Recenzja Cooler Master MasterLiquid ML240P Mirage | Tabletowo.pl

Piękno ciszy – AiO Cooler Master MasterLiquid ML240P Mirage (recenzja)

Dołącz do dyskusji 0

Zestaw chłodzenia procesora przy pomocy cieczy Cooler Master MasterLiquid ML240P Mirage to jedna z topowych konstrukcji typu all in one. Jego podstawowym zadaniem jest zapewnienie optymalnej temperatury pracy procesora przy możliwie najniższej emisji hałasu. Ten konkretny model oferuje jednak coś więcej…

Osoby, chcące wyposażyć swój komputer w chłodzenie cieczą, decydują się na taki krok z wielu względów. Pierwszy to zwiększenie możliwości kontrolowania temperatury pracy procesora, zwłaszcza w sytuacji, gdy ten zostanie poddany overclockingowi. Drugi – obniżenie hałasu generowanego przez komputer. Współczesne stanowiska pracy i rozrywki mają to do siebie, że jednostki centralne coraz częściej trafiają na biurka, czyli znacznie bliżej uszu użytkownika. Powoduje to, że generowany przez wentylatory dźwięk staje się bardziej dokuczliwy, przez co należy zadbać o jego ograniczenie.

Ostatnim, ale wcale nie najmniej ważnym powodem są kwestie wizualne. Wszystko dlatego, że obecnie sprzedawane obudowy komputerów często wyposażone są w panele wykonane z hartowanego szkła czy siatki, uwidaczniające zamontowane wewnątrz podzespoły. Wypada więc zadbać, by wszystkie elementy zestawu prezentowały się nienagannie. Pomagają w tym wszędobylskie diody LED RGB oraz, między innymi, zestawy chłodzenia typu AiO, które każdemu komputerowi potrafią nadać bardzo profesjonalny, a przy tym estetyczny wygląd.

fot. Cooler Master

To właśnie z myślą o osobach modyfikujących komputery i koneserach industrialnego piękna firma Cooler Master zaprezentowała recenzowany model – MasterLiquid ML240P Mirage. Model, który ma czarować nietuzinkowym wyglądem, oferując jednocześnie bardzo dobre osiągi i wysoką kulturę pracy, czyli cechy charakterystyczne dla sprzętów sygnowanych logiem tego producenta. Podczas testu sprawdzimy, czy można pogodzić estetykę z pragmatyzmem.

Parametry techniczne, platforma testowa

Zanim jednak dojdziemy do testów i ich wyników, kilka suchych danych technicznych prosto od producenta:

Model Cooler Master MasterLiquid ML240P Mirage
Oznaczenie producenta MLY-D24M-A20PA-R1
Kompatybilne podstawki LGA2066, LGA2011-v3, LGA2011, LGA1151, LGA1150, LGA1155, LGA1156, LGA1366, LGA775, TR4, AM4, AM3+, AM3, AM2+, AM2, FM2+, FM2, FM1
Wymiary blokopompy 85 x 80 x 41.7 mm
Wymiary chłodnicy 277 x 120 x 27 mm, wykonana z aluminium
Wymiary wentylatorów 120 x 120 x 26 mm
Prędkość obrotowa wentylatorów 2000 +/- 10% RPM (max)
Przepływ powietrza 60,95 CFM (max)
Ciśnienie wentylatorów 2,33 mmH2O (max)
Żywotność wentylatorów 160 000 godzin
Głośność wentylatorów 27 dBA (z odległości 1 m)
Sposób podłączenia 4-pin (PWM), 3-pin (ARGB)
Pobór prądu wentylatorów 3,6 W
Żywotność pompy 160 000 godzin
Głośność pompy < 20 dBA (z odległości 1 m)
Sposób podłączenia 4-pin

Mamy więc do czynienia z chłodzeniem o uniwersalnym zastosowaniu. Z montażem na obecnie najpopularniejszych podstawkach LGA1151 i AM4 nie będzie więc żadnego problemu. Wspierane są również sporo starsze rozwiązania, w tym liczące sobie ponad 10 lat AM2 czy LGA775.

O ile z montażem pompy nie powinno być żadnego problemu nawet w nieco ciaśniejszych obudowach, o tyle montaż radiatora wraz z wentylatorami może być problematyczny. Należy pamiętać, że jest to konstrukcja o długości niemal 28 centymetrów i wysokości (licząc radiator razem z wentylatorem) ponad 5 cm. Przed podjęciem decyzji o jej zakupie warto więc sprawdzić możliwości posiadanej obudowy.

Chłodzenie może być umieszczone zarówno na froncie, jak i podwieszone u góry obudowy, co daje większe pole manewru. W moim przypadku, z racji zamontowanych na froncie trzech wentylatorów zasysających powietrze do obudowy, pozostał montaż górny. Zestaw zmieścił się dosłownie na styk z pamięciami RAM, dlatego warto spędzić chwilę z linijką w dłoni – z pewnością zaoszczędzi to negatywnych emocji podczas montażu.

fot. Cooler Master

Jako platforma testowa posłuży komputer, na którym pracuje na co dzień. Został złożony przy pomocy Kuby (dzięki serdeczne!) specjalnie do potrzeb publikacji takich jak ta, dlatego będzie to jego chrzest bojowy. Jego specyfikacja prezentuje się następująco:

Płyta główna MSI Z390 Gaming Plus
Procesor Intel Core i5 9400F
Karta graficzna MSI GeForce RTX 2060 Ventus
Pamięć RAM HyperX DDR4 CL15 2×8 GB RGB
Zasilacz Be Quiet System Power 500 W
Obudowa Be Quiet Dark Base 700

Z pewnością w tym momencie ktoś postawi pytanie o sens testowania chłodzenia typu AiO na procesorze, którego nie można podkręcić. Taki zestaw dobrałem celowo, by po równo rozłożyć ciężar testu na wydajność, kulturę pracy i efekt wizualny. Chciałem również sprawdzić, czy montaż chłodzenia cieczą w przypadku procesora bez możliwości OC wpłynie korzystnie na osiągane przez niego temperatury. Chłodzenia tego typu stają się coraz popularniejsze, a ich zakup rozważają również ci, którym zależy wyłącznie na wyglądzie komputera, bez względu na poprawę parametrów. Sprawdzę, czy w ten sposób mogą zyskać coś więcej.

Montaż i podłączenie instalacji RGB

Jeżeli ktoś nigdy wcześniej nie miał do czynienia z chłodzeniami typu all in one, w momencie otwarcia sporej wielkości pudła zawierającego MasterLiquid ML240PL Mirage może dostać oczopląsu. Wewnątrz znajdzie bowiem, poza samym chłodzeniem, kilkanaście woreczków strunowych zawierających przeróżne śrubki i kable.

Na pierwszy rzut oka montaż chłodzenia wydaje się więc być czynnością wyjątkowo zawiłą, jednak tutaj należy bezwzględnie zachować spokój i dokładnie zaznajomić się z dołączoną instrukcją montażu oraz filmami dostępnymi w internecie. Lektura instrukcji i obejrzenie filmów instruktażowych z pewnością rozjaśnią umysł na poszczególne etapy montażu i sprawią, że diabeł nie okaże się taki straszny, jak go malują.

fot. Cooler Master

W moim przypadku montaż, wraz z demontażem chłodzenia powietrzem, zajął około trzech godzin. Komuś bardziej wprawionemu z pewnością zajmie przynajmniej dwukrotnie mniej. Żeby wszystko przebiegało szybko i sprawnie radzę, po przejrzeniu instrukcji obsługi, z opakowania wyjąć tylko te rzeczy, które rzeczywiście okażą się potrzebne. Wtedy wszystko wyda się prostsze, a przede wszystkim logiczne. I taka właśnie jest sama procedura instalacji. Wystarczy uważnie trzymać się instrukcji obsługi i wykonywać krok po kroku wskazane czynności, a montaż będzie czynnością przyjemną i bezbłędną.

Co istotne, nie trzeba troszczyć się o samodzielny zakup pasty termoprzewodzącej. W opakowaniu znalazło się miejsce dla jednej z lepszych na rynku – Cooler Master MasterGel i to właśnie ją polecam zaaplikować.

Trudności nie powodują również węże, którymi ciecz przepływa z blokopompy do radiatora. Co prawda są dość sztywne, przede wszystkim z racji zastosowanej podwójnej warstwy ochronnej, ograniczającej ryzyko rozszczelnienia i uszkodzeń mechanicznych, jednak nie na tyle, by sprawiały problemy z ich poprowadzeniem wewnątrz obudowy.

Nieco więcej problemów wiąże się z montażem podświetlenia. Należy pamiętać, że mamy tu do czynienia z diodami zasilanymi napięciem 5 V poprzez trzypinową wtyczkę ARGB. Wtyczka ta nie jest kompatybilna wstecznie z technologią RGB 12 V, dlatego w przypadku chęci sterowania oświetleniem bezpośrednio z oprogramowania płyty głównej należy upewnić się, że płyta dysponuje odpowiednim gniazdem. Cooler Master deklaruje kompatybilność z technologiami wszystkich wiodących producentów (Gigabyte, Asus, MSI), jednak tylko i wyłącznie wtedy, gdy płyta główna posiada ARGB.

Użytkowana przeze mnie MSI Z390 Gaming Plus ma jedynie dwa złącza RGB 12 V, dlatego musiałem posłużyć się dodatkowym sterownikiem, również dołączonym do opakowania z chłodzeniem. W praktyce jego zastosowanie oznacza konieczność zapewnienia większej ilości miejsca na kable, jednego wolnego gniazda na USB na płycie głównej oraz instalacji oprogramowania Cooler Master MasterPlus. Na życzenie użytkownika kontroler może być umieszczony również poza obudową, wtedy można do niego podłączyć również przewody sterowania zasilaniem komputera i zastąpić nim przyciski na przednim panelu obudowy.

Podczas montażu instalacji RGB może przydać się szklanka ulubionego napoju, trochę cierpliwości i chłodna głowa – to tylko tak strasznie wygląda i zajmuje trochę czasu, w rzeczywistości jest jednak całkiem logiczne.

Ja sam proces montażu wraz z dostarczonymi materiałami oceniam pozytywnie. Wystarczy przeczytać instrukcję i zarezerwować odpowiednią ilość wolnego czasu, wtedy wszystko pójdzie jak z płatka.

Testy wydajności

W momencie, gdy MasterLiquid ML240P Mirage już cieszy oko w obudowie, pora na przetestowanie jego wydajności. Mój procesor w spoczynku trzymał temperaturę około 28 stopni Celsjusza, co było wynikiem o 3-4 stopnie lepszym niż w przypadku chłodzenia powietrzem (realizowanego przy pomocy SilentiumPC Spartan). Wyniki te osiągane były przy domyślnej prędkości obrotowej wentylatorów zamontowanych wewnątrz obudowy. W momencie, gdy tą obniżyłem do najniższej oferowanej przez kontroler Be Quiet, temperatura spoczynkowa wzrosła do poziomu 31-32 stopnie Celsjusza, co w dalszym ciągu jest bardzo dobrym wynikiem, w dodatku osiągalnym w niemal całkowitej ciszy.

Na kulturę pracy w spoczynku również nie mogę narzekać. Owszem, odgłos generowany przez chłodzenie cieczą jest nieco inny niż przez typowy wentylator, przez co w ciągu kilku pierwszych dni testu zwracałem na niego uwagę. Z biegiem czasu stał się dla mnie całkowicie obojętny, niemalże niesłyszalny. Nie można się jednak oszukiwać, w pracy na niskich obrotach zalet kultury pracy AiO raczej nie dostrzeżemy.

Zupełnie inaczej sytuacja prezentuje się w momencie przeprowadzania testów syntetycznych, do których wykorzystałem znany i powszechnie stosowany program OCCT. Dzięki niemu udało się sprawdzić, jak kształtuje się temperatura pracy procesora podczas 20 minut pracy z maksymalnym obciążeniem. Cóż, wyniki przeszły moje najśmielsze oczekiwania.

Temperatura, podczas całego testu, nie przekroczyła 60 stopni, utrzymując się najczęściej na poziomie 52-54 stopnie Celsjusza. To o około 10 stopni mniej niż w przypadku chłodzenia powietrzem. Dzięki temu eksperymentowi nie dam sobie nigdy więcej mówić, że chłodzenie cieczą niepodkręconych procesorów nie ma sensu. Moim zdaniem wynik mówi sam za siebie i nie wymaga dalszego komentarza.

O ile okolice 70 stopni w pełnym obciążeniu to w dalszym ciągu w pełni akceptowalny wynik, o tyle kultura pracy już niekoniecznie. Im dłużej trwał test, tym chłodzenie z wykorzystaniem substancji płynnej osiągało większą przewagę w kulturze pracy. Jeśli wśród czytelników są osoby, które często wykorzystują pełną moc obliczeniową swoich procesorów, serdecznie zachęcam do rozważenia zmiany chłodzenia na AiO. Kultura pracy takiej jednostki zmienia się nie do poznania.

Nie będzie niespodzianką, że bardzo podobnie wyniki wyglądają podczas grania w gry komputerowe. Do testów wykorzystałem najnowsze Call of Duty: Modern Warfare oraz Wiedźmin 3: Dziki Gon. W obu przypadkach średnia temperatura podczas rozgrywki wahała się między 48 a 50 stopniami Celsjusza. Chłodno, cicho iii…

Pięknie!!!

Jak wspominałem na wstępie, rolą Cooler Master MasterLiquid ML250P Mirage jest nie tylko chłodzić, ale też wyglądać. Muszę przyznać, że z tego zadania chłodzenie wywiązuje się jeszcze lepiej. Wszystko za sprawą zastosowania przezroczystej pokrywy blokopompy, umożliwiającej podgląd pracy najważniejszego elementu zestawu. Wokół pokrywy zamontowano zdobienie w postaci okręgu z adresowalnych diod LED RGB, które potrafią generować bardzo widowiskowe efekty wizualne.

Adresowalne LED RGB znalazły się również wewnątrz wentylatorów, co dopełnia widowisko świetlne powstające wewnątrz obudowy podczas użytkowania AiO. Warto zwrócić uwagę również na węże pokryte delikatnie mieniącym się materiałem, odbijającym światło generowane przez AiO. Na żywo efekt prezentuje się po prostu zjawiskowo i stanowi idealne dopełnienie dla pozostałych, podświetlonych podzespołów komputera.

Jeżeli, tak jak w moim przypadku, niemożliwe jest zarządzanie podświetleniem AiO z poziomu oprogramowania płyty głównej, należy pobrać i zainstalować program Cooler Master MasterPlus, który po instalacji skomunikuje się z podłączonym do USB sterownikiem.

Dedykowany kontroler fot. Cooler Master

Pozwoli to na zaprogramowanie jednego z typowych efektów zmiany kolorów, takich jak cykl kolorów, oddech, kolor jednostajny, reakcja na naciśnięcie klawisza klawiatury, mruganie w rytm muzyki czy całkowite wyłączenie podświetlenia.

W przypadku kompatybilnej płyty głównej możemy również wybrać opcję sterowania podświetleniem za jej pomocą. Najważniejszy jest jednak tryb Spectrum w którym działa cała magia ARGB. Po jego wybraniu możemy dodatkowo wskazać jeden z trzech zestawów kolorów, w ramach którego ma działać i cóż… nie wydaje mi się, by ktokolwiek z użytkowników skorzystał z jakiegokolwiek innego trybu niż Spectrum. Bez charakterystycznego mienienia się i płynnej zmiany kolorów nie wykorzystamy uroku przezroczystej blokopompki.

Wentylatorom Cooler Mastera również trudno odmienić uroku. Zamontowane ponad płytą główną tworzą dopasowaną, harmonijną całość z resztą podświetlenia komputera.

Cooler Master MasterPlus – oprogramowanie do obsługi sterownika podświetlenia

Całkowicie zbędne podsumowanie

Jako że recenzja zostanie zakończona werdyktem, spróbuję go sensownie umotywować. Cooler Master MasterLiquid ML240P to świetne chłodzenie typu AiO, które sprawdzi się w zdecydowanej większości zastosowań. Jego wydajność i kultura pracy nie budzi zastrzeżeń, a oryginalny wygląd tylko zachęca, by przy jego pomocy ozdobić wnętrze obudowy.

Jego cena, w momencie powstawania niniejszej publikacji, waha się w przedziale 600-700 złotych. To zdecydowanie spora kwota dlatego zdaję sobie sprawę, że na jego zakup zdecydują się przede wszystkim ci, którzy budują zestawy komputerowe pod kątem niebanalnego wyglądu, zwłaszcza modderzy czy prowadzący transmisje internetowe. Pozostali, jeżeli tylko zdecydują się na zainwestowanie takiej sumy pieniędzy, również z pewnością będą zadowoleni. Z czystym sumieniem polecam!

PS. Jeżeli cena jest jedynym czynnikiem powstrzymującym przed zakupem tego AiO można wziąć pod uwagę również inne modele z oferty Cooler Mastera. Seria ML240 to również sprzęty ponad dwukrotnie tańsze, które oferują zbliżoną wydajność. Niestety, tak piękny i oryginalny wygląd dostaniemy tylko w Mirage.

9.5 Ocena (1-10)
Urzeka wyglądem i wydajnością

Cooler Master MasterLiquid ML240P daje swojemu nabywcy wszystko, czego ten może oczekiwać od chłodzenia cieczą. Bardzo dobra wydajność, wysoka kultura pracy i niebanalne wzornictwo. Moim zdaniem zestaw kompletny.

Plusy
  • Bardzo wysoka wydajność
  • Kultura pracy na najwyższym poziomie
  • Efektowne podświetlenie ARGB
  • Niebanalny wygląd
  • Wzorowa jakość wykonania
  • Dołączona pasta termoprzewodząca
  • Dołączony kontroler ARGB
Minusy
  • Montaż oświetlenia nieco zbyt pogmatwany
Dodaj swoją recenzję
oiot.pl, czyli wszystko co chciałbyś wiedzieć o Internecie Rzeczy
– nowy serwis Tabletowo o Internecie Rzeczy. Sprawdź!

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na maila.

Komentarze

Przeczytaj następny wpis niżej
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona