Facebook

Facebook pozazdrościł aplikacji Clubhouse popularności, więc już tworzy podobny produkt

Jest takie powiedzenie: potrzeba matką wynalazku. Clubhouse wydaje się idealnym tego przykładem, ponieważ zbliża ludzi w czasach, gdy zalecane jest utrzymanie dystansu społecznego. Facebook zdaje się pozazdrościł aplikacji jej popularności, bo podobno już pracuje nad podobnym produktem.

Nie ma żadnych wątpliwości, że to właśnie Facebook jest obecnie najpopularniejszym serwisem społecznościowym na świecie. Jednocześnie nie ignoruje on nowych platform, które szybko zyskują na popularności – aby nie stracić użytkowników, wprowadza u siebie dostępne na nich rozwiązania, żeby nie powiedzieć, że zwyczajnie je kopiuje. I chociaż nieraz był za to krytykowany, to koniec końców zyskują na tym użytkownicy i obie strony są zadowolone.

Reklama

Facebook pozazdrościł aplikacji Clubhouse popularności, więc stworzy podobny produkt

Być może słyszeliście już o aplikacji Clubhouse, a jeśli nie, to – krótko mówiąc – jest to program, za pośrednictwem którego można porozmawiać z osobami o podobnych zainteresowaniach w pokojach tematycznych. Od innych platform społecznościowych różni się jednak tym, że użytkownicy rozmawiają ze sobą jak przez telefon, a nie za pośrednictwem słowa pisanego.

Z jakiegoś powodu aplikacja Clubhouse w ostatnim czasie zyskała niesamowity, zaskakujący rozgłos, mimo że dostanie się do niej jest aktualnie bardzo trudne, bo trzeba posiadać iPhone’a, a na dodatek uzyskać też zaproszenie do dołączenia do grona użytkowników. To ostatnie podobno jest dość trudne, ponieważ jest za dużo chętnych. Co ciekawe, zaproszenia można znaleźć na Allegro Lokalnie, aczkolwiek ceny niektórych są totalnie oderwane od rzeczywistości.

Jak donosi The New York Times, Facebook tworzy podobny produkt do aplikacji Clubhouse. Co ciekawe, niedawno Mark Zuckerberg nawet pojawił się na tej platformie głosowej, aby porozmawiać z innymi użytkownikami o rozszerzonej i wirtualnej rzeczywistości.

Facebook

Facebook podobno zalecił swoim pracownikom stworzenie podobnej platformy, aczkolwiek prace nad nią dopiero się rozpoczęły, więc nie należy się spodziewać, że projekt zostanie sfinalizowany w najbliższym czasie. Niewykluczone, że stanie się to już po przeminięciu boomu na aplikację Clubhouse, bo wielokrotnie zdarzało się, że jakiś pomysł „chwycił” tylko na chwilę, a potem hype na niego minął i większość osób o nim zapomniała. Z pewnością nie pomoże jej fakt, że została już zbanowana w Chinach, bo poruszano na niej niewygodne dla władzy tematy polityczne.