Apple nie ma pomysłu na iPada mini 5. W tym roku nie zobaczymy nowej wersji małego tabletu z Cupertino

iPad mini 4

iPad mini 4 (fot. Bartosz Mazur)

W ciągu następnych tygodni motywem przewodnim wielu informacji ze świata smartfonów i tabletów będzie jesienna konferencja Apple, na której mamy nadzieję zobaczyć nowe sprzęty przygotowane przez giganta z Cupertino. I nie mówię tylko o tegorocznych iPhone’ach, ale także o zaktualizowanych wersjach tabletów, wśród których kolejny rok nie zobaczymy iPada mini 5.

Po całkowitym skupieniu się na systemach iOS 12 i macOS Mojave podczas wydarzenia Worldwide Developers w czerwcu, powoli zbliżamy się do konferencji, na której zobaczymy urządzenia, nad którymi projektanci i inżynierowie Apple trudzili się całymi miesiącami.

Według źródeł branżowych, do trzech iPhone’ów z 2018 roku, dołączą dwa odświeżone modele iPadów Pro, podstawowa wersja MacBooka, mająca podobno kosztować „jedyne” 1200 dolarów i spóźniona mata ładująca AirPower.

Nie ma żadnych plotek na temat Apple Watcha serii 4., ani informacji wskazujących, że gigant z Cupertino zechce zaktualizować sprzętowo Apple TV do szóstej generacji. Najwyraźniej zarówno smartwatch jak i zewnętrzny moduł telewizyjny nie potrzebują modyfikacji hardware’u, więc firma nie zdecydowała się w tym roku na zmiany w numeracji tych sprzętów. Zresztą Apple TV 5. gen. już teraz jest wyposażone w funkcje 4K, więc trudno byłoby o znaczący skok jakościowy.

Z drugiej strony – tego, że Apple nie pokaże nowego Apple Watcha sam nie byłbym taki pewny.

iPad mini 4

Ci, którzy mieli nadzieję w tym roku zobaczyć iPada mini 5, będą musieli jeszcze przez rok zadowalać się działaniem czwartej generacji małego tabletu Apple, sięgającej swą historią jeszcze 2015 roku. Firma nie zdradza jakiejkolwiek oznaki zainteresowania rozwinięciem tej linii w tym roku. Mało tego, niektóre źródła podają, że Cupertino nie ma „żadnego dalszego planu” związanego z 7,9-calowymi iPadami mini.

W tym roku Apple skupi się więc na nowych iPhone’ach oraz dwóch iPadach Pro w wersjach 11 cali oraz 12,9 cala. Znawcy wspominają również o wyposażeniu je w porty USB typu C i nowo zaprojektowaną ładowarkę 18 W. Brzmi to mało prawdopodobnie, ale prawdę mówiąc w kwestii zasilania i złącz, Apple już nieraz potrafiło „namieszać”.

Z braku iPada mini 5 rzeczywiście nie da się cieszyć. Z drugiej strony, jeden z iPhone’ów będzie miał ekran o przekątnej 6,5 cala, a stąd już niedaleko do małego tabletu…

 

źródło: Digitimes przez PhoneArena
zdjęcie tytułowe pochodzi z recenzji iPada mini 4

Exit mobile version