Z żadnego wyjazdu nie przywiozłam więcej selfie niż z ostatniego urlopu

Akcja partnerska

Wróciłam z urlopu. Przejrzałam zrobione przez siebie zdjęcia. I wiecie co? Nigdy w życiu nie przywiozłam z żadnego wyjazdu więcej selfie niż z tego. Wszystko za sprawą smartfonu, który ze sobą w tę podróż zabrałam. Ten cechuje się unikatowym, podwójnym aparatem przednim, którego możliwości wypadało sprawdzić w ciekawszej scenerii niż 10-stopniowej Warszawie. Wiecie już, o jakim modelu mowa?

Kto uważnie śledzi rynek nowości technologicznych, ten pewnie od razu zgadł, że mam na myśli Huawei nova 10 Pro, który został wyposażony w dwa aparaty przednie. Zanim do nich przejdziemy, wspomnę jedynie, że w ramach oferty przedsprzedażowej, o której na końcu tekstu, otrzymacie świetne słuchawki Huawei FreeBuds Pro 2! Już sam ten fakt powinien wzbudzić Wasze zainteresowanie – wiem, co mówię ;).

Huawei nova 10 Pro to designerski kawałek elektroniki

Już od dłuższego czasu firma Huawei pokazuje, że wygląd urządzeń ma dla niej ważne znaczenie. I nie mam tu na myśli wyłącznie typowo damskiego gadżetu, jakim jest muzyczka szminka Huawei FreeBuds Lipstick, ale też wpadający w oko niebieski Huawei Matebook X Pro 2022. Do grona designerskich urządzeń marki dołączył niedawno Huawei nova 10 Pro, którego wygląd niewątpliwie przyciąga wzrok.

To, co wyróżnia się w Huawei nova 10 Pro, to oszroniona tekstura obudowy oraz aparaty otoczone pierścieniami inspirowanymi orbitami. Dodatkowo srebrny kolor wykończenia ze złotymi pierścieniami i czarnymi obiektywami doskonale ze sobą współgra, a całość potęguje fakt, że urządzenie wygląda zupełnie inaczej w różnym oświetleniu.

I ta smukłość… to tylko 7,88 mm grubości (a Nova 10 w podstawowej wersji jest jeszcze smuklejszy – 6,88 mm!).

[the_ad_slot id=’/4496358/tabletowo.pl/strefa_xiaomi_300′ device_type=’all’ class=’tabad tabtopad’ overwrite=”true”]

Jakie selfie robi Huawei nova 10 Pro? Sprawdzamy!

W przypadku Huawei nova 10 Pro mamy do dyspozycji aparat o rozdzielczości 60 Mpix, jasności f/2.4, kącie widzenia 100° i autofokusie QPD, jak również dodatkowy, którego rozdzielczość to 8 Mpix, jasność f/2.2 i, co istotne, oferuje 2-krotne zbliżenie i 5-krotny zoom cyfrowy.

Nie ukrywam, że nova 10 Pro stanowił dla mnie swego rodzaju wyzwanie. Jestem osobą, która robi sobie mało zdjęć, przez co, gdy okazało się, że z 7-dniowego urlopu mam nagle kilkadziesiąt selfiaków, zdębiałam. Ale też nie ma w tym nic dziwnego, bo Teneryfa aż zachęca do testów.

Zacznijmy od podstawowych kwestii – zdjęcia przednim aparatem możemy robić w pionie lub poziomie i, choć jest to oczywiste, ma spore znaczenie, nie tylko dla kompozycji zdjęcia. Fotografując w pionie do naszej dyspozycji mamy tryb portretowy z takimi efektami, jak okręgi, serca, wir, a oprócz tego jest jeszcze wolna migawka (świetnie rozmywająca np. rozbijające się o brzeg fale!), fotobudka oraz oświetlenie sceniczne. W poziomie natomiast, z jakiegoś powodu, nie uświadczymy wspomnianych trybów portretowych.

No dobrze, ale my tu gadu-gadu, a sprawdźmy, jak w rzeczywistości spisują się te aparaty.

Jeszcze zimna Warszawa – nie mieścisz się w kadrze? Użyj ultraszerokiego kąta:

Jedni lubią z widocznym tłem, inni z trybem portretowym – tu trochę się podkładam… możecie dopisać na strzałce do czego kieruje ;)

Można normalnie, ale po co, skoro do dyspozycji jest wolna migawka?

Jeden z tarasów widokowych z piękną panoramą chmur i wystającym ponad nimi stożkiem wulkanu Teide aż zachęca do sprawdzenia zoomu 2x:

Ładne widoki zachęcają do strzelania samopstryków! A wtedy szerszy kąt okazuje się wybawieniem.

Urlop urlopem, ale raz laptopa z plecaka wyciągnąć musiałam. Choć mocno niechętnie ;)

Co poza aparatem do selfie?

No bo właśnie, nie dla każdego możliwości przedniego aparatu (czy też przednich aparatów) są najbardziej kluczowe. Jeśli preferujecie cykanie zdjęć nie sobie a temu, co przed wami (czyli dokładnie tak, jak ja ;)), w przypadku nova 10 Pro macie możliwość wykorzystania aparatu głównego 50 Mpix f/1.8 i ultraszerokokątnego f/2.2 o kącie widzenia 112°, a to wszystko przy wsparciu dodatkowego oczka do 2 Mpix f/2.4 do pomiaru głębi. Trochę przykładowych zdjęć, wykonanych za pomocą nova 10 Pro, załączam poniżej:

Na osoby, którym zależy na aspektach innych niż fotograficzne, czeka przede wszystkim zakrzywiony wyświetlacz OLED o przekątnej 6,78”, rozdzielczości Full HD+ i, co najważniejsze, częstotliwości odświeżania 120 Hz.

Do tego mamy szybkie ładowanie Huawei SuperCharge o mocy 100 W (pozwalające na naładowanie telefonu w nieco ponad 20 minut) czy system chłodzenia w trybie Turbo. Sam akumulator ma pojemność 4500 mAh, a wszelkie filmy, starając się go rozładować, nagramy i zapiszemy w 256 GB przestrzeni na pliki. Za działanie telefonu odpowiada procesor Snapdragon 778G w połączeniu z 8 GB RAM i EMUI 12 z AI Life.

Dostępność Huawei nova 10 Pro

Jeśli udało mi się zainteresować Was smartfonem, jakim jest Huawei nova 10 Pro, musicie wiedzieć, że jego przedsprzedaż już wystartowała, a do wszystkich klientów trafi 10 października. Jego cena wynosi 2999 złotych.

Co ważne jednak, w ramach oferty przedsprzedażowej w gratisie (lub za symboliczną złotówkę) otrzymacie rewelacyjne słuchawki Huawei FreeBuds Pro 2 za złotówkę (standardowo kosztują ok. 799-899 złotych).

Materiał powstał przy współpracy z Huawei Polska