Gdybym miała wskazać jedną markę smartfonów, która na zawsze odmieniła losy mobilnej fotografii, bez wątpienia byłby to Huawei. Lata temu, gdy nikt nie pomyślałby o możliwości robienia dobrych zdjęć w nocy, to właśnie Huawei pokazał, że się da. A później dobre zdjęcia z zoomem. I dziś właśnie przy zoomie nieco się zatrzymamy, bo najnowszy Huawei Pura 90s Pro Max ma teleobiektyw, który potrafi zaskoczyć.
Fotograficzne DNA Huawei
Premiera nowego Huawei Pura 90s Pro Max to dobry pretekst, by pokazać jak zmieniały się smartfony Huawei i ich aparaty przez ostatnie lata. Tak się składa, że mam pod ręką kilka modeli, które w mojej opinii odcisnęły ważny ślad w historii. Każdy z nich ma w sobie “coś”, co warto wytłuścić.
Punktem odniesienia niech będzie Huawei P8 z 2015 roku, który miał pojedynczy aparat zlicowany z obudową o grubości zaledwie 6,4 mm. Patrząc na niego aż trudno uwierzyć, że od jego premiery naprawdę minęło już 11 lat.

Kolejne modele i ich cechy szczególne warte odnotowania to:
- Huawei P30 Pro: peryskopowy, 5-krotny zoom optyczny,
- Huawei P60 Pro: pierwszy raz w serii P mechaniczna, zmienna przysłona (wcześniej wprowadzona w serii Mate),
- Huawei Pura 70 Ultra: mechanicznie wysuwany obiektyw głównego aparatu,
- Huawei Pura 80 Ultra: główna jednostka ze zmienną przysłoną i podwójnym teleobiektywem z mechanicznie przesuwaną matrycą.
I tak dochodzimy do tegorocznego modelu Huawei Pura 90s Pro Max, który nie tylko doskonale wygląda (w tej pomarańczowej wersji to jest jakiś sztos – gradient jest nie tylko na pleckach telefonu, ale też na krawędziach i ramce wokół ekranu!), ale też ma się czym pochwalić pod względem fotograficznym.
Huawei Pura 90s Pro Max pod względem fotograficznym to:
- główny aparat 50 Mpix, 1/1.28″, zmienna przysłona f/1.4-4.0, OIS.
- ultraszeroki kąt 40 Mpix z autofocusem, f/2.2,
- teleobiektyw 200 Mpix, 1/1.28″, OIS, f/2.6,
- czujnik True To Colour 2.0.
Co to oznacza w praktyce? Chodźcie sprawdzić.

Huawei Pura 90s Pro Max w moich rękach
Pierwsze chwile z Huawei Pura 90s Pro Max spędziłam na wieczornym spacerze. To najtrudniejsze warunki dla każdego smartfona, a ten nic sobie z tego nie zrobił. Zrobiłam jedno zdjęcie, drugie, trzecie… i z każdym kolejnym byłam pod wrażeniem osiąganych efektów – zwłaszcza, że w większości nie były to fotki robione głównym aparatem, a teleobiektywem właśnie.
Robiłam zdjęcia zarówno z wykorzystaniem 4-krotnego zoomu optycznego, jak i 10-krotnego zoomu, który nawet, gdy jest ciemno, pokazuje się z zaskakująco dobrej strony.
Muszę też dodać, że 10-krotny zoom dostępny jest nawet w trybie portretowym, choć tu już widać, że większa doza światła by nie zaszkodziła.




























Zdjęcia, które widzicie w niniejszym tekście, zamieściłam też w pionowym materiale wideo poświęconym możliwościom fotograficznym Huawei Pura 90s Pro Max. Niektórzy pytali, czy jest szansa, by zobaczyć te zdjęcia w pełnej rozdzielczości, i oto są – wystarczy otworzyć każde z nich w nowej karcie.
Dodam jeszcze, bo to szalenie istotne, że wszystkie zdjęcia wykonane zostały przeze mnie smartfonem Huawei Pura 90s Pro Max w trybie automatycznym (jeśli było inaczej, zdjęcie jest odpowiednio opisane) i nie były poddane żadnej, nawet najmniejszej obróbce.






















Jestem szczerze ciekawa, co sądzicie o tych zdjęciach. Komentarze są do Waszej dyspozycji.
Oferta premierowa wciąż obowiązuje
Na koniec dodam jeszcze, że do 15 listopada 2026 roku możecie skorzystać z oferty premierowej, w ramach której Huawei Pura 90s Pro Max kupicie o 1500 złotych taniej względem standardowej ceny (ta od 16.11.2026 będzie wynosiła 6999 złotych).
Huawei Pura 90s Pro Max kupicie na huawei.pl
_
Materiał powstał na zlecenie Huawei CBG Polska

