Androidowe gry, w które warto zagrać z padem, czyli NVIDIA Shield jako konsola

Android to system królujący na urządzeniach mobilnych, takich jak tablety i smartfony, dlatego też nikogo nie dziwi fakt, iż większość gier i aplikacji, które znajdziemy w sklepie Google Play zostało zaprojektowanych z myślą o obsłudze za pomocą dotyku. Od jakiegoś czasu rośnie jednak popularność wszelkiej maści androidowych konsol (zarówno tych przenośnych, jak i stacjonarnych), telewizorów i tzw. przystawek telewizyjnych. Wraz z nimi zaś pojawiło się zapotrzebowanie na androidowe gry, które da się komfortowo obsłużyć za pomocą pada, siedząc wygodnie na kanapie przed dużym ekranem.

Jedną z największych zalet tabletu NVIDIA Shield jest to, iż łączy on w sobie oba wspomniane światy. Na pierwszy rzut oka nie różni się on od typowego reprezentanta swojego gatunku i oferuje ten sam sposób obsługi, co inne „dachówki”. Wystarczy jednak połączyć go z dedykowanym, bezprzewodowym padem, by zmienił się w androidową konsolę. I to nie byle jaką, bo oferującą możliwość grania zarówno na dużym, jak i małym ekranie, dzięki czemu rozgrywkę rozpoczętą w domu na tablecie podłączonym do telewizora możemy potem bez problemu kontynuować np. w podróży. Tydzień temu przyglądaliśmy się bliżej katalogowi gier oferowanemu przez usługę NVIDIA GRID. Dziś przedstawię wam natomiast krótki i, co tu kryć, dość subiektywny przegląd tytułów ze sklepu Google Play (zarówno tych ogólnodostępnych, jak i współpracujących wyłącznie z tabletem Shield), w które naprawdę przyjemnie gra się za pomocą pada (zarówno na małym, jak i na dużym ekranie).

Half Life 2

Kultowy FPS firmy Valve był jedną z wizytówek tabletu Shield, gdy urządzenie trafiło po raz pierwszy do sprzedaży. Przyznam szczerze, że pomysł wskrzeszenia legendy mającej na karku już ponad dekadę (co w branży gier komputerowych stanowi naprawdę ogromny szmat czasu) wydał mi się wtedy nieco ryzykowny. Każdemu chyba zdarzyło się kiedyś wrócić do tytułu sprzed lat, który nagle okazał się być dużo gorszy niż zapamiętaliśmy. Do tabletowej wersji Half Life 2 podchodziłem więc z duszą na ramieniu. Na szczęście okazało się, że klasyk Valve odpalony na tablecie podłączonym do dużego telewizora i obsługiwany za pomocą pada nadal bawi tak mocno, jak robił to dziesięć lat temu, gdy grałem na klawiaturze i myszce wpatrzony w monitor CRT. W tym miejscu warto też dodać, że w sklepie Google Play znajdziemy również jej bezpośrednią kontynuację – Half Life 2: Episode One, a już niedługo dołączy do nich również Episode Two.

[button link=”https://play.google.com/store/apps/details?id=com.nvidia.valvesoftware.halflife2&hl=pl” class=”zkazdej” id=”googleplay” newtab=”on”][/button]

Trine 2: Complete Story

Patrząc na kolorową, bajkową oprawę graficzną Trine 2 (która swoją drogą na tablecie prezentuje się równie dobrze, jak na konsolach) łatwo jest pomyśleć, że to po prostu kolejna prosta platformówka w klimatach fantasy, w której biegamy, skaczemy i tępimy gobliny za pomocą miecza lub magii. Po bliższym poznaniu okazuje się jednak, że mimo iż te wszystkie elementy rzeczywiście znajdują się w grze, to jednak główny nacisk położono tu na pracę umysłową. Unikatowe umiejętności trójki dostępnych w grze bohaterów przydają się bowiem nie tylko w trakcie walki, ale też podczas rozwiązywania licznych zagadek środowiskowych, którymi naszpikowane są poszczególne etapy gry. Warto też dodać, że Trine 2 to tytuł, który najlepiej poznaje się w duecie, więc jeśli macie pod ręką drugi kontroler i osobę chętną do współpracy, produkcja studia Frozenbyte jest naprawdę ciekawą propozycją na spędzenie wolnego czasu.

[button link=”https://play.google.com/store/apps/details?id=com.frozenbyte.Trine2&hl=pl” class=”zkazdej” id=”googleplay” newtab=”on”][/button]

The Bard’s Tale

Wbrew temu, co mógłby sugerować tytuł, The Bard’s Tale nie jest remakiem ani kontynuacją klasycznego cRPG z lat osiemdziesiątych (chociaż za obie gry odpowiedzialny jest ten sam projektant, a klasyczna trylogia dorzucana jest do tabletowej wersji jako gratis). Zamiast tego Brian Fargo zaserwował nam tym razem produkcję, która bezlitośnie wyśmiewa sztampowość gatunku, drwiąc nieraz niezbyt wybrednie z rozmaitych oklepanych mechanizmów rozgrywki i wyświechtanych motywów fabularnych, które z pewnością rozpozna każdy fan komputerowych gier RPG. Pod tą szyderczą otoczką kryje się jednak całkiem sympatyczna, chociaż niezbyt wyszukana gra oferująca lekką i przyjemną rozrywkę na wiele godzin. Szkoda tylko, że w androidowej wersji brak polskiego dubbingu znanego z pecetów, w którym mogliśmy usłyszeć Piotra Fronczewskiego i Borysa Szyca. Na pocieszenie otrzymaliśmy przynajmniej polskie napisy i menu.

[button link=”https://play.google.com/store/apps/details?id=com.inxile.BardTale&hl=pl” class=”zkazdej” id=”googleplay” newtab=”on”][/button]

MODERN COMBAT 5: Blackout

Serii Modern Combat 5 można zarzucić wiele, poczynając od tego iż została ona powołana do życia jako niezbyt ambitny klon Call of Duty, a kończąc na tym, że wszystko wskazuje na to, iż jej najnowsza odsłona już niedługo zamieni się w tytuł typu Freemium (na szczęście osoby, które wcześniej kupiły płatną wersję gry, zyskają status weterana, zwalniający z wszystkich ograniczeń za zdjęcie których nowi gracze będą musieli uiszczać opłaty). Wszystko to nie zmienia jednak faktu, że jeśli chodzi o samą rozgrywkę, Modern Combat 5 nadal pozostaje jednym z najlepszych FPSów dostępnych obecnie do nabycia w Google Play, zwłaszcza, jeśli interesują nas sieciowe potyczki z graczami z całego świata.

[button link=”https://play.google.com/store/apps/details?id=com.gameloft.android.ANMP.GloftM5HM&hl=pl” class=”zkazdej” id=”googleplay” newtab=”on”][/button]

Star Wars: Knights of the Old Republic

Mimo iż dla wielu osób kultowy już KOTOR kojarzy się nierozłącznie z klawiaturą i myszką, to jednak należy pamiętać o tym, że pierwsza wersja gry projektowana była z myślą o konsoli Xbox. Fakt ten widać wyraźnie również w jej androidowym wcieleniu. Mimo iż interfejs gry został tu nieco zmodyfikowany pod kątem obsługi za pomocą ekranów dotykowych, to jednak z padem w dłoni gra się naprawdę wygodnie. Przyczepić mogę się w zasadzie jedynie do tego, że rozpoczynający grę samouczek wyjaśnia tylko sposób obsługi za pomocą dotyku, dlatego też chcąc dowiedzieć się co robią poszczególne przyciski pada będziemy musieli zajrzeć do instrukcji dostępnej w menu gry lub skorzystać ze starej dobrej metody prób i błędów (tu warto dodać, że z aktywnej pauzy w trakcie walki można korzystać również wciskając lewy analog, o czym instrukcja nie wspomina, a co jest IMHO znacznie wygodniejsze niż wciskanie przycisku „back”). Jeśli więc macie ochotę na porządne, „staroszkolne” cRPG osadzone w uniwersum Gwiezdnych Wojen – KOTOR z pewnością was nie zawiedzie. 

[button link=”https://play.google.com/store/apps/details?id=com.aspyr.swkotor&hl=pl” class=”zkazdej” id=”googleplay” newtab=”on”][/button]

PORTAL

Portal to kolejny tytuł z tej listy, którego chyba nie trzeba przedstawiać nikomu, kto choć trochę interesuje się światem gier komputerowych. W skrócie: jest to nietuzinkowa gra logiczna, w której akcja ukazana jest z perspektywy pierwszej osoby. Uzbrojeni w narzędzie pozwalające nam tworzyć portale pomiędzy różnymi miejscami na mapie zmuszeni jesteśmy do rozwiązywania serii coraz trudniejszych zagadek, nieraz zmuszających nas do naprawdę niekonwencjonalnego sposobu myślenia. Wszystko to w połączeniu z dość minimalistyczną, aczkolwiek ciekawą warstwą fabularną sprawia, że Portal nadal cieszy się ogromnym uznaniem fanów na całym świecie.

[button link=”https://play.google.com/store/apps/details?id=com.nvidia.valvesoftware.portal&hl=pl” class=”zkazdej” id=”googleplay” newtab=”on”][/button]

Oddworld: Stranger’s Wrath

Oddworld Stranger’s Wrath to całkiem ciekawy miszmasz gatunkowy, w którym znajdziemy zarówno elementy zręcznościówki TPP, jak i typowego FPS-a (a także nieco mniej wyczuwalną nutkę kilku innych gatunków). Wcielamy się w rolę tytułowego Nieznajomego – łowcy nagród polującego na bandytów w zachodniej części kontynentu Mudos. Podczas gry przyjdzie nam więc zarówno biegać i skakać po rozmaitych platformach, skradać się, walczyć wręcz ze zbirami oraz strzelać do nich z nietypowej kuszy, będącej jedną z najbardziej charakterystycznych broni w historii gier. Jej amunicje stanowią bowiem rozmaite niewielkie gatunki zwierząt, posiadające unikalne zdolności, które możemy wykorzystać w walce z wrogiem. Żeby było ciekawiej, nasze „naboje” nie leżą sobie w wygodnie spakowanych paczkach, czekających na podniesienie przez głównego bohatera, tylko hasają swobodnie w miejscach właściwych dla swojego gatunku. By mieć czym strzelać będziemy musieli je więc najpierw samodzielnie upolować. Nietypowe podejście do kwestii uzbrojenia jest zresztą jednym z wielu elementów, które sprawiły, że świat zaprezentowany w grach z serii Oddworld zapisał się na stałe w historii gier komputerowych.

[button link=”https://play.google.com/store/apps/details?id=com.oddworld.Stranger&hl=pl” class=”zkazdej” id=”googleplay” newtab=”on”][/button]

RIPTIDE GP2

Jeśli zaliczacie się do osób, które w połowie lat dziewięćdziesiątych z wypiekami na twarzy zagrywały się w Wave Race 64, powyższy tytuł z pewnością przypadnie wam do gustu. Twórcy Riptide GP2 wyraźnie inspirowali się bowiem dawnym hitem Nintendo, dokładając wszelkich starań by przedstawić starą formułę w formie mogącej zainteresować nowe pokolenie graczy. Trzon gry stanowią więc dynamiczne wyścigi skuterów wodnych, których zachowanie na torze odbiega nieco od tego, do czego przyzwyczaiły nas bardziej konwencjonalne „ścigałki”. Co ważne, o naszym zwycięstwie decyduje nie tylko umiejętność kierowania pojazdem, ale też zdolność do wykonywania rozmaitych tricków, dostępnych gdy tylko machina oderwie się od tafli wody. To właśnie one napełniają nasze dopalacze, bez których ciężko będzie nam zawalczyć o miejsce na podium. Mechanika wykonywania powietrznych ewolucji opiera się na rozmaitych sekwencjach ruchów obu gałek pada i chociaż nie należy ona do przesadnie trudnych, to jednak potrafi sprawić naprawdę dużo radości. Twórcy gry zadbali też o graczy lubiących bawić się w rozwijanie postaci oraz ciągłe ulepszanie pojazdu. Warto też dodać, że Riptide GP2 jest jedną z niewielu androidowych gier pozwalających bawić się nawet czterem graczom przy jednej konsoli w trybie Split-Screen.

[button link=”https://play.google.com/store/apps/details?id=com.vectorunit.red&hl=pl” class=”zkazdej” id=”googleplay” newtab=”on”][/button]

ROCHARD

Przyznam szczerze, że chociaż podchodząc do tego tytułu dobrze wiedziałem czego mogę się spodziewać (ot, kolejna nowoczesna platformówka z elementami gry logicznej), to jednak mimo wszystko okazał się on dla mnie naprawdę pozytywnym zaskoczeniem. Fabuła gry pozwala nam wcielić się w rolę Johna Rocharda, pracownika kosmicznej firmy wydobywczej, który wraz ze swoją ekipą dokonał wielkiego odkrycia… wpędzającego ich w równie wielkie kłopoty. Mimo iż naszemu podopiecznemu daleko do miana bohatera, a jego jedyną bronią jest jego przydziałowe narzędzie pracy, to chcąc nie chcąc rusza on przed siebie walczyć z przeciwnościami losu (przybierającymi najczęściej postać kosmicznych piratów). Dość szybko okazuje się, że wspomniane narzędzie górnicze, jeśli tylko wykorzystać je z głową, potrafi rozwiązać niemal każdy problem. Nie tylko pozwala nam ono podnosić przedmioty na odległość i rzucać nimi (wyraźny ukłon w stronę kultowego Gravity Gun), ale też zmniejszać grawitację wokół naszej postaci, co pozwala nam np. na dłuższe i wyższe skoki czy podnoszenie cięższych przedmiotów. Tym, co najbardziej przypadło mi do gustu w Rochard, jest dobre wyważenie pomiędzy elementami zręcznościowymi a zagadkami środowiskowymi. Dość często zdarza się, że gra pozwala nam zadecydować, czy chcemy trochę pogłówkować nad rozwiązaniem problemu, czy też zaufamy własnemu refleksowi i szybkim palcom.

[button link=”https://play.google.com/store/apps/details?id=com.recoilgames.rochard&hl=pl” class=”zkazdej” id=”googleplay” newtab=”on”][/button]

SERIA GTA

Na koniec coś oczywistego. Seria GTA posiada naprawdę silną reprezentację w Google Play, dzięki czemu każdy, kto nagle poczuje ochotę by znów odwiedzić jeden z zakątków świata stworzonego przez magików z Rockstar, bez problemu znajdzie tu coś dla siebie. Oprócz IMHO średnio udanej „trójki” znajdziemy tu również Vice City, pozwalające nam załatwiać brudne interesy w otoczeniu palm, plaż i ludzi wyjętych żywcem z lat osiemdziesiątych oraz kultowe San Andreas, przenoszące nas do świata wojen osiedlowych gangów. Mimo iż oprawa graficzna wspomnianych tytułów zestarzała się już dość mocno, to jednak ich poziom grywalności przetrwał próbę czasu (rzekłbym nawet, że wiele nowych gier mogłoby go pozazdrościć). Nieco mniej znanym reprezentantem serii jest natomiast GTA Chinatown Wars – tytuł zaprojektowany pierwotnie z myślą o konsolach Nintendo DS i PSP, który jednak całkiem nieźle radzi sobie na tabletach. Fabularnie rzuca on nas w sam środek intryg chińskich organizacji przestępczych działających na terenie Liberty City. Pod względem mechaniki rozgrywki bliżej mu jednak do dwóch pierwszych odsłon serii, co z pewnością poruszy pewną sentymentalną nutę w sercach wielu graczy.

GTA III  [button link="https://play.google.com/store/apps/details?id=com.rockstar.gta3" class="zkazdej" id="googleplay" newtab="on"][/button]
GTA VICE CITY  [button link="https://play.google.com/store/apps/details?id=com.rockstargames.gtavc" class="zkazdej" id="googleplay" newtab="on"][/button]
GTA SAN ANDREAS  [button link="https://play.google.com/store/apps/details?id=com.rockstargames.gtasa" class="zkazdej" id="googleplay" newtab="on"][/button]
GTA CHINATOWN WARS  [button link="https://play.google.com/store/apps/details?id=com.rockstargames.gtactw&hl=pl" class="zkazdej" id="googleplay" newtab="on"][/button]

RUNDA BONUSOWA: Powyższa lista stanowi oczywiście zaledwie wierzchołek góry lodowej. W Google Play znajdziemy bowiem naprawdę ogromną liczbę gier, w które świetnie gra się za pomocą pada, a fakt iż coraz więcej użytkowników korzysta z akcesoriów tego typu oznacza, że niedługo zobaczymy ich jeszcze więcej. Na koniec postanowiłem więc pokrótce opisać jeszcze garstkę tytułów, które nie załapały się do głównej listy, ale o których również warto wspomnieć.

Bardzo długo zastanawiałem się nad tym, czy w powyższym zestawieniu nie umieścić również FIFA 15 Ultimate Team. Niestety, mimo iż podczas rozgrywania meczu pad sprawdza się po prostu świetnie, to już wszystkie pozostałe elementy gry przystosowane są do obsługi za pomocą dotyku, co niestety psuje całą radość z gry za pomocą kontrolera (chociaż na upartego można obsługiwać menu touchpadem lub prawą gałką pada). Za pomocą pada całkiem przyjemnie grało mi się też w dwie ostatnie odsłony serii Dungeon Hunter, jednak w tym przypadku zabawę skutecznie psuł fakt iż w obu grach znajdziemy dość sporo mikropłatności. Na koniec zaś warto wspomnieć o interaktywnych opowieściach spod znaku Telltale Games, czyli The Walking Dead, The Wolf Among Us, Game of Thrones i Tales from the Borderlands. Tutaj sytuacja wygląda tak, że pad sprawdza się wyśmienicie… jeśli zamierzamy podłączyć grę do telewizora, usiąść w wygodnym fotelu i traktować ją jako interaktywny seans filmowy. Jeśli jednak zamierzamy grać we wspomniane tytuły na małym ekranie, pad okazuje się być zbędnym dodatkiem.

Tekst powstał przy współpracy ze sklepem X-KOM, w którym możecie kupić NVIDIA Shield Tablet. W ramach wspólnej akcji pojawi się jeszcze kilka artykułów związanych z usługami NVIDII i samego urządzenia.
Exit mobile version