iPhone XS i XS Max już w przedsprzedaży w sklepach i u operatorów. Wszędzie, tylko nie na stronie Apple

iPhone’y XS i XS Max można już zamawiać. Co prawda na stronie Apple widnieje jeszcze przy nich napis „aktualnie niedostępne”, ale sklepy i operatorzy komórkowi chętnie przyjmą nasze pieniądze w zamian za pewność wysłania do nas smartfona Apple po 28 września. Jak przedstawiają się ceny?

Reklama

Na stronie Apple oficjalne ceny nowych iPhone’ów są znane już od ponad tygodnia. Zatem za nowe smartfony z logo nadgryzionego jabłka na obudowie należy zapłacić jak następuje:

Reklama

za iPhone XS

za iPhone XS Max

Tak też przedstawiają się ceny powyższych iPhone’ów w sklepach, które prowadzą ich przedsprzedaż. Możemy je znaleźć na przykład na stronach x-kom, Cortland, iDream czy w podlinkowanym do cen Media Expercie.

Sklepy nie określają dokładnego terminu realizacji zamówienia. Cortland na przykład, określa go na 1-2 tygodnie po zakończeniu przedsprzedaży 28 września. Liczba sztuk dostępnych w sklepach jest również ograniczona, więc prawdziwi zapaleńcy zapewne już dokonali stosownej rezerwacji.

Gwarancję wysyłki w dniu 28 września daje jednak T-Mobile, które na swoim firmowym blogu poinformowało o rozpoczęciu przedsprzedaży iPhone’ów XS i XS Max.

iPhone XS i XS Max w T-Mobile

Aktualnie oferta magentowych na iPhone’y zamyka się w kilku wariantach abonamentu Bez limitu oraz ofercie dla biznesu. Nie ma wśród niech jednak wersji z 512 GB pamięci.

Abonament Bez limitu można wybrać w opcji na 24 raty lub 36 rat (+ abonament).

Z kolei w ofercie biznesowej da się podpisać umowę z abonamentem Magenta Biznes lub po prostu kupić któregoś iPhone’a na raty. Tabelki dla biznesmenów znajdziecie na stronie T-Mobile.

iPhone XS i XS Max w Play

Play też uruchomił już przedsprzedaż nowych iPhone’ów. Pojawiły się one w tabelach abonamentów, Formule Mix, Red Bull Mobile oraz ofertach dla biznesu i przedłużających umowę. U fioletowych opcja z 512 GB pamięci jest już dostepna.

Poniżej przeklejam ofertę dla tych, którzy chcieliby kupić nowy smartfon Apple bez abonamentu. Wszystkie inne tabelki z cennikami poszczególnych opcji abonamentowych znajdziecie w tym PDF-ie.

Będziemy aktualizować ten wpis, w miarę jak iPhone XS i iPhone XS Max będą pojawiać się u kolejnych operatorów.

źródło: T-Mobile, Play

  1. Wtórując @Raulowi dodam, iż powodem ograniczenia liczby urządzeń są obawy Apple, że zarobią za dużo oraz fakt ograniczonych zasobów do magazynowania $ i €, zarówno w postaci fizycznej jak i elektronicznej.

    1. Serio? Ja rozumiem, że R&D kosztuje, ale to wciąż smartfon z systemem operacyjnym przystosowanym do rozrywki. Mało kto wykorzystuje smartfony do do czegoś bardziej zaawansowanego niż filmy/muzyka, aparat, zarządzanie 'inteligentnym’ mieszkaniem. Taki smartfon za 5k to zwykłe pasywa i obecny wyznacznik 'statusu’. Rozumiem jeśli ktoś nagrywa swoje materiały na np. YouTube przy użyciu smartfona z czego czepie korzyści. W innym wypadku to istna strata kasy. No chyba że są jeszcze inne sposoby dzięki którym można zarabiać nawet niewielkie kwoty przy użyciu tych malutkich komputerów?

    2. Z drugiej strony Mi 8 w Chinach kupisz za 1500 zł i szybkością działania zabija tego „flagowca”… Tak wiem, nie jest bezpieczny, ma androida, wszystko słabe i się psuje po tygodniu. Sam chciałem kupić S9+, albo nawet Note’a 9, ale… No nie, po prostu nie. Nie wydam tyle pieniędzy na kawałek szkla.

      1. Kiedyś były takie czasy że ze względu na potrzebę dual sim musiałem kupować chinczyki i zawsze wkurzalo mnie to że były po prostu słabe. Dopiero Note 8 sprawił że miałem kompletne urządzenie i wiem że warto było wydać te 4300. Ceny są jakie są i jeśli możemy otrzymać półprodukty za połowę ceny to po prostu nie warto . Czasami lepiej zapłacić raz a dobrze

          1. https://uploads.disquscdn.com/images/3790c0fb65c6ac15e1aa10d1d324e7fdd1a25b1be17bf306f009e310ab110da8.jpg

            Musiałem pilnie udać się w podróż A info otrzymałem w pracy. P9szedkem więc w Gdańsku na dworcu do takiego małego punktu i tam znalazłem takie coś. 129zl
            10 000 mAh
            Ma wszystkie możliwe porty, ładuje telefon Qi niestety nie jest to szybkie ładowanie A standardowe. https://uploads.disquscdn.com/images/80e303d1c041cbcae06d981c21964d0c942a2d5df9ce6049f8531b056f920f9e.jpg

    1. To raczej nie wina Apple tylko rządzących naszym krajem. Chodź nie ukrywam, że te telefonu to co oferują są zupełnie nie warte swojej ceny.

  2. W USA najdroższy model XS Max z 512GB i wersji Carrier Free (bez locka) kosztuje wraz z podatkiem 1449 dolarów, czyli 5299 zł. W Polsce to samo urządzenie kosztuje 7219 zł, w Niemczech 1649 euro (7098 zł). To są 2 tysiące zł różnicy! Dla zainteresowanych: powodem tak wysokiej ceny w europejskiej dystrybucji jest cło retorsyjne wprowadzone przez komisję europejską na zaawansowane technologicznie produkty amerykańskie, a o którym nie dowiecie się z żadnych mediów, bo stosowane jest indywidualnie w stosunku do każdego importera z osobna i po cichu. To samo tyczy się zakupu przez Państwo Polskie systemu obrony przeciwrakietowej Patriot. Jako zaawansowany technologicznie produkt amerykański ma zostać obłożony cłem retorsyjnym co podnosi koszt jego zakupu od 18% do 25%. Niektóre media i opozycja krytykują obecny rząd, że kupuje system Patriot o wiele drożej niż zrobili to wcześniej inni. Podczas gdy Komisja Europejska w której opozycja ma Panią „Alejaja” Bieńkowską wraz z Donaldem Pierwszym Katarskim Tuskiem okłada teraz zakup cłem retorsyjnym. O tym milczą. Fajnie, nie? Wraz z ACTA 2 rozumiecie co się dzieje?

    1. Bajdurzysz jak potłuczony. Ceny elektroniki w USA podawane są bez podatku (gdyż każdy stan może mieć inny) i nie ma najmniejszego sensu porównywanie ich z europejskimi zawierającymi VAT.

      A za zbójeckie ceny Patriotów możesz podziękować przede wszystkim wspaniałemu rządowi i dyplomacji, dzięki którym na arenie międzynarodowej jesteśmy traktowani jak niebezpieczni wariaci. A nieprzewidywalnym wariatom najnowocześniejszej broni się nie sprzedaje.

      1. Sorki, ale nie bajdurzę, a Ty nie wiesz kolego o czym piszesz. Do cen podawanych na stronie Apple od kwietnia 2016 roku dodaje się ujednolicony podatek w wysokości 72 USD od produktów których wartość przekracza 500 USD i tylko jego płaci się niezależnie dokąd produkt jest dostarczany na terenie całych USA (nie licząc terytoriów zamorskich, gdzie obowiązuje tylko jeden podatek miejscowy). Podatek stanowy wynoszący średnio 7% płaci się tylko w przypadku zakupu w sklepach stacjonarnych i jest on zwracany, jeżeli nabywca jest obcokrajowcem, co można uczynić na większości lotnisk. 512GB XS Max kupiony w nowojorskim Apple Store kosztuje w przeliczeniu na złotówki 5642 zł i jest to cena końcowa. Dziękuję

        1. Nie ma za co. Cena którą wyliczyłeś dalej nie zawiera 23 % podatku VAT, który płacisz kupując Polsce.

      2. Gdyby chodziło tylko o podatek VAT na terenie UE, cena w przeliczeniu z dolara transferowego (zawiera koszty transportu) i po dodaniu 23% VAT wynosiłaby 6496 zł za 512GB XS Max i mówię tu o cenach końcowych, bo Apple ustala je trzymając sztywne marże dla zafiliowanych dystrybutorów, wliczone w cenę. Realne koszty są następujące: 5272 zł wartość, do tego 11,33% cła, czyli 597 zł co daje 5869 zł (wartość rozliczeniowa) i ze względu na sposób rozliczania VAT przez dystrybutorów, którzy ciułają na tym grosz dopiero do tej pośredniej wartości VAT 23% dla kupującego, co daje w zaokrągleniu właśnie 7219 zł. Gdybyś nie wiedział, dotąd telefony komórkowe i smartfony zamawiane z USA objęte były cłem 0%, przy samodzielnym zamówienia można było spodziewać się tylko opłaty manipulacyjnej, gdyby agencja celna wyrywkowo skontrolowała Twoją przesyłkę. Teraz jednak stosowane jest obowiązkowe cło retorsyjne o którego istnieniu nie dowiesz się z mediów, bo to temat tabu

      3. Zresztą to samo dotyczy Pixeli 3, które miały być tańsze i przez to bardziej dostępne. Niestety ich cena po doliczeniu ceł przestaje być atrakcyjna. Jest wojna celna pomiędzy Komisją Europejską, a Stanami

    2. U zarania ACTA 2 leży tak naprawdę brak instrumentów wykonawczych po stronie Komisji Europejskiej, przy pomocy których mogłaby ona opodatkować i oclić „importowane” zza oceanu USŁUGI, jak choćby te świadczone przez Facebooka, Googla, Apple. Nakłada wobec tego obowiązek korzystania z algorytmu cenzury prewencyjnej, mającego sprawdzać, czy to co publikuje, pisze, czyta, słucha i ogląda użytkownik nie narusza praw autorskich. To oczywiście tylko pretekst, bo w zamiarze jest nie przerzucanie tego na każdy z tych podmiotów z osobna, tylko stworzenie Europejskiego, Centralnego Systemu Weryfikującego z którego wszyscy będą musieli korzystać, by świadczyć swoje usługi w Europie, a co będzie kosztowało. Ot, taki podateczek od korzystania z DARMOWYCH SERWISÓW! Innowacyjne, prawda? To dopełnia całokształtu sytuacji. Cła i podatki od DARMOWYCH usług stają się rzeczywistością. A ulica i Internet milczy, jak dotąd…

  3. I tym się właśnie różni Apple od takiego np. Samsunga, gdzie możecie spokojnie odezwać się do oddziału w Polsce, spytać co i jak itp. A Apple? Nikt nic nie wie, wielkie „królestwo”, które rządzi i dzieli i z którego nie sposób wydobyć informacji. To też się liczy dlatego czasem jak się rozważa zakup sprzętu warto zwrócić też uwagę jak poszczególne firmy traktują nasz rynek. Z drugiej strony ktoś może powiedzieć, że Apple się tak zachowuje, bo… to Apple i im wolno ;)

    1. To żadne usprawiedliwienie tym bardziej jak telefon kosztuje tyle kasy to obłsuga powinna być na najwyższym poziomie

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama