Huawei Mate 40 Pro

Huawei Mate 40 Pro i Mate 40 Pro+ oficjalnie zaprezentowane. To nowi królowie smartfonowej fotografii?

Richard Yu, dyrektor zarządzający Huawei CBG zaprezentował nowe, najpotężniejsze smartfony w ofercie marki. Huawei Mate 40 Pro i Mate 40 Pro+ to urządzenia absolutnie bezkompromisowe, których zadaniem jest wznieść smartfonową fotografię na jeszcze wyższy poziom.

Oficjalny debiut smartfonów Huawei Mate 40 Pro i Huawei Mate 40 Pro+ właśnie stał się faktem. Potwierdzenia doczekały się niemal wszystkie pogłoski mówiące o tym, że nadchodzące urządzenia będą wyposażone w topowe rozwiązania firmy Huawei, zarówno w zakresie wydajności, jak i łączności, czasu pracy na baterii i ładowania oraz fotografii i filmowania.

Huawei Mate 40 Pro

Ultra Vision Cine Camera – dla lepszych zdjęć i filmów

Elementem, który najmocniej przykuwa uwagę w nowych smartfonach marki Huawei, jest zastosowany system aparatów fotograficznych, który otrzymał nazwę Ultra Vision Cine Camera. W jego powstawaniu brali udział specjaliści firmy Leica, co zostało podkreślone umieszczeniem logotypu legendarnej marki na obudowie smartfonów.

Huawei Mate 40 Pro

Na nowy system, składa się, między innymi, podwójny obiektyw Dual Ultra Wide Camera, pozwalający robić zdjęcia oraz nagrywać filmy w rozdzielczości 4K, w niespotykanych dotąd perspektywach. Co istotne, system działa zarówno przy użyciu aparatu tylnego jak i przedniego. Producent deklaruje, że smartfony Mate 40 Pro i Mate 40 Pro+ to dzięki temu jedne z najlepszych urządzeń do grupowych selfie.

Huawei Mate 40 Pro i Mate 40 Pro+ oficjalnie zaprezentowane. To nowi królowie smartfonowej fotografii?

Sporych usprawnień, zwłaszcza w zakresie fotografii w trudnych warunkach oświetleniowych, doczekał się również obiektyw główny, zwany tutaj Dual Cine Camera. Zastosowano w nim matrycę z sensorem Ultra Vision o rozmiarze 1/1,28 cala, dzięki czemu wielkość pojedynczego piksela to aż 2,44 mikrometry.

Huawei Mate 40 Pro i Mate 40 Pro+ oficjalnie zaprezentowane. To nowi królowie smartfonowej fotografii?

Nowości objęły również teleobiektywy. W przypadku smartfona Huawei Mate 40 Pro mamy do czynienia z teleobiektywem peryskopowym, oferującym zoom hybrydowy 10 x oraz cyfrowy 50 x. Huawei Mate 40 Pro+ posiada wbudowany podwójny teleobiektyw, pozwalający wykonać zdjęcia z 20 x zoomem hybrydowym oraz 100 x cyfrowym.

Nie zapomniano również o rozbudowanych funkcjach nagrywania wideo. Obydwa smartfony oferują jakość 4K HDR oraz posiadają zainstalowane zaawansowane oprogramowanie do edycji filmów – Story Creator.

Niezrównana moc

Huawei Mate 40 Pro oraz Huawei Mate 40 Pro+ to urządzenia pracujące pod kontrolą układu SoC Kirin 9000 5G, wykonanego w 5 nm procesie technologicznym. Jego zastosowanie rozwiewa jakiekolwiek obawy w zakresie wydajności smartfonów. Producent deklaruje, że zawiera 10% szybszy procesor od Snapdragona 865+ oraz 50% szybsze GPU.

Huawei Mate 40 Pro

Zastosowanie nowych podzespołów umożliwiło implementację technologii szybkiego ładowania – Huawei SuperCharge 66 W. Dostępne jest również szybkie ładowanie bezprzewodowe – Huawei SuperCharge o mocy 50 W.

Za bezpieczeństwo danych zgromadzonych w pamięci smartfonów odpowiada system odblokowywania twarzą 3D Face Unlock.

Innowacyjne oprogramowanie

Świeżo zaprezentowane smartfony legitymują się również pokaźną ilością innowacji w zakresie oprogramowania. Wykorzystują nakładkę EMUI 11, działającą w oparciu o Mobilne Usługi Huawei (HMS), wzbogaconą o aplikację Petal Search, Petal Maps (obsługa map) oraz autorski edytor dokumentów tekstowych – Huawei Docs.

Huawei Mate 40 Pro i Mate 40 Pro+ oficjalnie zaprezentowane. To nowi królowie smartfonowej fotografii?

Sama nakładka została ubogacona, między innymi, funkcją rozpoznawania momentu, w którym użytkownik kieruje swój wzrok na urządzenie (powoduje to wyświetlenie dedykowanej animacji oraz zegara). Gdy nowe smartfony znajdą się w zasięgu wzroku, a akurat będą sygnalizować nadejście połączenia przychodzącego, głośność dzwonka zostanie obniżona.

Huawei Mate 40 Pro i Mate 40 Pro+ oficjalnie zaprezentowane. To nowi królowie smartfonowej fotografii?

Huawei Mate 40 Pro

Pierwszym z zaprezentowanych smartfonów jest Huawei Mate 40 Pro. Wyposażony został w praktycznie bezbramkowy ekran OLED o przekątnej 6,76 cala, zakrzywiony pod kątem 88 stopni. Wyświetlacz odświeżany jest z częstotliwością 90 Hz.

Huawei Mate 40 Pro

Smartfon wyposażono w baterię o pojemności 4400 mAh. Dostępny będzie w kolorach czarnym, białym i srebrnym oraz w wersjach wykonanych ze skóry ekologicznej vegan leather – żółtej i zielonej.

Za Huawei Mate 40 zapłacimy 899 euro w wersji 8 GB/128 GB.

Huawei Mate 40 Pro i Mate 40 Pro+ oficjalnie zaprezentowane. To nowi królowie smartfonowej fotografii?

Huawei Mate 40 Pro+

Droższy z nowych smartfonów – Huawei Mate 40 Pro+, legitymuje się wyświetlaczem OLED z odświeżaniem 90 Hz, o przekątnej również 6,76 cala.

Huawei Mate 40 Pro+

Podstawową różnicą, w stosunku do modelu bez plusa w nazwie, jest inne rozwiązanie kwestii teleobiektywu (podwójny teleobiektyw zamiast obiektywu peryskopowego), co przekłada się na odpowiednio większe możliwości w zakresie przybliżania fotografowanego obrazu.

Dostępny będzie w kolorach ceramicznym białym oraz ceramicznym czarnym.

Cena Huawei Mate 40 Pro w wersji 8 GB/128 GB to 1199 euro, zaś Huawei Mate 40 Pro+ kosztować będzie 1399 euro w wersji 12 GB/256 GB.

Huawei Mate 40 Pro i Mate 40 Pro+ oficjalnie zaprezentowane. To nowi królowie smartfonowej fotografii?

Huawei Mate 40 RS Porsche Design

Ostatnią nowością jest urządzenie, które powstało przy współpracy z Porsche. Huawei Mate 40 RS Porsche Design to praktycznie ten sam sprzęt, co Huawei Mate 40 Pro+, do którego dorzucono kilka niecodziennych funkcji.

Huawei Mate 40 Pro i Mate 40 Pro+ oficjalnie zaprezentowane. To nowi królowie smartfonowej fotografii?

Największa różnica dotyczy czujnika temperatury, kształtu wyspy aparatu głównego oraz maksymalnej dostępnej pamięci operacyjnej oraz na dane. Cena także będzie „sportowa” – 2295 euro za opcję 12 GB/512 GB.

Huawei Mate 40 Pro i Mate 40 Pro+ oficjalnie zaprezentowane. To nowi królowie smartfonowej fotografii?