Zoom kończy z bezproblemowym dostępem: nowością hasła i poczekalnia

Jeżeli ktokolwiek skorzystał na globalnej pandemii, to z całą pewnością są to twórcy aplikacji Zoom. To właśnie przez konieczność zdalnej pracy i nauczania oprogramowanie zyskało znaczną popularność w bardzo krótkim czasie. Niestety łatwy dostęp to również duże ryzyko bezpieczeństwa użytkowników, dlatego firma musiała naprędce wprowadzić zmiany. Te wchodzą w życie już od dziś.

Prostota kluczem do (olbrzymiego) sukcesu

Co sprawiło, że Zoom zdobył rekordową popularność w zaledwie kilkanaście dni? Przede wszystkim prostota użytkowania, dzięki czemu niemal każdy zainteresowany mógł za jego pośrednictwem zorganizować wideokonferencję. Równie prosto można było do niej dołączyć – dostęp domyślnie nie był zabezpieczony ani hasłem, ani poczekalnią, w której to organizator decyduje, kto zostanie dopuszczony do konferencji.

Jakie były tego skutki? Niestety, w niektórych przypadkach dość poważne. Zdarzało się, że do lekcji prowadzonych w formie wideokonferencji dołączała osoba prezentująca w transmisji coś, czego inni użytkownicy raczej nie chcieliby oglądać.

Problem stał się wyjątkowo poważny, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, gdzie prokuratorzy wydali oficjalne ostrzeżenie dla osób planujących udostępniać, na przykład, treści o charakterze pornograficznym, że każde tego typu zachowanie może pociągać za sobą konsekwencje karne, łącznie z pozbawieniem wolności.

zoom

Hasła i poczekalnia: od teraz domyślne

Dla większego bezpieczeństwa użytkowników, począwszy od 5 kwietnia, wideokonferencje będą domyślnie zabezpieczone hasłem, które organizujący konferencję powinien rozdystrybuować między zaproszone osoby. Obowiązywać będzie, również jako ustawienie domyślne, poczekalnia, w której to administrator konferencji będzie decydował, czy dany uczestnik zostanie dopuszczony do właściwego spotkania.

Zoom, ze względu na niezrównaną prostotę obsługi, okazał się nieocenionym w dobie pandemii narzędziem pozwalającym na realizację pracy i nauczania zdalnego w wielu instytucjach. Niestety, znalazła się również grupa ludzi chcących wykorzystać tą sytuację do głupich żartów czy realizacji swoich chorych fantazji. To właśnie przez nich twórcy Zoom musieli na okres 90 dni zawiesić jakikolwiek rozwój swojej usługi, skupiając się wyłącznie na kwestiach bezpieczeństwa.

Zdalna praca i edukacja to okres prawdziwego egzaminu dojrzałości społeczeństwa. Niestety, niektórzy oblali go już na starcie.

Źródło: The Verge