powerbank tamadenco żelowy elektrolit
Powerbank Tamadenco (Źródło: PRTimes)

Nadchodzi rewolucja w powerbankach? To może być jej zapowiedź

Zakup powerbanku opiera się najczęściej na sprawdzeniu kilku najważniejszych parametrów, takich jak pojemność ogniw czy maksymalna moc ładowania urządzeń. Pewien producent z Japonii pokazuje, że wkrótce jeszcze jeden parametr może zyskać na znaczeniu. Czeka nas rewolucja?

Nowe powerbanki Tamadenco

Tama Denshi Kogyo (skracane do Tamadenco) to japońska firma z siedzibą w Kawasaki, zajmująca się m.in. produkcją akcesoriów elektronicznych. Ostatnio w jej ofercie pojawiły się trzy nowe powerbanki, których wyjątkowość nie objawia się w pojemności czy mocy.

Ale po kolei. Na nową serię akcesoriów składa się model TLP158UC, TLP159UC oraz TLP160UC. Pierwszy otrzymał ogniwa o łącznej pojemności 10000 mAh, drugi zapewnia 15000 mAh, a trzeci – 20000 mAh. Pierwszy z ww. jest w stanie ładować urządzenia z mocą wynoszącą maksymalnie 45 W, natomiast dla pozostałej dwójki maksimum wynosi 67 W.

Nowe powerbanki Tamadenco (Źródło: PRTimes)

Cechą wspólną tych powerbanków jest dostępność w białym i czarnym kolorze, wbudowany krótki kabel zakończony USB-C oraz po jednym wejściu USB-C i USB-A. W przypadku ładowania więcej niż jednego urządzenia większe modele dzielą 30 W między gniazdami.

Powerbank z nietypowym środkiem

Technikalia w porządku, z zewnątrz typowa cegła. Dlaczego zatem nowe powerbanki Tamadenco zasługują na uwagę? Sekret tkwi w samych ogniwach. Zamiast elektrolitu w stanie ciekłym zastosowano żel o wyższej odporności na ogień. Firma zapewnia, że moduły wytrzymują 2000 cykli ładowania, zapewniają stałą wydajność w zimnym i ciepłym środowisku oraz są chronione przed przetężeniem i przepięciem.

Wydanie powerbanków z elektrolitem w stanie półstałym to nie przypadek. Japonia chce od 2030 roku przejść wyłącznie na ogniwa w stanie stałym (Solid State Batteries). W kwietniu 2026 roku, w związku z niebezpiecznymi sytuacjami na pokładach samolotów, Japonia zabroniła korzystania z akcesoriów ładujących w maszynach należących do linii ANA oraz JAL.

Dlaczego powerbanki z elektrolitem w stanie półstałym lub stałym stanowią rewolucję w tej kategorii? Rosnąca popularność sprawiła, że chętni na ich zakup mogą skusić się na tanie rozwiązania pozbawione zabezpieczeń zapobiegających zapłonowi lub używać akcesoriów niewłaściwie, np. przykrywając banki energii, co prowadzi do ich przegrzania. Elektrolit w stanie półstałym lub stałym jest o wiele mniej łatwopalny niż ten w stanie ciekłym, więc niewykluczone, że producenci będą z czasem odchodzić od mniej bezpiecznego rozwiązania.

Nowe powerbanki Tamadenco będą dostępne w wybranych sklepach oraz na oficjalnej stronie producenta. Model o pojemności 10000 mAh wyceniono na 7980 jenów (równowartość około 190 złotych), 15000 mAh na 10800 jenów (~250 złotych), a 20000 mAh kosztuje 12800 jenów (~300 złotych).

Na tę chwilę nie ma informacji o ich dostępności poza Japonią.