Krótko: iPhone’a 6 Plus można łatwo wygiąć…

Lepiej na niego nie siadać. Na wideo widać, że nowego iPhone’a 6 Plus można próbować wygiąć, jak LG G Flexa. Niestety, produkt z jabłuszkiem na obudowie może nie wrócić już do poprzedniego kształtu. 

Reklama

Jak widać, iPhone 6 Plus dość mocno wygiął się, co najprawdopodobniej jest winą cienkiej, aluminiowej ramki, jednak działał dalej. Znam przypadki osób, które siadały (mając w tylnej kieszeni spodni) np. na Xperii Z2. Ta pod naciskiem pękała i już do niczego się nie nadawała. W wypadku iPhone’a 6 Plus dopiero próba wygięcia telefonu do pierwotnego kształtu spowodowała pęknięcie szybki.

Wideo pokazujące jak się zachowuje wyginany iPhone 6 Plus:

Reklama

Dla porównania ten sam proces wyginania Samsunga Galaxy Note 3:

  1. Już od dawna wiadomo, że dobre tworzywo sztuczne jest lepsze od metalu w konstrukcji telefonów.
    Elastyczność powoduje, że jest mniej podatne na rysy i „lepiej” absorbuje wstrząs od upadku.
    Widze to po mojej Lumii 720 i Lumii 920 – porządny poliwęglan po upadku nie naruszony, a HTC z metalu porysowany i odkształcony.
    Oczywiście to musi być PORZADNIE wykonany sprzęt z równie porządnych materiałów :) jak damy kiepski materiał to nic nie pomoże.

    1. Nawet pomijając to co piszesz, to HTC się tak nie wygina z prostego powodu: ma w środku szkielet ze stopu magnezu, który usztywnia telefon. Apple myślało, że wystarczy miękkie aluminium z dodatkiem amajzingu i klient będzie zadowolony. Ewentualnie napisze się, że albo źle trzymasz, albo musisz kupić specjalne etui albo it’s not a bug, it’s a feature i będą się chwalić obudową z możliwością jej modelowania.

      1. Chodzi mi o odpornośc na zarysowania i uszkodzenia. Lumia też ma Chassi w środku, większość telefonów ma.
        Apple nie jest głupie :) – „rozwalisz” telefon – kupisz nowy :) – w końcu jesteś „fantykiem” – i aby nie było : mam paru takich znajomych.

  2. Zanim znajdą się głosy, że są inne telefony, np. Samsung Galaxy S4, który się wygina pod takim naciskiem i pęka, to trzeba – myślę – zrozumieć jedną, ważną rzecz. Tu problemem nie jest sam fakt podatności na wyginanie, bo każdy telefon można złapać oburącz i rozwalić wyginając, przynajmniej większość. Tu chodzi o to, że w przypadku realnych sytuacji, w których trzymamy telefon w kieszeniach spodni (nie tylko tylnych) nowego iPhone’a 6 Plus o wiele łatwiej zniekształcić, niż inne smartfony/phablety. Nie jest to może kłopot, który dyskwalifikuje możliwość korzystania z urządzenia, ale gdy rozważy się cenę i wartość, w postaci wyglądu, to jednak jest tu jasno widoczny zgrzyt.

    1. ale wyznawcy religii Apple i tak będą krzyczeć, że cena jest premium bo materiały są premium i wykonanie jest premium i nawet aktualizacje są premium bo wychodzą w tydzień po premierze a następna pewnie będzie jeszcze szybciej. A najśmieszniejsze jest to, że poprzedni iPhone się wyginał i Apple nie nauczyło się na błędach.

  3. To żadna nowość, „fajfes” też się ludziom potrafił w kieszeni giąć, i to bynajmniej nie w tylnej. Uroki stosowania cieniutkiego aluminium.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama