada.

Age of Wonders: Planetfall

W grach strategicznych grafika częstokroć nie gra pierwszych skrzypiec, dlatego dość trudno o znalezienie tytułu, który wyciśnie z karty graficznej siódme poty. Oczywiście nie znaczy to, że ich nie ma. W procedurze testowej znalazło się miejsce dla Age of Wonders: Planetfall, a uwzględniono zarówno eksplorację terenu, jak i sceny bitwy. Co ciekawe, to właśnie w tej grze nasza karta graficzna poradziła sobie najgorzej.

Nie wiem, czy to kwestia optymalizacji gry, czy są to niedomagania karty graficznej, ale przy maksymalnej ilości detali utrzymanie średniego FPS na poziomie powyżej 60 nie było możliwe. W moim przypadku było to 56 klatek na sekundę, z częstymi spadkami. Fanom tej strategii radziłbym obniżenie detali o jedno oczko.

Fortnite

Co do tego, że Palit GTX 1650 SUPER poradzi sobie z Fortnite w rozdzielczości Full HD i na maksymalnych detalach, nie było cienia wątpliwości.

Pozostawała jedynie ciekawość, jak wiele klatek na sekundę uda się wyświetlać przy pomocy testowanej karty. Jakikolwiek komentarz jest całkowicie zbędny.

Podkręcanie i nieudany bonus

Testowana karta graficzna została fabrycznie przetaktowana przez Palita – zegar został podniesiony o 50 MHz względem konstrukcji standardowej w trybie boost. Jako że sam producent zdecydował się jedynie na niewielką kosmetykę, biorąc pod uwagę rozmiar, chłodzenie i przeznaczenie karty, zrezygnowałem z jej podkręcania. Karty graficzne w krótkich wersjach to z pewnością nie jest wymarzone tworzywo do pracy dla overclockerów, dlatego pozostawmy stan rzeczy takim, jakim jest.

W tym miejscu miał znaleźć się rozdział poświęcony testowi 1650 SUPER jako sposobu na niedrogą modernizację leciwej jednostki. W tym celu karta została sparowana z procesorem Intel Core 2 Quad Q6600, 4 GB pamięci RAM DDR2 i dyskiem SSD 120 GB. Niestety problemy ze stabilnością sterowników dały o sobie znać na tyle mocno, że komputer wstawał co którąś próbę uruchomienia, przez co o jakimkolwiek rzetelnym teście nie mogło być mowy.

Karta została przetestowana wyłącznie w League of Legends, gdzie przez zdecydowaną większość czasu rozgrywki utrzymywała FPS na poziomie powyżej 60 na najwyższych detalach. Niestety, zdarzały jej się spadki w okolice 20 klatek na sekundę, jednak ze względu na niestabilny sterownik test został przerwany, a jego wynik w żaden sposób nie wpłynie na końcową ocenę karty. Być może uda się go ponowić, gdy tylko Nvidia wyda nowsze sterowniki, jednak z racji niewiadomej dostępności platformy testowej niczego obiecać nie mogę.

To się po prostu opłaca!

Testowany egzemplarz karty graficznej Nvidia GeForce GTX 1650 SUPER to z pewnością jeden z najbardziej opłacalnych zakupów, jaki w najbliższym czasie będzie można dokonać. Wydajność, którą oferuje w rozsądnej cenie, pozwala na bardzo komfortową rozgrywkę w zdecydowanej większości produkcji, jeżeli tylko celem jest gra w rozdzielczości Full HD na monitorze wyświetlającym obraz z częstotliwością 60 Hz. Nie dziwi wcale, że 1650 SUPER pojawia się w rekomendowanych zestawach komputerowych – w tej cenie trudno o lepszą wydajność.

Z wersją Palit StormX OC jest trochę jak z niegrzecznym nastolatkiem widzianym oczyma matki. Często przeszkadza, zdarza mu się wyglądać niechlujnie, ale mimo to cały czas pozostaje oczkiem w głowie. Kartę polecam wszystkim tym, którzy szukają rozwiązania o niewielkich gabarytach i satysfakcjonującej wydajności, budujących zestaw komputerowy w obudowie nieeksponującej wnętrza. W tej cenie nic lepszego nie znajdziecie.

7 Ocena (1-10)
Nowy król opłacalności

Testowana karta graficzna oferuje wydajność adekwatną do ceny, a miejscami nawet nieco wyższą. Dla osób szukających GPU o niewielkich gabarytach, dysponującym kwotą do 800 złotych - rozwiązanie idealne.

Opłacalność
9
Kultura pracy
5
Estetyka i jakość wykonania
5
Wydajność w rozdzielczości Full HD
8
Plusy
  • Bardzo uczciwy stosunek ceny do jakości
  • Niska temperatura, zwłaszcza w dużych obudowach
  • Osiągi pozwalające na komfortową grę w Full HD 60 FPS
  • Niewielkie gabaryty
  • Niskie TDP
  • Pamięć GDDR6
Minusy
  • Mało estetyczne wykonanie
  • Złe spasowanie elementów (w moim egzemplarzu)
  • Niska kultura pracy
Dodaj swoją recenzję  |  Read reviews and comments

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na maila.

Komentarze

Przeczytaj następny wpis niżej
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona