Idź do lasu, pomóż odpierać inwazję! Polska aplikacja BioLoc zrobi z ciebie naukowca

Mamy spory wybór aplikacji, dzięki którym można się świetnie bawić na świeżym powietrzu. Jednym z przykładów jest Pokemon GO, ale jeśli chcemy mieć do tego poczucie, że bierzemy udział w ważnym projekcie naukowym, to warto sięgnąć po polskie BioLoc.

Zostań biologiem, zgłaszaj inwazyjne gatunki

Nawet mając praktycznie zerowe doświadczenie jako biolog, możemy teraz asystować badaczom z Puszczy Białowieskiej. Specjalna aplikacja BioLoc pomaga zbierać dane o występujących w Polsce gatunkach zwierząt i sprzyja ochronie przyrody.

Reklama

Z roku na rok w naszym kraju rośnie świadomość przyrodnicza społeczeństwa. Coraz więcej Polaków interesuje się przyrodą, obserwuje i fotografuje napotkane zwierzęta, ale też tropy i ślady przez nie pozostawiane. Tacy obserwatorzy mogą dostarczać danych naukowych o rzadkich, ale też pospolitych gatunkach zwierząt. I aplikacja BioLoc pozwala tego typu obserwacje rejestrować w sposób, który umożliwi ich wykorzystanie do celów naukowych.

dr hab. Rafał Kowalczyk, dyrektor Instytutu Biologii Ssaków PAN

Oczywiście najbardziej przydatne będą dla badaczy dane pozyskane z terenu Puszczy Białowieskiej, ale nie tylko temu służy aplikacja.

Zachęcamy do używania BioLoca również w innych regionach Polski, bo wszelkie dane o obecności konkretnego gatunku w danej lokalizacji mogą być ważne dla badaczy czy osób zajmujących się ochroną przyrody.

BioLoc umożliwia raportowanie zauważonych gatunków inwazyjnych, czyli obcych dla polskich ekosystemów. Dzięki tym zgłoszeniom uczeni będą mieli dane np. na temat zasięgu występowania zwierząt, roślin czy grzybów groźnych dla gatunków autochtonicznych. Przypomina to trochę polowanie na Pokemony niepasujące do odwiedzanego przez nas biomu, ale jest znacznie bardziej pożyteczne ;)

Aplikacja może też służyć jako podręczne kompendium wiedzy o poszczególnych gatunkach, a galeria pozwala na przykład porównać znalezioną czaszkę z trójwymiarowym modelem z kolekcji Open Forest Data.

Dane o martwych zwierzętach też się przydadzą

Może zabrzmi to dziwnie, ale zwierzaki, na które napotykamy podczas spacerów nie muszą być żywe, żeby zgłosić je w aplikacji. Opcja zgłoszenia napotkania martwego zwierzęcia pomaga szacować śmiertelność poszczególnych gatunków i wytypować niebezpieczne dla nich miejsca. Paradoksalnie więc, odnajdując martwe zwierzaki, w dłuższej perspektywie można pomóc przeżyć innym.

BioLoc to element nauki obywatelskiej (ang. citizen science), nurtu zdobywającego na świecie coraz większą popularność. Profesjonalni naukowcy mają ograniczone możliwości, nie są w stanie dotrzeć wszędzie. Wsparcie zwykłych ludzi, entuzjastów i naukowców nieprofesjonalnych, pozwala więc zgromadzić znacznie więcej danych, których opracowaniem zajmą się już zawodowcy.

prof. Sławomir Bakier, dyrektor Instytutu Nauk Leśnych Politechniki Białostockiej

Na mapie projektu można już zaobserwować pierwsze oznaczenia, ale ostrzegam – towarzyszą im zdjęcia martwych zwierząt, więc warto wcześniej przefiltrować wyniki wyszukiwania, wyłączając odpowiednią opcję.

Czas w las

Jeśli jesteśmy miłośnikami pieszych wędrówek i lubimy podpatrywać naturę, aplikacja BioLoc może przynieść nam wyjątkowe poczucie brania udziału w naukowych badaniach i satysfakcję z uczestniczenia w pożytecznym projekcie.

Sam sprawdzę, jak sprawdzi się BioLoc podczas weekendowego wypadu w plener. Apkę można pobrać w wersji na Androida i na iOS.