Awaria na Facebooku „uśmierciła” ludzi, zanim zmarli. Nawet samego Zuckerberga

To chyba nawet dziwniejsze, niż próby kopiowania Snapchata: Facebook nieprawidłowo oznaczał profile różnych ludzi jako konta należące do osób, które zmarły. Usterka była na tyle powszechna, że nawet sam założyciel portalu, Mark Zuckerberg najwyraźniej przestał istnieć.

Informacja na profilu Zuckerberga głosiła:

„Mamy nadzieję, że ci, którzy kochali Marka, znajdą pocieszenie w rzeczach, którymi dzielą się inni, by upamiętniać i celebrować jego życie”.

Transparent na szczycie swojego profilu otrzymało znacznie więcej osób. Sprawdziłem swój – okazało się, że nadal żyję. Trudno stwierdzić, czy to dobrze, czy nie.

Usterka nie została wykryta zbyt szybko, gdyż zwykle nie przeglądamy profili poszczególnych osób, a przede wszystkim przewijamy swój strumień wydarzeń. Facebook wyjaśnił, że przez krótki czas, komunikat przeznaczony do wyświetlenia na profilach, które zostały oznaczone jako „ściany pamięci”, został błędnie przekierowany do profili osób żyjących.

Przedstawiciel sieci społecznościowej tłumaczy: „To był fatalny błąd, który jest już naprawiony. Jest nam bardzo przykro, że tak się stało. Postaraliśmy się usunąć problem tak szybko, jak to tylko było możliwe.”

Dla niektórych posiadanie konta na Facebooku rzeczywiście stało się więc kwestią życia i śmierci.

https://youtu.be/KLh0PRfn0po

źródło: Endgadget

 

Exit mobile version